Październik 2017 – filmy

1922 (2017)

Wilfred James pragnie odpokutować popełnioną zbrodnię przelewając na papier przebieg wydarzeń z kilku ostatnich lat. Kolejna po Grze Geralda udana adaptacja Kinga od Netflixa ze świetnym Thomasem Jane w roli głównej. Dobra robota na 7/10.

A Fond (2016)

Francuska rodzina wyjeżdża na wakacje. Tom testuje nowy samochód i ustawia tempomat na 130 km/h. Po chwili okazuje się technologia nawaliła i nie może zatrzymać się ani zwolnić. Przyzwoita francuska komedia, ale nietypowa gdyż oprócz humoru film trzyma w napięciu jak pierwszorzędna sensacja. Fabuła nie zwalnia do samego końca i przypomina trochę filmy takie jak np. Speed. Warto zobaczyć dla kilku udanych dowcipów i scen kaskaderskich bez wykorzystania efektów komputerowych. No i dobra francuska obsada z Josie Garcia (wygląda tutaj jak bliźniak Roberta Downeya Jr), Andre Dussollier (on zaś przypomina Belmondo) i przeuroczą Caroline Vigneaux. Ocena: 6/10.

A Ghost Story (2017)

Para grana przez Casseya Afflecka i Rooney Mara mieszka w skromnym domu. Pewnego dnia mężczyzna ginie w wypadku pozostawiając dziewczynę w rozpaczy i smutku. Zmarły mąż nie ma zamiaru dziewczyny zostawić i wraca do domu gdzie czeka na jej powrót. A Ghost Story to nie jest horror tylko twórcy jedynie bawią się tym gatunkiem. Jest to kino egzystencjalne i filozoficzne oraz typowy przedstawiciel slow cinema, więc sceny przeciągnięte są w nieskończoność. Powiem tak że jeśli kogoś odstraszyły w nowym Twin Peaks takie sceny jak np. zamiatanie podłogi, ubieranie się dziewczyny do wyjścia przez kilka minut czy przerwa na papierosa to polecam scenę jedzenia z tego filmu, która trwa 5 minut i bez żadnych cięć. Jestem pewien że wielu odpadnie w pierwszych minutach tego dzieła, bo to film dla cierpliwych widzów, ale mnie kupił już od pierwszej sceny formą (format 4:3) oraz treścią. Bardzo piękny, ale też smutny film tak naprawdę o stracie bliskiej osoby i pogodzeniu się ze stratą. Film wymaga od widza skupienia i uwagi, ale po seansie mogę powiedzieć, że to nie było stracone 90 minut życia, tylko bardzo ciekawa propozycja. Ocena: 8/10.

ghost-story_1

Annabelle: Creation (2017)

Prequel Annabelli, który był prequelem/spinoffem Obecności, ale tym razem miłe zaskoczenie, bo całkiem udany horror. Chociaż zero oryginalności w historii o narodzinach zła, ale ogląda się bez bólu. Ocena: 6/10.

Atomic Blonde (2017)

Agentka MI6 zostaje wysłana w czasie zimnej wojny do Berlina, aby odnaleźć zaginioną listę szpiegów. W roli zabójczej blondyny jedna z najbardziej charyzmatycznych aktorek Hollywood czyli Charlize Theron, która jednym spojrzeniem kruszy kamienie. Świetny wybór do głównej roli i brawa dla eksmodelki za sprawność fizyczną w scenach bójek, widać że sporo popracowała nad formą. Atomowa Blondyna to produkcja współtwórcy Johna Wicka, więc wiadomo czego można się spodziewać po scenach akcji/bijatyk. Ale to nie jest kino akcji jak John Wick z Keanu Reeves tylko połączenie sensacyjniaka z filmem szpiegowskim trochę w stylu Johna Le Carre. Oprócz Theron dobrą robotę odwalają McAvoy (choć to powtórka z jednej lepszych jego ról czyli w Brudzie), a w epizodach m.in. Eddie Marsan, Goodman, Toby Jones i Soufia Boutella.  Dobra rozrywka na 7/10.

atomicblonde2

Blade Runner (1982)

Przed seansem sequela powtórzyłem sobie oryginał Ridleya Scotta, ale nie Final Cut ani kinową wersję tylko dircut z 1992 roku. Od dziecka byłem fanem SF, ale bardziej od np. Star Wars i Star Treka, które cenię i lubię wolałem oglądać takie filmy jak Alien, Aliens, Terminator i Coś Carpentera. No i oczywiście Blade Runner, który jest ikonicznym dziełem mającym wpływ na SF i cyberpunk nie tylko w kinie (chociaż dla mnie to też kryminał), ale ogólnie w całej popkulturze (gry, komiksy, animacje, itd). BR jak dla mnie to wciąż jeden z niewielu filmów, któremu stawiam najwyższą ocenę a ja 10 za wiele nie stawiam (inne filmy to np. Braveheart, Potop). Oczywiście scenariuszowo do filmu można się przyczepić w paru miejscach. Tak samo do tego, że Deckard to nie jest wybitny detektyw, ale film nadrabia KLIMATEM, NIESAMOWITĄ muzyką Vangelisa, zdjęciami, scenografią i efektami specjalnymi, które wcale się nie zestarzały tak bardzo. Dla mnie Ridley Scott to reżyser u którego scenariusz nie jest najważniejszy tylko strona wizualno dźwiękowa. Więc nawet jak trafi mu się słaby film to można przynajmniej ładne obrazki pooglądać, przynajmniej tak było kilkadziesiąt lat temu. A co do aktorstwa to wszyscy, nawet trzeci plan to dobre role jak np. Sean Young, Daryl Hannah. Harrison Ford gra dobrze na tyle na ile pozwala mu scenariusz, ale wszystkich deklasuje mój ulubiony aktor czyli fenomenalny Rutger Hauer w roli życia (można jeszcze wymienić “Autostopowicza”). Więc nie jest wina Indiany Jonesa, że dostał mniej ciekawą rolę, zresztą wyciągnął z niej tyle co mógł. Ocena: 10/10.

Blade Runner 2049 (2017)

K, łowca replikantów, w trakcie jednego z rutynowych zleceń odkrywa sekret sprzed 30 lat mogący wstrząsnąć społecznym status quo. Udał się film Villeneuve (czekam na jego Diunę), a czy będzię sequel BR okrzyknięty za kilka/kilkadziesiąt lat arcydziełem jak film Ridleya Scotta to się okaże. Dobrze zagrany przez całą obsadę, ale trzeba zaznaczyć, że nie ma nikogo kto by dorównał fenomenalnemu Rutgerowi Hauerowi. Zdjęcia to już wszyscy powiedzieli wszystko co można powiedzieć o robocie Deakinsa w tym filmie, czyli mamy do czynienia z wizualnym majstersztykiem, wiec najlepiej oglądać jak na największym ekranie. Film ma klimat, tylko bliższy filmom Villeneuve niż oryginalnemu Blade Runnerowi, ciekawą historię i lepszy scenariusz jak w filmie Scotta. Bardzo dobre SF połączone z kryminałem. Jedyna wada to muzyka Zimmera i Benjamin Wallfischa. Zwłaszcza te typowo zimmerowskie walenie w bębny wybijało mnie z filmu, zupełnie nie pasowało do klimatu tego bardzo wolnego filmu. Już wolałem jak panowie kopiowali Vangelisa. Wiadomo że muzyka z BR z lat 80-ych jest niepowtarzalna i niedościgniona, więc nie będę kompozytorów obwiniał bo byli z góry na straconej pozycji. Zwłaszcza jak dostali robotę 2 m-ce przed premierą po wywaleniu innego kompozytora, a przy takich akcjach raczej nic dobrego nie wyjdzie. Ogólnie bardzo dobre SF i oby więcej tego typu filmów w Hollywood. Ocena: 8/10.

Brawl in Cell Block 99 (2017)

Bradley po kilku życiowych perypetiach trafia do więzienia. Otrzymuje wiadomość, że w ramach rozliczenia się ze swoim pracodawcą musi sprzątnąć gościa, który znajduje się w innym więzieniu. W roli głównej Vince Vaughn i jeśli uważacie że nie nadaje się do roli porywczego osiłka, któremu lepiej schodzić z drogi to się mylicie, bo świetnie wypadł w roli łysielca z wielkim krzyżem z tyłu głowy. Jest to drugi film reżysera, który zasłynął westernem/horrorem “Bone Tomahawk” z Kurtem Russellem i od pierwszej sceny widać kogo to jest film. Podobnie jak w debiucie Zahler bardzo długo wprowadza widzów do właściwej akcji (film trwa 140 minut z czego wprowadzenie do głównej fabuły trwa prawie 70 minut), film ma ślimacze tempo, ale to nie przeszkadza bo film ogląda się świetnie. Oprócz Vaughna pojawiają się też Jennifer Carpenter, Udo Kier oraz Don Johnson w roli naczelnika więzienia. Film Zahlera to produkcja jaką mógłby nakręcić Tarantino gdyby pozbawił swoje filmy elementów humoru. Udany hołd dla kina klasy B i exploitation, czyli ręka, noga, mózg na ścianie. Dobry mocny film dla miłośników tego typu produkcji. Ocena: 8/10.

screen-shot-2017-08-29-at-2-47-51-pm

Cars 3 (2017)

Nie jestem fanem tego cyklu PIXARA i nigdy nie byłem. Więc obejrzałem tylko dlatego, bo oglądam każdy film PIXARA. Ocena: 5/10.

Churchill (2017)

Film opisuje okres kilku dni przed inwazją aliantów na Normandię w czerwcu 1944 roku. Jego osią jest spór toczony między przeciwnikiem ataku Winstonem Churchillem, a jego zwolennikami, generałami Dwightem Eisenhowerem i Bernardem Montgomerym. Film biograficzny jakich wiele, który wyróżnia się obsadą, a przede wszystkim Brianem Coxem w roli tytułowej. Ale to też taka rola, że każdy dobry aktor może dać popis i głównie za Coxa dam 7/10.

Dawn of the Planet of the Apes (2014)

Po latach od premiery to wciąż znakomity sequel prequela klasycznej Planety Małp z rewelacyjnymi efektami, świetną muzyką i zdjęciami, znakomitą reżyserią oraz doskonałą rolą etatowego cyfrowego aktora czyli Andy Serkisa, który jako Cezar rozwala charyzmą. Wydawałoby się, że zastąpienie aktorów postaciami komputerowymi spowoduje, że aktorzy przejdą na emeryturę, ale przykład kariery Serkisa pokazuje, że postacie stworzone cyfrowo żyją na ekranie dzięki grze aktorskiej. Gdyby nie to jak aktor gra, czyli mimika twarzy, ruchy, które później zamieniono na małpiszona to nawet najlepsze efekty nic by tu nie dały. W Dawn wszystkie małpie role są przynajmniej dobre i ciekawe na czele z Kobą. Są tak dobre że aktorzy co wcielają się w ludzi wypadają nijako albo w najlepszym razie przyzwoicie, nawet Gary Oldman o którym można powiedzieć tylko że jest. W sumie Jason Clarke ma najlepszą rolę z ludzkich. Znakomita rozrywka, lepsza od Genezy Planety Małp. Ocena: 8/10.

Gerald’s Game (2017)

Jessie i Gerald wyjeżdżają na wakacje by naprawić małżeństwo. W czasie igraszek miłosnych Jessie zostaje przykuta do łóżka kajdankami, a mąż dostaje zawału serca. Udana adaptacja powieści Stephena Kinga. Słowa uznania należą się reżyserowi znanemu z filmów z dreszczykiem, jak np. Oculus, Hush, któremu udało się nakręcić dobry thriller na podstawie jednej z trudniejszych książek mistrza grozy. Film trzyma w napięciu. No i ma świetną Carlę Gugino i dobrego Bruce Greenwooda w rolach głównych (a w epizodzie Olbrzym z Twin Peaks). Ocena: 7/10.

Gerald

Jungle (2017)

Reżyser takich filmów jak Wolf Creek i Rogue nakręcił film z Harry Potterem w roli głównej, oparty na faktach, ale niestety emocji nie ma. Stracona szansa na dobry survival. Ocena: 5/10.

Killing Gunther (2017)

Gruba zabójców na zlecenie postanawia wykończyć najlepszego mordercę na świecie Gunthera, ale to nie jest tak prosta sprawa. W roli Gunthera sam Komando i Terminator w jednym czyli Arnoldzik. Super że Schwarzenegger nie stracił poczucia humoru i wciąż potrafi się śmiać z samego siebie jak za dawnych lat, ale ten film to jedna wielka żenada. Jeden z najgorszych filmów Schwarzeneggera od czasu powrotu z aktorskiej emerytury i jeden z najgorszych w całej jego filmografii. Chyba rozwód musiał go sporo kosztować. Ocena: 3/10.

killing-gunther-7591

Our Souls at Night (2017)

Sympatyczny film z Jane Fondą i Robertem Redfordem w roli sąsiadów – wdowców, którzy postanawiają spędzać ze sobą więcej czasu i z czasem się zakochują w sobie.  Coraz lepsze filmy Netflix zaczyna kręcić. Ocena: 7/10.

Rise of the Planet of the Apes (2011)

Powtórka pierwszej części przed seansem najnowszego epizodu i film wciąż się broni. Wszyscy grają dobrze, nawet Franco, ale najlepsi są co oczywiste John Lithgow i Andy Serkis w roli Cezara (“NIE!” nawet przy powtórkach robi wrażenie). Mógłbym dać więcej, ale coś zostawię na kolejne części. Ocena: 7/10.

Spiderman: Homecoming (2017)

Peter Parker zafascynowany przygodą z Avengersami wraca do domu. Cały czas pozostaje pod czujnym okiem Tony’ego Starka. Próbuje wrócić do normalnego życia, ale kiedy pojawia się Vulture wszystko co dla Petera ważne staje się zagrożone. Udany reebot reebotu i też dlatego, że nie mamy n-ty raz przedstawioną genezę Spidermana, którą znają wszyscy, tylko historia się zaczyna po wydarzeniach z Kapitana Ameryki: Wojny Bohaterów. Istotne w przypadku Homecoming jest to, że nie jest konieczna znajomość poprzednich filmów Marvela. Homecoming ma sporo w sobie humoru i młodzieńczej energii podobnie jak świetny Tom Hollander w tytułowej roli. Film ten potwierdza to co pokazano już w Wojnie bohaterów, że to idealny casting. Tony’ego Starka za dużo nie ma, więc nie robi się z tego kolejny sequel Iron Mana, za to sporo jest Happy Hogana co jest miłym zaskoczeniem. Fajnie wypadł też drugi plan czyli dzieciaki jak np. kumpel Petera, Ned czy dziewczyna w której się podkochuje. Michael Keaton w roli głównego złego wypada dobrze co nie jest zaskoczeniem, bo to dobry aktor. Zaskakuje pozytywnie w jego przypadku to, że w filmach Marvela przeciwnicy superbohaterów są nijacy, a Vulture wyróżnia się tym że jest zwykły i ludzki. Nie jest geniuszem zła tylko facetem, którego można zrozumieć czemu podjął taką a nie inną decyzję, czemu spotkał go taki los. Sympatyczna rozrywka, którą można obejrzeć bez znajomości poprzednich filmów Marvela. Ocena: 7/10.

The Beguiled (2017)

Trwa wojna secesyjna. Ranny żołnierz trafia na rekonwalescencję do żeńskiej szkoły z internatem. Pojawienie się mężczyzny zmienia placówkę zamieszkałą przez same kobiety. Dobre role Farrella, Kidman, Dunst i Elle Fanning w pięknym dramacie Sofii Coppoli. Ocena: 7/10.

The Book of Henry (2017)

Samotna mama wychowuje dwóch synów. Starszy z chłopaków, bardzo inteligentny chłopiec tak naprawdę jest głową rodziny i zajmuje się domem, bratem i mamą. Wierzy też, że ojciec jego koleżanki ze szkoły chce ją skrzywdzić. Pisze więc książkę w której opisuje plan uratowania Christiny. To mógł być naprawdę dobry film, ale scenarzystom zamarzyło się kilka filmów w jednym przez co czym bliżej końca panuje coraz większe pomieszanie z poplątaniem. Początek zapowiada kino trochę w stylu Goonies, czyli film przygodowy, lekki, a później zaczyna się kino obyczajowe połączone z dramatem (piszę bez spoilerów, bo ma miejsce bardzo istotny wątek), w którym klimat filmu się całkowicie zmienia, a na koniec mamy coś na kształt sensacji z Watts badającą sprawę. Film ma dobrą obsadę, bo jak zawsze świetna Naomi Watts oraz dwójkę utalentowanych dzieciaków w rolach głównych czyli pamiętnego Tremblaya z “Pokoju” oraz Jaeden Lieberhera, ale to stracona szansa na dobry film przez przeładowanie pomysłami, które do siebie nie pasują. Więc ta dość wysoka ocena czyli 6/10 to głównie zasługa aktorów.

the-book-of-henry-620x330

The Dark Tower (2017)

Nie jest to aż tak zły film jak się mówi, tylko typowy średniak, który ogląda się bez bólu dzięki Idrisowi Elba oraz Matthew McConaughey, którzy nawet nie muszą specjalnie się starać, wystarczy ich charyzma by film pociągnąć na swoich barkach. A przez krótki czas seansu ogląda się trochę jak pocięty pilot dłuższej historii, którą mimo wad filmu z chęcią bym zobaczył. Ocena: 5/10.

The Hero (2017)

Zapomniany aktor spotyka intrygującą Charlotte. Hayden nie dostaje żadnych ofert, nikt na niego nie czeka ani w domu, ani na planie, więc wdaje się w romans z dużo młodszą kobietą. Fabuła prosta i przewidywalna,  nic odkrywczego, bo nie pierwsza i nie ostatnia taka historia na ekranie, ale warto obejrzeć dla Sama Eliotta w roli głównej. No i głównie za niego oceniam na 7/10 czyli dobra robota. Jeszcze warto zwrócić uwagę na Laurę Prepon w roli dziewczyny Haydena.

hero_select2_wide-7a09847e4c5c29c73c116e5e41e7789ae9802e3a-s900-c85

War for the Planet of the Apes (2017)

Cezar i jego małpy uwikłane zostają w konflikt z armią ludzi na czele której stoi bezwzględny Pułkownik. Cezar zmaga się z mrocznymi instynktami i wyrusza w drogę, by pomścić swych pobratymców. Tak się powinno kręcić blockbustery gdzie efekty specjalne nie są tylko po to by pokazać jak technika CGI się rozwinęła i jak małpy wyglądają realistyczne, ale służą opowiadanej historii. “Wojna o Planetę Małp” to najlepszy film z całej trylogii, chociaż poprzednim dwóm niczego nie brakowało. Ale zaznaczam że tytułowej wojny w filmie jest bardzo mało. Więc jak oczekujecie akcji to się zawiedziecie, bo mamy do czynienia z historią Cezara. Wojna o Planetę Małp to spokojny i kameralny film, można powiedzieć że to bardziej antyblockbuster. Cała reszta to tylko dodatek do historii przywódcy małp. CGI małpy wyglądają jak żywe, ani raz nie pomyślałem, że mam do czynienia z efektami specjalnymi. Cezar to świetny protagonista fenomenalnie zagrany przez Andy Serkisa. Wyczyniał aktor cuda jako Gollum we Władcy Pierścieni, jeszcze lepszy był jako King Kong i świetnie wypadł jako Cezar w poprzednich filmach z tego cyklu, więc niby żadne zaskoczenie jak zagrał, ale facet ponownie przeskoczył poprzeczkę jaką sobie ustawia każdym kolejnym cyfrowym występem. Niech nagrodzą w końcu Serkisa Oscarem choćby specjalnym za to jaką robotę odwala dla kina i technologii CGI. Wydawałoby się że skoro CGI jest coraz lepsze to aktorzy przejdą na emeryturę, ale przykład Serkisa pokazuje, że aktorzy są równie ważni. Bo nawet coraz lepsze CGI nie wiele pomoże bez dobrego aktora. Głos, mimika, na małpiej twarzy Serkisa widać wszystko co bohater czuje. Charyzma się dosłownie wylewa z ekranu za każdym razem jak pojawia się Cezar. Reeves świetnie reżyseruje sceny, zarówno te spokojne, które w filmie dominują, ale też sceny akcji, których jest mało jak już napisałem, ale jak są to pierwszorzędne. Dobrze wypada cała obsada, zarówno ci znani z poprzednich filmów jak i nowe nazwiska jak Steven Zahn (niby komediową rolę ma, ale też ważna postać, nie służy tylko rozbawianiu) i Harrelson w roli Pułkownika. No i ta piękna muzyka, która potęguje emocje jakie film wywołuje. Zaznaczam na koniec że warto przypomnieć sobie poprzednie dwie części przed seansem trójki. “Wojna o Planetę Małp” to znakomite zwieńczenie trylogii. Ocena: 8/10.

– Wind River (2017)

Specjalista od tropienia dzikiej zwierzyny pomaga agentce FBI w śledztwie w sprawie brutalnego zabójstwa. Ofiarą jest nastoletnia dziewczyna znaleziona przez niego na mroźnym odludziu gdzieś w głębi lasu. Znakomity debiut Taylora Sheridana, scenarzysty takich filmów jak “Sicario” i “Hell or High Water”. Więc jeśli podobały Wam się wyżej wymienione filmy to powinien też przypaść do gustu ten sensacyjniak, który co prawda przedstawia historię prostą jak budowa cepa, film niczym nie zaskakuje, ale trzyma w napięciu. Dobre role Rennera i Elizabeth Olsen, a na drugim planie m.in. dawno nie widziany Graham Greene. Świetna muzyka Warrena Ellisa i Nicka Cave. Oldschoolowe, mocne i pełne emocji, ale jednocześnie bardzo kameralne kino czyli takie jakie lubię. Ocena: 8/10.

Tobin_WindRiver_FINAL_LG_1024x1024

Październik 2017 – filmy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.