Twin Peaks – seria 3, odcinek 15

S03E15 The Return, Part 15.mkv_snapshot_09.51_[2017.08.22_21.12.17]

Uwaga na dużą dawkę spoilerów. Odcinek There’s some fear in letting go  to moim zdaniem pod pewnymi względami rzecz przełomowa w telewizji, może nie tak jak 3×08,  ale o co dokładnie mi chodzi napiszę na sam koniec opinii o epizodzie 15 – ym, który podobał  mi się już od pierwszej sceny z Nadine, Normą i Edem.

Fajnie aktor wcielający się w Eda zagrał, a miałem go kiedyś za drewniaka. Dużo dobrego dla tej całej sekwencji robi piosenka która leci w tle. Choć można zarzucić tej scenie, że jest trochę odbębniona na szybko bo serial się kończy, że to fanserwis na siłę. Chodzi mi o to, że dopiero co sugerowano, że nikt poza Nadine, dr Jacoby, Andy i Lucy w miasteczku szczęśliwy nie jest a okazuje się, że Lynch i Frost (tak na marginesie ma cameo Frost w odcinku czyli pan z pieskiem) zafundowali happy end Edowi i Normie. Chyba że to był trolling ponownie i okaże się, że wcale tak nie było, tylko wydawało się Edowi, wyobraził sobie tą chwilę, ale nie sądzę. Dla mnie więcej ich mogą nie pokazywać, choć lubię Eda i Normę (polubiłem też Nadine w tej serii). Odniosłem wrażenie, że ich historia się zakończyła na tą chwilę. Oczywiście jest bardzo słodko, jak w operze mydlanej co jest zamierzone, ale podobało mi się to bardzo.

Sceny z panem C zawsze na plus (bardzo upodobał sobie muzykę Lynch Pendereckiego w 3 serii) i nie przeszkadza mi to co zrobiono z rolą Bowiego. Jeśli mamy w serialu patyk z ziemniakiem to Jeffries mógł ewoluować w to co ewoluował (może to jakieś nawiązanie do twórczości Davida Bowie, ale tego nie wiem, bo nie znam aż tak dobrze twórczości piosenkarza). A co ważne w scenie z panem C widać przez chwilę Jump Mana i jak się dokładnie przyjrzeć (najlepiej zatrzymywać co chwilę albo na zwolnionym tempie puścić) to widać jak Jump Man zmienia się w mamę Laury Palmer.

S03E15 The Return, Part 15.mkv_snapshot_20.01_[2017.08.22_21.13.26]

Scena z mężem Becky  też dobra. Gościa nie żałuję, bo był idiotą, ale nie zdziwię się jak w następnych epizodach cofniemy się w czasie i zobaczymy co zrobił.  A co do sceny ala Iron Fist to podobała mi się bardziej jak ostatnie komiksowe seriale Netflixa. Co ciekawe podobny wątek irytował mnie w 2 serii czyli supermoce Nadine, a tutaj mi się podoba. Nie jest super ale ok, bo nie irytuje mnie.  Scena z Audrey też podobała mi się w przeciwieństwie do tej z 3×12 gdzie zadebiutowała Fenn, ale szczerze nie mam pojęcia do czego ma ten wątek doprowadzić. Wielu narzeka na przerysowane aktorstwo, ale moim zdaniem te sceny mają wyglądać jak z telenoweli, jak wiele w tym serialu.  Oczywiście liczę, że poznamy odpowiedź o co chodzi z Audrey.

Co do sceny z Dougie Jonesem to też jest dobra. Dougie ogląda jeden z ulubionych filmów Lyncha (podobno sporo nawiązań do tego klasyka jest w filmach Lyncha) i jeden z najlepszych filmów Billy Wildera “Bulwar Zachodzącego Słońca”, w którym pada imię i nazwisko takie samo jakie ma Lynch w serialu czyli Gordon Cole. Wystarczyło że usłyszał Cooper/Kyle MacLachlan imię i nazwisko swojego przyjaciela i przebudził się. Jest to świetne też na poziomie meta. Chyba przebudził, bo to może być też trolling, ale trzeba też zaznaczyć jedno. W tej scenie Cooper jest bardziej żywy jak we wcześniejszych odcinkach oraz warto zwrócić uwagę na to, że klucz od pokoju Coopera w serii 1 i 2 to był właśnie 315. A scenie w 3×03 gdy próbuje uciec Cooper to mamy liczbę 15 a później 3 czyli w 3 odcinku tej serii zasugerowano kiedy Coop się przebudzi. Ale mogę się też mylić w moich wnioskach co do Dougiego. Okaże się w następnych odcinkach, może już za tydzień.

S03E15 The Return, Part 15.mkv_snapshot_40.38_[2017.08.22_21.14.16]

A co do scen z Tim Rothem i Jason Leigh to mi zalatują kinem Tarantino, ale ciekawe, że nim kino usłyszało o Tarantino to Lynch kręcił filmy jak Tarantino np. Dzikość serca. Chociaż na jedną rzecz muszę zwrócić uwagę. Nie wiem co Lynch ma z pokazywaniem postrzałów  za pomocą tak tandetnych efektów, podobnie było w poprzednich odcinkach. Rozumiem konwencję i wiele scen wygląda jak z kiczowatych horrorów, ale też są sceny z dobrymi efektami specjalnymi. Czemu akurat ofiary postrzałów z broni są tak dziwnie/sztucznie pokazywane?

No i na koniec omówienia epizodu zostawiłem najważniejszy moment czyli pożegnanie Margaret Lanterman. Scena bardzo mocna, smutna i wzrusza, podobała mi się, ale też bardzo musiała być trudna dla Catherine E. Coulson aktorsko, bo tak naprawdę zagrała w tej scenie własną śmierć. No i dlatego nie wiem co do końca o niej myśleć, czy to nie jest przekroczenie pewnych granic, ale nie mnie to oceniać. No i jedna rzecz zwróciła moją uwagę, bo chyba w żadnym filmie ani serialu nie zrobiono czegoś takiego jak w serialu Frosta i Lyncha. W 3×01 uhonorowano aktorkę napisem In Memoriam Catherine E. Coulson, a w 3×15 na koniec odcinka pojawia się napis In Memoriam Margaret Lanterman.

S03E15 The Return, Part 15.mkv_snapshot_43.13_[2017.08.22_21.15.50]

Nie słyszałem by kiedykolwiek uhonorowano fikcyjną postać, ale też nie widziałem wszystkich filmów i serialu jakie powstały. Trzeba przyznać że jest to coś nowego. Pokazuje to podwójne uhonorowanie (3×01 i 3×15) jak wielka przyjaźń łączyła reżysera z aktorką, ale zaznaczyłem, że dziwnie się poczułem w tej scenie jak aktorka mówiła tak naprawdę o swoim losie jaki ją czeka. Dziwnie nie znaczy że nieswojo się czy że to było niesmaczne, bo scena sama w sobie piękna jest, ale też ciężko mi znaleźć odpowiednie słowa na uczucia jakie mi towarzyszyły w tej sekwencji. Wiem że na pewno się zgodziła aktorka, może nawet sama zaproponowała scenę pożegnania z widzami, ale dziwnie się ogląda scenę gdy postać fikcyjna żegna się z widzami i mieszkańcami Twin Peaks a jednocześnie jesteśmy świadomi tego, ze to tak na prawdę aktorka się żegna ze wszystkimi, też pewnie z Lynchem. To nawet ciężko nazwać wyjściem poza serial i przenikaniem się świata serialu z rzeczywistością, chyba że jakiś nowy poziom meta. No i właśnie o to mi chodziło pisząc na początku, że to coś przełomowego w telewizji czego w telewizji się raczej nie widzi.

Ciekawe jest w pożegnaniu Log Lady, że leci utwór Fireman Badalamentiego znany ze sceny ze Strażakiem z 3×08 gdy stworzył złotą kulę, a Log Lady mówi, że pieniek robi się złoty. Więc można założyć, że Log Lady trafi do domu Strażaka i razem z nim będzie w Białej Chacie (zakładam że miejsce gdzie widzimy Olbrzyma to Biała Chata). A jest  to teoria oparta na książce “Sekrety TP”  Frosta, gdzie dowiedzieliśmy się, że  Strażak/Olbrzym to jej mąż, który był strażakiem i zginął w pożarze w Twin Peaks kilkadziesiąt lat wcześniej Nie do końca wierzę w teorię, że to jej mąż, bo od wielu wieków pojawiał się w lasach Twin Peaks Olbrzym jak mnie pamięć nie myli. Choć akurat co do tego by Log Lady była w Białej Chacie po śmierci to nie mam nic przeciwko temu. Podsumowując odcinek bardzo dobry jak dla mnie. Zaczynam żałować że to powoli już koniec niedziel/poniedziałków z TP. Ocena: 8/10.

S03E15 The Return, Part 15.mkv_snapshot_46.24_[2017.08.22_21.21.06]

Advertisements
Twin Peaks – seria 3, odcinek 15

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s