Seriale#4

8+/10

– Big Little Lies (s1)

Scenarzystą wszystkich odcinków jest David Kelley znany z wielu seriali z lat 90 (Prawnicy z miasta aniołów, Ally McBeal, Gdzie diabeł mówi dobranoc, Boston Public), a reżyserem Valle (np. film Dallas Buyers Club/Witaj w klubie). W przypadku Kelleya to zaskakująca produkcja, bo głównie kojarzę go z prawniczych seriali (rok temu dla Amazon nakręcił Goliatha z Bob Thorntonem w stylu jego seriali z lat 90), a w przypadku Wielkich Kłamstewek mimo, że historia zaczyna się od śmierci na imprezie to później nie obserwujemy akcji po czyli pracy prawników i policji. Akcja się cofa, nie wiadomo kto zginął i obserwujemy los kobiet, które były na imprezie. Głównymi bohaterkami są trzy matki zagrane rewelacyjnie przez Reese Witherspoon, Nicole Kidman i Shailene Woodley.

Woodley wciela się w dziewczynę, która przyjeżdża do miasteczka w Kalifornii z synem i wyraźnie nie pasuje do reszty towarzystwa. Większość mieszkańców to osoby bogate, z wyższych sfer. Zaprzyjaźnia się z Witherspoon i Kidman. Po jakimś czasie dochodzi do incydentu w szkole, gdy jedna z najważniejszych osób w miasteczku Renata nie cierpiąca się z Witherspoon oskarża syna Woodley o duszenie jej córki. Później pojawiają się inne wątki, rodzą się sojusze, konflikty czyli obraz socjologiczno-psychologiczny zachowań ludzkich.

W każdym odcinku obserwujemy losy bohaterek oraz ich problemy (są faceci, ale na drugim planie, no może poza Aleksandrem Skaarsgardem i aktorem wcielającym się w męża Witherspoon). Wszyscy jak mówiłem rewelacyjnie grają, ale mnie spodobała się najbardziej Kidman, która dawno nie miała tak świetnej roli jak w tym miniserialu.

Od strony technicznej pierwszorzędna robota – bardzo mi się montaż podobał, serial ma świetną muzykę (choć głównie same piosenki, a nie soundtrack), a reżyser filmowy dla którego to był debiut w serialu spisał się też na medal. Zresztą ogląda się jak film długi, a nie serial trzeba zaznaczyć te 7 odcinków. Trzymają w napięciu odcinki, w ogóle nie nudzą i zlatują bardzo szybko mimo tego, że pozornie nic się nie dzieje. Widać od pierwszego odcinka, że to nie jest kryminał, nie na tym serial się skupia kto zginął, tylko na pokazaniu życia trzech głównych bohaterek. No i tak prawdę powiedziawszy po pierwszym odcinku łatwo zgadnąć kto jest ofiarą, żadne zaskoczenie.

Bardzo zadowolony z serialu jestem, co zasługą też pewnie książki jest, że serial tak dobry i kolejny dowód na to że reżyserzy filmowi i aktorzy z najwyższej półki to co najlepsze mają do zaoferowania mogą pokazać w serialach obecnie a nie filmach. Ale też nie chciałbym 2 serii mimo sukcesu jaki odniósł HBO tym serialem, bo to zamknięta całość jest. Prędzej obejrzałbym te aktorki w innym miniserialu. Jak dla mnie obok Legion to najlepszy serial jaki dopiero co skończyłem oglądać, ale też nie ma co porównywać obu produkcji ze sobą, bo to zupełnie inne seriale.

big-little-lies-ep1

7.5/10

– Black Sails (4 s)

4 sezon bardzo dobrze się zaczął, akcja szybciej toczyła się jak w poprzednich sezonach razem wziętych i tak dobrze było gdzieś do połowy sezonu finałowego. Ale w drugiej połowie gdzieś od odcinka siódmego serial złapał zadyszkę małą. Choć dalej odcinki dobre były, ale za bardzo zwolniła fabuła jak na finałowy sezon. Co prawda w tym serialu zawsze dominowało wolne tempo akcji, które można podsumować tak, że wszyscy ze wszystkimi konspirują, zmieniają fronty i dopiero w finałach następowało przyśpieszenie akcji (podobnie rozpisane są odcinki w przypadku rozwoju fabuły w Grze o Tron, w którym to serialu najwięcej dzieje się w finałowych odcinkach). W 4 serii jest trochę inaczej jak w seriach 1-3 rozpisana fabuła, a w dwóch ostatnich odcinkach serialu fabuła znowu przyśpiesza. Choć jak to w całym serialu, tak samo w serii finałowej, serial jest mocno przegadany miejscami. BS tym się wyróżnia, że bohaterowie posługują się bardzo kwiecistymi i długimi dialogami co mi akurat odpowiada. Ogólnie mówiąc czwarta to najlepsza seria razem z 3 sezonem. Szkoda że to już koniec, bo kino pirackie w ogóle nie istnieje, a przynajmniej w wydaniu poważniejszym, czyli takim jaki zaprezentowano w BS.

Black Sails Season 4 2017

6/10

– Snatch (seria 1)

Na fali mody przerabiania filmów na seriale wzięto się za kultowca Guya Ritchiego z 2000 roku. Ale nie mamy w serialu takiej samej fabuły jak w Przekręcie z Bradem Pittem i Jasonem Stathamem (choć jest kilka podobnych elementów, ale na zasadzie nawiązań do twórczości Ritchiego). Jest to bardziej inspiracja tego typu filmami i dobrze, że nie przeniesiono fabuły 1:1. Ogląda się zaskakująco dobrze, bohaterowie są sympatyczni, a nie spodziewałem się wiele dobrego po tej produkcji. Po prostu fajny serialik, zwłaszcza dla fanów filmów takich jak np. Przekręt, Porachunki, Rock’N’Rolla, Przekładaniec i wielu tym podobnych.

snatch-1-480x279

5/10

– Fortitude (s2)

Ale padaka się z tego przyzwoitego serialu zrobiła. Nie wiem czy zacznę 3 sezon, jeśli w ogóle powstanie. Pierwsza połowu sezonu drugiego podobała mi się głównie ze względu na to, iż przestali udawać scenarzyści co kręcą. W 1 serii przez prawie wszystkie odcinki mieliśmy do czynienia z thrillerem, ale w ostatnich odcinkach okazało się, że to SF/horror co nie wszystkim widzom się spodobało. Mnie akurat zmiana gatunku nie przeszkadzała, a w 2 serii od Pilota nie udają przed widzami scenarzyści, że kręcą co innego, od razu jesteśmy rzuceni w wątki rodem z horrorów i SF.

Całkiem dobrze się ogląda przez 5 odcinków pierwszych, ale w drugiej połowie z każdym następnym jest coraz gorzej. A najniższy poziom osiąga serial w przedostatnim odcinku, którym zwyczajnie przeskoczyli rekina jak dla mnie. Na dodatek historia w ogóle nie trzyma się kupy, wszystko się dzieje bo tak, bez ładu i składu, nie ma żadnego efektu przyczynowo skutkowego.

Serial się zrobił tak absurdalny że nawet sceny mocne, które powinny obrzydzać, przerażać wywoływały u mnie zażenowanie i śmiech. W pierwszej połowie sezonu trzeciego jest scena mocna zabójstwa w łazience, która działa, są w niej emocje, ale pod koniec sezonu jest scena też jedna z najmocniejszych jakie widziałem w telewizji czyli dokonania kastracji szamana na samym sobie, ale zwyczajnie scena nie działa i wybuchłem na niej śmiechem. Widać że nakręcono ją tylko po to, bo kablówka więc mogą przekraczać granice. Wiem że to porównanie zbyt duże, ale rok temu w 2 serii Ash vs Evil Dead była pewna scena w kostnicy, którą przekroczyła stacja STARZ pewne granice nawet jak na kablówkę tego co można pokazywać w telewizji, ale ta scena działała, miała swój klimat (choć Ash to serial bardziej lajtowy z dawką sporą czarnego humoru), a w scenie ucięcia sobie ptaszka przez szamana w Fortitude wywołała u mnie na pewno nie taką reakcję jaką twórcy serialu sobie wymarzyli.

Jedyny plus 2 serii to aktorzy bo większość dobrze gra. Zresztą obsada fajna jest w tym serialu np. Sofie Grabol czy Richard Dormer w roli byłego szeryfa Anderssena. Dormer gra zupełnie inną postać jak w 1 serii, ale aktor ma tak dużo charyzmy, że potrafi samym spojrzeniem obudzić w widzu przerażenie. Niestety to nie wystarczy bym uznał 2 sezon za udany.

Fortitude_series_two_will_pick_up_seven_weeks_on_with__those_who_are_left_standing_

Advertisements
Seriale#4

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s