Twin Peaks: Fire Walk With Me

twin_peaks_fire_walk_with_me

Po powtórce serialu o której możecie przeczytać tutaj pora przyszła by przypomnieć sobie kinową wersję serialu z 1992 roku“Twin Peaks: Ogniu krocz ze mną”. Zaznaczam że będą drobne spoilery związane z serialem, głównie związane z finałem serialu. Nie zdradzę kto zabił Laurę Palmer, bo może czyta opinie o filmie ktoś kto serialu nie oglądał i jakimś cudem ominął go przez 25 lat spoiler ten. “Fire Walk With Me” to wciąż bardzo dobry film. Uważam że jest to jeden z lepszych filmów Lyncha, ale są rzeczy które mi się nie podobają od pierwszego seansu.

Przede wszystkim półgodzinne wprowadzenie z agentem Desmondem i młodym Sutherlandem. Chris Isaak okazał się kiepskim aktorem (o wiele lepszym jest piosenkarzem), ale akurat Jack Bauer był spoko, fajnie się oglądało Bauera w lynchowskich klimatach. Aktorka co zastąpiła Lare Flynn Boyle w roli przyjaciółki Laury czyli Moira Kelly też wypadła słabo, bardziej Boyle się docenia w tej roli i w ogóle nie przypomina Donny (podobno powodem że nie chciała wrócić Boyle był udział w scenach rozbieranych). Nie chodzi mi o wygląd, tylko o to że jakaś taka ciepła klucha z niej jest w filmie.

kiefer-sutherland-and-chris-isaak-in-twin-peaks-fire-walk-with-me-1992

Wydaje mi się że powodem tego, iż spora część fanów serialu nie cierpi filmu jest fakt, że nie każdy fan Twin Peaks jest fanem twórczości Davida Lyncha. “Ogniu krocz ze mną” jest bliżej takim filmom jak “Zagubiona autostrada” czy Mulholland Drive”, które są filmami znakomitymi, ale pozbawionymi całkowicie humoru i groteski z jakiej znany jest serial.       Są tak jak w serialu sceny wizji, snów, ale w przeciwieństwie do serialu nie każdą zagadkę Lynch wyjaśnia – część pozostawia interpretacji widzów. W FWWM jak w filmach nakręconych po Twin Peaks czyli sporo zagadek widz sobie sam musi rozkminić jak np. cała sekwencja z Davidem Bowie (tak na marginesie wolałbym go w roli agenta Desmonda gdyż lepszym aktorem jest od Isaaka), która jest niesamowita, ale wyjaśnienia nie dostajemy. Jeśli mamy dobry film jak “Zagubiona autostrada” i “Mulholland Drive” to mi nie przeszkadza brak wyjaśnień, gorzej jak film kiepski jak np. “Inland Empire” wtedy to z czego znany jest Lynch zaczyna irytować.

Twin Peaks - Fire Walk With Me

Innym powodem przez który film może być nienawidzony przez fanów serialu jest to, że przedstawia upadek dziewczyny, która pogubiła się w życiu i od początku filmu wiadomo, że nie ma dla niej ratunku. A jednocześnie pokazuje Laure Palmer z nienajlepszej strony, nie jest to laurka dla głównej bohaterki. No i wydarzenia w filmie można interpretować tak,        że można zanegować istnienie złych sił, a Laura nie dopuszcza do siebie myśli co się dzieje wokół niej tak naprawdę. Łatwiej widzowi pogodzić się z faktem, że wszystkiemu winien jest BOB i demoniczne siły niż to czego dowiedzieliśmy się w 2 serii i pokazano dokładnie w filmie, ale dokładnie nie powiem o co chodzi, bo nie chcę zdradzać najważniejszego spoilera serialu. Wydaje mi się że to też jeden z powodów dla których film jest tak krytykowany.

A muszę przyznać że Sheryl Lee świetnie zagrała Laurę, o wiele lepiej gra jak w serialu gdzie grała kuzynkę Laury. Dobry jest też Ray Wise w roli Lelanda. W serialu wielu rzeczy nie można było pokazać co czasami wyglądało dziwnie, zwłaszcza że serial jest miejscami perwersyjny, sporo wątków wokół seksu, a nikt nie rzucił przekleństwem i zero mocniejszych scen. W filmie mógł pokazać Lynch to na co w telewizji by mu nie pozwolono.

twin-peaks-fire-walk-with-me-david-lynch-11155221-500-281

Pierwsze 30 minut jest drętwe, ale od momentu pojawienia się na ekranie Sheryl Lee z każdą minutą jest coraz lepiej. A to co najlepsze w filmie zaczyna się od GENIALNEJ sceny w barze, która jest jedną z najlepszych i najbardziej klimatycznych sekwencji jakie stworzył Lynch w całej swojej karierze,i już do samego końca film nie schodzi poniżej bardzo dobrego poziomu. A co do zakończenia to podoba mi się, że w ostatniej scenie z Cooperem i Palmer pozwolił sobie reżyser na w pewnym sensie happy end, pokazał szczęśliwą i wolną Laurę.

A co do Dale’a to nie ma za bardzo co o nim pisać, gdyż pojawia się na parę minut. Jest to ostatnia produkcja Lyncha i jego przyjaciela MacLahlana co było spowodowane tym, iż po zagraniu w 30 odcinkach Twin Peaks, a wcześniej w filmach Lyncha “Diuna” oraz “Blue Velvet” miał dość szufladki w jaką wpadł czyli maskotki Lyncha w wyniku czego reżyser ograniczył rolę agenta FBI do minimum w filmie. Choć chyba tęsknił za współpracą z MacLahlanem, bo w kolejnym filmie obsadził Billa Pullmana, który przypomina bardzo w “Zagubionej autostradzie” jego ulubionego aktora.

MSDTWPE EC010

Jeśli ktoś będzie miał ochotę zaznajomić się z FWWM to jednak lepiej po serialu, bo w filmie od początku wiadomo kto jest mordercą oraz ze względu na scenę z Annie (Heather Graham) znaną z ostatnich odcinków Twin Peaks i nawiązującą do zakończenia serialu. Scena sama w sobie jest bardzo klimatyczna, ale jak spojrzy się na całość czyli serial i film to może wywołać mętlik gdyż to co mówi Annie w filmie sugeruje, że Dale powinien wiedzieć co się stanie w finale gdyż przeczytał pamiętnik Laury a z serialu to nie wynika. Choć można znaleźć najprostsze rozwiązanie na to czyli jak kręcili serial nie planował Lynch filmu, ale i tak człowiekowi się mózg lasuje od tego jak próbuje połączyć nowe zagadki z FWWM z serialem.

Dobrze że film mimo krytyki z jaką spotkał się ze wszystkich stron jednak należy do kanonu, bo w 3 serii wróci Dean Stanton w roli tej samej jaką grał w filmie. Co ciekawe to nie Mark Frost napisał scenariusz do filmu z reżyserem, tylko Robert Engels – też jeden z głównych scenarzystów serialu. Powodem takiego stanu rzeczy było to, iż wszyscy mieli dość tego w jakiej atmosferze serial pożegnał się z widzami czyli krytyka zewsząd oraz bardzo niska oglądalność i różne problemy jakie zaczęła stwarzać stacja ABC Frostowi i Lynchowi,  czyli wymuszanie różnych decyzji na showrunnerach. Ale wracając do filmu to mimo tego, że to chyba jedyny skrypt jaki napisał reżyser z Engelsem to nie zmienia tego, że powstał jeden z lepszych filmów reżysera, a jednocześnie zapowiedź zmian jakie zajdą w jego reżyserskiej karierze czyli takie filmy znakomite jak “Zagubiona Autostrada” i “Mulholland Drve”. A nim przeczytam powieść Marka Frosta stanowiącą wprowadzenie do nowych odcinków omówię też “Twin Peaks – The Missing Pieces” czyli usunięte z filmu, który trwa 90 minut.

Ocena: 8/10

martin-wittfooth-fire-walk-with-me

Advertisements
Twin Peaks: Fire Walk With Me

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s