The Revenant

plaka

 

Nie przepadam za Inarritu. “Birdmana” obejrzałem jedynie ze względu na Keatona, Nortona i Watts. I podobnie jest z jego najnowszym filmem, który obejrzałem tylko ze względu na aktorów i fakt że filmów z gatunku survival powstaje nie wiele, a lubię tego typu produkcje. Film “Zjawa” moim zdaniem idealnie nadawał by się na projekt dla Gibsona – reżysera, ale wiadomo że od jakiegoś czasu jest na cenzurowanym. Ale to film Innaritu więc nie jest tylko syfowato i brutalnie, jakby pewnie było u np. Gibsona, ale też artystycznie przez co czasami czułem się jakbym oglądał film Malicka.

Od razu zaznaczam że film bardzo mi się podobał i to jest zasługa ekipy na czele z reżyserem i Lubezkim, tylko się zastanawiam kogo to bardziej film – reżysera czy zdjęciowca? Fajnie że postanowili poeksperymentować i kręcić przy naturalnym świetle.

lasFabuła pomimo faktu że nie jest jakaś odkrywcza, w sumie to sztampa i schemat, ale na tyle dobrze zrobione, że seans w ogóle nie nudzi.

Di Caprio lubię od dawna, nigdy nie hejtowałem  nawet w czasie premiery “Romeo i Julia” oraz “Tytanika” po których wszędzie było go pełno, bo odkąd pamiętam dobrze grał, choćby w “Całkowitym zaćmieniu” czy “Co gryzie Gilberta Grape’a?” gdzie ukradł film Deppowi (był kiedyś taki okres w kinie gdy Depp dobrze grał) – w sumie najlepsza jego rola dla mnie u boku Deppa.

gilber grape

Leonardo nie schodzi poniżej pewnego poziomu, jest przyzwoity/dobry i dobrze że dali mu nagrodę (amerykanie muszą go cenić, bo oprócz Morricone to tylko jemu nie zagłuszyli przemówienia muzyką na Oscarach); chociaż memy się wcale nie skończyły z jego udziałem – jak się pojawiały to dalej się pojawiają.

tumblr_morjf3VbBl1rwypx8o2_r1_400

Dobrze zagrał ale bez zachwytów i tyle, a dialogów miał jeszcze mniej chyba jak jego kolega z planu Hardy w “Mad Maxie”, który też dobrze się spisał. Ale co do Toma jestem stronniczy bo wg mnie to jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia i prawie w każdej roli jest świetny dla mnie. W jego roli podoba mi się że tak do końca nie był to typowy zły charakter – spodziewałem się roli w stylu Bronsona czy zwariowanego bliźniaka z “Legends” albo że będzie szarżował przesadnie jak nie raz mu się zdarza. A on w sumie tak zagrał, że szkoda mi się jego postaci pod koniec  zrobiło (czasami całkiem z sensem i logicznie gadał, zwłaszcza w pierwszej połowie filmu).

tom-hardy-oscars-2016-nominations-revenant-mad-max

Choć wydaje mi się że film byłby jeszcze lepszy jakby zamienili się rolami – Di Caprio potrafi zagrać też negatywne role np. “Django”, “Wilk z Wall Street”. Ale idealnie w głównej roli odnalazł by się Gibson albo np. Day-Lewis i to dopiero byłby mocny film. Podobał mi się też Domhnall Gleeson i Will Poulter.

Ale pomimo faktu, iż nie mam do czego się przyczepić ten film nie wywołuje aż takich emocji we mnie jak np. “Mad Max”, że siedzi się na krawędzi fotela i trzyma kciuki za bohaterów, tylko bardziej podziwia się jak dzieło sztuki niż przeżywa – ogląda się z zachwytem dla ekipy i dlatego oceniam “Zjawę” na 8/10.

 

Advertisements
The Revenant

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s