Ostatnio obejrzałem…

fAuZNDJ

Flesh+Blood (1985) – niesłusznie zapomniany film Verhoevena, a dokładnie to pierwszy nakręcony w USA z jego ulubionym holenderskim aktorem czyli Hauerem. W sumie to każdy następny jego film jak Robocop, Pamięć absolutna, Nagi instynkt i nawet takie filmy jak Showgirls czy Żołnierze kosmosu, które klapę poniosły  (tak na marginesie to nie są złe filmy) są lepiej znany od opowieści o najemnikach w XVI wieku i dziewczynie, która zostaje porwana przez nich. Ale jak się okazuje nie jest tak niewinna jak mogłoby się wydawać – zresztą tutaj nie ma raczej może poza jedną postacią krystalicznie pozytywnego bohatera. A na pomoc dziewczynie rusza jej chłopak i fabuła niczym nie zaskakująca niby, ale to film Verhoevena, więc mamy tutaj wszystko to za co uwielbiają go jego fani czyli sceny erotyczne, krew, przemoc, mocne sceny jak  gwałt, martwe dzieci w beczkach. Ogólnie brud, syf, zaraza i sporo chamów. Brawa za odwagę dla Jennifer Jason Leigh w głównej roli i w ogóle cała się obsada się spisała z Hauerem, który powinien budzić niechęć widza, a faceta można bardziej polubić jak chłopaka co próbuje odbić swoją dziewczynę. Chociaż chłopak Leigh też czym bliżej końca nabiera charakteru. Świetna muza Basil’a Poledouris’a, dobre zdjęcia i ogólnie ma film świetny klimat, 8/10. A co do ekipy Hauera to swoim zachowaniem przypominali mi miejscami drużynę Kmicica, nie maja żadnych zahamowań na imprezach, tylko jeszcze bardziej przerysowani są.

m1000 (2)

The African Queen (1951) – czy John Huston nakręcił jakiś słabszy film kiedykolwiek, bo co nadrabiam jego filmy jako reżysera to przynajmniej bardzo dobre produkcje, które nie wiele się zestarzały. Jeszcze nie trafiłem na słabą produkcję, 8/10.

the-muppets-oscars__oPt

Muppets, sezon 1 – niestety czym dalej to jednak lekkie rozczarowanie, zwłaszcza ostatnie odcinki. Jak gdzieś do odcinka z Levittem była fajna rozrywka, zwłaszcza odcinek z wyprawą ekipy do baru po pracy lub epizod z Reese Witherspoon, ale druga połowa o wiele słabsza i chyba jednak nie z powodu zmiany showrunnerów, bo nie widać po serialu w finałowych odcinkach by się coś specjalnie w konwencji serialu zmieniło. Już lepiej się bawiłem na innych powrotach po latach i dlatego za całość dam 6/10, choć oczywiście nie miałbym nic przeciwko kolejnej serii, ale pewnie raczej nie ma się co spodziewać by Kermit i spółka (uwielbiam krewetkę, to mój number one) powrócili na 2 sezon.

Black Sails Key Season 3 2016

Black Sails (seria 3) – ma wciąż wady serial co mnie irytują od 1 serii jak Silver i już nie wiem czy chodzi o manierę z jaką gra ten aktor czy postać mnie irytuje, ale na szczęście pozostałe postacie są super. Niestety w 9 odcinku ubili dwie postacie co lubiłem. A nowe postacie co się pojawiają też fajne jak córka królowej, która zawiązuje sojusz z Flintem (w ogóle aktor w tej roli jest niesamowity, charyzma rozsadza ekran jak się pojawia) czy nowy gubernator, który nie daje sobie w kasze dmuchać. Niestety zawiódł mnie Tytus Pullo z Rzymu czyli Stevenson w roli Czarnobrodego, którego rolę można podsumować że pojawił się i jest, ale jakoś niczym specjalnym się nie wyróżnia (może poza finałem gdzie coś robi). Druga wada co też od początku serialu jest to fakt że cały czas za dużo gadają, miejscami to jakbym oglądał piracką wersję Gry o Tron, ale jak już jest jakaś scena bójki, bitwy to super -chociaż mnie najbardziej do gustu przypadła w 8 odcinku scena odbicia pirata. No i wciąż dobra muza i piękne krajobrazy Afryki, serial ładnie wygląda jak zawsze. Jak na razie najlepsza seria, 7/10.

Advertisements
Ostatnio obejrzałem…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s