A Series of Unfortunate Events – seria 2

A-Series-of-Unfortunate-Events-Netflix

Drugi sezon “Serii Niefortunnych Zdarzeń” o trójce rodzeństwa, które dostaje się pod opiekę hrabiego Olafa oraz aktora pozbawionego talentu polującego na ich fortunę. Nie będę porównywał serialu z wersją filmową z Jimem Carreyem, bo pamiętam tylko Jima, który był świetny w roli Hrabiego i ogólnie, że podobał mi się. Ale nie na tyle pamiętam tamtą produkcję by wdawać się w szczegóły. A co do serialu Netflixa to twórcy na czele z autorem książek Danielem Handlerem wpadli na ciekawy pomysł już w pierwszej serii i zostali przy nim przy drugim sezonie. Jeśli jesteście zainteresowani opinią o 1 serii to zapraszam tutaj.

Seria 2 składa się z 10 odcinków w których zaadaptowano pięć kolejnych części cyklu, tak jak w sezonie pierwszym zaadaptowano cztery pierwsze części cyklu.Więc w drugiej serii 1 i 2 odcinek to tom piąty, 3 i 4 epizod to tom szósty, itd –  mamy do czynienia z pięcioma filmami pełnometrażowymi trwającymi około 90 minut. Za bardzo nie wiem co mam napisać o drugiej serii, bo dostałem dokładnie to samo co w serii pierwszej i mógłbym powtórzyć większość z tego co napisałem rok temu.

MV5BNzNhZmY5MmEtOGExOS00NTJlLWEwMDYtYjQ4NWM5MDViNmM1XkEyXkFqcGdeQXVyNjk5ODM2NDk@._V1_

Oczywiście strona wizualna super, dobra muzyka, ale już nie Jamesa Newtona Howarda jak było w serii pierwszej, tylko Jima Dooley’a. W serialu mamy mocno przerysowane postacie (choć niektórzy wkurzają wciąż swoją głupotą jak np. Poe), którzy wyglądają jakby urwali się z filmów Tima Burtona, Wesa Andersona i Barry Sonenfelda razem wziętych (twórca “Rodziny Addamsów” z Raul Julią i Anjelicą Huston oraz “Facetów w Czerni”, który jest jednym z producentów i reżyserów serialu). Ale muszę przyznać że zniknęły niektóre wady 1 serii, którą wysoko sobie cenię, bo to dobra produkcja.

Przede wszystkim w pierwszym sezonie nudziły mnie dzieci, zwłaszcza Klaus (Louis Hynes), a w 2 serii polubiłem go. Co innego Wioletka, którą gra Melina Weissman. Dziewczyna może nie ma specjalnie wymagającej roli, ale jest przeurocza. Kojarzy mi się z młodziutką Sophie Marceau, ma królewską urodę i chyba najsmutniejsze oczy jakie widziałem na ekranie. Słoneczko ze swoimi komentarzami też jest super.

Dobry jest Patrick Warburton w roli narratora Lemony Snicketa oraz cała drużyna hrabiego Olafa, którzy dostali więcej czasu antenowego w serii drugiej (zwłaszcza uwielbiam Hook Handed Mana czyli gościa bez rąk). Podobają mi się też nowe postacie jak np. Duncan i Isadora Bagienni oraz Esmeralda Szpetna (Lucy Punch), a przede wszystkim bibliotekarka Olivia Caliban (Sara Rue) i Jacques Snicket grany przez Nathana Filliona.

Nathan-Fillion

Ale największą gwiazdą pozostaje Hrabia Olaf, to na jego popisy czekałem najbardziej. Zachwycałem się Neilem Patrickiem Harrisem w 1 serii, ale w drugim sezonie przechodzi sam siebie. Szarżuje tak mocno, że aż się kurzy, ale to idealnie pasuje do klimatu serialu. Gość jest niesamowity zarówno jak śpiewa czy jak gra wymyślone przez siebie postacie, a pomimo tego, że z każdym kolejnym odcinkiem coraz mocniej szarżuje to jakimś cudem nie rozwala serialu ani roli. Kapitalnie ogląda się dobrego aktora grającego złego aktora, któremu wydaje się że jest dobrym aktorem:-)

Ale muszę też zaznaczyć, że w przeciwieństwie do pierwszej serii gdzie Olaf głównie mnie bawił to w 2 serii Hrabia zaczyna też miejscami wkurzać jak przystało na prawdziwego złoczyńcę. Czyny Hrabiego mają swoje konsekwencje mówiąc bardzo ogólnie i to mnie mocno zaskoczyło w drugim sezonie. No i zakończenie gdzie mamy cliffhanger, ale nie chodzi mi o zawieszenie akcji, jak to bywa w serialach, tylko o genialny dialog narratora (zrozumiecie jak obejrzycie). W ogóle w serialu jest sporo świetnych dialogów i nawiązań do kultury i popkultury, pewnie z połowy nie wyłapałem.

asoue_204_unit_03169r

“Seria Niefortunnych Zdarzeń” to czysta groteska, surrealizm i inteligentny humor oraz sporo zabawy dialogami, ale zaskoczyło mnie w drugim sezonie, że czasami robi się poważnie. Podoba mi się, że w drugiej połowie sezonu serial przestał być schematyczny. Wcześniej dostawaliśmy to samo, czyli Olaf ma plan złapania dzieciaków, wszyscy dorośli to idioci, którzy nie poznają Olafa, a jedynie Klaus, Wioletka i Słoneczko wiedzą co się dzieje, a na koniec trójka bohaterów rozwala plan ekipy Olafa.

Ale od piątego odcinka serial się zmienił. Nie mówię że odcinki od pierwszego do czwartego serii drugiej są złe, nic z tego, to jest bardzo dobra rozrywka, podobnie jak cały sezon pierwszy, ale z czasem mógł ten schemat zacząć nudzić.  Podoba mi się pierwsza połowa drugiej serii (np. epicka piosenka Hrabiego Olafa w 3 odcinku), ale to co najlepsze to epizody od piątego do dziesiątego.

cobie-smuldersand-will-arnett-as-the-quagmires-in-a-series-of-unfortunate-events.png

Dzięki temu, że serial przestał być schematyczny zaczęło mi bardziej zależeć też na bohaterach, bo okazało się, że nic wcale nie jest pewne, i wcale tak nie jest, że nikomu nic nie może się stać. Zaskoczyło mnie to mocno, nie spodziewałem się takich zagrań w tej groteskowej i przerysowanej produkcji.

Seria Niefortunnych Zdarzeń” w 2 serii to równie dobra produkcja co w serii pierwszej, a w pewnych elementach nawet jeszcze lepsza od serii pierwszej jak już wcześniej napisałem. Nie mogę się doczekać na ostatni sezon. Przyznam że nie spodziewałem się aż tak znakomitej rozrywki.

Ocena: 5+/6.

a-series-of-unfortunate-events-season-2-trailer_1520489053910

 

Advertisements
A Series of Unfortunate Events – seria 2

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.