Obejrzałem w czerwcu…

tumblr_o432sv18gX1qzdglao1_500

                                                                            9/10

Midnight Special – ciekawe kiedy nakręci słaby film Nichols, bo czwarty i dobry, podobnie jak każdy wcześniejszy. Tym razem postanowił nakręcić film w gatunku SF, takie kino lat 80 połączone ze Strefą mroku, trochę w stylu Spielberga a miejscami jak Carpentera film (zwłaszcza muza jak z jego filmów). Klimat, zdjęcia, muza, aktorsko, wszystko super. Podoba mi się że ten film jest taki tajemniczy – widz sam musi sobie układać co się dzieje stopniowo. Świetna robota.

Zootopia – super rozrywka dla całej rodziny opowiadająca o zaginięciach mieszkańców Zwierzogrodu. Sprawę prowadzi przesłodki królik a pomaga jej początkowo niezbyt chętnie lis – świetny duet,  fajna chemia. Poza tym sporo fajnych nawiązań do np. serialu Breaking Bad, Ojca chrzestnego i Mission Impossible nawet zauważyłem. Ale nawiązania nie są najważniejsze, są tylko dodatkiem, bo najważniejsi są bohaterowie oraz fabuła. Zootopia to niby produkcja dla całej rodziny, ale ma fabułę jak z kryminału. Kolejnym plusem jest spora dawka dobrego humoru (np. leniwce albo nudyści), świetne sceny akcji rodem z kina nowej przygody oprawione świetną muzyką. Nie mam się do czego zupełnie przyczepić, nawet drugoplanowe postacie są fajne. No i w ogóle to jedna z ładniejszych animacji jakie widziałem od Disneya.

19886203-mmmain

                                                                              8/10

Hail, Caesar! – bardzo fajna rozrywka, ale jak można było się spodziewać wiele od tego jak widz dobrze będzie się bawił zależy od tego na ile się  interesuje kinem lat 50/60. Sporo fajnych scen, ale dla mnie numerem jeden jest oczywiście próba nauczenia gwiazdy westernu przez Fiennesa poprawnego mówienia i jak duchowni z różnych wyznań spierają się o to jak należy przedstawić Chrystusa. W ogóle film stoi małymi scenkami, epizodami jak np. pies u komunistów nazywa się Engels. Podoba mi się też aktorsko, zwłaszcza Clooney, który u braci chyba już zawsze będzie grał głupków oraz Brolin czy Fiennes w epizodzie, ale i reszta ról to przynajmniej dobra robota. Coenowie zrobili tym filmem coś co nikomu wcześniej nie udało się czyli zacząłem lubić Tatuma jako aktora, jednak z niego nie jest takie drewno.

Bambi – klasyka Disneya z którego zaczerpnęli kilka wątków w późniejszym swoim klasyku czyli Królu Lwie. Nic się nie postarzał film.

Lady and the Tramp/Zakochany kundel – przeurocza bajka, która kojarzyła mi się dotąd z nawiązaniem jakie miało miejsce w komedii ZAZ Hot Shots.

Pocahontas – przepiękna animacja i świetne piosenki. No i prawdziwy rarytas Mel Gibson śpiewa, co prawda jeden kawałek, ale jednak. Choć i tak najlepsza jest Edyta Górniak w polskiej wersji językowej, która wymiata.

pocahon

Extraordinary Tales (2013) –   adaptacja opowiadań Edgara Allana Poe na którą składają się The Fall of the House of Usher, The Tell Tale Heart, The Facts In the Case Of M. Valdemar, The Pit and The Pendulum i The Masque of the Red Death plus animacja łącząca te historie w jedno, w której kruk/pisarz rozmawia ze śmiercią i to jest chyba najmniej ciekawa historia. Każda historia ma swój inny styl np. The Tell Tale Heart wygląda jak Sin City. Większość prezentuje wyrównany dobry poziom. Jedynie The Masque of the Red Death nie do końca mi podeszła i The Pit and The Pendulum trochę słabsze, ale w przypadku tej ostatniej to bardziej wina animacji CGI, bo nie przepadam za taką animacją, ale historia sama w sobie się broni. The Fall of the House of Usher, The Tell Tale Heart, The Facts In the Case Of M. Valdemar to najlepsze nowelki z ciekawymi pomysłami. Warto obejrzeć choćby dla muzyki czy ekipy jaka użyczyła swoich głosów, np. Roger Corman, del Toro, Julian Sands, a przede wszystkim Christopher Lee i Bela Lugosi (w tym przypadku słychać, iż zapożyczono nagrania stare, wydaje mi się że z audycji jakiejś i zrobiono pod nie animacje).

Extraordinary-Tales-2015-movie-poster

Hardcore Henry – idealny odmóżdżacz na którym się poczułem jak na najbardziej szalonych filmach Petera Jacksona jak np. Martwica mózgu. Fabuła prosta jak budowa cepa ale za to jak zajefajnie się ogląda tą próbę przeniesienia estetyki gier First Person Shooter do kina. Sądziłem że najdalej po 30 minutach będę się nieziemsko nudził po paru popisowych scenach akcji, ale jednak nie. A nawet więcej gdyż świetnie się bawiłem mimo tego, że z głównym bohaterem nie da się identyfikować, bo nie ma żadnej osobowości. Ale najlepiej bawił się Copley, który niczym Tatiana Maslany albo Sellers zalicza w jednym filmie kilka ról i w każdej świetnie się spisuje. Dawno nie widziałem tak fajnego krwawego, mocnego, porąbanego (to najłagodniejsze określenie), szalonego i pełnego sucharów odmóżdżacza. Ciekawe tylko czy to że mi się podobał film to wynik pierwszego wrażenia, bo nie było (chyba) jeszcze pełnometrażowego filmu zrealizowanego jako FPS a za powtórki już bym się nudził. No i jakby się oglądało nie film akcji, ale np. dramat w takiej formie i stylistyce.

                                                                              7/10

Fathers and Daughters – film obyczajowy z Russellem Crowe, Amandą Seyfried i Aaron’em Paul’em (tym razem nie gra kolejnej wersji Jessie’go z Breaking Bad). Gladiator gra pisarza, który po tragedii jaka spotkała jego rodzinę zostaje wdowcem i wychowuje samotnie córkę plus drugi wątek dotyczący dorosłej córki. Jeśli znacie inne filmy Gabriele Muccino, np. z Willem Smithem Siedem dusz i W pogoni za szczęściem to mniej więcej wiadomo czego się po tym filmie spodziewać, który można określić mianem szantażu emocjonalnego, ale podobało mi się.

Moje córki krowy – dobry film o rodzinie, która na siebie pokrzyczy, wyzywa się, ale wiadomo że jak w to rodzinie trzymają ze sobą. W przeciwieństwie do większości polskich filmów gdzie dramat za dramatem spada na głównych bohaterów i film ma tak ciężką atmosferę, że widz ma ochotę sobie żyły podciąć to film Kingi Dębskiej udanie łączy elementy poważne z humorem/lekkością – rzecz mało spotykana w naszym kinie. Wiadomo że Agata Kulesza, Marian Dziędziel czy Marcin Dorociński to klasa sama w sobie (ten ostatni gra epizod i zupełnie inną rolę z jakich znany jest bo safandułowatego wiecznie bezrobotnego męża na garnuszku żony), ale ja bym wyróżnił aktorkę o której najmniej się mówi czyli Gabriela Muskała w roli siostry Kuleszy – wcale nie gorsza od pozostałej obsady. No i ważna wiadomość dla fanów serialu Czterej pancerni i pies – w roli żony Dziędziela pojawia się Lidia.

Eddie the Eagle  – poprawiacz humoru z Egertonem, znanym z Kingsmana, w roli brytyjskiego skoczka narciarskiego Eddie Edwards’a, który wsławił się swoją pasją do sportu czym zyskał sympatię publiki mimo faktu, iż  skoczkiem beznadziejnym był, a w roli trenera Jackman.

The Dresser – w końcu dobra rola Hopkinsa i równie dobry Gandalf, a na drugim planie Emily Watson. Choć to bardziej teatr jak film, ale polecam choćby dla przypomnienia że Hopkins to genialny aktor, tylko od dawna grać mu się nie chce i gra tylko dla kasy, zresztą sam się z tym nie kryje. Za samą obsadę na wysoką ocenę zasługuje.

Peter Pan  – fajna bajka Disneya, choć wolę Hook Spielberga. I jak to w klasycznych animacjach Disneya są sceny dziwne jak na bajkę dla dzieci, które by w dzisiejszych animacjach pewnie by nie przeszły np. pierwsze pojawienie się tytułowego bohatera wygląda przerażająco czy scena gdy kapitan Hak z nudów i dla zabawy zabija pirata.

Peter.Pan.1953.PL.DUB.720p.BDRip.XviD.AC3-inTGrity.avi_snapshot_00.10.39_[2016.07.01_19.53.51]

The Black Cauldron – czarny koń wytwórni Disneya i nie dziwię się, bo zupełnie inny film jak większość animacji Disneya np. pozbawiony zupełnie piosenek. Są oczywiście infantylne elementy czy humor, ale bardziej jest to dark fantasy w klimatach np. Legendy Scotta. Próbowano tym filmem zrobić coś nowego, ale film z nie najlepszym przyjęciem się spotkał co w ogóle nie zaskakuje, widzowie jeszcze nie byli gotowi na taki bardziej dorosły film Disney w latach 80. A główny zły jest świetny, zwłaszcza że mówi głosem Johna Hurta. Zauważy chyba też każdy kto oglądał Gumisie w dzieciństwie, że sporo elementów jest zaczerpnięte z tego filmu jak np. Taran i księżniczka wyglądają i zachowują się jak Kevin i Kala czy przydupas złego Creeper zachowuje się jak Toadie.

Black-cauldron-disneyscreencaps.com-7459

Pinokio – kolejna nie poprawna politycznie animacja Disneya, np. żaden zły charakter nie ponosi kary (świetny lis) czy takie sceny jak Pinokio i jego kumpel piją sobie piwo i palą cygara (tak na marginesie mimika drewniaka bezcenna) i jeszcze cała ta schiza z chłopcami zmieniającymi się w osły – scena prawie jak z filmu Lyncha.

13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi – jak już zdarzy się że Bay nakręci dobry film to akurat klapę ponosi, choć powinien być to hit w USA. Nakręcił za mniejszą kasę swoją wersję Helikoptera w ogniu i trzeba przyznać, że poradził sobie – mniejszy budżet mu służy. W rolach głównych obsadził aktorów co z seriali głównie można kojarzyć ostatnio jak np. John Krasinski, James Badge Dalle, Toby Stephens. Może to nie poziom Bad Boys lub mojej ulubionej Twierdzy, ale fajna rozrywka. Jedyna wada to te flary przez które czasami dojrzeć ciężko co się dzieje, bardziej irytujące jak u Abramsa.

Secret in Their Eyes – remake Sekretu jej oczu, ale co zaskakujące bo większość hejtuje podobał mi się. Może to dlatego bo fajna obsada jak Chiwetel Ejiofor, Julia Roberts, Nicole Kidman (wiem że botoks i ostatnio ona to już nie to samo co kiedyś, ale wciąż mimo ograniczonej mimiki twarzy przez operacje potrafi grać).

Nattevagten – jedna z pierwszych ról Nicolaja Waldau w duńskim thrillerze gdzie gra dorabiającego sobie w pracy o jakiej każdy student marzy czyli nocny strażnik w kostnicy,    a w okolicy grasuje morderca kobiet. Jeśli fabuła wydaje się komuś znajoma to nie dziwne bo kilka lat później reżyser ten sam popełnił remake z m.in. McGregorem i Nolte. Lannister daje radę, podobnie jak reszta obsady, zwłaszcza jego kumpel grany przez aktora znanego z serialu Most nad Sundem. No i jeszcze młodziutka Sarah Lund z serialu Forbrydelsen, która wygląda tu przeuroczo, słodziak z niej o imieniu Kalinka i gra dziewczyne Jaime Lannister’a, który tym razem nie traci ani ręki ani oka. A w epizodzie pojawia się Kai Proctor z serialu Banshee, nawet w Danii zdarzało mu się grywać niezbyt sympatyczne role.

                                                                               6/10

The Brothers Grimsby – nic nie mam do Baron Cohen’a jako aktora, komika i scenarzysty, choć nigdy nie zrozumie sukcesu jaki odniósł Boratem – może dlatego że to nie moje poczucie humoru (choć przyznaję że niektóre jego dowcipy poziomem absurdu to prawie poziom komedii ZAZ sięgają tylko że bardziej świńskie muszą być). Obejrzałem najnowszą komedie z nim w roli angielskiego chuligana gdyż w roli jego brata występuje Mark Strong. Gra nie tylko brata Cohen’a co agenta MI6, więc nie tylko komedia ale i film akcji, a sceny akcji wyglądają profesjonalnie bo za reżyserię filmu odpowiada gość od Transporter 1 i 2.      A na drugim planie pojawia się Adkins czyli jeden z fajniejszych aktorów kina akcji klasy B i parę znanych innych twarzy jak np. aktorka z Peaky Blinders i Penélope Cruz oraz Ian McShane. Fanów Cohena nie muszę pewnie namawiać do tego filmu gdyż wiedzą czego się spodziewać. Pozostałym powiem jedno, że scena ze słoniami przypomniała mi scenę pewną z komedii Top Secret z Kilmerem, tylko że tutaj jest bardziej świńsko i hardcorowo. Dostało się w filmie np. też Harremu Potterowi, Donaldowi Trumpowi. Ciekawe czy Strong wiedział na co się pisze grając w tym filmie – brawa za odwagę:-)

As Above, So Below – Scarlett podążając śladami ojca trafia do katakumb w Paryżu gdzie ma nadzieję odkryć tajemnicę nieśmiertelności, ale odkrywa coś zupełnie przeciwnego. Typowy horror found footage, ale ogląda się bez bólu dzięki przesłodkiej głównej bohaterce, którą gra Perdita Rose Annunziata Weeks (pewnie nie wiecie o kogo chodzi, więc krócej to aktorka co pojawiła się w 3 serii Penny Dreadful).

as-above-so-below-movie-wallpaper-2

                                                                             5/10

Pride and Prejudice and Zombies – fajna obsada ale zmarnowany potencjał. A były Doktor Who czyli Matt Smith coraz bardziej przypomina mi Cezarego Pazurę.

Finest Hours – w lutym 1952 roku sztorm sprawił, że u wybrzeży Nowej Anglii doszło do katastrofy – dwa tankowce przełamały się na pół. Jednemu na ratunek ruszyła cała kawaleria a drugiemu wysłano na pomoc jedynie małą motorówkę zdolną pomieścić góra 20 osób. Film Craiga Gillespiego stanowi relację z wyprawy, która do dziś uważana jest za najbardziej heroiczną akcję w dziejach amerykańskiej straży przybrzeżnej, ale w filmie emocje letnie.

Dad’ s Army – zmarnowana szansa na dobrą angielską komedię w stylu np. Allo, Allo, ale największym grzechem jest, że mając w obsadzie Billa Nighy, Toby Jonesa i Michaela Gambona nie dać im, zwłaszcza ostatniemu wymienionemu nic zupełnie do grania. Plus dawno nie widziana Zeta – Jones.

Jane Got a Gun – szkoda Natalki, McGregora oraz Edgertona na taki nijaki western.

Misconduct – Pacino i Hopkins w jednym filmie po raz pierwszy i kiedyś te nazwiska gwarantowały by sukces i dobry poziom filmu oraz aktorstwa, ale niestety te czasy dawno minęły. Choć film jest świetnym przykładem na pokazanie że nawet jak dziadki dorabiają sobie do emerytury i w ogóle się nie starają, jadą na autopilocie to i tak talentem, charyzmą i klasą aktorską przerastają resztę obsady na czele z Duhamelem. Straszny przeciętniak i na dodatek reżyser zapatrzył się chyba na filmy Briana de Palmy, ale zupełnie nie wyszło. Film zarobił w czasie premiery w Anglii jedynie 141 dolarów czyli tak po przeliczeniu na nasze około 555 złotych. To nawet klapą finansową nie można nazwać:-D

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludkach  – naszło mnie ostatnio jak już pewnie zauważyliście na nadrabianie klasyki Disneya i  uświadomiłem sobie że stare filmy Disneya są bardzo niepoprawne polityczne jak na dzisiejsze czasy i wcale nie tak bardzo infantylne jakby mogło się wydawać – to co kiedyś przeszło dziś by w filmie dla dzieci nie znalazło się,  np. w końcówce tej produkcji gdy krasnale odkryli co się stało to zapierniczają za wiedźmą z kijami i gdyby nie przypadek/los/przeznaczenie zlinczowali by wiedźmę. A co do filmu to nie podoba mi się za bardzo ta klasyka – Śnieżka bardzo denerwuje, ale krasnale ok. W sumie najlepsza jest wiedźma, która tak okropnie wygląda że nie wiem czy bym puścił ten film dzieciom.

0216667

Demolition  – kolejna dobra rola Gylenhalla oraz Naomi Watts, ale tak poza tym to nuda.

                                                                            4/10

Cell – adaptacja powieści Kinga “Komórka” z Cusackiem i z najlepiej przeklinającym aktorem obok Clive’a Owen’a czyli Samuelem Jacksonem, który w całym filmie tylko raz zaklął co jest dla mnie większym szokiem jak to jak słaby to film, bo słabego się spodziewałem.

                                                                              3/10

Gods of Egypt – co się stało z Proyasem, kiedyś kręcił całkiem spoko filmy jak Kruk, Dark City, a teraz takie padaki tworzy. No i tylu fajnych aktorów się marnuje jak Butler, Sewell, Rush czy Nikolaj Waldau – tak na marginesie w serialu HBO nie ma ręki a w filmie Proyasa oka – ciekawe co straci w następnym filmie:-)

landscape-1456935784-nikolaj-coster-waldau-1

Advertisements
Obejrzałem w czerwcu…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s