Obejrzałem w październiku…

9/10

Wołyń (2016) – powrót do formy Smarzowskiego po słabym Pod Mocnym Aniołem. Więcej w recenzji.

Continue reading “Obejrzałem w październiku…”

Obejrzałem w październiku…

Wołyń

7750060-3

Cenię sobie filmy Wojciecha Smarzowskiego, ale to nie oznacza że każdy jego film jest udany. Dla mnie najlepszym filmem Smarzowskiego pozostaje Dom Zły, który jak oglądałem pierwszy raz poczułem się jakbym obejrzał nie polski film udający thriller, ale thriller z prawdziwego zdarzenia rozgrywający się w polskich realiach nakręcony na światowym poziomie. Równie mocna Róża jest. Dobre są też Wesele oraz Drogówkę też sobie cenię. Choć akurat już przy Drogówce odniosłem wrażenie. że reżyser powoli zaczyna kręcić ten sam film czyli przemoc, chamówa i dużo wódy. Dało się wyczuwać zmęczenie materiału, bo ile razy można oglądać jak nasi rodacy naskakują na siebie, mordują się, chleją wódę, ile razy można oglądać polskie najgorsze wady?

Continue reading “Wołyń”

Wołyń

The Pink Panther

pink_panther_1

Naszła mnie ochota na przypomnienie sobie cyklu komedii o jednym z najbardziej znanych idiotów policjantów i nie mam na myśli cyklu komedii ZAZ z Leslie Nielsenem jako Frankiem Drabinem Naga broń, ale przygody inspektora Clouseau z nieodżałowanym Peterem Sellersem.

Continue reading “The Pink Panther”

The Pink Panther

Outlander – seria 1 i 2

outlander-television-series-2014-hd-wallpaper

Cóż za dziwna mieszanka fantastyki, romansu, dramatu  z klimatami rodem z seriali Gra o Tron czy Spartakusa, ale zaskakująco udana. Serial nazywany kobiecą wersją Gry o Tron i coś w tym jest, bo niby to romans, ale dużo jest scen mocnych, które miejscami biją to co pokazano w Grze o Tron czy Spartakusie. Jest to adaptacja cyklu powieści, których przyznaję, że nie znam zrealizowana przez twórcę serialu Battlestar Galactica Rolanda D. Moore. Podobnie jak w najbardziej znanym serialu Moore’a za muzykę genialną odpowiada Bear McCreary, którego to soundtrack przypomina muzykę z Braveheart Gibsona. Muzyka tworzy jedyny w swoim rodzaju klimat razem z przepięknymi zdjęciami Szkocji, trochę przypominał mi się w czasie oglądania Outlander klimat serialu Robin Hood z muzyką Clannad.

Continue reading “Outlander – seria 1 i 2”

Outlander – seria 1 i 2

Black Mirror – Seria 3, Odcinek 1 – “Nosedive”

Black Mirror - Seria 3, Odcinek 1 - "Nosedive"
Black Mirror – Seria 3, Odcinek 1 – “Nosedive”

Witamy w świecie kompletnie zdominowanym przez media społecznościowe. W świecie, w którym średnia ocen wystawianych przez ludzi, z którymi stykasz się na co dzień, całkowicie determinuje Twoją pozycję na drabinie społecznej. Nieważne kim naprawdę jesteś i co naprawdę czujesz, albowiem chcąc utrzymać się odpowiednio wysoko w rankingu i czerpać powiązane ze szczytowymi ocenami profity – jak choćby kolejność dostępu do luksusowych dóbr i usług – zmuszony jesteś wiecznie trzymać fason, uśmiechać się i ani na sekundę nie zdejmować maski politycznej poprawności.

Continue reading “Black Mirror – Seria 3, Odcinek 1 – “Nosedive””

Black Mirror – Seria 3, Odcinek 1 – “Nosedive”

The Wailing

goksung_-_poster

Koreański reżyser Hong-jin Na znany z thrillera “Chaser” tym razem nakręcił 2,5 godzinny thriller wymieszany z horrorem. Ale nie jest to film w stylu azjatyckich horrorów takich jak np. “Ring” czy “Klątwa Ju On” tylko jeśli miałbym do czegoś porównywać klimatycznie to przypominający bardziej “Harry Angel” z Mickey Rourke i De Niro, choć też nie do końca.

Continue reading “The Wailing”

The Wailing

Swiss Army Man

swiss-army-man-1

Wydawałoby się że kino już niczym nie zaskakuje, że wszystko już było, a jednak czasami powstają jeszcze oryginalne filmy. Oczywiście pomysł Człowieka scyzoryka nie każdemu przypadnie do gustu, ale liczy się już sama oryginalność. Głównym bohaterem jest Hank, który próbuje popełnić samobójstwo, ale znajduje na brzegu zwłoki, które pierdzą. Więc korzystając z gazowych odrzutów ciała Harry’ego Pottera odpływa w kierunku lądu (to po prostu trzeba zobaczyć).

Continue reading “Swiss Army Man”

Swiss Army Man

Mel Gibson

mel_gibson

Gibson to mój numer jeden wśród ulubionych aktorów razem z Rutgerem Hauerem o którym pisałem jakiś czas temu (jeśli kogoś interesuje artykuł o Hauerze to zapraszam do lektury). Uwielbiam pierwszego odtwórcę roli Mad Maxa w każdym gatunku, ale chyba najbardziej jak grał nie do końca zrównoważonych gości i w filmach komediowych. Od drugiej połowy lat 80 czyli pierwszej Zabójczej broni Richarda Donnera (z którym tak dobrze układała się współpraca, iż oprócz teatrologii Lethal Weapon nakręcili jeszcze razem dwa fajne filmy jak Teoria spisku i Maverick, który można nazwać nieoficjalną kontynuacją Zabójczej broni) do Znaków Shyamalana czyli filmu z roku 2002 praktycznie żaden film Mela nie schodził poniżej dobrego/przyzwoitego poziomu i większość cieszyła się ogromną popularnością wśród widowni amerykańskiej. Dziś może mało kto o tym wiem, ale w latach 80 i 90 XX wieku to była gwiazda pierwszej wielkości, uwielbiana przez wszystkich.

Continue reading “Mel Gibson”

Mel Gibson

House of Cards – seria 4

k1zs64v1_o5tt5f.jpg

Właśnie nadrobiłem najnowsze odcinki House of Cards. Seria ta raczej pochwały zbiera w przeciwieństwie do trzeciej, choć w sumie nie wiem czemu tak krytykowano 3 sezon gdyż obie serie są dość do siebie podobne. Serial nie wiele się zmienił i ten sam poziom cały czas jest utrzymywany jaki od początku jest. W 1 i 2 serii wiadomo, że nawet jak były jakieś problemy po drodze to wiadomo że koniec końców zwycięży Frank i będzie tak jak on chce, ale w 3 serii tak do końca nie było i podobnie jest w 4 serii.

Continue reading “House of Cards – seria 4”

House of Cards – seria 4