The X-Files – The Lost Art of Forehead Sweat

XF-S2_204-sc35-RF_0062_r1_hires2

Darin Morgan jak powszechnie wiadomo jest jednym z najważniejszych i najlepszych scenarzystów Archiwum X, ale też najbardziej leniwym. Najlepszym przykładem na to jest fakt, że w 4 serii nie dostarczył scenariusza na czas i na szybko Carter i reszta scenarzystów stworzyła skrypt jednego z najważniejszych i najlepszych mitologicznych odcinków czyli “Memento Mori” w którym rozpoczął się wątek dzięki któremu Anderson zdobyły Emmy za cały 4 sezon. No i Złotego Globa dostała razem z Davidem oraz serial wygrał w kategorii najlepszy serial dramatyczny.

Darin pisze głównie dla ekipy Cartera czyli do produkcji swojego brata Glena Morgana “Intruders”  (poważny odcinek napisał i pamiętam że dobry), Franka Spotnitza “Night Stalker” (w tym przypadku nie zdążyli zrealizować odcinka, bo serial skasowano, więc przerobił scenariusz na odcinek archiwowy czyli “Mulder and Scully Meet the Were Monster” z 10 serii). No i oczywiście dla XF oraz Millennium Cartera.

Twórca Archiwum X wie doskonale jak wiele Darinowi zawdzięcza. Zresztą uważa 3 sezon za najlepszy ze wszystkich i to nie przypadek, że akurat ten gdzie Darin Morgan napisał najwięcej odcinków dla XF, bo aż trzy. Dzięki niemu pierwszy raz ten rozrywkowy serial zdobył Emmy za scenariusz i gościnny występ Petera Boyle’a w genialnym “Clyde Bruckman’s Final Repose” z 3 serii (dałem pierwszą 10). Nie wiele gorsze są “Humbug” oraz “War of the Coprophages” (doktor Bambi Berenbaum:-D).  Można jeszcze wymienić “Quagmire” z 3 serii o potworze z Loch Ness gdzie poprawił dialogi i to widać.

Dzięki Darinowi Morganowi serial zaczął być doceniany przez dziennikarzy i krytyków jako prestiżowa produkcja, a nie tylko dobra rozrywka.  Odcinki jego miały wpływ duży na przyszłość serialu i zmiany jakie w XF zaszły od jego debiutu w 2 serii.  Dzięki niemu scenarzyści zaczęli mieć coraz więcej oryginalnych pomysłów. Gdyby nie zadebiutował w 2 serii epizodem o cyrkowcach dziwolągach (wcześniej napisał też story na podstawie którego to pomysłu brat stworzył “Blood”) to pewnie nigdy nie powstały by takie odcinki Cartera jak “Syzygy”, czarno biały “Prometheus”, “Triangle”, “Improbable”, “How the Ghosts Stole Christmas”. Chociaż oryginalność i eksperymenty nie równa się w przypadku Archiwum X tylko komedia, ale też poważniejsze odcinki i dość nietypowe jak na ten serial jak np. “Milagro” (odcinek w klimatach twórczości Stephena Kinga, tylko że nie napisany przez mistrza horroru) czy “Amor Fati” (to nie jest typowy mytharc).

Watch_Free_The_X_Files_1993_Season_11_Episode_4_Watch_for_Free_123Movies_Watch_Movies_for_Free_The.X_Files.S11E04.WEB.x264_T.mp4_snapshot_01.19

Gdyby nie Darina Morgana epizody to Gilligan pewnie by nie zaczął pisać komediowych odcinków. Pierwsze epizody twórcy Breaking Bad dla XF w 3 i 4 serii to bardziej przypominają epizody z serialu Millennium, czyli głównie historie o mordercach, psychopatach i jednocześnie tak świetne odcinki jak “Paper Hearts”, “Unruhe” czy takie epizody jak “Pusher”, “Leonard Betts”. Pierwszym czysto komediowym epizodem twórcy Breaking Bad jest “Small Potatoes” z końcówki 4 serii gdzie właśnie Darin Morgan zagrał Eddiego van Blundhta. Więc można powiedzieć że jest to odcinek w którym Darin przekazał pałeczkę Gilliganowi co do pisania komedii. Od tego epizodu to on tworzył w serialu najwięcej oryginalnych i komediowych odcinków (oprócz Cartera).

Wracając do brata Glena Morgana to trzeba powiedzieć że jego odcinki to niby komedie, ale tak naprawdę poruszają ważne tematy, to nie są typowe komedie gdzie liczy się tylko ilość gagów na sekundę. Ale teraz powiem coś niepopularnego. Nie przepadam za jednym z klasyków XF,  czyli “Jose Chung’s From Outer Space”, który fani uwielbiają. Dla mnie jest to odcinek na porządnym poziomie, ma parę świetnych scen, ale to wszystko. Wolę wszystkie pozostałe dzieła Darina Morgana.  Podobnie mam z kontynuacją czyli “Jose Chung’s Doomsday Defense” (odcinek w 2 serii Millennium).

Dlatego wspomniałem o tych odcinkach, bo “The Lost Art of Forehead Sweat” bardzo przypomina epizody o pisarzu Chungu.  Podobnie jak w tamtych odcinkach jest bardzo dużo dialogów i mamy też narratora,  który opowiada historie jednej z postaci. Odcinek 4 zaczyna się podobnie czyli poznają agenci Reggie’go (świetny Brian Huskey), który sugeruje że znają się i opowiada im o absurdalnym spisku. Istotnym elementem odcinka jest też efekt Mandeli i przyznaję że podoba mi się ten pomysł, bo chyba nigdy wcześniej w XF nie wykorzystany (chociaż alternatywne światy już się pojawiły w “4-D”). Duchovny, Huskey i Anderson tworzą świetne trio.  A trzeba zaznaczyć, że prawie cały odcinek dzieje się w podziemnym garażu FBI i opiera się na dialogach, dużej ilości dialogów. Więc mamy podobne zawiązanie akcji w epizodzie 4 jak z pisarzem, który opowiadał agentom różne historie zasłyszane od ludzi.

Lost_Art_1104_(8)

Nowy epizod Darina podoba mi się od początku do samego końca na co składa się wiele czynników. Przede wszystkim cenię epizod za hołd dla klasycznej Strefy Mroku Roda Serlinga. Pierwsza scena to nawiązanie do jednego z odcinków SM, podobnie jak sekwencja z UFO, która nawiązuje do innego epizodu tego klasyka jak mnie pamięć nie myli. Bo aż tak dobrze zaznajomiony w Strefie Mroku nie jestem. Ale nie tylko w tych momentach, bo w całym odcinku jest sporo strefomrokowych elementów i wyższości tego serialu nad innymi (chodzi mi o jeden dialog M i S).  Chociaż to nie jest pierwsze nawiązanie/hołd dla Strefy Mroku, np. archiwowy dzień świstaka jak fani nazywają “Monday” to tak na prawdę pomysł na odcinek wziął się ze Strefy Mroku i epizodu “Shadow Play”.

Oczywiście jest też sporo fanserwisu nawiązującego do XF (pomysł z czołówką i co później następuje) i Milenium (sanatorium Spotnitza), ale nie jest epizod fanserwisem przeładowany jak epizod Darina z 10 serii. “Were Monster” jest dobrym odcinkiem, ale aż za dużo tych nawiązań i ukrytych znaczeń było w 10×03. A jak to bywa w odcinkach Darina Morgana to tak naprawdę mamy do czynienia z tragikomedią. Gdyby pozbawić epizod wszystkich żartów to okazuje się że to jest bardzo smutny odcinek jak większość epizodów brata Glena Morgana. Co widać choćby w scenie rozmowy Muldera z doktorem Oni po której głównego bohatera zwyczajnie jest szkoda. Okazuje się, że w dzisiejszych czasach i erze fake newsów nie ma miejsca dla takich bohaterów jak Fox. Jak to Mulder powiedział “Świat jest zbyt szalony nawet dla mnie!”. Idealnie podsumowuje los Foxa  scena z której pochodzi to zdjęcie (czy ja dobrze słyszałem w tej scenie śmiech?).

Watch_Free_The_X_Files_1993_Season_11_Episode_4_Watch_for_Free_123Movies_Watch_Movies_for_Free_The.X_Files.S11E04.WEB.x264_T.mp4_snapshot_32.07

11×04 to odcinek który w mocny sposób pokazuje co twórcy serialu myślą o Trumpie. Już w poprzednich odcinkach były drobne prztyczki w nos odnośnie prezydenta ze strony Cartera i Glena Morgana, ale żaden z nich nie pojechał tak jak Darin Morgan w scenie z UFO. A jak już jestem przy tej scenie to muszę wspomnieć o aktorstwie Davida Duchovny’ego. Lubię go, ale w ostatnich latach grał trochę tak jakby mu się nie chciało. Może wybitnym aktorem nigdy nie był, ale jak się postara to potrafi nawet sceny dramatyczne zagrać dobrze. Od drugiego odcinka 11 serii facet mnie zaskakuje pozytywnie, bo okazało się że potrafi wyrażać emocje twarzą, oczami i nie odstaje aktorsko od partnerki. Jakby facet nagle dostał drugą młodość w graniu Foxa, np. w poprzednim odcinku w osobistych scenach z M i S widać było co Mulder myśli i czuje Chociaż uważam że David Duchovny zawsze najlepszy był i jest w scenach komediowych co potwierdza w 11×04.

Zwłaszcza rozwalił mnie jak zagrał w scenie gdy Fox poznał całą prawdę. Odniosłem wrażenie że Darin Morgan w tej scenie powiedział do aktora – zagraj to jak Tommy Wiseau w (nie)sławnym Room. To jest ten sam poziom okropnego aktorstwa, jak z filmów klasy B czy C, ale idealnie pasuje to do tej genialnej sekwencji z UFO. A gdyby tego było mało to w tej scenie leci jeden z najpiękniejszych kawałków jakie stworzył Mark Snow dla XF (zresztą w tym odcinku jest sporo dobrej też nowej muzyki Snowa), a dokładnie z filmu “I Want to Believe”. W ogóle końcówka tej sceny po odleceniu marsjanina jest piękna, zabawna i strasznie smutna jednocześnie. A  przez ten genialny dialog jaki wypowiada Reggie to ta scena robi się niesamowicie melancholijna. Chodzi mi o zdanie “To koniec Archiwum X. Lecz może nie chodziło o odnalezienie prawdy, ale siebie nawzajem. Nie ważne gdzie nasz rzuci los. Ważne że będziemy pamiętać o wspólnych chwilach razem. Tego nam nikt nie zabierze, nikt nam tego nie wykasuje”. Chyba nie tylko ja w tej scenie pomyślałem że to odnosi się do całego serialu i jest to wiadomość do fanów. Można też odnieść wrażenie, że ekipa Cartera chce zakończyć serial (ostatni raz takie wrażenie miałem w czasie emisji ostatnich pięciu odcinków 8 serii). Zresztą przy poprzednim odcinku miałem podobne wrażenie.

Watch_Free_The_X_Files_1993_Season_11_Episode_4_Watch_for_Free_123Movies_Watch_Movies_for_Free_The.X_Files.S11E04.WEB.x264_T.mp4_snapshot_37.40

Podoba mi się też to, że odcinek totalnie pojechany, ale zachowana jest serializacja w wątku relacji M i S, czyli mamy jakby kontynuację wydarzeń po ważnych scenach dla bohaterów z poprzedniego odcinka. Ogólnie to bardzo miło się zrobiło u M i S ostatnio i trochę się tego obawiam, że dostaniemy za jakiś czas bombę emocjonalną przez którą widzowie się nie pozbierają.

Nie mogę też nie wspomnieć o ostatniej scenie odcinka w której Scully mówi, że chce wszystko pamiętać i to jest po prostu idealne zakończenie. Nawet połowy nie wymieniłem tego co mi się w odcinku podoba oraz ilości żartów i nawiązań, bo żeby wszystko spamiętać to musiałbym obejrzeć chyba jeszcze z dwa razy co zapewne zrobię. Oczywiście mogę się przyczepić np. do zbyt dużej ilości dialogów, ale Darin Morgan z tego znany jest i co prawda z  niektórymi żartami nie trafił do końca, ale jednak większość mi się podobała.

Watch_Free_The_X_Files_1993_Season_11_Episode_4_Watch_for_Free_123Movies_Watch_Movies_for_Free_The.X_Files.S11E04.WEB.x264_T.mp4_snapshot_08.49

“The Lost Art of Forehead Sweat” to jak na razie najlepsza robota 11 serii. Ale czy dorówna najlepszym dziełom Darina Morgana, w tym najlepszym odcinkom serialu, to się okaże za jakiś czas. Zresztą żeby być tak całkowicie szczerym to w przypadku np. “Clyde Bruckman’s Final Repose” trochę trwało nim uznałem, że jest to genialne dzieło. W przypadku Jose Chunga już tak nie było (podobał mi się umiarkowanie za premiery i po latach tak samo) i dlatego moja tak pozytywna opinia o najnowszym dziele Darina Morgna  trochę mnie zaskakuje, bo Jose Chung z 3 serii oraz najnowsze dzieło Darina są do siebie bardzo podobne jak już wcześniej napisałem. Chociaż ja bym też porównał 11×04 do epizodu Darina o diabłach z serialu Millennium, czyli  znakomitego “Somehow, Satan Got Behind Me” z którym epizod 4 serii 11 ma wiele wspólnego.

Na koniec informacja, że od tego wpisu zmieniam oceny z 1-10 na oceny szkolne czyli od 1 do 6. Więc moja ocena za odcinek to 5/6 (albo jak kto woli 8/10).

Jeszcze dwie uwagi o których wcześniej zapomniałem. Mulder trzyma w domu magnetowid i kasety – ciekawe czy swoje ulubione pornosy też?:-D

Muszę też wspomnieć o Pileggi, który wymiótł w odcinku. Pojawia się dyrektor na kilka sekund, ale za to jaki ma dialog:-D

Watch_Free_The_X_Files_1993_Season_11_Episode_4_Watch_for_Free_123Movies_Watch_Movies_for_Free_The.X_Files.S11E04.WEB.x264_T.mp4_snapshot_42.39

Advertisements
The X-Files – The Lost Art of Forehead Sweat

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.