Z Archiwum X – Seria 10, Odcinek 3 – Mulder & Scully Meet the Were-Monster

tumblr_o1xf5l1ECH1sk0jh2o1_1280

Po Archiwum Cartera (odcinek 1) i Archiwum Jamesa Wonga (odcinek drugi) przyszła pora na Archiwum Darina Morgana czyli chyba najbardziej oczekiwany przez fanów odcinek i zapewne jedyny komediowy.

Może zacznę od tego, iż  razem z twórcą serialu “Breaking Bad” i Carterem to mój ulubiony scenarzysta. Przede wszystkim doceniam go za fakt, iż miał największy wpływ na to jak serial się zmienił i ewoluował, jego każdy odcinek odcisnął największe piętno na serialu jak chyba żaden. Choć pomysły Morgana nie są czysto komediowe, są podszyte dużą dawką smutku i melancholii. Nie chodzi w jego odcinkach o samo rozśmieszanie widzów ale o coś więcej (może poza odcinkiem o karaluchach, który jakoś nie jest tak często wymieniany jak reszta odcinków Morgana i nie zasłużenie, bo równie dobra rzecz). Jego odcinki są tak specyficzne że ciężko później przestawić się w kolejnych epizodach do tradycyjnej formuły czyli mitologia, standalone. Bardzo cenię go bo gdyby nie jego dzieła pewnie nigdy nie powstały by takie perełki jak np. czarno biały “Prometeusz”, “Triangle” i wiele, wiele innych. Jest to też najbardziej leniwy scenarzysta bo napisał tylko 4 odcinki (plus dwa w serialu “Millennium”), a w innych serialach też raczej nic nie pisze. Jego kariera w XF poza pomysłem na odcinek “Blood” zaczęła się od odcinka o morderstwach wśród freaków w cyrku i od pierwszego obejrzenia mnie zachwycił odcinek, podobnie bardzo cenię sobie “War of the Coprophages” z doktor Bambi.

Ale powiem szczerze że za pierwszym razem nie wiedziałem co sądzić o jego opus magnum nagrodzonym za scenariusz i ulubionym jak nie mylę się Cartera czyli “Clyde Bruckman’s Final Repose” ze świetną rolą też nagrodzoną Petera Boyle’a. Odcinek który podobał mi się od razu, ale jakoś nie zachwycałem się nim jak inni. Wolałem wtedy widocznie ufo, spiski, horrory, i musiałem widocznie dojrzeć do tego epizodu, w końcu obejrzałem go w 1997 kiedy miałem z 19 lat. Nie oceniałem źle, w końcu moimi ulubionymi serialami były już wtedy “Twin Peaks”  i “Przystanek Alaska”, które były czymś nowym w telewizji, ale tylko za dobry uważałem odcinek, a jest to przecież genialne dzieło. Dotarło to do mnie dopiero za drugim seansem z jakim wybitnym dziełem mam do czynienia.

Ale za to cały czas mam problem z “Jose Chungs From Outer Space”, który ma genialne momenty, ale jako całość mnie nie przekonuje wciąż. Jest dla mnie za bardzo przegięty miejscami (choć i tak o niebo lepszy od kontynuacji jaką nakręcili w 2 serii serialu Millennium gdzie jeszcze bardziej po bandzie pojechał Morgan; za to odcinek drugi w Millennium o diabłach to już to za co kocham jego odcinki).

Jest wiele odcinków gdzie mocno po bandzie twórcy serialu jadą i gdzie naśmiewają się z bohaterów/serialu i ogólnie “Jose Chung’s…” to porządna robota, ale wolę z takich już skrajnych parodii np. odcinek Duchovnego o wyprawie Muldera i Scully na plan filmu o nich. Jak docenianym scenarzystą był przez ekipę pokazuje jak istotną rolę w serialu odgrywał, jak mu Carter ufał, pełnił rolę story editora w 3 serii, np. całkowicie przerobił odcinek “Quagmire” o potworze Big Blue.

Więc nie dziwne iż ze wszystkich scenarzystów co powrócili najwięcej fani (a przynajmniej większość) sobie obiecywali po odcinku Darina (chyba że ktoś nie cierpi wogóle eksperymentów i komedii). Większość opinii fanów/dziennikarzy/krytyków zachwalała najbardziej na pierwszych pokazach 10×03, ale bardziej byłem ciekaw czy to będzie odcinek w stylu jego debiutu “Humbug” lub o karaluchach, a może bliżej historii z “Jose Chung’s…”, czyli totalny odjazd i pomimo kilku przegięć  to odcinkowi wydaje mi się, że jest bliżej do “Humbug” i “War for Coprophages” niż do “Jose Chung’s…”, który lubię, ale wole pozostałe jego dzieła.

Choć natknąłem się na negatywne recki też i jak się spodziewałem to były opinie widzów co nie trawią komedii/eksperymentów w serialu albo widzów, którzy narzekają, że jak na tak małą ilość odcinków to nie powinni na taką kupę przeznaczać 40 minut. Jakby nie wiedzieli że taką formułę miał serial przez 9 lat. Jedynie bardziej zmartwiły mnie znajomych fanów opinie, którzy w większości zachwalali, ale trafiały się też głosy zawodu i to wśród tych co uwielbiają najbardziej oryginale sezony jak np. 3, 5, 6 seria.

Podoba mi się trzeci odcinek najbardziej z dotychczasowych – głosy na plus jakie dominują nie były za same zasługi Morgana dla serialu. Najważniejsza rzecz którą można traktować jako wadę lub zaletę, że mamy już od pierwszej sceny gdzie pojawiają się aktorzy co grali w odcinkach Morgana w 3 serii bardzo dużą ilość aluzji/nawiązań/żartów, które wyłapią jedynie fani hardcorowi, co doskonale pamiętają poszczególne odcinki, a nie nowi widzowie. Nie wiem czy kogoś więcej jak fanów rozbawi żart z red speedo Muldera w jakich pojawił się w odcinku Duane Barry w 2 serii, ale melodyjka w telefonie Foxa pewnie każdego wprawi w dobry nastrój (dziwne iż w seriach 1-9 nie wykorzystali tego), jest też aluzja do “Clyde Bruckmana” i “Tithonusa” czyli teorii fanów o nieśmiertelności Scully i mógłbym jeszcze długo wymieniać.

giphy

A ważna uwaga jedna, że zdecydowanie za mało wspólnych scen z M i S było, które świetne były, ale można wytłumaczyć to faktem, że poświęcony odcinek jest Foxowi bardziej jak jego partnerce. Fajnie też że Anderson nie gra z tą swoją manierą czyli chrypką jak w drugim odcinku i więcej się uśmiecha. A coś wydaje mi się że do końca będziemy mieli już poważną lub smutną Scully. No i Duchovny lepiej się prezentuje i wygląda jak w 10×02. Zresztą ten odcinek potwierdza co wiadomo od dawna, że jak średnim aktorem dramatycznym jest David, ale za to świetnie czuje się w lżejszych klimatach, o wiele lepiej wypada w komediowych odcinkach.

1

2.gif

A scena nawiązująca do Queequeg’a przeurocza, ale to że ukradła Dana szczeniaka to mnie rozwaliło. Fajnie jakbyśmy Daggoo  zobaczyli jeszcze i oby dłużej pożył jak poprzedni jej pupil. Daggoo to kolejne nawiązanie w serialu do powieści “Moby Dick” po  Queequeg’u, Ahabie (tak nazywała ojca agentka) i Starbucks (tak nazywał ojciec Danę Scully).

the-x-files-gillian-anderson-the-were-monster-600x400

A co do sceny erotycznej to fajna niby, ale trochę przegięta jak na ten serial (tak jak i dialog o zmianie płci). Chociaż podoba mi się z jaką manierą Anderson gra w scenie seksu, jak przesadnie sztucznie, jak w jakimś kiepskim erotyku lub pornosie. Domyślam się że tak miało być, bo Anderson całkowicie w tej scenie wyszła z roli Scully. Chodziło tutaj pewnie o wyśmianie aktorki wizerunku jaki przylgnął do niej po roli w serialu “The Fall”, takiej zimnej laski trochę w stylu Sharon Stone, co z łatwością faceci wpadają w jej sidła. Chociaż spotkałem się z opinią taką wśród fanów, iż lepiej by uważali sobie czego życzą, bo dostali scenę seksu ale nie taką jakiej oczekiwali i jeszcze  przerysowaną (zresztą już była jedna scena erotyczna w “Milagro” z 6 serii o pisarzu co zakochał się w agentce, ale tam jest duszna atmosfera rodem z książek Kinga, zupełnie innego gatunku odcinek, bardziej horror to był). Fajnie się zabawił oczekiwaniami fanów Darin Morgan w tej scenie.

Ale pod płaszczykiem komedii, odwrócenia wszystkiego do góry nogami i od groma nawiązań/żartów dla fanów to jest typowy odcinek Morgana , bo opowiada o poważnych sprawach, a w tym przypadku o Foxie i jego depresji, która objawia się kryzysem wieku średniego oraz sensie życia. Zresztą sam Mulder mówi wprost, że historia potwora to jego historia.

Zacytuje znajomą fanke Kate teraz bo lepiej odda co ja myślę o Mulderze.
Historia, która niby tylko na pozór była tłem, czyli sens życia i co sie z nami dzieje, gdy go tracimy. Poprzez Foxa rozmowę na cmentarzu z Jaszczuromanem, który straciwszy swoją powłokę jaszczurki, popada w depresję i chce skończyć ze sobą. Odniesienie do Muldera, który chyba cały czas się zmaga z takimi myślami, niby czuje się ok, bierze leki na depresje, ma xfiles i Scully (niejako), ale coś tam w głębi go wciąż trapi, to tez to zastanawianie się, czy tak powinno wyglądać jego życia, w xfiles, czy może powinien coś zmienić. Już nawet traci wiarę, ze potwory istnieją, coś co go kiedyś nakręcało, teraz wkrada się zwątpienie. Mulder wydaje sie być strasznie smutny, patrzy na człowieka jaszczurkę i widzi w nim siebie, a z drugiej strony patrzy na niego z nadzieją, bo chce, by jego wiara w “potwory” wróciła. Od siebie dodam że niby na końcu odzyskał wiarę ale mam wrażenie, iż dalej będzie zmagał się ze swoja chorobą wciąż, choć może mylę się.

Dostajemy też hołd dla Kima Mannersa, mojego ulubionego reżysera serialu zmarłego w 2009 roku. Zastanawiające jest tylko czy kręcili przy prawdziwych grobach czy to dekoracja. Oddała ekipa też hołd Jackowi Hardy, który był asystentem reżysera w serialach Cartera “Millennium” i “Lone Gunmen” oraz w drugiej pełnometrażówce XF.

mulder01

Z tego co wiem to podobno ten odcinek to przerobiona wersja scenariusza Morgana co miał napisać do serialu Spotnitza “Kolchak: The Night Stalker”, który był remakiem klasycznego serialu, a  który zaś zainspirował Cartera do stworzenia “Archiwum X”. Zresztą Jaszczuroman/ Guy Mann ubiera się jak Kolchak a trzeba przyznać że aktor fajnie wypadł.

Ale mimo tego że najlepszy odcinek to przyczepię się do faktu, że trochę za długo trwała rozmowa na cmentarzu, chyba 15 minut. No i za mało było aktora/fana xf znanego z serialu “Sillicon Valey”.  A poza tym był jeden wątek, który powinien mieć osobny odcinek czyli z właścicielem hotelu. Nie wiem czemu skojarzenia miałem z “Psychozą”. No i nie można zapomnieć o scenie w której Fox podgląda partnerkę przez głowę foxa w  serialu stacji FOX.

tumblr_inline_o1y9h44w9x1smedza_540

Co do Snow’a to świetnie jak zawsze wyczuł klimat odcinka np. muzyka w scenie gonitwy za potworem czy scena seksu.

Ciekawe tylko jak na 10×03 zareagowali całkiem nowi widzowie po dwóch całkiem różnych poprzednich odcinkach jeżeli nie odpuścili serialu wciąż i nie wiedzą jakim XF serialem było – czy tak jak starzy fani co w większości po pierwszych komediowych odcinkach byli pozytywnie zaskoczeni, a może odrzucił ich odcinek. Bo nawet wśród fanów serialu pojawiają się głosy, iż skoro tylko 6 odcinków to nie powinni wogóle dawać epizodu tak dziwnego a skupić się na ciekawszych rzeczach. Narzekać można jakby kiepsko było ale jest dobrze na razie.  Oczywiście to odcinek, który pewnie jak sporo najbardziej oryginalnych podzieli widzów co już widać po opiniach od zachwytu po całkowitą krytykę, ale tak było w przypadku poprzednich tego typu odcinków. Mnie odpowiada że w każdym kolejnym odcinku prezentuje ekipa zupełnie inny archiwowy styl  z jakiego znany jest serial, czyli identyczny schemat jak w seriach 1-9. Jedynie różnica taka że w poprzednich sezonach było po 24-22 odcinki, a teraz mamy sześć, więc jest to bardziej skondensowane jak wcześniej.

“Mulder & Scully spotykają byłego potwora” zasługuje na 8+/10. Może wydawać się mało jak na dokonania Darina i zachwyty większości fanów/dziennikarzy/krytyków porównujących odcinek z najlepszymi komediowymi, ale u mnie to wysoka ocena. No i ja bardzo rzadko daje 9 i 10.  Clyde Bruckmanowi co prawda nie dorównuje, ale o zawodzie nie można mówić. W sumie nie wiem czy lepszy/gorszy jak inne dzieła Morgana gdyż większość jego odcinków to bardzo dobry poziom i podobnie jest w tym przypadku. Zresztą ja tak mam z odcinkami Morgana, że z każdym kolejnym seansem podobają mi się coraz bardziej.

Advertisements
Z Archiwum X – Seria 10, Odcinek 3 – Mulder & Scully Meet the Were-Monster

One thought on “Z Archiwum X – Seria 10, Odcinek 3 – Mulder & Scully Meet the Were-Monster

  1. magda says:

    Wprowadzenie wątku z transwestytą w tym kontekście było bardzo ryzykowne,ale chyba w sumie obronili się.
    Uwielbiam tą scenę w hotelu, gdy Mulder zaczyna snuć swoje teorie przed Scully, że oto widział potwora, Scully mówi, że takiego Muldera właśnie lubi, na co on w nadziei (tak jak dawniej), pyta: więc się ze mną zgadzasz? NIE- pada stanowcza odpowiedź- Gadasz jak potłuczony.
    I znów wszystko wróciło do normy. Oboje mają to, co tak lubią, czyli starcie. No i my przy okazji też dostajemy to, co lubimy.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s