Twin Peaks – seria 3, odcinek 17 i 18

S03E17 The Return, Part 17.mkv_snapshot_00.37_[2017.09.10_14.27.13]

Duża dawka spoilerów jak zawsze. Trochę trwało nim napisałem opinie o dwóch finałowych odcinkach, bo musiałem przetrawić to co obejrzałem. Podobają mi się odcinki, ale 18 wywołał u mnie wiele tak różnorodnych i to skrajnych emocji jednocześnie co większość fanów spotkało. Zauważyłem np. na youtube, że większość opinii/recenzji które z reguły pojawiały się w dzień emisji, góra dzień później, to jak piszę te słowa czyli w piątek dopiero zaczynają się pojawiać – widocznie każdy musi przetrawić to co zobaczył w niedziele/poniedziałek. Jeszcze nie oglądałem innych recenzji, ale pewnie część recenzentów ostro wkurzona, załamana, a część zadowolona, czyli tak jak po prawie każdym odcinku 3 serii.

W sumie na zakończeniu serii 3/serialu poczułem się identycznie jak 26 lat temu na finale 2 serii czyli podobało mi się jako odważne, idące na przekór oczekiwaniom fandomu, ale jednocześnie chciałem telewizor wyrzucić przez okno po ostatniej scenie. Ale nim przejdę do 18 odcinka wpierw skupię się na epizodzie 17 czyli The past dictates the future, który pewnie dla wielu fanów powinien być finałem serialu (nie licząc ostatniej sceny) co widać choćby po ocenach na reddicie gdzie epizod 17 ma 9/10 a 18 oceniono na 7/10. Może niezbyt niska ocena odcinka 18, to dobra ocena, ale chyba większość fandomu liczyła bardziej na fanserwis albo na wyjaśnienia jakieś i bardziej jednoznaczne zakończenie. Zwłaszcza że w ostatnich odcinkach wydawało się że Lynch i Frost przestali frustrować fandom a zaczęli pokazywać to co fani by chcieli. Okazało się w czasie oglądania 18,  że to była tak naprawdę zmyłka w ostatnich odcinkach, jakby chciał Lynch z Frostem powiedzieć, że w 17 odcinku dostaniecie zakończenie takie jakie oczekujecie, jeden wielki happy end na co wskazuje przerysowane spotkanie prawie wszystkich na posterunku, a w 18 dano koniec rodem z filmów Lyncha. Chociaż podobnie było pod koniec 2 serii gdy też wydawało się, że będzie wszystko dobrze i przyszedł finał, który wywrócił serial do góry nogami i podobnie jest z dwoma ostatnimi odcinkami 3 serii. Ale może przejdę już do odcinka 17.

S03E17 The Return, Part 17.mkv_snapshot_22.14_[2017.09.10_14.30.46]

The past dictates the future to odcinek bardzo dobry, ale nie pozbawiony wad, nie jest idealny. Oczywiście bardzo dużo się dzieje, ale też czasami historia aż za łatwo idzie tam gdzie ma iść. Wpierw dowiadujemy się od Gordona kim jest Judy o której usłyszeliśmy pierwszy raz w filmie Ogniu krocz ze mną (oczywiście musi paść suchy żart z ust Lyncha) i okazuje się jak wielu podejrzewało, że Gordon wie o wiele więcej jak mówi. Przypomniała mi się w tym momencie scena zaczynająca serial gdy Coop siedział u Strażaka, który powiedział agentowi słowa takie same jakie Dale Gordonowi, że chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. No i teraz przyszło mi do głowy, że skoro Coop był uwięziony w Czarnej Chacie czy też Poczekalni to raczej do Białej Chaty nie mógł wejść. Więc jedynie kiedy spotkanie Strażaka i Coopera nastąpiło to wtedy gdy był w śpiączce na co wskazuje ubranie Dale’a, bo brakuje przypinki FBI.

Później następuje szereg wydarzeń, które większość przewidziała jak np. twinpeaksowy Iron Fist spełnia swoje przeznaczenie a Coop wysyła pana C do domu. No i tutaj się zatrzymam na chwile na scenie z panem C na posterunku, która to scena trzyma w napięciu. Co prawda pewnie wielu widzów zawiodło się tym, że w 17 godzinie filmu nie doszło do konfrontacji między Cooperem a panem C tylko  zakończyli wątek w zaskakujący sposób. Chodzi mi o to kto załatwił pana C. Ja w tym momencie nie zawiodłem się z prostego powodu. W tej serii Frost i Lynch postanowili, że każdy wątek będą kończyć w sposób taki by zaskoczyć za wszelką cenę co wychodzi raz lepiej a raz gorzej co potwierdzają poprzednie odcinki gdy np. ginęły wszystkie negatywne postacie tej serii czyli w głupi lub zaskakujący sposób, tak było z duetem tarantinowskim którzy zginęli z rąk polskiego księgowego i tak było z Richardem Horne, który skończył szybciej niż fani myśleli. No i podobnie jest z panem C, który ginie w zaskakujący sposób – dla mnie to ciekawe rozwiązanie.  Ale chciałbym też zaznaczyć że mamy w scenie na posterunku totalnie absurdalną scenę gdy pan C strzela a kula przechodzi między głową a kapeluszem szeryfa Trumana. Nawet  jak na standardy tego serialu to zbyt duże WTF jak dla mnie (przy założeniu że to nie był sen:-)

S03E17 The Return, Part 17.mkv_snapshot_24.08_[2017.09.10_14.50.41]

A co do sceny pojedynku anglik kontra BOB to prawda, że sekwencja jest okropnie kiczowata, poziom efektów jak z filmów klasy Z. No i BOB w formie kulki CGI i twarzy Franka Silvy nie budzi przerażenia. Efekty specjalne to nie to samo co aktor, ale szanuję to, że postanowili Lynch i Frost nie zastępować nikogo nowymi aktorami. Pewnie gdyby Frank Silva żył to ta scena wyglądała by zupełnie inaczej jak i wątek BOBA w 3 serii, nie tak tanio i efekciarsko i trochę jak z filmów Sama Raimi, zwłaszcza w 17 odcinku. A tak poza tym nie wydaje mi się że BOB zginął, pewnie za jakiś czas znowu się pojawi w miasteczku lub gdzieś na świecie.

Później następuje dziwna scena z twarzą Coopera, który ma minę przerażoną i mówiącego “żyjemy we śnie” czyli pamiętne zdanie Davida Bowie z filmu pełnometrażowego. Można odnieść wrażenie, że to jest Coop, który przypomina sobie albo śni o tym co się dzieje na posterunku, bo takiego happy endu przerysowanego to nigdy w Twin Peaks nie było. Chociaż po odcinku ostatnim można mieć inną teorię, ale o tym później. Teoria z Naido i Diane się potwierdziła i w tym momencie zacząłem myśleć sobie, że tak prosto się serial skończy, wszystko będzie odbębnione, bez żadnych zaskoczeń i  wykrakałem  jak okazało się później.

S03E17 The Return, Part 17.mkv_snapshot_34.43_[2017.09.10_14.35.40]

Po akcji na posterunku następuje dziwne przejście z jednej sceny do następnej czyli do piwnicy hotelu w Twin Peaks, trochę jak we śnie, albo tak jakby coś się wydarzyło czego nam nie pokazano, i w tej scenie zauważyłem coś ciekawego, że ma garnitur Cooper z przypinką FBI, a nie bez przypinki jak we wcześniejszej scenie. Ideał agenta FBI ma za zadanie uratować Laurę przed czym ostrzega go Jeffries, że łatwo nie będzie. No i przy okazji wyjaśnia się symbol pierścienia, który oznacza symbol nieskończoności. Dla mnie jest to zapowiedź tego co nastąpi w następnym odcinku oraz oczywiście symbol odwiecznej walki dobra ze złem. Od tego momentu mamy najlepszy moment odcinka gdzie Lynch idealnie połączył sceny z filmu “Ogniu krocz ze mną” (chociaż niektórych scen wydaje mi się że w filmie nie było ani w “Missing Pieces” jak np. scena gdy James Marshall i Sheryl Lee jadą na motocyklu i Laurze rozwiewa włosy), pilota serialu i wyciętych scen z Pilota gdzie widzimy Pete’a, który idzie na ryby (w odcinku 17 oddano hołd kolejnemu aktorowi co odszedł i w tym wypadku Jack Nance czyli Pete’owi) oraz nowy materiał co nakręcono do 3 serii.

Co do scen niby z FWWM  to nie wiem jak to ekipa zrobiła, że tak odmłodzili Sheryl Lee w scenach z Cooperem – świetna robota. Wygląda, że Coop zmienił całą historię Twin Peaks od momentu morderstwa Laury, czyli można zakładać, że Dale nie przyjechał do miasteczka, nie poznał Annie i Audrey, więc pan C Audrey nie zgwałcił, może nawet nie była w śpiączce czy gdziekolwiek Audrey była w 3 serii ani nie miała syna. Więc można założyć, że to co się wydarzyło w 1 i 2 serii mogło się potoczyć zupełnie inaczej i to co się działo w 3 serii też nie miało miejsca, więc w takim wypadku logiczne że nie wyjaśnili pobocznych wątków jak one się w ogóle nie zdarzyły po decyzji Coopera.

S03E17 The Return, Part 17.mkv_snapshot_50.14_[2017.09.10_14.39.32]

Można też uznać, że stąd są te wszystkie błędy w książce Frosta Sekrety Twin Peaks związane z serialem, ale też nie jestem pewien tego do końca, bo jednak z książki wynika, że Laura zginęła tylko wiek się nie zgadza jak się porówna z serialem albo inna interpretacja, że mamy kilka światów gdzie fakty się nie zgadzają z tymi co znamy z serialu Oczywiście pewnie wielu chciałoby takiego zakończenia jak 17 odcinek, ale Lynch nie kończy tak swoich filmów i seriali. W końcówce widzimy jak z powodu tego co zrobił Coop wścieka się Matka/Eksperyment/Judy. Słychać głos Laury ten sam co w drugim odcinku gdy ją coś porwało i ten sam dźwięk jaki był w odcinku pierwszym gdy Coop był u Strażaka. A na zakończenie odcinka jedyny raz w 3 serii możemy obejrzeć występ Julee Cruise która wykonuje “World Spins”. Szkoda że nie napisali Badalamenti i Lynch nowej piosenki dla Cruise i tylko jeden kawałek zaśpiewała.

Ciekawy też jest pomysł z tym wykasowaniem morderstwa Laury na poziomie meta. Jak wiadomo Lynch i Frost nigdy nie chcieli ujawniać kto zabił Laurę, więc teraz wiemy że to się nie zdarzyło, ale z drugiej strony BOB/Leland nie zniknął z jej życia, więc nie wiadomo jak później by się jej los potoczył. Podsumowując epizod 17 to bardzo dobry przedostatni odcinek, chociaż fabuła toczy się drogą jaką wielu się spodziewało (przynajmniej cała akcja na posterunku).  17 odcinek wygląda trochę jak połączenie pomysłów z Doktora Who z trylogią Powrót do przyszłości Zemeckisa. Pora przejść teraz do finału czyli “What is your name?”.

S03E17 The Return, Part 17.mkv_snapshot_52.13_[2017.09.10_14.40.29]

W sumie to mógłbym napisać o finale tylko jedno czyli WTF i to byłoby idealne podsumowanie. Epizod 18 podobał mi się, ale jednocześnie frustrował, dołował i zrobił ze mną to co pilot 3 serii po którym nie wiedziałem co mam myśleć i musiałem przetrawić premierę, czyli 3 seria zatoczyła koło.  Trzeba też zaznaczyć, że te skrajne reakcje jakie mną targały w czasie ostatniej godziny to też wina twórców, którzy zapowiadali przed emisją, że 3 seria to będzie zakończenie historii i wszystko nabierze sensu. Od kilku odcinków wszystko nabierało sensu, a przynajmniej ładnie wątki się łączyły, więc tym większy szok przeżyłem po tym jak się akcja potoczyła w finale.  Chociaż jak przypomnę sobie zakończenia wielu filmów Lyncha i przede wszystkim jak kończyła się każda seria Twin Peaks to takie a nie inne zakończenie jest czymś normalnym, to w sumie tradycja Twin Peaks. Ale też z drugiej strony wiele filmów Lyncha ma  szczęśliwe zakończenie.

Dla mnie TP to serial co eksploatuje sny, poetykę snu (a w 3 serii bardziej jak wcześniej) i serial w którym nie ważne jest poznanie odpowiedzi na wszystkie pytania, ale istotne są interpretacje. Zgadzam się że w finale 2 serii gdy zakończono serial 26 lat temu to przynajmniej  poznaliśmy odpowiedzi na wątki te normalne albo zakończyły się spektakularnie  jak np. wątek Donny i Bena Horne’a, a w przypadku finału 3 serii tak już nie jest. Jest wiele pytań o los drugoplanowych bohaterów, są wątki zawieszone jak np. co z córką Becky, czy historie lub postacie, które nie wiadomo po co były jak np. sekretarka Horne’a. Chyba że uznamy że wiele rzeczy nie wydarzyło się po tym jak Coop zmienił przeszłość albo wydarzyło się zupełnie co innego. Frost wypowiadał się po emisji serialu, że finałem jest 17 odcinek a 18 to nowe tajemnice i czuć tą różnice między odcinkami 17 i 18. Oglądając ostatnią godzinę czułem się jakbym oglądał tak znakomite filmy Lyncha jak Zagubioną Autostradę i Mulholland Drive albo nowy etap serialu czyli wszystko się zmieniło. “What is your name?” to zupełnie inny odcinek od wszystkich wcześniejszych godzin tego bardzo długiego filmu.

S03E17 The Return, Part 17.mkv_snapshot_57.26_[2017.09.10_14.40.57]

Finał od początku do końca ma estetykę koszmaru sennego, jest ponury, smutny i straszliwie dołujący, ale też widać, że mieli Frost i Lynch pomysł na zakończenie historii. Zakończenie dla mnie bardzo sadystyczne i można doła złapać, ale też dość logiczne i konsekwentne.  Chociaż 17 odcinek też się zakończył zawieszeniem akcji, ale nie jest aż tak dołujący jak finał serii 3/serialu przynajmniej jeśli chodzi o naszego ulubionego agenta FBI. Kolejny raz pokazują w serii 3, że nie biorą jeńców Lynch i Frost, nie liczą się z uczuciami fandomu. Dla mnie to mimo wszystko świadczy o odwadze twórców,  że mają jaja, ale może przejdę do szczegółowego omówienia.

Zaczyna się od kontynuacji ostatniej sceny i widzimy jak Cooper wraca do Poczekalni gdzie spotyka Jednorękiego i ewolucję karła, który powtarza zdanie jakie kilka odcinków temu mówiła Audrey Horne, czyli “czy to historia dziewczynki na końcu ulicy?”. Oczywiście teraz możemy się zastanawiać czy to odnosi się do Audrey, czy też była w Poczekalni lub Czarnej Chacie, a może to zdanie dotyczy Laury, skoro Dale zmienił przeszłość to już nie jest historia dziewczynki na końcu ulicy. Chociaż uważam, co do Audrey, że w 16 odcinku pokazano jak zaczyna się wybudzać ze śpiączki. Chociaż jest też inna ciekawa teoria co się z postacią graną przez Sherylin Fenn stało,  ale o tym napiszę jak przejdę do ostatniej sceny serialu.

Dowiedzieliśmy się z odcinka co oznacza liczba 430 i według mnie jest to przejście do świata stworzonego przez Matkę/Eksperyment/Judy, ewentualnie do innego wymiaru, po tym co Dale zrobił w 17 odcinku. Zaznacza Dale, że  się wszystko może zmienić, ale postanawia ocalić Laurę i pokonać Eksperyment. No i po przeniesieniu się następuje całkowita zmiana klimatu i główni bohaterowie się też zmieniają.

S03E18 The Return, Part 18.mkv_snapshot_12.59_[2017.09.10_15.02.28]

Od tego momentu Coop zachowuje się jak połączenie Coopera z panem C i nawet trochę z Dougiego w nim coś jest. Jest to już piąta rola Kyle MacLachlana w Twin Peaks (Cooper, Dougie oryginalny, Dougie/Coop, pan C)  i facet jest oczywiście fenomenalny w każdej roli, a to co wyczynia w 3 serii można porównać z Tatianą Maslany z serialu Orphan Black gdzie też gra kilka ról. W miejscu gdzie się przenosi z Diane jest mroczno i ponuro, w ogóle wygląda świat trochę jak z lat 70 lub 80. Zatrzymują się w hotelu gdzie dochodzi do długiej sceny seksu między Diane i Cooperem, która jest bardzo nieprzyjemna. W tle scenie leci piosenka, która pojawiła się już w ósmym odcinku w scenie z dziadami leśnymi w radiu jak masakry dokonali i mroczna ambientowa muzyka. Coop okazuje zero emocji, w przeciwieństwie do Diane, która zachowuje się trochę tak jakby obudziły jej się wspomnienia z gwałtu i zasłania mu twarz, bo widzi w nim pana C co ją skrzywdził (przynajmniej ja to tak odbieram). Strasznie niepokojąca i mocna scena.

Pochwalę MacLachlana i Laure Derna za to jak zagrali w tej scenie, ale też muszę zaznaczyć o czym nie napisałem chyba wcześniej, że nie kupuje w ogóle wątku romansu Diane i Coopera. Nie ma chemii między Laurą Dern i MacLachlanem, choć domyślam się że to też nawiązanie do filmu Blue Velvet gdzie grali parę. Inna sprawa, że nigdy w oryginalnym serialu nie było sugerowane, że są parą zakochanych. Diane to była agenta przyjaciółka, który zakochany był w Annie i byłej żonie Windoma Earla.

S03E18 The Return, Part 18.mkv_snapshot_17.10_[2017.09.10_15.38.39]

Po scenie seksu poznajemy odpowiedź na pytanie kim są Richard i Linda o których wspominał Strażak w pierwszej scenie filmu i jak można się domyślić znając Lyncha twórczość to chodziło o Coopera i jego przyjaciółkę. Kobieta go nie poznaje, to co między nimi było już skończyło się i zostawia go. Zapomniałem dodać że widzimy w świecie Matki też tulpę lub sobowtóra Diane. Moim zdaniem Coop i Diane przechodząc do tego świata zaczynają zapominać kim byli wcześniej, zatracać się. Richard  opuszcza hotel, który okazuje się być zupełnie innym hotelem w jakim się zameldował i ma inny samochód (jest teoria że seks to był rytuał przejścia do kolejnego świata by znaleźć Laurę). Widać że świat bardziej przypomina lata dwutysięczne niż 70. Zajeżdża do baru “U Judy” co jest bardzo wymowną nazwą gdzie dochodzi do akcji pewnej po której widać, że to nie jest już ten Coop którego kochamy.  Nie przepada za kawą, załatwia dupków w barze ratując córkę Clinta Eastwooda i zdobywa adres innej kelnerki. No i jak się okazuje jest to Laura, ale inaczej się nazywa.

Dziewczyna co ciekawe nie reaguje na imię Lelanda, więc nie skrzywdził jej BOB, ale jak pyta agent FBI o mamę to przerażona jest, choć nie wie dlaczego. Ciekawie też wygląda jej dom, który jest obrazem nędzy i rozpaczy gdzie leży trup którego Richard olewa. W mieszkaniu jest też figurka konia, który pojawiał się w mitologii serialu od początku i nic dobrego nie oznacza. Postanawia Richard zawieść Laurę/Carrie do Twin Peaks i następuje bardzo długa 15 minutowa sekwencja jazdy samochodem. W tym momencie pewnie wiele osób się wnerwiło, bo ostatni odcinek, a widzimy jak Coop i Laura sobie jadą zagubioną autostradą zamiast wyjaśnić niektóre poboczne wątki.

S03E18 The Return, Part 18.mkv_snapshot_40.02_[2017.09.10_15.19.36]

Ale twórcy postanowili w 3 serii wątki mitologiczne wyjaśniać, a wątki dotyczące pozostałych postaci zostawić niedopowiedziane (wyjątek to Ed i Norma zakładając, że Ed sobie tego happy endu nie wyobraził w barze) czyli zupełne przeciwieństwo 2 serii gdzie bardziej skupiano się na rozwiązaniu faktów związanych z mieszkańcami Twin Peaks, a nie odpowiadano na pytania z mitologii. A wracając do jazdy autostradą to muszę zaznaczyć, że ja uwielbiam te sekwencje jazdy. Nie wiem jak Lynch to robi, ale te sceny trzymają w napięciu i są niesamowicie klimatycznie, choć tak naprawdę się nic w nich nie dzieje.  Jak dojeżdżają do miasteczka to w domu Palmerów mieszka kobieta, która nie ma pojęcia co się dzieje, nie zna Palmerów. No i pada nazwisko dobrze znanej fanom i Cooperowi pani Tremond.  Cooper zaczyna się zastanawiać gdzie tak naprawdę jest  i w tym momencie słychać głos mamy Palmer wołającej córkę, chyba to ten sam moment co w Pilocie serialu.  No i w tym momencie następuje gigantyczny cliffhanger – Laura przypomina sobie wszystko i krzyczy w wyniku czego następuje wyładowanie elektryczne i gaśnie  światło. Trzeba przyznać Sheryl Lee że ma głos przerażający i fajnie zagrała aktorka w ostatnich dwóch odcinkach. No i ostatnia scena to widzimy jak Laura coś mówi Cooperowi w Poczekalni, ale tym razem nie dowiemy się co tak jak w 2 serii poznaliśmy mordercę, bo scenarzyści uwielbiają tajemnice i zagadki ponad wszystko co dobitnie pokazała 3 seria i akceptuje się ten fakt albo nie.

Dla mnie “What is your name?” jest finałem dobrym, odważnym, a jednocześnie epizod to frustrujący i dołujący. Można co prawda epizod podsumować, że mamy tylko jeżdżenie samochodem Coopera z Diane i Laurą oraz straszną scenę seksu, ale podobał mi się. Chociaż mimo tego, że nie mam się do czego przyczepić to wyżej oceniam pierwszą godzinę finału do którego w kilku miejscach się przyczepiłem jak np. okropnie chałowata walka z BOBEM.

Podoba mi się oczywiście KLIMAT sennego koszmaru jaki wylewa się z odcinka 18-go, muzyka mroczna ambientowa, świetna gra aktorów i reżyseria oraz oczywiście operowanie dźwiękiem. Może się odcinek nie podobać, ale na pewno się go zapamięta. Ogólnie dwa ostatnie odcinki idealnie pokazują to jaki jest cały sezon, gdyż wywołuje takie same skrajnie różne reakcje i uczucia jak poprzednie odcinki czyli mamy trollowanie przez twórców fanów, przeciąganie scen w nieskończoność, za chwilę fanserwis w dobrym stylu, a później  zimny prysznic od twórców po którym fanom ciężko się pozbierać. Nie do zapomnienia odcinek, podobnie jak cały sezon.

S03E18 The Return, Part 18.mkv_snapshot_29.19_[2017.09.10_15.39.14]

A co do zakończenia to ja interpretuję tak, że Dale Cooper ratując Laurę w poprzednim odcinku był nieświadom tego jak ten dobry uczynek będzie miał wielki wpływ na wszystko, na niego i na Laurę. Zapłacili najwyższą cenę w walce dobra ze złem i niezależnie o tego, co Cooper zrobi, Laura zawsze będzie cierpieć. Znaleźli się w innym świecie, w alternatywnej rzeczywistości, a może nawet w kilku rzeczywistościach co przenikają się wzajemnie. Oboje czują kim kiedyś byli i nie potrafią sobie z tym poradzić, stają się coraz bardziej zagubieni. Z filmu pełnometrażowego wiemy że przeznaczeniem Laury było zginąć. Jest w filmie scena jak śmieje się w Poczekalni/Chacie i stoi obok niej Cooper. Widać po jej wyrazie twarzy w końcówce filmu, że wyzwolona jest, bo jej przeznaczeniem było pokonać BOBA ginąc z jego rąk,  któremu nie dała się zawładnąć o czym mówił Leland w 2 serii. Jej przeznaczeniem było się tak poświęcić.  Co do symbolu nieskończoności jaki pokazał Cooperowi Jeffries to interpretuję to nie tylko jako wieczną walkę między dobrem a złem, ale wydaje mi się, że w tym momencie Cooper zdał sobie sprawę, że łatwo nie będzie i ta walka będzie trwać długo, może nawet wiecznie. Może z nim się stać to co z agentem Jeffriesem.

Dale swoim czynem spowodował katastrofalne efekty w wyniku którego zostali uwięzieni w pętli, w świecie Judy. Więc dla mnie Dale to tragiczny bohater.  Cholernie smutne zakończenie a jednocześnie logiczne biorąc pod uwagę cały sezon 3, który opowiada o przenikaniu się dobra i zła. A  w walce miedzy tymi siłami żadna ze stron nie może się czuć nigdy wygrana ani przegrana. Oczywiście można się zastanawiać czy Strażak wiedział o tym co spotka Coopera gdy mówił mu o Richardzie i Lyndzie, ale nie sądzę by wysyłał agenta na misję samobójczą. Pewnie nie ma wglądu do świata Judy/Eksperymentu, albo jest taka możliwość, że wie, iż Coop w końcu wygra i uda mu się – tak przynajmniej odbieram słowa Olbrzyma z początku 3 serii gdy powiedział, że długa droga przed bohaterem.

Oczywiście to nie jest jedyna interpretacja zakończenia serialu, bo pojawiło się dużo innych teorii i całkowicie odmiennych od mojej. Ostatnio przeczytałem że w końcówce widzimy jak mama budzi Laurę ze snu, to oznacza ten okrzyk Grace Zabriskie z Pilota serii pierwszej. A Laura krzykiem niszczy całą elektryczność i pokonuje Judy, a jednocześnie uwięzieni są w tym świecie. Inna teoria jest taka, że to tak naprawdę był sen Coopera, który wcale nie wrócił z innego wymiaru. Więc dominują opinie raczej ponure co do zakończenia, widocznie większość fandomu to są pesymiści skoro tak patrzą na to zakończenie.

S03E18 The Return, Part 18.mkv_snapshot_50.39_[2017.09.10_15.40.16]

No i to jest świetne w 3 serii, że dosłownie ile widzów tyle opinii, każda wersja jest ciekawa i interesująca. Ja odbieram tak pesymistycznie zakończenie pomimo tego, że wiele filmów Lyncha kończyło się happy endem (np. Dzikość serca, Prosta Historia), bo serial zawsze się kończył źle dla Coopera. No i jeszcze ta scena na napisach gdy mówi Laura coś Cooperowi, który wydaje się być przerażony jej słowami.

Jest też jedna teoria co bardzo mi się podoba. Otóż w ostatniej scenie w domu Palmerów jest pokazana prawdziwa właścicielka domu, czyli Coop i Laura trafili do naszego świata na co wskazywać mogą wcześniejsze odcinki gdy wielokrotnie serial burzył czwartą ścianę. Mam na myśli scenę pożegnania Damy z Pieńkiem w której scenie tak naprawdę żegnaliśmy aktorkę z ekipą serialu, ale był też moment gdy Gordon wspominał o tym, że śniła się mu Monika Belucci czyli prawdziwa postać, czy scena gdy zespół zaczyna grać “Audrey Horne” Badalamentiego w barze, sceny jak bohaterowie oglądają serial na dużym ekranie, czy scena jak Dougie budzi się oglądając “Bulwar Zachodzącego Słońca” czyli prawdziwy film. Więc tak naprawdę oglądaliśmy sen kogoś, Coopera, Rycharda, czy jakkolwiek agent się nazywa, który przeszedł niby do świata Matki, ale tak naprawdę trafił do naszej rzeczywistości. Jest teoria też, że to sen agenta ze schizofrenią, który marzy/śni o byciu tak idealnym agentem jak Cooper, stąd twarz MacLachlana w 17 odcinku i tak proste i banalne rozprawienie się z BOBEM i sobowtórem. Zresztą ciekawe, że serial kończy się jak zniszczona jest elektryczność, a skoro nie ma prądu, więc serial się skończył i pora wrócić do rzeczywistości:-) Jest też teoria związana z Audrey co mocno nawiązuje do tej teorii o której wcześniej wspomniałem. Bardzo mi się podoba, ale nie będę pisał o co w niej chodzi tylko dam link na koniec mojej opinii, aby każdy mógł sobie przeczytać.

Więc zakończenie jest naprawdę bardzo wieloznaczne i nie dziwię się, że prawie wszystkie recki i podcasty co oglądam dopiero dziś czyli w piątek jak piszę te słowa zaczynają się pojawiać, bo widzowie próbują rozgryźć co się stało (a nawet MacLachlan nie wie co oznacza końcówka jak przyznał w wywiadzie). Ale też chyba większość fandomu uważa, że to bardzo okrutne zakończenie historii Twin Peaks, a przede wszystkim losu Coopera, bardziej mocne jak finał 2 serii i takiego zakończenia się chyba raczej nikt nie spodziewał mimo tego, że każda seria źle kończyła się dla głównego bohatera. Musieli się fani pozbierać po tym zakończeniu. Podsumowując odcinek 18 to dobra rzecz do różnorodnej interpretacji i z genialną końcówką. Ale ciekawe, że niby nie mam się do czego przyczepić jak w przypadku 17 odcinka, który wyżej oceniłem, ale jednak trochę mniej podobał mi się epizod 18, który oceniam jako dobry. Zobaczymy jak przyjmie mi się odcinek finałowy gdy polecę z maratonem całości za jakiś czas.

S03E18 The Return, Part 18.mkv_snapshot_54.29_[2017.09.10_15.40.46]

Co do całości to powiem krótko, bo wyszedł mi bardzo długi tekst nawet jak na mnie, że dawno nie widziałem serialu, który w tym samym czasie wywoływał we mnie tak skrajnie różne emocje jak 3 sezon TP. Wkurzał ostro, ale też wzruszał, bawił, rozczulał, przerażał, czasami budził zażenowanie, wywoływał reakcję WTF i będzie mi brakować tych emocji jakie serwował mi każdy odcinek oraz czytania/oglądania reakcji innych fanów oraz słuchania teorii. Nie mogłem się doczekać każdego poniedziałku nawet jak trawił się słaby epizod taki jak dwunasty. Będzie mi brakować prób rozgryzienia co chcieli w odcinkach powiedzieć twórcy, rozkminiania teorii różnorakich po każdym odcinku. Oczywiście wiele tego typu seriali jest obecnie gdzie widzowie po seansie zasypują się różnymi teoriami, ale wydaje mi się, że jeśli chodzi o rozkminianie, tajemniczość i zagadkowość to nawet Westworld czy Legion, które lubię mogą się schować w porównaniu z Twin Peaks. W przypadku serialu Marka Frosta i Davida Lyncha można bardziej poszaleć w interpretacjach i wnioskach jak w innych serialach, przynajmniej taka jest moja skromna opinia.

Oczywiście można zrobić było lepiej 3 sezon, jest kilka wad o których pisałem przy omówieniach poszczególnych odcinków co mnie wkurzało jak np. przedłużanie scen do znudzenia, pojawienie się wątków, które do niczego nie prowadzą oraz postaci co wydają się odgrywać istotną rolę a po jakimś czasie po prostu znikają i więcej się nie pojawiają bez wyjaśnienia co u nich słychać.  Mógłbym na kilka spraw jeszcze ponarzekać, ale nie ma ich aż tyle i nie przeszkadzają mi aż tak bym ocenił źle ten powrót. 3 sezon to dla mnie całościowo dobra, nawet bardzo dobra robota gdzie jest więcej zalet niż wad. Powrót tego serialu okazał się czymś czego w telewizji się nie ogląda i pewnie już więcej się nie zobaczy, bo nie sądzę aby Lynch i Frost taką swobodę twórczą dostali ponownie, nawet w Showtime czyli stacji gdzie pracuje wielki fan Twin Peaks i twórczości reżysera od surrealistycznych klimatów i dzięki któremu powstała 3 seria. Rozumiem narzekanie fanów i czemu tak wiele osób odpadało po 3×02, 3×03, 3×08 i 3×12, ale nawet w takim przypadku jakbym podzielał opinie tych, którym ten 18godzinny sequel filmu kinowego i serii drugiej nie przypadł do gustu to w jednym elemencie bronił bym twórców, że zrobili coś nowego/innego w powrocie Twin Peaks (bo jednak w twórczości Lyncha to nic nowego), ale im nie wyszło. Dla mnie wyszło i co prawda bez wad, ale na tyle dobrze się bawiłem, że już nie będę narzekał.

Niby 18 odcinków czyli dużo, ale już żałuję, że skończył się ten szalony powrót TP. Podobało mi się bardzo i muszę powtórzyć sobie całość czego nie mogę się doczekać mimo tak okrutnego zakończenia serialu/serii 3. Choć jak pisałem są teorie, że to zakończenie dobre, a przynajmniej słodko gorzkie. Nawet jak założymy taki scenariusz, że to był sen Laury, która obudziła się z koszmaru, ale to i tak nie zmienia faktu, że będzie molestowana wciąż. Po obejrzeniu jeszcze raz jeśli będę miał do dodania coś nowego czego wcześniej nie zauważyłem to napiszę podsumowanie. No i też w takim wypadku jak zmienię zdanie całkowicie to wtedy pewnie też coś napiszę, ale to mniej niż prawdopodobne bym zmienił zdanie.

Ocena odcinka 17-go:  8/10 (5/6)

Ocena odcinka 18-go: 7/10 (4.5/6)

P.S. Będzie jeszcze książka Frosta Final Dossier na przełomie października/listopada tego roku, ale w wyniku tego jak mało wydawnictwo ZNAK zarobiło na poprzedniej powieści twórcy serialu to najprawdopodobniej wycofali się z jej wydania w Polsce.

P.S. Teoria o której wspomniałem związana z Audrey – https://ozba.wordpress.com/2017/08/31/twin-peaks-audrey-billy-and-living-inside-a-dream/

S03E18 The Return, Part 18.mkv_snapshot_55.12_[2017.09.10_15.19.55]

Advertisements
Twin Peaks – seria 3, odcinek 17 i 18

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.