The Fall -“The Gates of Light”

Episode 3

Zaznaczam że spoilery będą. Zgadzam się z opiniami tych którzy chwalili odcinek “The Gates of Light”, bo jak na razie najlepszy i dorównujący lepszym z poprzednich serii. Praktycznie nie mam się do czego przyczepić. Wiem że wielu czepia się czemu nie było policji przy pokoju Spectora jak rozmawia z pielęgniarką, ale jakoś nie zauważyłem tego i nie przeszkadzało mi to.

Rozwiązanie może być takie że to zwyczajne uproszczenie, nie pierwsze w tym serialu (np. ten cały słynny cliffhanger z finału 2 serii można traktować jako uproszczenie by popchnąć akcje mocno do przodu)  albo istnieje możliwość, że obstawa jest, tyle że przed wejściem na intensywną terapię, więc to może nie jest błąd wynikający z jakiegoś zaniedbania czy ignorancji. Przemawia za tym fakt, że showrunner serialu słyszałem, iż  dużo korzystał z pomocy ludzi pracujących w szpitalu oraz samej dokumentacji chcąc stworzyć sceny jak najbardziej realistycznie z regułami panującymi w szpitalach. Zapewne chciał Cubbit pokazać jaką lekarze i pielęgniarki mają pracę czyli nieważne czy leczą morderców i ofiary, dla każdego pacjenta muszą mieć taki sam poziom empatii.

Dla mnie ten odcinek stoi przede wszystkim aktorstwem, zwłaszcza Dornana, który zaczyna mocno wkurzać jako Spector. Widać w odcinku 3 że Spector nie tylko gra z postaciami  co z widzem, bo przez cały odcinek widz się zastanawia czy on udaje czy rzeczywiście nic nie pamięta. Sprawy nie ułatwia też scena rozciągania się, która nawiązuje do scen wiadomych z serii 1 i 2. Choć ja odkąd pojawiła się amnezja nie wierzę w te luki w pamięci, może początkowo miał i identyczne zdanie ma Scully co nawet powiedziała w rozmowie z psychiatrą. Jamie Dornan kolejny raz potwierdza że to aktor z potencjałem jest i szkoda go szufladkować tylko jako Greya. Widocznie musi mieć takiego reżysera, który nim odpowiednio pokieruje i wtedy dobrze zagra (bo powszechnie wiadomo że w swoim największym sukcesie po którym przybyło mu sporo fanek wypadł słabo).

s03e03-episode-3-mkv_snapshot_40-54_2016-10-26_14-51-16

Jest kilka kapitalnych scen, np. scena rozmowy o Sally Ann, którą faceci uważają za współwinną, a jedyną osobą, która uważa ją za ofiarę Spectora to Stella co wszystkich zaskakuje a zwłaszcza brodacza. Więc pewnie nie tylko brodacz był zaskoczony, który tak w ogóle zaczyna wkurzać (prawie) tak samo jak Katie swoim zachowaniem. Wcześniej był dupą wołową i ciepłą kluchą a w 3 serii robi się z niego zwyczajny dupek.

Trzeba zaznaczyć też co do Gibson, że 3 sezon pokazuje zupełnie inne oblicze zimnej i bez uczuć Stelli. Wcześniej nie przejmowała się tym co inni myślą, tylko szła po trupach do celu jaki zamarzyła sobie. Widać jak ta postać się zmieniła przez 3 serie, to już nie jest ta postać co w 1 sezonie. Choć w 2 sezonie też to była inna postać już.  Zresztą widać też jak się obejrzy wszystkie serie za jednym razem że Anderson inaczej gra tą postać w każdej serii. Nie mam na myśli to jak jej się głos zmienia w każdej serii (w 3 serii mówi prawie szeptem często albo chrypką, choć już w 2 serii tak mówiła), tylko jak gra. Gra Stellę obecnie bardziej pokazującą swoje uczucia, bardziej delikatną co widać choćby w scenie gdy opieprza brodacza. Wcześniej jak pokazywała facetom gdzie ich miejsce to grała te sceny inacze, a inaczej gra w 3 sezonie. Nie mówię że źle, bo gra dobrze jak (prawie) zawsze. Po prostu widać jak na jej bohaterkę ta cała sprawa wpłynęła z czasem.

Inna świetna scena to rozmowa a raczej wysłuchanie Rose przez Scully czy scena rozmowy Spectora ze swoimi adwokatami. Trzeba powiedzieć jedno że Spector świetnie udaje zaskoczenie (jak powiedziałem wcześniej ja mu nie wierzę). A wracając do żony Spectora to odcinek się skończył tak, iż z jednej strony spodziewałem się takiego zakończenia gdyż kobieta ma całkiem zniszczone życie, to było logiczne i kwestią czasu, a jednocześnie nie mogę się doczekać jak obejrzę kolejny odcinek.

Episode 3

Jedyne czego brakuje mi jak razie w 3 serii to więcej scen ze Scully i Andersonem – za mało mają scen a między nimi jest zrozumienie, szacunek, idealnie się uzupełniają. W sumie może poza Eastwoodem to jedyny porządny facet w tym feministycznym serialu. No i  trochę rzuca się w oczy jakich postaci brakuje czyli Panjabi co grała przyjaciółkę Rose (nie mogła wrócić ze względu na inne zobowiązania aktorskie) oraz gliniarza z wąsem, którego imię zapomniałem (pamiętam że cały czas podpadał Stelli bo albo się spóźniał na zebrania albo objadał się non stop).

Dla mnie trzeci epizod “The Gates of Light”  to znakomita robota na 8/10 i oby tak dalej.

Episode 3

Advertisements
The Fall -“The Gates of Light”

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s