Seriale#20

Philip K. Dick’s Electric Dreams (seria 1)

Serial – antologia czyli co odcinek to adaptacja innego opowiadania Dicka. Ale zakładam, że są to adaptacje jego pierwszych prób literackich gdyż wiele historii w tym serialu to widać, że są pomysły dopiero co raczkujące, które lepiej wypadły w jego najbardziej znanych powieściach. Wydaje mi się, że twórcy serialu postanowili też nic od siebie nie dodawać (poza oczywiście uwspółcześnieniem) przez co wyszedł serial przyzwoity, który niczym nie zaskakuje. A miejscami odnosi się wrażenie, że już gdzieś niektóre z wątków się widziało w lepszym wydaniu.

Ale muszę przyznać, że wszystkie odcinki są na wyrównanym poziomie czyli porządna robota. Zdecydowanie najbardziej podobał mi się przedostatni odcinek “Safe and Sound” z Annalise Basso w roli głównej. Ocena za całość jak i poszczególne odcinki dla serialu stacji Channel 4 to 6/10.

indeks

The Crown (seria 2)

O 2 sezonie mogę powtórzyć to samo co o pierwszym pisałem rok temu czyli porządna superprodukcja serialowa, w każdej scenie widać z jakim rozmachem nakręcono serial. Warto obejrzeć dla aktorów, zwłaszcza dla Kirby w roli siostry królowej – Małgorzaty – oraz dla Doktora Who w roli Filipa. Chociaż trzeba przyznać, że tym razem twórcy nie boją pokazywać się różnych kontrowersji ak np. współpraca z Niemcami w czasie II wojny światowej członka rodziny królewskiej. Ale przede wszystkim podoba mi się to, że więcej miejsca poświęca się w Crown pozostałym bohaterom. W sumie to królowej jest mało, więcej dowiadujemy się o jej rodzinie, też jej dzieciach. Zwłaszcza świetnym pomysłem było uczynienie pierwszoplanowymi postaciami Filipa i Małgorzaty.  Co do Foy nic nie mam, bo dobrze gra, ale to mąż Elżbiety i jej siostra budzą emocje.  Oczywiście pod względem realizacyjnym to pierwsza klasa, ale też przesadnie nie ma się czym zachwycać. Dla mnie Crown to podobny poziom co serialu angielskiego Wiktoria tylko różnica jest taka, że w serialu z Coleman budżet jest mniejszy, ale poziom ten sam. Po prostu to dobra produkcja, ale nic więcej. Ocena: 7/10.

vanessa_kirby

The Frankenstein Chronicles (seria 2)

Serial od stacji ITV z Seanem Beanem w roli inspektora policji, który bada sprawę zwłok znalezionych przy rzece. W czasie badania zwłok okazuje się że zwłoki składają się z części ciała pochodzących od dzieci. Ale o tym opowiadała 1 seria z roku 2015. Seria druga to już konsekwencje wydarzeń  z finału 1 serii. Przyznam, że takie zakończenie 1 serii mnie mocno zaskoczyło, ale też bardzo się podobało. Chociaż też nie zdziwię się jak komuś się nie spodobało takie rozwiązanie 3 lata temu. Nie będę spoilerował, tylko powiem, że jeśli brakuje Wam seriali w stylu Penny Dreadful czy Ripper Street to polecam 1 i 2 sezon Kronik Frankensteina.

Jest to serial, który świetnie łączy kryminał, którego akcja dzieje się w XIX wieku w Londynie z dużą dawką gotyckiego klimatu. Serial inspiruje się powieścią Mary Shelley i przerabia motywy dobrze znane z książki jak i filmów o potworze Frankensteina. Co do Seana Beana to w 1 serii był ok, ale w 2 serii jest lepszy. W ogóle ma więcej do grania emocji, jego postać trochę zmieniła się. Zresztą w 1 serii Marlott mnie mocno wkurzał swoim aż za bardzo spokojnym charakterem, dosłownie snuł się po Londynie jak trup. A w 2 serii jego postać nabrała charakteru i wydaje się być bardziej żywa:-)

Pomysł by obsadzić Seana Beana, który wiadomo z jakich ról znany jest w serialu inspirowanym Frankensteinem to idealny trolling na poziomie meta. Jest to jeszcze lepsze zagranie ze strony twórców jak obsadzenie go w 1 serii Gry o Tron w roli głównej. Twórcy świetnie bawią się tą szufladką aktorską z jakiej znany jest Bean przez cały serial (są też nawiązania do pułkownika Sharpe’a którego często grywał Sean Bean). Drugą serię stawiam wyżej jak pierwszy sezon, ale też nie dziwię się jak komuś 2 seria nie przypasuje, ale nie będę pisał dlaczego, bo musiałbym zdradzić istotne elementy fabuły.

Widać że serial drogi nie jest, ale udało się to zamienić w zaletę. Poszło na produkcję o wiele mniej kasy jak na Penny Dreadful, w serialu ITV nie ma tak wypieszczonych wizualnie zdjęć i genialnej muzyki naszego rodaka Korzeniowskiego, ale za to jest podobnie niesamowity klimat. Podoba mi się też, że seria 2 skończyła się tak, że nie musi być kontynuacji, czyli bez cliffhangera, ale też ma na tyle otwarte zakończenie, że chętnie bym obejrzał dalsze losy Marlotta. Chociaż jak to z angielskimi serialami bywa to na razie nic nie wiadomo, czy będzie kolejna seria. Ocena: 8/10.

the-frankenstein-chronicles-1517-s2e3-seeing-the-dead

Advertisements
Seriale#20

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.