Grudzień 2017 – filmy

Bright (2017)

Alternatywna teraźniejszość, w której ludzie, orki, elfy i wróżki żyją obok siebie. Dwoje policjantów człowiek Ward i ork Jakoby wyruszają na rutynowy patrol, który zmieni znaną im rzeczywistość. Wspólnie muszą przezwyciężyć osobiste różnice i stawić czoła hordom wrogów, aby ochronić młodą elfkę i przedmiot, który może sprowadzić na cały świat zniszczenie.

Tyle się naczytałem negatywnych recenzji, że jeden z najgorszych filmów, a muszę przyznać, że nawet podobało mi się. Oczywiście film ma wady. Trudno zrozumieć jakie prawa rządzą światem, ale z czasem nawet połapałem się w fabule. Chociaż trzeba przyznać, że film byłby jeszcze lepszy gdyby to był serial, bo wtedy świat by rozbudowano lepiej dzięki większej ilości godzin, a tutaj dostajemy typowe kino sensacyjne od Davida Ayera.

Pierwsza superprodukcja Netflixa to nawet udane połączenie kina fantasy z kinem policyjnym w stylu buddy movie czyli dwójka gliniarzy, którzy się nie cierpią, ale muszą razem współpracować, tylko tym razem niezgrany duet to ork i człowiek. Więc od razu miałem skojarzenia z filmem SF Alien Nation oraz serialową kontynuacją o gliniarzu człowieku i gliniarzu kosmicie. Will Smith gra Willa Smitha, Noomi Rapace nie do końca wykorzystana jest w roli złego charakteru, ale warto obejrzeć dla Edgara Ramireza w roli szefa oddziału zespołu zajmującego się magią, a przede wszystkim dla Joela Edgertona, którego ciężko rozpoznać pod charakteryzacją. Jakimś cudem aktor nie zniknął pod maską i  gra świetnie. Niech będzie 6/10 czyli przyzwoita robota  głównie za Edgertona oraz nie do końca wykorzystany potencjał świata przedstawionego.

Crooked House (2017)

W końcu porządny film z Gillian Anderson tylko że nawet w przypadku adaptacji powieści Agathy Christie nie ma szczęścia aktorka gdyż film miał premierę w tym samym czasie co bardziej głośna adaptacja powieści Christie w reżyserii Branagha w której też zagrały same znakomitości. A co do CH to porządna robota trochę wyglądająca jak adaptacje BBC, ale to nie jest adaptacja jaką co roku na Święta puszcza BBC. Dobrze zagrany przez agentkę Scully, chociaż to rola drugoplanowa, i całą resztę jak Glen Close, Christine Hendricks, Terence Stamps, Maxa Irons i Juliana Sands. Ocena: 6/10.

pdc_crookedhouse1

Dunkirk (2017)

Trwa ewakuacja żołnierzy z francuskiej plaży. Losy kapitana cywilnego jachtu, brytyjskiego lotnika i szeregowego żołnierza splatają się razem w trakcie ewakuacji. Reżyser np. “Prestiżu”, Memento”, “Interstellar” nakręcił film wojenny oparty na faktach. Ale trzeba zaznaczyć, że to nie jest typowy film wojenny, bardziej eksperyment i dość nietypowy jak na ostatnie dokonania Nolana. Jeśli miałbym porównywać z jakimś jego filmem to nasuwają mi się skojarzenia z “Memento” choćby przez zabawy z czasem. Bardziej to kino eksperymentalne z bardzo małą ilością dialogów jak na Nolana filmy.

Ciekawe jest, że w filmie nie pada słowo Niemcy, faszyści – wróg tutaj jest tak naprawdę niewidzialny. Tak samo nie mamy w filmie jednego bohatera, bohater jest zbiorowy. Oczywiście kilka postaci wybija się na pierwszy plan i pojawiają się ulubieni aktorzy Nolana jak Cillian Murphy, Tom Hardy (kolejny film gdzie ma zasłoniętą twarz po Mad Max i Dark Knight Rises) czy aktorzy co wcześniej nie współpracowali z Nolanem jak Branagh na przykład, ale reżyser stawia na to by się działo.

Najważniejszy jest w filmie obraz i dźwięk. Zwłaszcza dźwięk w połączeniu z muzyką Zimmera, która czasami brzmi jak bicie ludzkiego serca to jest mistrzostwo świata przez co ogląda się film jak horror miejscami. Muzyka z dźwiękiem robi tak piorunujące wrażenie, że sam czasami czułem się jakby koło mnie przeleciał samolot, spadła bomba. Więc najlepiej oglądać film na jak najlepszym sprzęcie. Muzyka tak z odgłosami jest zgrana idealnie, że czasami trudno odróżnić co jest dźwiękiem a co soundtrackiem. Więc choćby za stronę techniczną czyli muzykę, montaż, zdjęcia, dźwięk czy za reżyserię film powinien zebrać wszelkie możliwe nagrody.

Szanuję Nolana za to że kręci swoje filmy po staremu, czyli na taśmie a nie cyfrze, za pomocą makiet i z ograniczeniem efektów CGI do minimum. Podobnie jest w tym przypadku gdyż użyto np. prawdziwych statków i samolotów. Ale co najważniejsze film też wywołuje emocje mimo tego, że tak naprawdę nic nie wiemy o żadnej z postaci to i tak każdemu bohaterowi kibicujemy. A przy okazji Dunkierka to jest coś nowego w kinie wojennym. Dla mnie jeden z najlepszych filmów Nolana. Ocena: 9/10.

Good Time (2017)

Sporo słyszałem o tym jak to świetny film opowiadający o braciach Nikas, którzy okradli bank. Nick trafia do więzienia a Conniemu udaje się uciec i próbuje Nickowi pomóc. Film ma świetne tempo podkreślane kapitalną elektryczną muzyką Lopatina (Onehtrix Point Never) i drżącą kamerą. Dobrze zagrany przez Bena Safdie, Jennifer Jason Leigh (chociaż epizod), Buddy Duresa, a przede wszystkim Roberta Pattinsona, który już dawno zerwał z wizerunkiem ze Zmierzchu. A zapomniałem wspomnieć o świetnym motywie ze strażnikiem w parku:-) Ale pomimo tego, że nie mam do czego się przyczepić to przesadnie się wszyscy rozpływają i więcej jak 6/10 nie postawię.

good-time-e1505452158156

Hangman (2017)

Emerytowany detektyw Archer razem z byłym partnerem profilerem Willemem Ruineyme i dziennikarką śledczą Christi Davies próbują schwytać seryjnego mordercę. W ostatnich latach Al Pacino, który wciela się tutaj w emerytowanego gliniarza zaczął pojawiać się w lepszych filmach i dostawać role, w których mógł trochę pograć jak np. w filmie “Danny Collins”. Więc pomyślałem że ten thriller to kolejna oznaka lepszych filmowych wyborów przez aktora w ostatnich latach. No i lubię filmy o seryjnych mordercach, czyli spodziewałem się porządnego thrillera, a dostałem thriller z beznadziejnym scenariuszem. Twórcy filmu chyba chcieli prześcignąć Shyamalana w twistach gdyż w filmie, który trwa 95 minut mamy co 10 minut zwrot akcji. Fabuła pędzi jak na złamanie karku. Film jeszcze dobrze nie zaczął się a już wpadają na ważny trop gliniarze po 5 minutach od rozpoczęcia produkcji, a w kolejnych 10 minutach dziennikarka niby przypadkiem odkrywa ważny trop, który przegapił Archer kilkadziesiąt lat wcześniej; później Archer przypomina sobie coś po latach i to nie jest koniec twistów. Ale pomimo tego, że ciągle się coś dzieje to jest nudno gdyż fabuła nie ma żadnego sensu.

Chociaż najgorszy element filmu to właśnie jeden z najlepszych aktorów czyli Pacino, który tak gra, że powiedzieć, iż ma wywalone na film to mało powiedziane. On nie jest znudzony i gra dla samej kasy, tylko sprawia wrażenie jakby miał zaraz usnąć na stojąco (ewentualnie był naćpany albo pijany na planie). Aktora bardzo lubię wciąż, ale trzeba powiedzieć, że ostatnio Pacino wygląda w filmach jak menel – zrobiłby porządek z tym jak wygląda. Do tego stopnia jest znudzony, że jego charyzma nie pomaga i widzowi udziela się znudzenie filmem. Już wolę jak Pacino szarżuje, przesadza i jedzie na autopilocie jak np. w Adwokacie Diabła, choć za tym filmem nie przepadam, bo w Hangman każdym gestem pokazuje jak ma wywalone na film.  Jedyny plus to Karl Urban w roli partnera Pacino, który fajnie wypadł. Jest jeszcze jeden plus czyli Sarah Shahi znana z Person of Interest, która gra szefową  policji i to wszystko. Ocena: 4/10.

pacinohangmain

It (2017)

Kiedy w mieście Derry zaczynają znikać dzieci grupa dzieciaków zaczyna stawiać czoła swoim największym lękom. Na ich drodze staje klaun Pennywise, który zapisał się na kartach historii jako morderca lubujący się w zadawaniu bólu. Dobra adaptacja jednej z najlepszych powieści Stephena Kinga (a raczej połowy książki) ze świetnymi dzieciakami w rolach głównych. Jeśli chodzi o młodocianą obsadę to wszyscy się spisują świetnie jak np. Finn Wolfhard (znany lepiej jako Mike ze Stranger Things) czy Jack Grazer (bardzo przypominał mi z wyglądu Freda Savage czyli Kevina z takiego klasyka telewizji jak Cudowne Lata). Ale najlepsza ze wszystkich jest Sophia Lillis, która wygląda jak młoda Amy Adams (chciałbym by to właśnie ta aktora zagrała dorosłą Beverly w kontynuacji).

A co do Pennywise to Bill Skarsgard świetnie się spisuje w roli klauna, jedynie za dużo dodali efektów CGI, gdyż aktor bez efektów specjalnych świetnie straszy. Jest to zupełnie inny Pennywise jak ten znany z poprzedniej adaptacji powieści zagrany tam doskonale  przez Tima Curry. Zresztą film telewizyjny z lat 90-ych mocno się postarzał i jedyne co się broni to Curry, którego rola wciąż robi wrażenie. Nowe TO to horror z bohaterami, którym się kibicuje (a niektórych nienawidzi) i scenami trzymającymi w napięciu, który mogę ocenić na 7/10. Nie postawię więcej bo jednak trochę schematów się wkradło do filmu.

Logan Lucky (2017)

Nad rodziną Loganów od dziesięcioleci ciąży klątwa. Każde nowe pokolenie żyje równie szarym i biednym życiem jak poprzednie. Bracia Jimmy i Clyde postanawiają to zmienić i planują brawurowy skok na kasę wyścigów NASCAR. Dobra produkcja Stevena Soderbergha, której najbliżej do jego “Ocean’s Eleven” czyli film z gatunku heist movie. Film ma sporo świetnych dialogów (negocjacje z więźniami o Grę o Tron), dużą dawkę humoru i ciekawą obsadą na czele z Tatumem (coraz bardziej lubię tego aktora) i Adama Drivera. Ale i tak najlepszy jest Daniel Craig w roli specjalisty od wybuchów. Ocena: 7/10.

loganlucky

Mayhem (2017)

Średnia czarna komedia z Stephenem Yeunem znanym z Walking Dead. Jeśli warto to dla córki Hugo Weavinga czyli Samary. Ocena: 5/10.

mother! (2017)

Film Darrena Arronofsk’ego, jednego z moich ulubionych reżyserów, który zebrał skrajne recenzje bo część widzów oceniła matkę! na 0 i 1, a część dała najwyższe noty. A jak to bywa w takich przypadkach ja jestem po środku, bo  to nie jest taka chała jak co niektórzy twierdzą, ale też to nie jest świetny film tylko powiedziałbym, że średni, przyzwoity. Co do tego, że to jest jedna wielka metafora, a twórca Źródła i Requiem dla snu lubi walić łopatą w głowę to nic dziwnego jeśli zna się jego wcześniejsze produkcje. Aronofsky nigdy nie był zbyt subtelny, ale muszę przyznać że wszystkie poprzednie filmy reżysera podobały mi się. Pi, Requiem dla snu i Źródło uważam za świetnie filmy, Zapaśnika za bardzo dobry. Black Swan z Natalie Portman to też dobry film, ale nie zachwycił mnie, wolę wcześniejsze, bo zauważyłem że reżyser kręci ciągle filmy na podobny temat czyli o uzależnieniach/pasji. No i bardzo przypomina Black Swan jeden z pierwszych filmów z boską Jennifer Connelly, praktycznie w ogóle nie znany Etoile. Nawet Noe z Russellem Crowe mi się podobał mimo paru wad, choćby przez to jak przedstawiono w tym filmie tytułowego bohatera.

A w przypadku najnowszej produkcji to czym dłużej od seansu to film coraz mniej mi się podoba. Nie oglądało się źle i doceniam role Jennifer Lawrence. Zagrała dobrze, brawa za poświęcenie dla roli, ale też nie zagrała aż tak by mnie wyrwało z kapci z wrażenia. Uważam że jeszcze lepiej zaprezentowali się aktorsko Ed Harris i Michelle Pfeiffer. Jedynie Javier Bardem jak na tak dobrego aktora jest tylko przyzwoity. Zwróciłem uwagę też na mały epizod Kristen Wiig, która widać, że ma potencjał nie tylko komediowy.

No i wcale reżyser po premierze nie musiał tłumaczyć fabuły po tym jak wszyscy na niego naskoczyli (powinien się uczyć od Davida Lyncha, który nigdy swoich filmów nie tłumaczy, bo wierzy w inteligencję widza), gdyż fabuła jest jasna. Bez problemu idzie się połapać o co chodziło twórcy, o czym tak naprawdę jest film. A nawet jak ktoś nie wyznaje żadnej wiary i nie zna Biblii, to przecież powstało wiele filmów biblijnych gdzie przedstawiono historie ze Starego i Nowego Testamentu. Zresztą reżyser w bardzo łopatologiczny sposób sugeruje mocno kim jest On i Matka, Mężczyzna i Żona oraz ich synowie. Postawię za aktorów i kilka pomysłów 6-/10.

image

Pottersville (2017)

Cały budżet tej świątecznej komedii chyba poszedł na kasę dla aktorów, bo same dobre nazwiska w obsadzie jak Michael Snannon, Ron Perlman, Ian McShane, Christina Hedricks czy Judy Greer. Zresztą film wygląda tak tanio jakby wszystko były kręcone w studiu, jak najtańsza produkcja telewizyjna. Cała historia to opowieść o właścicielu sklepu w miasteczku, który wracając do domu nakrywa żonę na romansie. A dokładnie to widzi ją jak pociera się w stroju królika o faceta w stroju wilka. Upijając  smutki w alkoholu przebiera się za goryla. Na drugi dzień okazuje się że miasto nawiedziła Wielka Stopa. Pomysł świetny, ale nie wyszło, może poza dwoma, trzema żartami. Więc jeśli w ogóle warto to dla aktorów wymienionych. Tak się zastanawiam czemu zagrali w tym świątecznym filmie  i doszedłem do wniosku, że dla swoich dzieci, by mogli jakiś film z nimi obejrzeć, bo raczej tak charakterystyczne gęby jak Snannon, Perlman i McShane  w takich filmach nie grają:-) Ocena: 5/10.

Shimmer Lake (2017)

Gliniarz w małym miasteczku prowadzi sprawę napadu na lokalny bank. Dobra czarna komedia kryminalna z odwróconą chronologią wydarzeń i fajnymi aktorami w rolach głównych, m.in. synem Kurta Russella. Ocena: 7/10.

21a781dee1883ac5bb67efaa50a27126979ba012

The Adventurers (2017)

Sympatyczny film o złodziejach, którym szefuje Andy Lau, a ściga ich sam Leon Zawodowiec. Kilkadziesiąt lat temu zdziwiłby mnie udział jakiejkolwiek gwiazdy w chińskim filmie (choć tak po prawdzie to francusko-chińsko-czesko-hongkońska koprodukcja), ale coraz częściej widzi się znane twarze z Europy i Hollywood w azjatyckich filmach. No i nie tylko Reno, bo przecież Andy Lau to gwiazda, znany nie tylko w Chinach aktor. Film co prawda mógłby być lepszy, ale tak ogólnie to całkiem ok produkcja pozbawiona chamstwa i wulgaryzmów z sympatycznymi bohaterami i fajnymi scenami akcji. Idealna produkcja na odstresowanie się. Ocena: 6/10.

The Foreigner (2017)

Córka Quana ginie na jego oczach w zamachu terrorystycznym w Londynie. Do podłożenia bomby przyznają się irlandzcy bojówkarze. Do załagodzenia sytuacji wysłany zostaje irlandzki polityk Liam Hennessy, który kiedyś należał do IRA, a teraz to mąż stanu współpracujący z rządem brytyjskim. Quan kontaktuje się z politykiem gdyż jest przekonany, że może wiedzieć kim są mordercy. Dobre kino akcji w reżyserii Martina Campbella znanego z Goldeneye, Casino Royale oraz Maski Zorro.

W rolach głównych Pierce Brosnan z którym już pracował reżyser na planie Bonda i Jackie Chan w roli ojca co stracił córkę. Irlandczyk daje solidny występ, a chiński aktor udowadnia, że w rolach poważniejszych, gdy wymaga się od niego aktorstwa to całkiem dobrze wypada, nie ma wstydu. Zresztą to już pan po 60-e i chyba nikt nie spodziewał się, że w tym wieku będzie popisywał się sprawnością fizyczną, skakał z wysokości i wykonywał wszystkie kaskaderskie numery z taka sprawnością jak w filmach sprzed kilkudziesięciu lat. Ale trzeba przyznać, że ma kilka scen gdzie pokazuje, iż wciąż daje radę. Dobra rozrywka, trochę w stylu kina akcji z lat 90-ych. Ocena: 7/10.

dTfG4E2wPpgWWRE2xIez5YuzS5Z

The Mountain Between Us (2017)

To mógł być dobry film z gatunku survival ze świetnymi aktorami jak Kate Winslet i Idris Elba (plus pies), ale twórcom zamarzył się melodramat, który dobrze się ogląda, tylko dzięki wymienionym aktorom. Ocena: 5/10.

The Nile Hilton Incident (2017)

Policjant z Kairu próbuje rozwikłać zagadkę morderstwa kobiety dokonanego w przededniu rewolucji w Egipcie w 2011 roku. Incydent który wygląda na rutynowe zabójstwo dziewczyny z czasem ewoluuje w znacznie bardziej skomplikowanym kierunku. Znakomite połączenie klasycznego czarnego kryminału z kinem politycznym. Oczywiście mamy femme fatale, niejasny podział na dobro i zło i cynicznego gliniarza odpalającego papierosa za papierosem. Chociaż świat jest bardziej pesymistyczny jak w książkach Chandlera czy klasycznych filmach noir gdyż główny bohater nie tyle jest cyniczny co jest skorumpowanym gliniarzem w skorumpowanej policji.  Fares Fares świetnie wcielił się w główną rolę. Bardzo ciekawa niespodzianka, zwłaszcza że filmów z gatunku noir za wiele obecnie nie powstaje. Ocena: 8/10.

The Secret Scripture (2016)

Powrót Jima Sheridana (Moja wielka stopa, W imię ojca, Bokser, Nasza Ameryka, Bracia, Pole) do Irlandii zaowocował porządnym dramatem, ale muszę przyznać, że podobały mi się bardziej wszystkie filmy co kręcił przed wyjazdem do Hollywood co jest może spowodowane tym, że to nie tyle dramat co bardziej melodramat. Więc jeśli ktoś lubi ten gatunek może dać jeden punkt więcej do oceny mojej czyli 6/10. Dla mnie to porządna produkcja, którą warto obejrzeć już dla samych zdjęć pięknych i obsady czyli Aidana Turnera (Poldark i krasnolud z Hobbita), Jacka Reynora (brat głównego bohatera w Sing Street), Erica Bana, Theo Jamesa (seria Niezgodna), Vanessy Redgrave, ale przede wszystkim liczy się Rooney Mara w głównej roli, która ostatnio ma świetną passę.

maxresdefault

The Show (2017)

W czasie programu takiej trochę podkręconej amerykańskiej wersji Randki w ciemno dochodzi do zabójstwa i samobójstwa na żywo. Po tej tragedii stacja wpada na pomysł programu This is Your Death gdzie ludzie będą mogli popełniać samobójstwo na żywo i przy udziale publiczności. The Show to film w reżyserii Esposito znanego z Breaking Bad i źle nie ogląda się co jest głównie zasługą obsady czyli właśnie pana kurczaka z Breaking Bad, ale też Josha Duhamela, Famke Janssen, Caitlin Fitzgerald (znana z Masters of Sex) i Sarah Callies (cud się zdarzył, bo pierwsza rola w której mnie nie irytuje), ale ogólnie to średniak. Ocena: 5/10.

The Snowman (2017)

Czytałem opinie o filmie, że nie ma nic wspólnego z powieścią znanego pisarza thrillerow/kryminałów Joe Nesbo. Książki nie czytałem ale trailer przed seansem oglądałem i z trailerem też film ma mało wspólnego. Wiele scen z trailera nie znalazło się w filmie więc poczułem się po obejrzeniu zrobiony w tytułowego bałwana:-D

Ale dla mnie pomimo tego jak film zjechali wszyscy to jednak dziwne jak to słaba produkcja jest, bo za Bałwana odpowiadają m.in. scenarzyści świetnego serialu Forbrydelsen (serial z Brie Larson na podstawie którego powstał udany amerykański remake The Killing) i reżyser znany z Pozwól mi wejść i Szpiega z Gary Oldmanem. Fassbender powinien zmienić agenta, bo gra w samych padakach od kilku lat i średniakach. Stawiam 4/10 jedynie za fajnych aktorów jak właśnie Magneto, ale też Toby Jonesa,  D’Arcy i zimowy norweski klimat, który zawsze jest na plus.

Jeszcze jedna uwaga – cieszy mnie powrót do kina Vala Kilmera po ciężkiej chorobie, ale wydaje mi się, że za wcześnie wrócił, bo nie dość że wygląda dziwnie, opuchnięty to jeszcze go nieudolnie zdubbingowano. Ale najgorszy moment filmu  to jak leciał kawałek “Popcorn” Hot Butler – sceny z tym kawałkiem zamiast trzymać w napięciu to całkowicie wybijały mnie z filmu i śmiać mi się chciało.

Victoria and Abdul (2017)

Przesympatyczny film Frearsa (np. Tajemnica Filomeny, Boska Florence, a z dawnych filmów np. Niebezpieczne związki) o przyjaźni królowej Wiktorii i jej hinduskiego sekretarza Abdula Karima. Oczywiście najważniejsza jest Judi Dench, która powróciła do roli Wiktorii i daje kolejny popis aktorstwa. Ale też reszta obsady filmu spisuje się pierwszorzędne jak Ali Fazal, Michael Gambon, Paul Higgins. Ocena: 7/10.

1

Volta (2017)

Machulski powrócił do korzeni czyli filmów o przekrętach, ale nie dorównuje nawet takim produkcjom jak Vinci, nie mówiąc o najlepszych dziełach reżysera. Chociaż trzeba przyznać, że seans zlatuje szybko co zasługą jest Michała Żurawskiego i Andrzeja Zielińskiego, a zwłaszcza Jacka Braciaka w roli kandydata na prezydenta Polski. No i głównie za tych trzech aktorów postawię 6/10.

Grudzień 2017 – filmy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.