The Pink Panther

pink_panther_1

Naszła mnie ochota na przypomnienie sobie cyklu komedii o jednym z najbardziej znanych idiotów policjantów i nie mam na myśli cyklu komedii ZAZ z Leslie Nielsenem jako Frankiem Drabinem Naga broń, ale przygody inspektora Clouseau z nieodżałowanym Peterem Sellersem.

The Pink Panther (1963) – część 1 cyklu Blake’a Edwardsa daje radę wciąż. Choć jeśli ktoś po raz pierwszy obejrzy Różową Panterę może się mocno zdziwić, bo Peter Sellers gra tutaj drugoplanową rolę. Pierwsze skrzypce gra David Niven w roli dżentelmena włamywacza oraz Claudia Cardinale jako księżniczka posiadająca diament. To jeden z tych przypadków gdy drugoplanowa postać ukradła film głównym bohaterom. Co ciekawe to nie jest tak zwariowana komedia jak inne komedie Blake’a Edwardsa np. Party (też z Sellersem) czy Great Escape, jakby próbowali wybadać grunt na ile mogą sobie pozwolić. Cała obsada się spisuje pierwszorzędnie plus świetna jak zawsze muzyka legendarnego Henry Manciniego i nie tylko ikoniczny główny motyw, bo jest wiele pięknych kawałków. Fajna komedia kryminalna w typowym stylu lat 60, trochę przypominająca komediową trylogię z Francji opowiadająca o Fantomasie, której część 1 powstała rok po pierwszej Różowej Panterze i oba cykle sporo łączy. Podobnie jak w przypadku Różowej Pantery to drugoplanową postać pokochała widownia. W roli głównej jako Fantomas (podobny pseudonim ma złodziej którego szuka Clouseau) pojawia się Jean Marais, a policjant grany przez de Funesa ukradł film Maraisowi, więc w kolejnych częściach to de Funes jest najważniejszy. Dzięki tej trylogii Louis de Funes stał się gwiazdą kina francuskiego, choć miał za sobą już dużo ról oraz oczywiście dzięki Żandarmowi z Saint Tropez z tego samego roku. Podobnie Sellers po roli w Pink Panther zaczął dostawać tez role pierwszoplanowe. Ocena: 7/10.

A Shot in the Dark (1964) – pierwsza kontynuacja Różowej Pantery, chyba najmniej znana część cyklu w Polsce. Tym razem to już Jacques Clouseau jest głównym bohaterem a nie jak w przypadku poprzedniego filmu gdzie Peter Sellers pojawiał się na drugim planie. Nie porusza film żadnych wątków z pierwszej części tylko skupia się na całkowicie nowej sprawie, tym razem morderstwie. Większość rzeczy znanych z cyklu pojawia się tu pierwszy raz jak np. nienawidzący Clouseau jego szef (znakomity Herbert Lom) czy służący azjata Kato, który w najmniej spodziewanym momencie atakuje inspektora w ramach treningu. Jak mnie pamięć nie myli jest to też jedyny film gdzie nie ma motywu Manciniego ikonicznego z którego znana jest ta franczyza. Choć i nawet bez głównego motywu muzyka Manciniego bardzo daje radę, ale to wiadome bo Mancini to mistrz. A co do filmu to pomimo świetnej gry Sellersa i dobrej reżyserii Edwardsa, który jest specjalistą od tego typu komedii to jakoś Strzał w ciemności oceniam niżej jak Różową Panterę. Przyzwoita robota ale nic więcej. Ocena: 6/10.

4407970027_96a7530d1b_z

 The Return of the Pink Panther (1975) – trzecia odsłona to film lepszy jak poprzednie epizody. W sumie jest to kontynuacja pierwszego filmu, bo tym razem historia dotyczy ponownie tytułowego diamentu i pojawia się też Charles Litton w którego tym razem wcielił się Plummer zastępując Davida Nivena – trzeba przyznać że dobrze wypadł. Sellers wydaje się być jeszcze lepszy w głównej roli (nawet mimo faktu, że podobno znienawidził tą rolę z czasem) jak w poprzednich częściach, niektóre dowcipy słowne i gagi sytuacyjne przeszły do klasyki kina już. A Herbert Lom w roli znerwicowanego szefa inspektora Dreyfusa jest w tych swoich tikach nerwowych i nienawiści do podwładnego równie genialny co Sellers. Bez Sellersa nie ma Różowej Pantery, ale to samo można powiedzieć o Dreyfusie bez którego też trudno sobie te filmy wyobrazić. No i jak zawsze świetna muzyka niezrównanego Manciniego, nie tylko główny motyw, tylko ogólnie soundtrack. Ocena: 7+/10.

The Pink Panther Strikes Back (1976) – inspektor Dreyfus którego obsesja na punkcie Clouseau doprowadziła do zakładu psychiatrycznego ucieka z psychiatryka i zaszywa się w zamku i konstruuje broń zdolną do zniszczenia (a raczej pasuje słowo do dosłownie zniknięcia) każdej materii. Chyba że któryś z krajów zabije Clousea to wtedy wycofa się były inspektor ze swoich żądań. Kompletnie zwariowany scenariusz, pierwszorzędna muzyka Manciniego oraz niezawodni Sellers (nie wiem jak to robi aktor że jego postać nie irytuje) i równie dobry Herbert Lom jako Dreyfus. Film wyraźnie inspirowany klasycznym filmami z agentem 007 tylko że za złego co ma master plan zniszczenia ludzkości robi zwariowany były inspektor a za agenta 007 mamy Clouseau. Nawet jak w filmach z Bondem mamy tutaj dziewczynę, która w tym przypadku zakochuje się w Clouseau. No i okazało się że jedna z zabawniejszych scen z Zabójczej broni 4 Donnera czyli sekwencja u dentysty jest ściągnięta z tego filmu. Jak dla mnie najlepsza część cyklu. Ocena: 8/10

article-2209402-153b8ef6000005dc-821_634x461

Revenge of the Pink Panther (1978) – gangster Philippe Douvier aby zdobyć szacunek amerykańskiej mafii postanawia zabić inspektora Clouseau, którego nie udało się zabić do tej pory nikomu,  a trochę tych zamachów było. W wyniku splotu okoliczności wszyscy uważają że nie żyje w wyniku czego zdrowieje nadinspektor Dreyfus a Clouseau razem ze swoim wiernym żółtym służącym Kato próbuje odkryć kto tym razem stoi za zamachami na jego życie. Świetny Sellers, ale odniosłem wrażenie że w tej części ten genialny aktor był z lekka zmęczony już rolą Clouseau. Jeśli rzeczywiście z czasem zaczął nienawidzić tą rolę to wydaje mi się, że akurat na etapie kręcenia właśnie tej części, ale poziom wciąż film trzyma.Choć nawet Lom jako Dreyfus nie szarżuje tak jak w poprzednich częściach. Co prawda Zemsta Różowej Pantery nie dorównuje najlepszej czwartej części, ale i tak wciąż dobra zwariowana zabawa z kilkoma świetnymi pomysłami jak parodia Ojca chrzestnego. Jest to też pożegnanie Sellersa z rolą nadinspektora gdyż zmarł w 1980 roku. Ocena: 7/10.

Trail of the Pink Panther (1982) – ponownie zostanie skradziony diament Różowa Pantera, Clouseau w czasie badania sprawy zaginął. Młoda dziennikarka postanawia przedstawić oblicze przeprowadzając wywiady z jego rodziną, znajomymi oraz osobami które spotkał na swojej drodze jak np. złodziejem granym w części 1 cyklu przez Davida Nivena. Film ten nakręcono 2 lata po śmierci Sellersa jest hołdem złożonym komikowi. Przez 30 minut mamy połączenie sekwencji nowych ze scenami wyciętymi z części poprzednich a później wywiady przeplatane są sekwencjami znanymi z filmów. Ciężko jednoznacznie określić film, bo mamy zebrane fragmenty z poprzednich epizodów, a jednocześnie film stanowi pożegnanie ekipy z Sellersem, więc mimo tego że bawi (szczególnie sceny które nie znalazły się w filmach) to jednak z filmu Na tropie Różowej Pantery przebija smutek i nostalgia. Ciężko takie filmy się ocenia, które są pożegnaniem, ale moim zdaniem na więcej jak 5/10 nie zasługuje. Chyba byłoby lepiej gdyby Blake Edwards nakręcił laurkę jako dokument poświęcony Sellersowi z którym współpracował też na planie świetnej komedii Przyjęcie, a nie tylko w cyklu o zwariowanym detektywem.

photo-la-malediction-de-la-panthere-rose-revenge-of-the-pink-panther-1978-4

Curse of the Pink Panther (1983) – film który powstawał w tym samym czasie co poprzednia część. Jest to kontynuacja Trail of the Pink Panther opowiadająca o próbie rozwiązania sprawy zaginięcia Clouseau do której zostaje zaangażowany policjant z Nowego Jorku wylosowany przez komputer, który wybrał z grona wszystkich policjantów na świecie osobę, która stosuje podobne metody pracy co zaginiony inspektor. Ted Wass stara się jak może w roli  amerykańskiego gliniarza Sleigha, ale nie daje rady. Sellers każdą scenę pokazującą głupotę Clouseau oraz wypadki w jakie się pakował to przychodziło mu to z ogromną łatwością, jak coś naturalnego, a amerykańskiemu odpowiednikowi Clousea to się nie udaje. Jedyny powód dla jakiego można obejrzeć Klątwę Różowej Pantery to rola Rogera Moore’a jako Clouseau po operacji plastycznej udającego Rogera Moore’a.  I to co nie udało się tak dobrym aktorom jak  Alan Arkin i Steve Martin, którzy grali Clouseau to udało się Świętemu gdyż 007 idealnie naśladuje rolę Sellersa. Podobno Edwards chciał go obsadzić w kolejnych częściach i widać po tym małym epizodzie że wpasował się świetnie w klimat filmu, ale czytałem, że rodzina Petera Sellersa nie zgodziła się na to. A film podobnie jak poprzednia część na średnim poziomie, 5/10. No może jeszcze warto obejrzeć oprócz gościnnego występu Moore’a dla scen z lalką.

Son of the Pink Panther (1993) – z okazji 30 rocznicy cyklu Edwards zamarzył sobie film o synu inspektora. Miłe zaskoczenie gdyż o wiele lepiej się bawiłem jak na dwóch poprzednich filmach – przede wszystkim gagi zaczęły z powrotem śmieszyć. Najważniejszy fakt że Roberto Benigni nie próbuje naśladować Petera Sellersa mimo grania syna Clouseau, tylko gra w swoim stylu, który może się podobać albo i nie, ale mnie nie przeszkadzał. W sumie podobał mi się w roli Clouseau juniora i wpasował się idealnie w świat cyklu Blake Edwardsa. A z pewnością Złota Malina dla niego to przesada. Fajna komedia sensacyjna. Choć przez pierwsze 20 minut odnosiłem wrażenie jakbym oglądał zapomniany klasyk kina akcji z lat 80/90. Efekt taki powodował też udział Roberta Davi jako jednego ze złoczyńców, którego może z nazwiska nie skojarzycie, ale to jest aktor o bardzo charakterystycznej twarzy i przeważnie obsadzany w rolach złych charakterów. W ogóle cały cykl miejscami przypomina filmy o Bondzie (np. akcja przenosi się często z kraju do kraju, w jednym z poprzednich filmów Dreyfus robi za złego w typie Blofelda znanego z filmów o 007), tylko że zamiast inteligentnego i niezniszczalnego Jamesa Bonda mamy bohatera nie grzeszącego inteligencją i pakującego się w kłopoty i różne wypadki, ale równie niezniszczalnego jak agent Jej Królewskiej Mości. Ocena: 7/10.

PETER SELLERS COMEDIAN 1925-1980 DIEULOIS

Advertisements
The Pink Panther

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s