Wrzesień 2017 – filmy

A Dark Song (2016)

Sophia jest pogrążona w żalu i przytłoczona smutkiem po przedwczesnej śmierci dziecka. Chce za wszelką cenę osiągnąć wewnętrzny spokój. W akcie desperacji zwraca się o pomoc do okultysty, który ma doświadczenie w starożytnych rytuałach zaklinania. Kobieta wierzy, że to pomoże jej nawiązać kontakt ze zmarłym synkiem. Dobry horror produkcji irlandzkiej – świetny klimat, muzyka, aktorstwo. Ocena: 7/10.

Baby Driver (2017)

Kierowcy o imieniu Baby zostaje jeden skok po którym będzie miał spłacony dług. Przez życie go prowadzi muzyka i to ona pomaga mu być najlepszym w tym co robi. Kiedy poznaje dziewczynę swych marzeń postanawia porzucić przestępczą działalność. Dobry film z genialnym montażem i idealnym zgraniem muzyki z obrazem (nawet strzały brzmią jak muzyka), więc jest to coś na kształt filmu muzycznego. Oczywiście doceniam eksperyment, próbę zrobienia czegoś nowego, ale przez te wszystkie zachwyty spodziewałem się jeszcze lepszego filmu a to tylko lub aż bardzo dobra produkcja. Słusznie należą się za stronę techniczną zachwyty, mistrzowska robota, ale nie nazwałbym film wybitnym poza stroną techniczno-dźwiękowo-muzyczną. Widocznie dzisiaj wystarczy trochę wyjść poza schemat i widzowie wpadają w zachwyt. No i mamy też fajną obsadę jak np. Spacey, Foxx, Lily James, a przede wszystkim Hamm. Co do głównego bohatera to jest spoko  i tyle mogę o nim powiedzieć . Ocena: 8/10.

babyDriverBannerLIVE2

First They Killed My Father (2017)

Ekranizacja wspomnień pisarki i działaczki na rzecz praw człowieka Loung Ung, której udało się przeżyć krwawy reżim Czerwonych Khmerów. Historię oglądamy oczami małej Ung w czasie gdy Czerwoni Khmerzy przejmują władzę w kraju. Znakomity debiut Sareum Srey Moch w głównej roli. Muszę pochwalić Angelinę Jolie, bo w końcu wyreżyserowała naprawdę dobry film. Ale zaznaczam, że ma film bardzo spokojne tempo co mnie akurat nie przeszkadza. Film też nie epatuje przemocą, widziałem mocniejsze filmy o tragediach różnych opowiedziane z punktu widzenia dziecka, ale przyznam, że film Jolie pozamiatał mną emocjonalnie. Nie chce z głowy mi wyjść do dzisiaj a trochę od seansu czasu minęło. Ocena: 8/10.

Hounds of Love (2015)

Siedemnastoletnia Vicki Maloney zostaje zwabiona do samochodu i porwana przez dwójkę niezrównoważonych kochanków. Chyba za dużo już naoglądałem się thrillerów i horrorów z Australii gdyż nie podobał mi się ten film tak jak inne horrory z Australii. Dobrze zagrane, wyreżyserowane, film budzi emocje, ale chyba przejadły mi się filmy o wieśniakach – psychopatach z Australii. Chociaż chwali się że film nie epatuje przemocą za bardzo, to nie jest slasher w którym krew leje się strumieniami. Ocena: 6/10.

It Comes at Night (2017)

Paul zrobi wszystko, żeby ochronić swoją rodzinę przed nadciągającym wirusem. Mieszkają w opuszczonym domku w środku lasu. Żyją według surowych zasad, chcąc przetrwać najgorsze, ale sytuacja komplikuje się gdy do chatki włamuje się niejaki Will. Znakomite połączenie dramatu psychologicznego z thrillerem o zachowaniach ludzkich w obliczu zagrożenia. Tylko zaznaczam, że lepiej nie oglądać trailerów, bo oszukują gdyż sugerują horror, a film nie wiele ma wspólnego z horrorem. Jest to bardziej dramat z elementami horroru stawiający na klimat oraz rozwój bohaterów. Film ma ascetyczną formą oraz narracyjny minimalizm. Świetnie wyreżyserowany, zagrany na czele z Joel Edgertonem i z kapitalnym klimatem. Bardzo dobra rozrywka. Ocena: 8/10.

ICAN_dog_poster_web

Pirates of the Carribbean: Dead Men No Tale (2017)

Złowrogi korsarz ucieka z mitycznego więzienia i planuje zgładzić wszystkich piratów na morzach. Aby mu przeszkodzić  Jack Sparrow musi zdobyć Trójząb Posejdona. Miłe zaskoczenie bo spodziewałem się chały, a dostałem fajny film. Wydaje mi się że krytyka tej franczyzy bierze się z powodu tego co wyprawia w swoim życiu Johnny Depp ostatnio, ale ja mam zasadę taką do aktorów, że nie interesuje mnie co robią w życiu prywatnie, bo aktor jest od grania i oceniam go za występ jedynie. No i zaskoczył mnie bo w piątej części franczyzy nie irytował mnie tak jak w ostatnich swoich filmach. Podoba mi się to co zrobiono ze Sparrowem – już nie jest to pirat którego wszyscy kochają tylko stara zapijaczona moczymorda, dupek co się stoczył. Nie wiem czy to wyszło przypadkiem czy nie, ale podoba mi się taka zmiana. Chociaż bardziej nie mogłem się doczekać tego filmu ze względu na występ Javiera Bardema, którego uwielbiam w każdej roli, ale niestety nie do końca wykorzystano potencjał aktora. Jak zawsze nie zawodzi Rush czyli Barbossa. No i warto obejrzeć film dla Kaya Scodelario w roli Cariny Smyth. A tak poza tym to typowy film dla tej franczyzy, czyli humor i przegięte sceny akcji wyglądające jak z Królika Bugsa czy Strusia Pędziwiatra. Fajna rozrywka na 7/10.

Rememory (2017)

Warto obejrzeć dla Petere’a Dinklage, który potwierdza jak wszechstronnym aktorem jest i szkoda byłoby jakby świat pamiętał go tylko z roli w Gry o Tron (choć ja go znałem już wcześniej z innych ról) . Ocena: 6/10.

Seven Sisters (2017)

W niedalekiej przyszłości światu grozi przeludnienie co skłania kraje do podjęcia polityki jednego dziecka. Karen Settman umiera w czasie porodu rodząc siedem identycznych sióstr. Dziewczyny ukrywają się w mieszkaniu dziadka. Mają ustalony system według którego każda z nich wychodzi z domu tylko w jeden dzień tygodnia, w wyznaczony konkretny dzień. Wszystkie podają się za Karen Settman a gdy wieczorem wracają to dzielą się informacjami ze wszystkimi siostrami. Pewnego dnia jedna z bliźniaczek nie wraca do domu. Dobre kino akcji połączone z antyutopią, trochę skojarzyło mi się z kinem Paula Verhoevena (a w końcówce to miałem skojarzenia z Pamięcią Absolutną). Co do Rapace to zagrała ok, nie mogę się przyczepić, ale nie umywa się do Tatiany Maslany z serialu Orphan Black. Maslany w OB też gra kilka ról i zapomina się o tym, że to jedna aktorka, ale w przypadku filmu Netflixa w każdej roli widziałem cały czas aktorkę ucharakteryzowaną na jedną z sióstr. Ale nadrabia film pozostałymi elementami czyli ogólnie to dobre kino akcji z elementami SF. Ocena: 7/10.

a4.43021.4

Showgirls (1995)

Nie taki zły film jak się powszechnie mówi, choć prawda że scena w basenie to jakaś parodia scen erotycznych, zupełnie antyklimatyczna. Ocena: 5/10.

Terminus (2015)

David Chamberlain bierze udział w wypadku, który może zaważyć na losach nie tylko jego rodziny, ale również całego świata. Przyzwoite niszowe kino SF prosto z Australii ze świetną muzyką. Ocena: 6/10.

The Flintstones (1994)

Ostatni z filmów z Kyle MacLachlanem jaki przypomniałem sobie po latach i trzeba przyznać, że to jedna z niewielu udanych przeróbek na film animacji dla dzieci. Polecam film całym rodzinom gdyż to świetne kino rozrywkowe. A obsadzenie Johna Goodmana w roli Freda Flintstona to idealny casting. Zresztą cała obsada świetnie się spisuje – Rick Moranis/Burney, Elizabeth Perkings/Wilma, Elizabeth Perkins/Betty, agent Cooper w roli złego Vandercave czy Halle Berry jako panna Sharon Stone i Elizabeth Taylor w roli teściowej Freda. No i świetne animatroniczne efekty specjalne od ekipy Jima Hensona. Ocena: 7/10.

The-flintstones_1994_movie_cast

d4af7d3635600070c4efd36647034760--halle-berry-berries

The Limehouse Golem (2017)

Po wiktoriańskim Londynie grasuje morderca zwany Golemem z Limehouse. Komisarz Kildare zostaje wyznaczony do złapania sprawcy. Tymczasem przed sądem rozpoczyna się proces aktorki wodewilowej Lizzie Cree, która jest oskarżona o otrucie męża. Oczekiwałem dobrego kryminału/thrillera angielskiego, ale niestety zmarnowany to potencjał mimo Billy Nighy w roli detektywa (zastąpił Alana Rickmana w głównej roli). Porządna robota, ale nic więcej czyli na 6/10. Sporo znanych twarzy z kina i seriali z Wielkiej Brytanii, ale jak już warto obejrzeć to dla Nighy, który nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu oraz dla Olivii Cooke, znanej m.in. z  serialu Bates Motel.

The Promise (2016)

Rok 1915, stolica Imperium Osmańskiego. Michael (Oscar Isaac) przybywa do Konstantynopola, by studiować medycynę. Poznaje Anę (Charlotte Le Bon), której narzeczonym jest amerykański dziennikarz Chris (Christian Bale), w której zakochuje się. W tym czasie na ulicach Konstantynopola robi się niespokojnie. Siły tureckich nacjonalistów korzystając z narastającego chaosu rozpoczynają prześladowania ludności ormiańskiej. Michael i Ana z dnia na dzień stają w obliczu śmiertelnego zagrożenia. The Promise to mógł być znakomity film na temat omijany w kinie, a przynajmniej ja nie słyszałem by powstały filmy o ludobójstwie Ormian dokonanym przez Turków. Ale coś nie wyszło do końca co jest zaskakujące bo twórcą jest Terry George, m.in. scenarzysta “W imię ojca” Jima Sheridana i reżyser “Hotelu Ruanda”. Film jest zaskakująco grzeczny jak na tematykę, nie mówię że powinien to być od razu film taki jak produkcje Smarzowskiego albo filmy Gibsona gdy człowiek czuje się jakby dostał w pysk, ale trochę zbyt grzeczny to film jest jak na taką tematykę. Chociaż podoba mi się to,  że przypomina film produkcję z dawnego hollywood co najlepiej widać w wątku  melodramatycznym, który nie jest do końca spełniony pomimo dobrych ról Bale’a, Le Bon i Oscara Isaaca. Przez ten wątek miłosny to co powinno być sednem filmu czyli tragedia Ormian schodzi trochę na dalszy plan. Trochę narzekam, ale też film nie jest zły, jest to po prostu solidna robota. Można powiedzieć że tylko tyle jak  na ważny film, który porusza temat o którym pewnie wielu nie słyszało. Ocena:  6/10.

Transformers: The Last Knight (2017)

Panie Bay niech pan lepiej wróci do kręcenia niskobudżetowych filmów, oczywiście jak na pana twórczość niskobudżetowych, i Transformers zostawi w spokoju, bo lepiej takie filmy panu wychodzą. Co prawda nie liczę by nakręcił pan filmy na poziomie Bad Boys, Armageddon, a zwłaszcza mojego ulubionego The Rock, ale potrafi(ł) pan kręcić fajną rozrywkę. A Ostatni Rycerz to panie co za nuda, nic tylko ziewałem. Chociaż jest jeden plus, w końcu obsadził fajną dziewczynę Bay czyli Laure Haddock, która nie tyle ładnie wygląda co potrafi grać. Oczywiście nie u Baya, znam ją z kilku angielskich produkcji i seriali jak np. Demony da Vinci, ale dziewczyna ma przynajmniej charakterek w przeciwieństwie do poprzednich dziewczyn. Ocena: 3/10.

Unlocked (2016)

Szkoda Noomi Rapace, Johna Malkovicha, Michaela Douglasa, Toni Colette, a nawet Orlando Blooma na tak słaby sensacyjniak. Ocena: 4/10.

Wonder Woman (2017)

Zanim stała się Wonder Woman była księżniczką Amazonek Diane. Wychowała się na odległej, rajskiej wyspie. Pewnego dnia rozbił się tam amerykański pilot, który opowiedział Dianie o wielkim konflikcie ogarniającym świat. Księżniczka porzuciła więc swój dom przekonana, że może powstrzymać zagrożenie. Dobry film z Gal Gadot, która idealnie odnalazła się w roli Wonder Woman. Może aktorka nie jest wybitna, ale czasami wystarczy trafić idealnie z wyborem aktorki i tak jest w tym przypadku. Jedyne na co trochę ponarzekam to na miejsce akcji filmu czyli I wojnę światową. Dziwnie się patrzyło mi z jednej strony na okropieństwa wojenne, trupy, czyli pokazana wojna na poważnie i realistycznie a z drugiej strony mamy dziewczynę o wyglądzie modelki latającą z tarczą i biczem w okopach. Gryzła mi się trochę komiksowość z wątkiem wojennym, jakbym oglądał dwa różne filmy, ale poza tym to dobra produkcja na 7/10.

11-11

Advertisements
Wrzesień 2017 – filmy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s