Listopad 2017 – filmy

6 Days (2017)

Film przedstawia wydarzenia z roku 1980. Terroryści z Demokratycznego Frontu Rewolucyjnego Wyzwolenia Arabistanu zajmują ambasadę Iranu w Londynie żądając uwolnienia swoich towarzyszy z Irańskich więzień. Dobra angielska produkcja z Mark Strongiem w roli głównej. Ocena: 7/10.

American Assassin (2017)

Sensacja klasy B, ale nieudana. Szkoda Keatona na takie słabe filmy. Ale jak ten film miał się udać skoro sam Scott Adkins zostaje pokonany przez Dylana O’Briena wyglądającego jak gwiazda młodzieżowych seriali (dzieciak znany z serialu Teen Wolf). Za nic O’Brien nie przekonał mnie jako bohater kina akcji, brakuje mu charyzmy. Ocena: 5/10.

American Made (2017)

Tom Cruise wciela się w Barry’ego Seala – pilota, który pracował dla kolumbijskiego kartelu narkotykowego Medellín i jednocześnie dla CIA. No i przy okazji dorobił się sporego majątku. W końcu dobry film z Tomkiem, który też zalicza dobry występ. Jeśli znacie “Wilka z Wolf Street”, “Rekiny wojny” to wiadomo czego można się spodziewać po “American Made”. Film oparty na faktach, ale jest w filmie sporo humoru i ironicznego tonu dzięki któremu ogląda się film lekko, choć można się domyślić jak historia się skończy. Polecam nie tylko fanom Cruise’a. Ocena: 7/10.

american-made-movie-review-2017-ec74f7c3-a23f-487e-936b-b234927a6282

Better Watch Out (2016)

Ashley opiekuje się 12-letnim Lukiem pod nieobecność jego rodziców. W czasie oglądania horroru dochodzi do dziwnych zdarzeń jak np. głuche telefony, wrzucenie cegły do domu. Najwyraźniej ktoś próbuje nastraszyć dzieci w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie. Dobry film o którym ciężko cokolwiek powiedzieć bez zdradzania szczegółów. Bo wystarczy że napiszę jakim kinem się twórcy inspirowali i każdy domyśli się rozwiązań fabularnych jakie mają miejsce w filmie. Jest to jeden z takich filmów o którym najlepiej nie wiedzieć nic ani nie oglądać trailera, który zdradza wszystko. W rolach głównych w tym świątecznym horrorze/thrillerze grają Levi Miller (znany z roli Piotrusia Pana w filmie “Piotruś Pan – wyprawa do Nibylandii”) oraz Olivia DeJonge i Ed Oxenbould, który już wystąpili razem w “Wizycie” Shyamalana gdzie grali rodzeństwo, siostrę i brata. Dobra rozrywka na 7/10.

Crash Pad (2016)

Przyzwoita komedia którą da się oglądać dzięki aktorom, czyli młodemu Gleesonowi i Haden Hurchowi. Ocena: 5/10.

Geostorm (2017)

Debiut reżyserski scenarzysty filmów Emmericha i chyba jeszcze słabszy jak najgorsze filmy Niemca, to już Dzień niepodległości 2 był lepszy. Już sam plan głównego złego jest tak absurdalny, że nie da się tego filmu traktować na poważnie. Szkoda Harrisa, Sturgessa, Garcii i Butlera na tak słaby film. Chociaż przyznaję że śmiechłem gdy prezydent będący pod wrażeniem akcji jaką odstawiła szefowa jego ochrony rzuca tekstem do jej chłopaka “Ożeń się z nią” – za tą jedną scenę oceniam film na 4/10.

HHhH (2017)

II wojna światowa. W Czechosłowacji ruch oporu organizuje zamach na protektorze Czech i Moraw – Reyharda Heydricha. Jeśli przypomina Wam ten opis film z zeszłego roku czyli czesko angielską “Operację Anthropoid” z Cillianem Murphy, Jamie Dornanem i Marcinem Dorocińskim to nic dziwnego, bo w “HHhH”, który  też jest czesko angielską koprodukcją mamy opowiedzianą tą samą historię. Ale film nie skupia się tylko i wyłącznie na Jozefie Gabciku i Janie Kobisu jak jest w produkcji z Murphy i Dornanem, ale też na protektorze Czech i Moraw. W pierwszej godzinie poznajemy życiorys Heydricha, jego wojskową karierę w III Rzeszy i małżeństwo, a druga godzina to historia Gabcika i Kubisa, czyli to samo co w “Anthropoid”. Ale gdy w połowie filmu przeskakuje fabuła z wątku nazisty do wątku czeskiego ruchu oporu to można odnieść wrażenie, że nie poznaliśmy w pełni Heydricha, jego portretu. Tak samo jest z  bohaterami ruchu oporu, bo nie wiele więcej o nich wiemy jak w momencie gdy ich poznajemy.

719089_1.1

Dobry film, ale ciężko powiedzieć czy lepszy/gorszy od “Anthropid”. W tamtym filmie wyróżniali się aktorsko Jamie Dornan i Cillian Murphy, ale też mieli więcej do grania jak w “HHhH” mają Jack O’Connell i Jack Reynor, którzy są po prostu ok. A stać ich na więcej. Za to w “HhHH” świetnie się spisała Rosamund Pike w roli żony Heydricha i Stephen Graham jako Himmler, a przede wszystkim Jason Clarke w roli protektora Czech i Moraw. Raczej nie przypominam go sobie w rolach morderców, psycholi. A tutaj obsadzono go w roli jednego z największych zbrodniarzy i Clarke wypada bardzo wiarygodnie w tej roli. Powiem nawet więcej, że niewiele mu brakuje do poziomu Ralpha Fiennesa, który zagrał Amona Goetha w “Liście Schindlera”. “Operacja Anthropoid” się dość długo rozkręca i ma na koniec świetną sekwencję w kościele, a w przypadku “HhHH” mamy sytuację odwrotną. Ponad 80% filmu jest świetne a finałowa sekwencja w kościele wypada słabiej w porównaniu z wcześniejszym filmem. Ale ogólnie “HhHH” to dobry film wojenny z kapitalną muzyką i świetnymi zdjęciami, chociaż polecam oglądać go w pakiecie z “Anthropoid” – fajnie się uzupełniają. Ocena: 7/10.

Kingsman: The Golden Circle (2017)

Przyzwoita rozrywka, ale niestety nie dorównuje części pierwszej. Przede wszystkim film jest za długi i nim się film rozkręci to zaczyna trochę przynudzać. Ale przyznam że jak już zaczyna się dziać to mamy typowego Kingsmana czyli z przegiętymi scenami akcji i przemocy, z humorem na różnym poziomie (jest scena która pewnie wielu oburzy bardziej jak scena z księżniczką w pierwszym filmie) i dobrą grą aktorów na czele z Markiem Strongiem (okazuje się że aktor świetnie śpiewa), Taron Egertonem i Jullianne Moore. Pojawiają się też Tatum, Bridges, Halle Berry, ale w epizodach. No i znany piosenkarz, który ma dość dużą rolę. Ale z nowej obsady najlepszy jest klon Burta Reynoldsa czyli Pedro Pascal znany z serialu Narcos.

Oprócz zbyt długiego metrażu problemem filmu jest to, że próbują pod każdym względem przeskoczyć pomysły z jedynki i sceny są pomysłowe, ale żadna nie dorównuje scenie w kościele. A tak poza tym  film nie wywołuje emocji (oprócz jednej sceny z Mark Strongiem),  ale z jakiego powodu to nie będę pisał, bo to byłby duży spoiler. Powiem tylko tyle że to co w filmie zrobiono z jedną postacią było totalnie absurdalne nawet jak na konwencję filmu. Co prawda w trailerach nie ukrywano tego twistu, ale jeśli nie oglądaliście trailerów i nie czytaliście żadnych informacji z planu to obejrzyjcie film bez oglądania trailerów. W “Golden Circle” mamy do czynienia z powtórką pomysłów z oryginału tylko podkręcono jeszcze bardziej to co wcześniej wyszło.  Niby nic tylko narzekam, ale  na tyle dobrze się bawiłem plus fajni bohaterowie, świetna muzyka i kilka pomysłowych sekwencji, że mogę postawić 6/10.

Marie Curie (2016)

Biografia poświęcona polskiej noblistce. Twórców tej koprodukcji francusko-niemiecko-belgijsko – polskiej bardziej interesuje życie prywatne Marii Curie niż jej praca za którą nagrodzono ją dwa razy Noblem. Tak naprawdę to z filmu ciężko wywnioskować za co dostała nagrodę i jak wielki wkład miała jej praca dla nauki skoro film woli pokazywać małżeństwo i romanse noblistki niż zając się jej pracą. Karolina Gruszka dobrze spisuje się w głównej roli, ale film nieudany. Ocena: 4/10.

Mudbound (2017)

Południe Stanów Zjednoczonych. Rodzina McAllanów przenosi się na Południe pełna nadziei na sukces rolniczego przedsięwzięcia Henry’ego. Laura stara się nie tracić wiary w powodzenie planów męża, choć wizja ich realizacji coraz bardziej się oddala. W tym samym czasie Hap i Florence Jackson borykają się z wieloma problemami próbując zbudować dla siebie lepszą przyszłość. Na drodze do realizacji marzeń obu rodzin staje II wojna światowa. Powracający z niej Jamie MaAllan i Ronsel Jackson nawiązują przyjaźń. Znakomity dramat o m.in. traumie wojennej, niemożliwości odnalezienia się żołnierzy po powrocie do domu i rasizmie ze świetną obsadą na czele z Carey Mulligan i Jason Clarke. Ocena: 8/10.

Sweet Virginia (2017)

W typowym amerykańskim miasteczku do baru wpada Elwood i zabija właściciela i jego kolegów. Sam, była gwiazda rodeo, prowadzi motel gdzie wynajmuje pokój Elwood. Dobry thriller, ale to film w którym nie jest najważniejsza akcja. Fabuła przyśpiesza mocno dopiero w ostatnich 15 minutach. Ale to nie jest wada, bo nawet w scenach co pozornie nic się nie dzieje film niesamowicie trzyma w napięciu. Klimat można kroić nożem i czuje się że jakieś zagrożenie wisi w powietrzu. Świetna reżyseria, dobra klimatyczna muzyka oraz ciekawi bohaterowie dobrze zagrani przez Joe Bernthala (gra trochę inną rolę do jakich przyzwyczaił w ostatnich latach, a na pewno nie przypomina Punishera), Christophera Abotta, Rosemiare De Witt i Imogen Poots. Polecam, ale zaznaczam, że film ma wolne tempo. Ocena: 7/10.

sweetvirginia_jessica_gagne_2a_small_-_h_2017

Dodam też że film ma coś w sobie w Twin Peaks. Wiem że o wielu serialach i filmach mówi się że przypominają Twin Peaks, ale w tym przypadku też mój tata zauważył, który fanem serialu nie jest, a tym bardziej twórczości Lyncha, że ma coś film z Twin Peaks. No i  są pewne podobieństwa – często pokazywana jest rwąca rzeka i góry na tle miasteczka, a w TP był wodospad, prawie każda z postaci ma coś na sumieniu/coś ukrywa i często są pokazywane lampy nocą oświetlające miasteczko (akurat elektryczność nie miga jak w Twin Peaks:-)).  Miałem też skojarzenia z 3 serią TP. Akcja tak jak w powrocie serialu toczy się bardzo wolno, niektóre sceny są przedłużane i muzyka ograniczona jest do minimum. Jest nawet długa sekwencja jazdy samochodem nocą gdy jednej z bohaterek wydaje się, że ktoś ją śledzi czyli taka sama scena jak w finale 3 serii Twin Peaks.

The Glass Castle (2017)

Rex marzył o zbudowaniu na pustyni szklanego zamku a troski topił w alkoholu. Rose w pogoni za szczęściem całą energię wkładała w malarstwo zapominając o otaczającym ją świecie. Gdy coś im nie wychodziło pakowali dobytek do auta i ruszali w poszukiwaniu kolejnej przystani. W takich warunkach przyszło dorastać Jeannette i trójce jej rodzeństwa. Ze wszystkich nowych filmów jakie ostatnio widziałem z Naomi Watts to najlepsza produkcja z jej udziałem (oprócz roli w Twin Peaks). Oprócz niej grają też Woody Harrelson którego obsadzono w roli męża bohaterki Watts, a Brie Larson wciela się w córkę. Larson dobrze wypadła, ale jednak to Harrelson i Watts mają ciekawsze role i sprawdzili się świetnie. Nie grają idealnych ludzi, a mimo tego jak krzywdzą własną rodzinę, zwłaszcza Rex, to nie tracą ich postacie jakimś cudem sympatii widza co jest ogromną zasługą aktorów. Trzeba przyznać amerykanom że potrafią nakręcić film o poważnych sprawach, który ogląda się zaskakująco lekko. Chociaż zakończenie jest aż za słodkie jak na tematykę, którą porusza. Polecam nie tylko fanom talentu Larson, Harrelsona czy Watts. Ocena: 7/10.

naomi-watts-interview-the-glass-castle-mulholland-drive

The Villainess (2017)

Po śmierci ojca, który zginął z rąk gangsterów Sook-he uczy zabijać się od małego i wyrasta na bezlitosną zabójczynię. W czasie jednej z akcji gdy wybiła wszystkich bandziorów zostaje złapana przez policję. Zostaje przekazana do tajnej placówki gdzie jest szkolona na agentkę do zadań specjalnych. Jeśli fabuła przypomina Wam “Nikitę” Luca Bessona  to wcale się nie dziwię, bo ta koreańska produkcja to prawie to samo co w jednym z najlepszych filmów Bessona (dawno temu francuski reżyser kręcił znakomite filmy).

Kino koreańskie czyli miejscami przesadnie ckliwy film jest oraz sporo wątków melodramatycznych i dużo retrospekcji co jest niepotrzebnym utrudnieniem bardzo prostej fabuły. Ale to co najlepsze to oczywiście sceny akcji i bójek nakręcone w taki sposób w jaki tylko Azjaci potrafią kręcić.  Za same sceny akcji filmowi należy się 7/10 i choćby dla nich warto film zobaczyć.

The Wall (2017)

Film nie dorównuje “Minie” z Armie Hammerem gdzie lepiej wykorzystano niski budżet i podobny pomysł na fabułę. Ocena: 5/10.

Valerian and the City of a Thousand Planets (2017)

Besson czyli reżyser np. Leona – Zawodowca, Nikity i Wielkiego błękitu od dawna nie jest w formie o czym nie trzeba nikogo przekonywać. Więc podobnie jest z jedną z najdroższych francuskich produkcji, adaptacją znanego komiksu SF, a raczej space opery, którą zamarzył sobie nakręcić Luc Besson, ale trzeba przyznać, że jak na ostatnie filmy francuza to jest nawet ok. Valerian nie dorównuje Pięknemu Elementowi, bo przede wszystkim nie ma bohaterów na których widzowi by zależało tak jak w filmie z Willisem. Wolałbym gdyby cały film skupił się na kosmitach od których historia się zaczyna, aby z ich punktu widzenia opowiadana była ta space opera, bo ludzcy bohaterowie są nijacy. Delevingne, a zwłaszcza DeHaan, w ogóle nie pasują na głównych bohaterów, nie ma między nimi chemii i zwyczajnie na nich mi nie zależało. Ale też film nie jest totalnym dnem tylko jest na poziomie porządnym, więc jak na ostatnie dokonania francuskiego reżysera to całkiem nieźle. Warto obejrzeć choćby dla strony wizualnej czyli wykreowanych światów, które wyglądają przepięknie. Za całość postawię 6/10 czyli porządna robota, ale też nic więcej.

Viceroy’s House (2017)

Nie ma szczęścia Gillian Anderson do filmów (w przeciwieństwie do ról w teatrze i serialach), bo kolejny z filmów poświęconych ważnemu tematowi w jakich lubi grać, który przemknie niezauważony przez nikogo (poza jej fanami). Wcześniej zagrała epizod w np. Sold, który poruszał temat przemocy seksualnej wobec dzieci, a tym razem miałem okazję obejrzeć historię opuszczenia przez anglików Indii i powstania Pakistanu. Więc ciekawy temat tylko że film jest nijaki, podobnie jak Sold. Przydały by się emocje, których w filmie nie ma. Anderson nie ma co grać więc leci na autopilocie. Też za bardzo nie mają co grać Hugh Bonneville i Michael Gambon. Jedynie zapamiętałem z aktorów Simona Callowa, który bardzo mi swoją manierą grania przypomina sir Iana McKellena. Ocena: 5/10.

viceroys-house-1200x520

Advertisements
Listopad 2017 – filmy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s