Twin Peaks – seria 3, odcinek 9

S03E09 The Return, Part 9.mkv_snapshot_02.45_[2017.07.11_13.27.29]

Będą spoilery. This is the chair to całkowite przeciwieństwo odcinka ósmego, który był eksperymentem, czymś czego w telewizji raczej się nie ogląda, a epizod 9 to najbardziej normalny odcinek ze wszystkich dotychczasowych co pewnie fani serialu przyjęli z ogromną ulgą. Jest w nim mniej dziwactw, surrealizmu tak jak w dotychczasowych najbardziej normalnych i twinpeaksowych odcinkach takich jak 3×06 i 3×07, ale niestety to też najsłabszy odcinek, choć ma kilka dobrych scen.

Akcja mocno przyśpieszyła, jak na ten serial oczywiście, wątki zaczynają się łączyć, ale średnio podobał mi się. Chociaż w przypadku 3 serii trzeba powiedzieć, że każdy odcinek ma taki rozstrzał opinii, iż co fan to inna opinia i to w dosłownym znaczeniu tego słowa. Nie ma żadnej kategorii według której się odcinek podoba/nie podoba. W przypadku pierwszych odcinków 3 serii można było podzielić fandom na  zadowolonych czyli byli to głównie fani filmów Lyncha, a niezadowoleni w jaką stronę serial poszedł to fani serii 1 i 2. Ale przy każdym kolejnym odcinku opinie są tak skrajnie odmienne  i nie ważne do jakiej grupy się fani zaliczają (reżysera czy serialu) co pokazuje choćby ten odcinek, który podoba się fanom reżysera, ale też fanom Twin Peaks i  też nie podoba się fanom serialu i Lyncha. Są opinie że to jeden z najlepszych odcinków i najgorszych, a co dla jednych jest plusem to dla innych minusem. Więc nie tylko w przypadku najbardziej odjechanych epizodów 3 seria budzi tak skrajne reakcje w fandomie, ale też całkiem normalne odcinki wywołują bardzo różne opinie. Dla mnie to na pewno nie najgorszy odcinek na świecie tylko przejściowy, średni, z kilkoma interesującymi scenami. Ale muszę przyznać, że nie spotkałem się nigdy z tak skrajnymi opiniami o jakimkolwiek serialu, o poszczególnych odcinkach. Nawet nie o to chodzi, że każdemu podoba się co innego (normalne odcinki albo bardziej odjechane), tylko o to, że czytając recenzje pozytywne i negatywne można odnieść wrażenie jakby każdy widz oglądał zupełnie inny serial.

S03E09 The Return, Part 9.mkv_snapshot_09.07_[2017.07.11_13.28.52]

Po dziewięciu częściach można powiedzieć co jest wadą nowego Twin Peaks i jest to paradoksalnie właśnie miasteczko. A dokładniej brak pomysłu na naszych znajomych. Ciekawe jest że wszystkie sceny, które dzieją się poza miasteczkiem są dobre, a większość scen z miasteczka to są jakieś takie słabe, bezpłciowe. Tak jakby Frost i Lynch na miasteczko pomysłu nie mieli w ogóle, tylko dodawali sceny  w Twin Peaks bo muszą być, trochę jakby na siłę. No i właśnie te sceny zaniżają poziom odcinka. Sceny w TP pokazują też czym się może skończyć fan serwis gdy wraca się do dawnych bohaterów, ale bez pomysłu na nich.

Cieszę się że Lynch i Frost nie fundują fanserwisu, przynajmniej na razie, ale po tym jak słabo wypadają miasteczkowe wątki to nie jestem pewien czy chcę by serial w drugiej połowie na stałe zagościł w Twin Peaks (a od kilku odcinków coraz więcej czasu się poświęca Twin Peaks). Wolę już wątki pozamiasteczkowe czyli jak skupiają się na Dougim i sobowtórze, bo są ciekawe a nie słabe, bezpłciowe lub żenujące i wyglądające na wymuszone jak sceny w Twin Peaks. Już tak bywało wcześniej, że były żenujące sekwencje w 3 serii, zwłaszcza z Andy i Lucy, ale dobre się też trafiały sceny w miasteczku. W 1 i 2 serii też było wiele żenujących scen czy całych wątków jak np. mój ulubiony przykład z Nadine i jej supermocami, który ciągnął się chyba całą 2 serię, czyli po odejściu Lyncha z serialu. Więc nie wiem kogo obwiniać za słabe komediowe momenty w miasteczku (ok, scena z nogą była dobra) – reżysera, a może Frosta, który przejął 2 sezon po odejściu Lyncha. Trzeba zaznaczyć że nieudane momenty komediowe z odcinka tego bardzo pasują do drugiej połowy sezonu drugiego gdzie było sporo takich momentów.  Ciekawe że sceny komediowe w miasteczku irytują mnie, ale jak poza miasteczkiem pojawia się komedia to dobrze się bawię jak np. w scenach z braćmi śmieszkami detektywami.

S03E09 The Return, Part 9.mkv_snapshot_13.56_[2017.07.11_13.29.18]

Jedynie sceny z Bobby, Trumanem i Hawkiem budzą jakiekolwiek emocje i są na plus, bo są powiązane z głównym wątkiem. No i Dana Ashbrook grający Bobby’ego Briggsa dał radę aktorsko w scenach dotyczących ojca. Trzeba zaznaczyć, że istotnym elementem fabuły dziewiątego odcinka jest major Briggs grany przez świętej pamięci Dona S. Davisa w 1 i 2 serii. Wygląda że Lynch i Frost nie tylko Franka Silvy/Boba nie podmienili na innego aktora, ale też utrzymują inne postacie w serialu, które nie mogły wrócić, bo aktorzy nie żyją. W ogóle scena z mamą Bobby’ego pięknie nawiązała do rozmowy majora z synem z 1 lub 2 serii, gdy opowiadał chłopakowi o jego przyszłości. Trzeba przyznać że to była ładna scena. Dał też radę Dana w scenie gdy przeczytali policjanci wiadomość od jego ojca.

Oczywiście nie jest to całkowicie zły odcinek tylko średni co jest zasługą głównie drużyny FBI czyli Gordona, Diane, Tamary i Alberta oraz nowych nazwisk w obsadzie jak Tim Roth (upadła teoria że pojawi się jako agent, którego grał David Bowie w filmie) i Jennifer Jason Leigh (pojawiła się już w drugim odcinku) czy Matthew Lillarda, który pojawił się w premierze serialu, a teraz wrócił i ponownie pokazał się z dobrej strony aktor. No i połączono jego wątek z innymi (a w końcówce odcinka pojawia się też Karolina Wydra, tak na marginesie).

S03E09 The Return, Part 9.mkv_snapshot_25.08_[2017.07.11_13.29.55]

A co do Lillarda, który znany jest m.in. z roli w filmowej wersji Scooby Doo to oczywiście nie mogło się obyć bez nawiązania do tego filmu w scenie przesłuchania Hastingsa, który kilka razy rzuca tekstem “scuba diving”. Ale chyba najlepszy meta żart odcinka ma Albert. W scenie gdy streszcza drużynie FBI detektyw sprawę morderstwa o które oskarżono Hastingsa to na koniec dialogu policjanta w swoim stylu Albert rzuca hasłem “a co się działo w drugim sezonie serialu?”. Albert gwiazdą odcinka. A co Hastingsa to taka ciekawostka, że blog którego jest autorem i o którym wspomniano w odcinku naprawdę istnieje.  http://thesearchforthezone.com/

This is the chair obfituje w sporo żartów i nawiązań, które dla widza co znają serial, film i książkę, ale nie interesują się filmografią aktorów i tym co porabia Lynch poza kręceniem filmów, to będą niezrozumiałe sceny. Mam na myśli nie tylko wymieniony przeze mnie dialog Hastingsa (przecież nie każdy wie że grał w Scooby Doo), ale też scenę przerwy na papierosa, która fajnie obrazuje napięcie jakie panuje między Diane a Tamarą. Widać jak się nie lubią a Gordona wyraźnie bawi ta atmosfera między paniami. Ale ciekawsze w tej scenie jest to, że mamy dwie kobiety z których jedna była kiedyś muzą Lyncha czyli Laura Dern, a obecnie jego muzą jest piosenkarka Chrysta Bell z którą wydaje płyty reżyser. Można odnieść wrażenie też w tej scenie, że reżyser postanowił sobie zrobić przerwę w kręceniu i poszedł na papierosa na kilka minut:-)

S03E09 The Return, Part 9.mkv_snapshot_41.24_[2017.07.12_14.42.25]

Ale mimo tych dobrych scen  co wymieniłem to epizod średnio mi podszedł. Epizodowi też za bardzo nie ma jak pomóc MacLachlan, który dzielnie trzyma od początku serial na swoich barkach, bo pojawia się  jedynie na chwilę. Ale w poprzednim epizodzie MacLachlana też nie było za wiele i odcinek był znakomity. A co do Dougiego to też chcę aby ten wątek się skończył w końcu, tak jak wszyscy, bo jesteśmy już w połowie serialu, ale nie przeszkadza mi jeszcze co zasługą aktora jest, który jest rozczulający w tej roli. No i ta jedna jedyna scena z MacLachlanem i flagą jest lepsza od większości scen w miasteczku jakie są w odcinku.  Choć od czwartego odcinka sugeruje się co  epizod, że obudzi się Coop już, a nic takiego nie następuje.  No i ta scena mocno skojarzyła mi się z Audrey Horne. A co do rodziny Audrey to pojawił się jej brat i dosłownie przeleciał jak Flash i rypnął w ścianę co chyba skończyło się tragicznie. Może dlatego go pokazano, by sprowadzić Audrey do miasteczkWydaje mi się, że ona wyjechała i ta sekwencja była po to by odwiedziła brata w szpitalu. Ale przyznam że miałem problem przez chwilę z tym kogo pokazano w tej scenie. Musiałem się zastanowić kto to był, bo to była trzecioplanowa postać w 1 i 2 serii.

Jak są dobre odcinki to nie przeszkadza mi to, że Lynchowi się tak spodobał materiał co nakręcił, że przedłuża wszystkie sceny w nieskończoność, ale jak nie wciągnę się w klimat odcinka jak w tym przypadku to wady irytują mnie mocno, tak samo chodzi mi o nietrafione żarty, i tak jest w przypadku This is the chair. Przydałoby się odcinek w kilku miejscach skrócić, zwłaszcza te rozciągnięte sceny. Po najlepszym odcinku serii trzeciej przyszła pora na najsłabszy obok szóstego odcinka. This is the chair to dopiero drugi gorszy odcinek czyli jest dobrze (na dziewięć części tylko dwa średniaki), ale liczę na to, że to jedyne słabsze epizody w 3 serii. Ocena: 5/10 (3.5/6)

S03E09 The Return, Part 9.mkv_snapshot_47.26_[2017.07.11_13.30.43]

Advertisements
Twin Peaks – seria 3, odcinek 9

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s