Styczeń 2017 – filmy

9/10

A Monster Calls (2016) – dobra rola Lewisa MacDougalla oraz fantastycznie zdubbingowane drzewo przez Liama Nessona. Jeden z najlepszych filmów 2016 roku. Piękny i mądry poruszający trudny temat, który kojarzył mi się z “Labiryntem Fauna”, ale też z “Niekończącą się opowieścią”.

Historia chłopca którego mama jest śmiertelnie chora, a w szkole też nie ma lekko. Pewnej nocy wiekowe drzewo, które rośnie na pobliskim wzgórzu przychodzi do chłopca i oznajmia że opowie trzy opowieści (piękna animacja) oraz wysłucha opowieści, której autorem będzie chłopak. Z filmów Bayona co do tej pory widziałem (“Sierociniec” i “Niemożliwe”) to najlepszy film hiszpańskiego reżysera co jest zasługą też scenariusza, który napisał autor powieści. Na drugim planie Felicity Jones oraz Weaver w roli babci (Ripley gra babcie, ale ten czas leci).

a_monster_calls

Jestem Mordercą (2016) – znakomite kino o sprawie Wampira z Zagłębia. Świetnie zmontowane, fajne dialogi, sporo humoru, klimat Polski lat 70-ych i rewelacyjna muzyka. Jest to historia bardziej milicjanta, który pechowo dostał sprawę niż historia oskarżonego i to on jest bohaterem filmu. Jakubika w roli podejrzanego wcale tak dużo nie ma, choć jak zawsze gra świetnie, tak samo jak Adamczyk oraz Kulesza w epizodach. Pierwszy plan to nieznane mi twarze i dobrze się spisują na czele z Mirosławem Haniszewskim, który jest świetny w roli gliniarza przechodzącego przemianę w czasie śledztwa. W sumie to obok milicjanta Jasińskiego równorzędnym bohaterem jest też PRL i jak wpływa na bohaterów. Znakomity thriller/kryminał, choć nie do końca taki jakiego się spodziewałem. Po “Chce się żyć” z Ogrodnikiem kolejny więcej niż dobry film Macieja Pieprzycy, oby tak dalej. No i w co ciężko uwierzyć słychać wszystkie dialogi, a w polskim kinie to niespotykane. Nie jest to dobry film jak na polskie warunki jak się nie raz mówi tylko pierwszorzędna rozrywka.

8/10

The Girl With All the Gifts (2016) – znakomity angielski zombie horror. Od dawna już nie oglądam poza wyjątkami filmów z zombie gdyż zmęczony jestem tym gatunkiem, ale tym razem mogę polecić nie tylko fanom tego typu horrorów. Nie siedzę w grach komputerowych, ale słyszałem opinie, że ta ekranizacja powieści pod tym samym tytułem fabularnie mocno przypomina adaptacją gry Last of Us. Jest to film prawie samych debiutów. W roli głównej debiutantka występuje i radzi sobie świetnie w roli Melanie. Jest to debiut też w pełnym metrażu kompozytora znanego do tej pory z muzyki do seriali takich jak Utopia, Humans, Dirk Gently, Crimson Petal and White czyli Cristobala Tapia de Veer. No i jak na zombie horror to znane twarze występują co w tym gatunku prawie w ogóle nie spotykane jest. Nawet nie zdziwiło mnie tak bardzo jak zobaczyłem Paddy Considine czy Gemme Arterton, co innego w przypadku Glen Close – raka aktorka w filmie o zombieapokalipsie to trzeba przyznać że to coś mało spotykanego.

girl_with_all_the_gifts_ver2

The Autopsy of Jane Doe (2016) – Do kostnicy szeryf przywozi ciało młodej dziewczyny znalezione w domu gdzie doszło do wielokrotnego morderstwa. Prosi Briana Coxa by zbadał zwłoki w celu poznania przyczyny śmierci gdyż ciało jest w idealnym stanie. Znakomity horror z ciekawym pomysłem. Połowa filmu to sekcja zwłok niezidentyfikowanej dziewczyny i zastanawianie się przez bohaterów co się z dziewczyną stało, więc jak na gatunek w którym wydawało się że nic już nie da się ciekawego wymyślić to jednak się da. Może fabuła nie zaskakuje  w drugiej połowie gdy zamienia się w tradycyjny horror, więc pierwsza połowa lepsza jak druga, ale i tak do końca reżyser trzyma poziom. Brawa za umiejętne budowanie napięcia, nigdzie się reżyser nie śpieszy, choć film trwa 90 minut niecałe oraz za KLIMAT i pomysł z miejscem akcji czyli prosektorium położone w podziemiach starego domu. Na pochwałę zasługują też zdjęcia – film jest ładnie nakręcony – oraz muzyka. Kolejny plus za realistyczne sceny badania zwłok i dobrą grę aktorów z Brianem Coxem na czele, który raczej w horrorach nie grywa. Cox to klasa sama w sobie jak wiadomo, ale Emile Hirsch w roli syna Coxa też się spisuje dobrze. Co do Jane Doe to sądziłem że to lalka ucharakteryzowana, ale okazało się że zagrała (?) ją aktorka. Jest jeszcze dziewczyna Hirscha oraz policjant, ale stanowią epizod filmu. Niepozbawiony wad, ale i tak jeden z lepszych horrorów jakie ostatnio widziałem.

Empire Falls (2005) – znakomity film telewizyjny w klimatach serialu Przystanek Alaska z gwiazdorską obsadą jak np. Ed Harris, Paul Newman, Joanne Woodward, Dennis Farina, Aidan Quinn (całkowicie z kina zniknął ostatnio), Robin Wright, Philip Seymour Hoffman.

Denial (2016) – dobry angielski film o słynnym procesie w Anglii w którym historyk Irving oskarżył o zniesławienie Deborah Lipstadt, która zarzuciła mu kłamstwo gdyż zaprzeczał istnieniu Holokaustu i musiała udowodnić na procesie Holokaust. Obsada jak Raquel Weisz, Wilkinson i Spall (oraz Moriarty i brat Sherlocka na drugim planie) daje radę, ale nie może być inaczej skoro sama angielska szkoła. Jest to film reżysera Bodyguard z Costnerem i Whitney Houston. Wygląda jakby pomału wracało do łask kino prawniczo sądowe  i liczę że to nie jednorazowe przypadki (oprócz filmu powstały ostatnio takie seriale poruszające się w tematyce sądowo prawniczej jak American Crime Story i Goliath). Ciekawie ogląda się takie produkcje jak ten filmbroniące prawdy gdy u nas co trochę słyszy się o “błędach”zagranicznych mediów mówiących o polskich obozach zagłady.

7/10

Sin Yan (2010) – kino sensacyjne/akcji z Azji to nie tylko John Woo i To, ale też Dante Lam. Ghost po wyjściu z poprawczaka zostaje informatorem i podlega policjantowi Donowi Lee. Pomaga mu w złapaniu gangu zajmującego się okradaniem banków. Jest też wątek osobisty dotyczący gliniarza bardzo ciekawy. Fabuła niezaskakująca specjalnie,  ale to film z Hong Kongu czyli można się spodziewać innego rozwoju akcji jak w przypadku amerykańskich filmów. Znakomita reżyseria, zdjęcia, świetne sceny akcji/walk (finałowa na maczety) oraz dobre role aktorów. No i ta świetna muzyka, która bardzo mi się kojarzyła z muzyką Michała Lorenca do filmów Pasikowskiego, zwłaszcza z “Psami”. Zresztą oglądając film miałem wrażenie jakbym oglądał filmy Pasikowskiego.

Secuestro (2016) – syn znanej prawniczki zostaje znaleziony przypadkiem w pobliżu lasu. Chłopak rozpoznaje na zdjęciu porywacza, który zostaje aresztowany. Niby typowy film o porwaniu zapowiada się, ale wcale tak nie jest. Od początku produkcja zaskakuje rozwojem wydarzeń, więc najlepiej nie oglądać trailerów i nie czytać żadnych streszczeń fabuły. Dobry trzymający w napięciu hiszpański thriller.

Army of One (2016) – komedia oparta na faktach o gościu któremu Chrystus kazał znaleźć Bin Ladena, bo wkurza Boga, że amerykanie nie mogą go dopaść. Przyznam że dawno się tak nie uśmiałem jak na tym filmie. To co wyprawia Cage w głównej roli to po prostu trzeba zobaczyć, najlepsza rola od czasu występu w Złym poruczniku (pisze bez złośliwości), ten przesadnie szarżujący styl gry Cage’a tutaj idealnie pasuje. Równie dobry jest Russell Brand jako Jezus. Warto obejrzeć dla tej dwójki oraz kilka rozwalających system dialogów/scen.

official-poster-army-of-one

Keeping Up with the Joneses (2016) – rodzina Gaffneyów prowadzi spokojne życie do czasu gdy wprowadzają się idealni sąsiedzi  w osobie Johna Hamma i Gad Gadot (Wonder Woman), których zaczynają szpiegować z nudów Gaffneyowie i dowiadują się kilku ciekawych rzeczy o nich. Fajnie zobaczyć w innej roli jak w serialu Mad Men Johna Hamma i zawsze na plus Gadot, ale najbardziej zaskoczył mnie Galifianakis, którego nie poznałem początkowo. Ale najlepiej z filmu wspominam nieznaną mi dziewczynę co wygląda jak siostra Amy Adams czyli Isla Fisher w roli żony Gaffneya.

Pet (2016) – Dominic Monaghan (Lost, Władca Pierścieni) gra samotnika pracującego w schronisku dla zwierząt, który przypadkiem wpada na znajomą ze szkoły. Próbuje ją poderwać, ale dziewczyna daje do zrozumienia że nie jest zainteresowana. Hobbit nie odpuszcza. Pierwszego twistu można się domyślić, ale i tak zaskoczył mnie film kilka razy. Lepiej nie oglądać trailerów i nie czytać nic o filmie tylko zasiąść do oglądania bez żadnej wiedzy. Dobre role Dominica i Kseni Solo. Nie spodziewajcie się filmu na miarę Siedem lub Milczenia owiec tylko dobrego niskobudżetowego dreszczowca klasy B.

6/10

Come and Find Me (2016) – Aaron Paul (Breaking Bad) poznaje sympatyczną dziewczynę (Annabelle Wallis). Pewnego dnia dziewczyna znika i postanawia na własną rękę dowiedzieć się co właściwie się stało. Przyzwoity debiut reżyserski Zacka Whedona, brata Jossa.

Jack Reacher: Never Go Back (2016) – porządna kontynuacja Jacka Reachera, którego szczerze w ogóle nie pamiętam. Nie taki zły film jak się mówi, ale raczej nie dla fanów cyklu powieści o tym bohaterze. A najważniejsza informacja dla fanów Tomcia Cruise’a – oczywiście biega, jakże mogło by być inaczej:-)

Outlaws and Angels (2016) – banda po napadzie na bank trafia na farmę zamieszkałą przez bogobojną rodzinę. No i zaczynają się dziać rzeczy, których raczej widz się nie spodziewa. Western plus kino klasy B czyli dużo krwi i chorych scen. Film długo się rozkręca, nie jest idealny, ale warto obejrzeć dla Francesci Eastwood czyli Clinta córki, która podobnie jak ojciec i brat zaczyna karierę od westernów, ale zdecydowanie lepszą aktorka jest od Scotta. Gdyby film był Tarantino to by wszyscy piali z zachwytu (na końcu filmu są podziękowania dla np. Peckinpaha), bo film idealny dla Quentina Tarantino. Trochę taki film jak Bone Tomahawk czyli tani, niszowy western, ale na słabszym poziomie. Choć ma kilka fajnych scen i dobrą główną rolę, więc jak na debiut może być.

outlaws_and_angels_francesca_eastwood_h_2016

5/10

Alone in Berlin (2016) – Rok 1940. Po stracie syna niemieckie małżeństwo Anna i Otto Quangel postanawiają rozprowadzać po Berlinie kartki gdzie piszą całą prawdę o rządach Hitlera. Mimo Brendana Gleesona i Emmy Thompson w roli małżeństwa oraz Daniela Bruhla jako inspektora policji to niestety przynudzająca produkcja.

Sold (2014) – dziewczynka zostaje w wyniku oszustwa sprzedana do burdelu. Akcja dzieje się w Indiach. Niszowy film z 2014 roku. Jednym z producentów Emma Thompson, a w epizodach David Arquette i agentka Scully jako dziennikarka. Anderson zagrała w filmie za darmo ze względu na tematykę jaką porusza czyli handlu dziećmi oraz seksem.W 2016 roku roku Anderson przemawiając w ONZ (można znaleźć jej przemówienie na youtube) w sprawie handlu ludźmi przy okazji reklamowała ten niszowy film. Chwali się, że bierze udział w takich niskobudżetowych filmach reklamując je swoim nazwiskiem, bo gdyby nie ona to bym tego filmu nie obejrzał pewnie. Problem tylko jest taki że film jest średni i nie budzi żadnych emocji. Spłynął po mnie a mnie nie wiele trzeba by się wzruszyć na filmach, ale nie w tym przypadku. Choć podoba mi się, że nie pokazywano mocniejszych scen jeśli chodzi o przemoc seksualną wobec bohaterki. No i dziewczynka co gra w roli głównej ok wypadła. Film zbiera głównie wysokie oceny i opinie, ale dla mnie te oceny to bardziej nie za robotę filmową tylko za słuszny temat na który trzeba zwracać uwagę.

Gdyby lepszy był nie tyle scenariusz co lepszy reżyser to by emocje były większe. Jest to debiut reżyserski Jefreya Browna, który zajmował się reżyserowaniem odcinków seriali, ale nie współczesnych tylko z lat 80 jak np. Cudowne lata. No i to widać, bo ogląda się jak film telewizyjny na ważny temat. Wiem że nakręcono Sold by zwrócić uwagę na problem handlu ludźmi, dziećmi i seksem oraz  by zebrać pieniądze na zakończenie tego procederu, ale lepiej zapamiętane są dobre filmy, które zwracają na jakiś problem uwagę niż średnie.

maxresdefault

4/10

Ouija (2014) – najgorszy przypadek horroru, który w ogóle nie straszy, nawet jumpscares nie działają (a oglądałem w słuchawkach w nocy). Nie przeszkadza mi że ta ghost story oparta jest na schematach, bo w horrorach ciężko wymyślić coś nowego, ale nawet kręcąc wg schematów można zrobić dobry, trzymający w napięciu horror (np. Conjuring), tylko że to nie ten przypadek.

Ouija: Origin of Evil (2016) – Część 1 obejrzałem jedynie ze względu na dwójkę, która (podobno) jest o wiele lepsza. No i ze względu na osobę reżysera dwójki czyli Mike’a Flanagana, który kręci całkiem fajne horrory/thrillery jak np. Oculus, Hush, Absentia. Niestety w przypadku tego sequela nie można powiedzieć że to dobre kino, bo część 2 podobnie jak część 1 ma identyczne wady mimo tego kto jest reżyserem. Jeśli miałbym polecać to tylko fanom Flanagana, a też nie trzeba oglądać części 1 gdyż dwójka nie ma nic wspólnego z jedynką bo jest to prequel. Nawet stylizacja na lata 60 nie pomaga a z reguły takie filmy od razu mają u mnie plusa.

Smoleńsk (2016) – z tym filmem jest problem taki, że jak ocenię go za wysoko (od 5/10 w górę) to będę posądzony o to że jestem za PiS a jak ocenię go bardzo nisko czyli od 1-3/10 to że jestem za PO. Oceniłem na 4/10 czyli w skali szkolnej jest to słabe 3-/6. Więc to nie jest aż tak słaby film jak się powszechnie mówi, na pewno nie jeden z najgorszych jakie w całym życiu widziałem, tylko bardzo nijaki i nudny po prostu z beznadziejnym aktorstwem jak główna bohaterka (przechodzi przemianę w filmie, ale tego w ogóle nie widać, bo aktorka gra przez cały film jedną miną) albo przerysowanym jak szef stacji wzorowanej na TVN (brakuje by wyrosły mu rogi diabła).

Problem polega ze Smoleńskiem na tym, iż to nie jest film kinowy, bliżej już jest do filmu telewizyjnego, ale takiego bardzo taniego, najgorszego rodzaju, bo współczesne filmy telewizyjne wyglądają o wiele lepiej. Bardzo tani film telewizyjny połączony z programem w stylu Sensacje XX wieku w którym oglądamy wersje wydarzeń jaka uważają za jedyną słuszną scenarzyści i reżyser. Jak powinno się takie kręcić filmy w których pokazana jest jedna wersja wydarzeń pokazał Oliver Stone w np. JFK gdzie oskarżył wszystkich o zabójstwo Kennedy’ego, przedstawił swoją wersję wydarzeń i wszystkie możliwe teorie spiskowe. Z poglądami reżysera można się nie zgadzać, ale mimo tego film jako rzemiosło filmowe to jest pierwszorzędna robota – to po prostu świetny film. Jak gdzieś kiedyś przeczytałem to najkrótszy 3 godzinny film i zgadzam się z tym, bo JFK to produkcja genialnie zmontowana, wyreżyserowana, ze świetnymi dialogami i muzyką oraz kapitalną grą aktorów na czele z Costnerem. Można się z teoriami Stone’a nie zgadzać, zarzucać mu kłamstwo, przeinaczanie faktów i może się nawet film nie podobać, ale nikt nie zarzuci, iż to słaba produkcja jeśli chodzi o robotę filmową, bo tak nie jest. Zresztą co tam JFK, bo nawet Snowden czyli ostatnie dzieło Stone’a, który w formie nie jest to przyzwoite dzieło jeśli chodzi o stronę realizacyjną i przewyższającą o kilka klas Smoleńsk. Gdyby reżyserem był jakiś debiutant to bym nawet potrafił zrozumieć czemu to taki nijaki film, ale to film Antoniego Krauze, który potrafi kręcić dobre filmy co pokazał poprzednią produkcją (“Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”).

Słabe i średnie produkcje na ważne tematy są zapominane a w najgorszym razie jak w tym przypadku wyśmiewane. Ofiary katastrofy i ta historia zasługiwała na lepszy film. W sumie to gdyby ktoś zginął z mojej rodziny lub bliskich w katastrofie to bym się poczuł urażony takim filmem. Przyznam że chciałbym obejrzeć dobry spiskowy thriller w polskim wydaniu w stylu właśnie JFK a potrafią nasi reżyserzy kręcić dobre gatunkowe filmy jak się postarają co udowodnili ostatnio filmem Jestem Mordercą, ale Smoleńsk nawet tego nie daje. Jedyny plus to aktor wcielający się w prezydenta czyli Lech Łotocki, który był ok. No i fajnie zobaczyć Anne Samusionek czy Zelnika w epizodach tylko szkoda że w nudnym i nijakim filmie. No i muzyka Lorenca daje radę a dokładnie jeden kawałek tylko że to kawałek z “Różyczki”.

z20664904q-smolensk-na-zdjeciu-lech-lotocki-jako-prezydent

2/10

Collide (2016) – o rany julek co za gówno. Mam nadzieje że gorszego filmu jak tej kupy nie obejrzę w tym roku. Choć fabuła zapowiada przyzwoity film klasy B. Nicholas Hoult (m.in. Mad Max: Fury Road) poznaje amerykankę w Niemczech graną przez popularną ostatnio Felicity Jones. Dziewczyna jest chora, więc potrzebują kasy na jej leczenie. Chłopak kontaktuje się z tureckim gangsterem – miłośnikiem Hollywood, zwłaszcza Johna Travolty i Burta Reynoldsa, który ma wojnę ze swoim szefem. W tej roli sam Ben Kingsley a szefa gra Hopkins. Kingsley uważa że Hopkins odpowiednio go nie szanuje, więc zleca Houltowi by okradł Hopkinsa na czym obaj zarobią. Nie jestem zaskoczony widokiem w filmie klasy B sir Hopkinsa bo od dawna co sam przyznał szczerze gra tylko dla kasy. No i to w sumie jeden z niewielu plusów filmów, wystarczy że się pojawia i co prawda jedzie na autopilocie, ale film się od razu daje jako tako oglądać.

Ale za to nie przyzwyczaiłem się jeszcze do widoku w takich gównach równie dobrego aktora czyli Kingsleya, który w roli zwariowanego gangstera, fanboja Johna Travolty i Burta Reynoldsa przeszarżował, to jedna z jego najgorszych ról. Dosłownie bolało mnie wszystko jak go widziałem w tym filmie. A scena gdy się pomylił i porwał nie tą dziewczynę co miał porwać to prawdziwy WTF, zresztą jego cała rola to jeden wielki WTF.  Drugim plusem oprócz roli Hopkinsa to pościgi, zwłaszcza na autostradzie, które całkiem fajnie wypadły (nie licząc efektów CGI). Choć przez cały film miałem wrażenie że na ten film wyłożył pieniądze niemiecki przemysł samochodowy, czułem się jakbym oglądał reklamę ich samochodów. Problemem filmu jest też to, że jak Hopkins jedzie na autopilocie i podobał mi się, ale zupełnie nie pasuje do filmu, bo gra jakby go wzięli z innego planu, np. dramatu wg Szekspira czy serialu Westworld, jest bardzo poważny a Kingsley świetnie się bawi. Dawno tak niskiej oceny nie dałem i mam nadzieje że zapomnę szybko o tym koszmarze. Nie dziwię się że od kilku lat lepsze rzeczy tworzy się w telewizji,  seriale przegoniły kino i dzięki temu bardziej cenione/znane nazwiska wśród aktorów (ale też scenarzystów, reżyserów) coraz chętniej angażują się w projekty serialowe jeśli muszą pojawiać się w takich  gównach.

collide-ben-kingsley

Advertisements
Styczeń 2017 – filmy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s