Twin Peaks – seria 3, odcinek 1 i 2

S03E01 The Return Part 1.mkv_snapshot_00.02.13_[2017.05.26_17.48.40]

Bez obaw, nie ma spoilerów. Twin Peaks to pierwszy serial, którego zostałem fanem. Dzięki niemu zacząłem doceniać kino Lyncha też. Wrócił serial Frosta i Lyncha z 18-ma odcinkami na którego powrót czekaliśmy od czasu informacji w 2015 roku, że będzie kontynuacja. Powrócił TP z kontynuacją zapowiedzianą w finale 2 serii przez Laurę Palmer 26 lat temu. Wiadomo że nikt nie czekał na ciąg dalszy od emisji finału w 1991 roku i nic nie wskazywało że będzie więcej odcinków. Serial był martwy do momentu gdy ogłoszoną dobrą/złą nowinę (to się okaże czy dobrze/źle dopiero we wrześniu po emisji całości czy słusznie przywrócono serial na jeden sezon).

Na pewno wielu fanów z niepokojem wypatrywało 3 serii, bo to kultowa pozycja, która zapoczątkowała zmiany  w telewizji. Co trochę wracają seriale dawne, bo stacje nie mają hitów, ale to inny przypadek powrotu, który nie powstał wydaje mi się jedynie dla zysku.  Lynchowi pewnie specjalnie nie zależy na sukcesie,  tylko chciał wrócić do świata który kocha i dostał na to szansę i raczej nie będzie kolejnych, nie planują. Widownia w czasie premiery to 1,7 mln. A oglądalność w telewizji wyniosła 804 tys. Więc w sumie dużo jak na serial który w ogóle nie reklamowano, bo hit Showtime “Homeland” ma oglądalność od 6 sezonów mniej więcej w tych granicach. Oczywiście nawet nie ma co porównywać z widownią Pilota 1 serii, która wynosiła 34 miliony.Bo przecież seria 3  powstała w kablówce, która może pomarzyć o takiej widowni jaką miała 1 seria na ABC czyli w stacji ogólnodostępnej.  Widać że na streamingu i vodach o wiele lepiej sobie poradził 3 sezon,  ale jestem pewien, że po następnych odcinkach poleci jeszcze bardziej widownia. Przypadkowi widzowie będą się odbijać od serialu z każdym tygodniem (co pewnie nastąpi już po 3×03), bo to zbyt dziwny serial jest nawet jak na dzisiejsze standardy. Ale jakoś się tym nie przejmuję bo szefostwo Showtime zapowiadało przed premierą, iż to ma być jednorazowy powrót (choć pojawiają się już głosy, że jeśli fani serialu przyjmą pozytywnie to nie ma Lynch nic przeciwko kolejnemu powrotowi, tylko mam nadzieję że nie za kolejne 25 lat;-)

S03E01 The Return Part 1.mkv_snapshot_00.14.07_[2017.05.26_17.51.10]

Teraz co trochę powstają oryginalne seriale, od wielu lat panuje złota era w serialach, ale na początku lat 90 TP to było coś czego widzowie nie widzieli wcześniej w telewizji. Trzeba  zaznaczyć, że równie dobrze ogląda się oryginał po latach, zarówno 1 i 2 serię (tak, jestem fanem 2 serii). A jeśli chcecie wiedzieć więcej co sądzę o oryginale to zapraszam do lektury tutaj. Powrót serialu zawdzięczamy  szefowi Showtime panu Davidowi Nevinsowi, który jest fanem Twin Peaks i pracował w stacji w której leciał serial 26 lat temu. Skontaktował się z Markiem Frostem,  który zadzwonił do reżysera z zapytaniem czy chce wrócić do tego świata, bo ma pomysł na serial. Siedli razem, napisali skrypt mający ponad 500 stron i tak się zaczęło.

W przypadku powrotu jednego z najważniejszych seriali w historii trzeba też zaznaczyć, że nie było nic wiadomo do czasu premiery, bo Lynch nie udostępnił nikomu żadnych odcinków przedpremierowo, więc nie było żadnych recek i zażyczył sobie by serial pozbawić całkowicie praktycznie reklamy. Nie pojawił się żaden trailer, jedynie tajemnicze teasery i parę zdjęć, więc dosłownie jajo można było znieść czekając te dwa lata. Aktorzy też za bardzo nie mogli nic zdradzić, nawet jakby  chcieli  przez to że dostali na planie fragmenty scenariusza, czyli tylko te sceny w których brali udział. Jedynie ulubiony aktor Lyncha czyli Kyle MacLachlan dostąpił zaszczytu przeczytania scenariusza mające ponad 500 stron.

Dopiero po premierze w Los Angeles 1 i 2 odcinka pojawiły się pozytywne opinie (podobnie jak wczoraj na pokazie w Cannes ciepło przyjęto serial), ale bez zdradzania faktów oczywiście. Opinie można było podsumować, że fani serialu na pewno będą niezadowoleni bo nie dostaną to czego chcą, zero fan serwisu, ale jest jednocześnie dobrze co najważniejsze wydaje mi się. Wracając jeszcze do początków 3 serii to trzeba powiedzieć że były różne problemy przez co premiera opóźniła się o rok. Najważniejszy jest fakt, że w czasie negocjacji Lynch odszedł, bo nie chcieli spełnić jego żądań. Aktorzy stanęli za nim murem i wrócił do serialu pod warunkami, że   dostanie pełną swobodę twórczą jakiej nie miał w czasie kręcenia 1 serii i pierwszej połowy 2 serii (odszedł zajęty Dzikością serca) oraz większą kasę i ilość odcinków (planowała stacja Showtime 9, Lynch chciał 18). No i wszystkie warunki zostały spełnione Lyncha, który oprócz napisania skryptu z Frostem montował serial oraz wyreżyserował całość. Zresztą sam reżyser uważa, iż to nie jest serial tylko  film podzielony na 18 części.

S03E01 The Return Part 1.mkv_snapshot_00.44.30_[2017.05.26_18.32.16]

Obawy z powrotem TP związane były z tym, że Lynch od 12 lat nie nakręcił żadnego filmu ani serialu. Tak naprawdę też nie było wiadome co siedzi w reżysera głowie obecnie i w jakiej formie jest skoro nie miał do czynienia z filmem od 12  lat, czy odleci za bardzo tak jak w Inland Empire, którego nie da się oglądać bez znieczulaczy (jest to film co ma u mnie 1/10 a fanem reżysera jestem) czy jednak bliżej będzie 3 serii do oryginału, a może filmom tak dobrym jak Zagubiona Autostrada i Mulholland Drive z Naomi Watts. Lynch to tak nieprzewidywalny twórca, że dosłownie wszystkiego można się po nim spodziewać i niekoniecznie dający widzom to czego by chcieli.

No i jak to bywa z powrotem kultowych filmów/seriali to nie ma szans by wszyscy byli zadowoleni. Zawsze znajdzie się w grupie fanów ktoś kto będzie narzekał bo nie wygra się z sentymentem i nostalgią. Bo ile fanów to tyle opinii i każdy uważa że ma rację, każdy pamięta inaczej jak wyglądał ulubiony film/serial, czasami nawet wypaczone są wspomnienia, bo wielu sądzi że orginał to same dziwactwa w stylu Lyncha i że nic sie nie wyjaśnia, a wcale tak nie jest. W oryginale każda zagadka i każdy wątek ma swój finał i wyjaśnienie i wcale oryginalne TP nie jest aż tak lynchowskie jak co niektórzy sądzą. Jestem pewien że gdyby Frost i Lynch stworzyli by serial nowy taki jak oryginał czyli mieszanka wszelkich gatunków – parodia oper mydlanych, komedię, slapstick, melodramat, thriller, SF, horror plus elementy znane z kina Lyncha to pewnie spotkałoby się z mieszanymi opiniami. Część widzów byłaby zadowolona reszta krytykowała by twórców, że nie widzą jak telewizja się zmieniła i fundują fanserwis, że jadą na nostalgii. Taki zarzut pojawił się w czasie 10 serii Archiwum X gdy Carter próbował coś takiego zrobić czyli zadowolić fanów standalonów, eksperymentów, komedii, mitologii. A jeśli panowie postanowili by zrobić coś nowego i innego jak seria 1 i 2 to wtedy pewnie spora grupa fanów serialu zarzuciła by że to nie to samo, inny klimat co miejsce w przypadku premiery właśnie. Co by nie zrobili to i tak niedobrze.

S03E02 The Return Part 2.mkv_snapshot_27.59_[2017.05.26_17.54.19]

Po obejrzeniu 1 i 2 odcinka mogę powiedzieć, że twórcy serialu nie robią tego czego by fani oczekiwali czyli powrotu do mieszania gatunków wszelkich i do sielskiego miasteczka i szacun za to dla ekipy serialu. Nie zaczyna się serial od powrotu najsympatyczniejszego agenta FBI do Twin Peaks tylko idzie swoją drogą. Ale nie jestem zaskoczony tym jak serial wygląda, bo po takim a nie innym zakończeniu serii 2, ostatniej scenie z lustrem, nie możliwe było by wrócić do tego co było wcześniej w serialu. Pierwszym dwóm odcinkom bliżej do klimatu ostatnich 20 minut finału serii 2  dziejących się w Czarnej Chacie niż sielskiemu klimatowi oryginału.  Oryginał to był serial Marka Frosta i Lyncha, ale jedynie do odcinka 7 serii drugiej gdzie ujawniono mordercę, a później tylko Frosta i innych scenarzystów. Więc nie można nazwać stare Twin Peaks serialem Lyncha, bo elementów dziwnych typowych dla niego jest bardzo mało tak naprawdę, ale za to 3 sezon  zapowiada się na serial tylko i wyłącznie reżysera i nikogo więcej.   Wygląda na razie jakby Frost napisał scenariusz i oddał projekt w ręce reżysera całkowicie.

Przyznam się że po obejrzeniu My log has a message for you byłem mocno skonfundowany (to słowo będzie najpopularniejsze obecnie po premierze każdego odcinka). Nie miałem zdania na plus ale też na minus, zwyczajnie nie wiedziałem co mam sądzić. Tak mnie zaskoczył Lynch mimo głosów jakie dochodziły z premiery w LA jak wygląda 3 sezon, że musiałem drugi raz obejrzeć odcinek razem z drugim The stars turn and a time presents itself.  Nie chodzi mi o czołówkę całkiem nową po której człowieka może głowa rozboleć. Choć nie dziwię się że zmieniona bo poprzednia  nie miała by sensu żadnego, w nowej widać na czym seria 3 będzie się skupiać czyli mitologii serialu, którą uwielbiam. Dwa pierwsze odcinki to kontynuacja wydarzeń ostatnich minut finału serii 2 a jednocześnie coś nowego/innego w telewizji.

Liczyłem bardziej na klimaty bliższe Zagubionej Autostradzie, Ogniu krocz ze mną i finałowi serii 2, a nie na taki klimat jaki dominował w większości odcinków i to dostałem. Czułem się oglądając 1 i 2 część 18godzinnego filmu jak nazywa sezon nowy Lynch jakbym oglądał kilka różnych filmów Lyncha – Głowę do wycierania (sceny w Czarnej Chacie), Zagubioną Autostradę (wątek z dyrektorem szkoły), Dzikość serca (sceny z panem C.) i Twin Peaks, ale nie tyle serial co film. 3 seria bardziej skierowana jest do fanów filmów Lyncha a nie fanów serialu, przynajmniej tak wygląda na razie. No i humoru prawie w ogóle nie ma, ograniczony jest do minimum.

S03E01 The Return Part 1.mkv_snapshot_00.44.25_[2017.05.26_17.52.40]

Co ciekawe fani mieli taką teorię, że to nie tylko kontynuacja będzie, ale też 3 sezon będzie stanowił wspólne uniwersum z większością filmów Lyncha czyli coś takiego jak w przypadku filmów Marvela. Chodzi o takie filmy jak Głowa do wycierania, Blue Velvet, Dzikość serca, Zagubiona autostrada, Mulholland Drive i Inland Empire. Teorię oparli na tym że są w obsadzie aktorzy znani z innych filmów Lyncha jak Laura Dern (Dzikość serca, Inland Empire, Blue Velvet), Naomi Watts (Mulholland Drive), Balthazar Getty (Zagubiona Autostrada), ale wygląda że jednak tak nie jest. Bardziej mamy do czynienia z nawiązaniami do innych filmów reżysera poprzez zdjęcia i stylistykę niż to samo jedno wspólne uniwersum. W sumie to też nie byłoby możliwe bo np. Laura Dern i MacLahlan grali u Lyncha różne role w każdym filmie. Reżyser ma po prostu kilku aktorów z którymi lubi współpracować.

Mam szacunek dla Frosta i Lyncha,  że zrobili coś nowego przynajmniej w telewizji, bo w kinie Lyncha to wcale nic takiego nowego ta 3 seria. Takiego dziwnego serialu na jaki 3 sezon się zapowiada to jeszcze nie było. Może za mało na razie miasteczka w dwugodzinnej premierze, ale to 18godzinny film, więc pewnie się to jeszcze zmieni. Zresztą nowe wątki, których akcja toczy się  poza miasteczkiem są super, zwłaszcza wątek z pracą polegającą na obserwowaniu klatki czy co to jest i morderstwem w które zamieszany jest dyrektor szkoły. Jestem pewien że wcześniej czy później wszelkie wątki będą ze sobą powiązane (w sumie w 3×02 już wątek z klatką powiązany jest  z główną fabułą).

S03E01 The Return Part 1.mkv_snapshot_00.51.23_[2017.05.26_17.52.54]

Premiera potwierdziła też, że 3 seria jednak ma kilka elementów wspólnych z powieścią Sekrety Twin Peaks Marka Frosta z zeszłego roku. Wspomniane jest spotkanie Coopera z majorem Briggsem po wydarzeniach z finału 2 serii o którym było też mowa w książce. No i podobnie jak w książce seria 3 wychodzi z fabułą poza miasteczko co wcześniej nie miało miejsca w serialu (jedynie w filmie). W tej samej scenie co o majorze Briggsie wspomniano pojawiło się też nazwisko agenta FBI granego w filmie kinowym przez Davida Bowie. Choć ta postać w serii 3 raczej nie pojawi się z wiadomych powodów.

A co do ulubionego aktora reżysera czyli Kyle MacLahlana to trzeba powiedzieć że z niego jest jednak mistrz. Świetnie gra, choć początkowo może wydawać się, że mało go jest, ale podobnie było w pilocie 1 serii gdzie pojawił się w połowie odcinka. Szkoda że tylko Lynch potrafi jego talent aktorski wykorzystać dobrze, bo świetnie spisał się też w takim filmie Lyncha jak “Blue Velvet”.  Teraz pojawi się drobny spoiler więc jak chcecie ominąć cokolwiek by wiedzieć o 3 serii to skoczcie do następnego akapitu. Choć też nie zdradzę nic aż tak ważnego jeśli zna się ostatnią scenę serii 2. W ogóle to świetny pomysł że według prawa Chaty doppelganger po 25 latach ma obowiązek wrócić do Czarnej Chaty, ale co najlepsze sobowtórowi wcale się nie chce wracać do domku, tylko że jak nie wróci to Cooper wyjść nie może. Ale w sumie rozumie sobowtóra. Skoro dobrze się bawi na wolności więc po jakie licho ma wracać i siedzieć w zamknięciu z nową wersją karła. Tak na marginesie zastanawiam się co złe bliźniaki robią poza mordowaniem, chyba ma jakieś hobby:-D

S03E01 The Return Part 1.mkv_snapshot_00.22.09_[2017.05.26_17.52.08]

Co do karła to rozwaliło mnie jak “zemścił się” na aktorze reżyser, który grał tą postać . W czasie negocjacji Michael Anderson zażyczył sobie zbyt dużo kasy niż mogli mu zaoferować i negocjacje się skończyły, więc od tej pory wyzywa reżysera od pedofilów i morderców. No i w drugim odcinku zemścił się na nim reżyser, bo jest karzeł, tylko że ewoluował w…. No trzeba to zobaczyć 🙂 Jak już jestem przy scenach z “karłem” to nie będę narzekał na tandetne efekty specjalne, bo Lynch lubi tak kiczowate efekty co pokazał w Głowie do wycierania do którego to filmu sceny w Czarnej Chacie nawiązują, taki ma styl. Ale w sumie to chyba jedyny reżyser u którego przechodzą takie kiczowate sekwencje jak  właśnie ta sekwencja z “karłem” a widz i tak dalej ogląda.

Jedyny zarzut mam do muzyki Angelo Badalamentiego, której prawie w ogóle nie ma. Wiadomo że takie klimaty muzyczne jak w 1 i 2 serii czyli np. jazz nie pasowały by do 3 serii, jest ponury klimat, ale sądziłem że będzie muzyka w klimatach z filmu Ogniu krocz ze mną albo Mulholland Drive czyli ambient. Muzyka Badalamentiego jest inna nie tylko od tego co było w serialu, ale też nie przypomina muzyki z pozostałych wszystkich wspólnych filmów kompozytora i reżysera. Jest bardzo minimalistyczna i do tego stopnia, że można odnieść czasami wrażenie że jej w ogóle nie ma, bo ogranicza się do buczenia. W 2 odcinku już mi to tak nie przeszkadzał ten brak Badalamentiego, pasuje taka ścieżka dźwiękowa do klimatu, ale mam nadzieje że z czasem się to zmieni i będzie więcej nowej muzyki Badalamentiego. Liczę że nie będzie opierał strony dźwiękowej reżyser głównie na gościnnych występach zespołów muzycznych w barze tak jak w drugim odcinku gdzie na scenie występuje Chromatics i wykonuje kawałek “Shadow”, który jest hołdem dla piosenkarki Julee Cruise znanej ze współpracy z Angelo Badalamenti i Davidem Lynchem (wielu muzyków załapało się do 3 serii i wiem już w jakim celu). Co prawda do dokonań Julee Cruise/Badalamenti/Lynch z filmu Blue Velvet i serialu to daleko oczywiście tej piosence, ale sympatyczny kawałek. Tak na marginesie to miło było zobaczyć dwie znane/stare twarze w 2 odcinku czyli Jamesa (o wiele lepiej wygląda łysy jak w tej swojej fryzurze dawnej) i Madchen Amick/Shelly, która się ładnie starzeje.

S03E02 The Return Part 2.mkv_snapshot_51.14_[2017.05.26_17.58.18]

Może też tak być, że mało jest muzyki, bo akcja dzieje się w całości poza miasteczkiem i jak fabuła całkowicie się skupi na miasteczku to wtedy będzie więcej Badalamentiego gdyż Twin Peaks to takie dziwne miasto gdzie ciągle gra muzyka jak to mówił chyba karzeł w oryginale. Przynajmniej liczę na to. Zresztą we wszystkich filmach Lyncha, nawet najsłabszych, muzyka odgrywa bardzo dużą rolę, stanowi serce jego filmów. Ale do końca jeszcze 14 odcinków, więc na razie nie narzekam, tylko zauważam tą zaskakującą zmianę w przypadku strony dźwiękowej filmów reżysera.

Podsumowując z jednej strony nie miałem żadnych oczekiwań, bo nie wiadomo było czego można było oczekiwać, ale też powtórzę, że My log has a message for you zaskoczył mnie do tego stopnia, iż nie wiedziałem jak mam ocenić.  No i jednocześnie 3×01 nie dawał mi spokoju, nie mogłem o nim zapomnieć mimo wrażenia że nie wiem co ja właściwie obejrzałem. Pewnie to było spowodowane tym, że chyba jednak podświadomie oczekiwałem powrotu do klimatu znanego z serialu a dostałem zupełnie inny klimat, ale równie świetny. Wystarczyło My log has a message for you obejrzeć jeszcze raz z częścią drugą i mogę powiedzieć, że jak początkowo nie wiedziałem jak mam podejść do tej serii, widocznie to był efekt szoku, to po  The stars turn and a time presents itself  jestem kupiony całkowicie.

Ocena to  8/10 czyli jestem bardzo zadowolony (na razie). Nie zachwycony jak zwłaszcza fani filmów Lyncha, ale bardzo zadowolony. Jestem zaintrygowany i nie mogę się doczekać kolejnych odcinków. Są dostępne już 3 i 4 odcinek, ale wolę delektować się Twin Peaks. Dzięki temu będę krócej czekał na epizod 5, który poleci w pierwszą niedziele/poniedziałek czerwca.

Advertisements
Twin Peaks – seria 3, odcinek 1 i 2

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s