Seriale#27

The-Alienist

The Alienist (seria 1, TNT)

Akcja serialu dzieje się w 1896 roku w Nowym Jorku. Jest to kryminał/thriller o doktorze Laszlo Kreizler, który razem z ilustratorem Johnem Moore i pierwszą kobietą w nowojorskiej policji Sarą Howard pracują nad sprawą brutalnych morderstw chłopców – prostytutek. Kreizler jest zwolennikiem nowych metod śledczych, czyli wgłębiania się i zrozumienia umysłów morderców co oczywiście nie wszystkim się podoba.

Kreizler idealnie dogadałby się z głównym bohaterem serialu Finchera “Mindhunter” o początkach profilowania w FBI. Więc można powiedzieć że “Alienista” to w pewnym sensie prequel serialu Davida Finchera. Byłem ciekaw tej adaptacji powieści Caleba Carra z dwóch powodów. Przede wszystkim obsada czyli Daniel Brühl, Dakota Fanning i mój ulubieniec Luke Evans w rolach głównych.

A drugi to Cary Joji Fukunaga, który jest jednym ze scenarzystów “Alienisty”. Tajemnicą nie jest, że w dużej mierze za sukces świetnej 1 serii “True Detective” odpowiadał nie showrunner/scenarzysta “Detektywa”, ale Fukunaga, który wyreżyserował wszystkie odcinki 1 serii. W 2 serii Fukunagi nie było i wyszło średnio. “Detektyw” to jeden z tych niewielu przypadków gdy za sukces 1 sezonu serialu i za to jak wygląda odpowiada bardziej nie twórca, ale reżyser. W większości przypadków reżyserzy w serialach są od czarnej roboty, czyli przychodzą na plan, nakręcą odcinek, tak by nie popsuć i przy kolejnych epizodach reżyser się zmienia, ale nie ma czasu na to by pokazali swój talent. Co innego Fukunaga, który pokazał że jest ciekawym reżyserem z wyróżniającym się mocno stylem i potwierdził to choćby filmem “Beasts of No Nation” z Idrisem Elbą. W przypadku “Alienisty” jest jednym ze scenarzystów a do tego dobra obsada i ciekawa tematyka czyli polowanie na seryjnego mordercę w XIX wieku to oznaczało obowiązkowy seans dla mnie.

26-the-alienist-110.w710.h473

“Alienista” to typowa porządna produkcja dla współczesnej telewizji czyli realizacja na najwyższym poziomie. Zdjęcia są świetne, rewelacyjna muzyka Ruperta Gregsona Williamsa, scenografia też niczego sobie, ale serial nie podobał mi się aż tak jak tego oczekiwałem. Serial ma odpowiedni klimat, dobrze zagrany i zrealizowany, ale niestety nie poczułem, że jestem razem z bohaterami w Nowym Jorku XIX wieku. Serial co niektórzy porównują z “Kronikami Frankensteina” i mogę się zgodzić, ale tylko jeśli chodzi o porównania z 1 serią, bo 2 sezon serialu z Beanem to zupełnie inna produkcja. Muszę też powiedzieć, że pomimo tego, że w “Kronikach Frankensteina” widać w każdym odcinku jak to biedny serial, jak mało kasy na niego wydano, ale udało się to zamienić w zaletę i “Kroniki Frankensteina” mają o wiele lepszy klimat jak “Alienista”.

Dosłownie się czuje ten bród i smród jaki panuje w Anglii w “Kronikach”, a mimo starań ekipy “Alienisty” nie poczułem tego smrodu i brudu jaki widać na ekranie. “The Alienist” jest tak wypieszczony wizualnie, że oglądało mi się trochę jak teatr. Identyczna sytuacja była w serialu BBC i Amazonu czyli “Ripper Street”. Więc jeśli miałbym porównywać z jakąś produkcją “The Alienist” to właśnie bliżej serialowi TNT jest do “Ripper Street”. Nie chodzi tylko o fakt, że ogląda się obie produkcje trochę jak teatr, ale też o to, że w obu serialach mamy bohaterów, którzy rozwiązują sprawy przy pomocy nowatorskich metod śledczych (jest jeszcze pewien polski serial ze stacji TVN o podobnej tematyce, który próbował nawiązywać do “Ripper Street”, ale  wyszło bardzo słabo).

The-Alienist-NYC-FIlming-Locations-Budapest-TNT-Delmonicos-Metropolitan-Ervin-Szabó-Library-003

“Alienistę” zaznaczam, że nie ogląda się źle, ale jak porównam go z “Ripper Street”, który też nie jest wybitną produkcją, miał serial  swoje wady, to jednak serial TNT przegrywa z produkcją BBC/ Amazonu. Odcinki szybko zlatują, klimacik jest, ale gdyby nie obsada i jeden ze scenarzystów plus tematyka którą lubię to bym serial odpuścił po 3 odcinkach. No i trzeba powiedzieć, że mimo starań skądinąd dobrych aktorów to jednak do żadnej z postaci nie załapałem taką sympatią jak do policjantów z “Ripper Street” – może jedynie do bohatera Luke Evansa. Ocena: 4-/6.

The Terror (seria 1, AMC)

Serial oparty na powieści Dana Simmonsa pod tym samym tytułem, który opowiada o autentycznej wyprawie Królewskiej Marynarki Wojennej w latach 1845-48 na nieznane terytoria Arktyki w celu zlokalizowania Przejścia Północno-Zachodniego. Książka jak i serial łączy fakty z fikcją gdyż pisarz do historii o której można przeczytać choćby na wikipedii dodał wątki fantastyczne.

Od pierwszego odcinka wiadomo, że nikt nie przeżyje, ale serial trzyma w napięciu. Udało się stworzyć atmosferę zagrożenia, beznadziei i polarnego piekła jakiego doświadczyła załoga statków Erebusa i Terroru (taka ciekawostka, że całkiem niedawno czyli w 2014 roku i rok temu zostały oba statki odnalezione), ale przyznam, że o wiele lepiej oglądało mi się momenty w których nie było wątków fantastycznych, tylko serial skupiał się na faktach.

Terror-gdzie-ogladac-serial

Sceny ze stworem nie wypadają źle, ale też nie są jakieś super, po prostu widać że jest zrobiony w CGI. Ale nie licząc stwora to pod względem technicznym nie mogę się przyczepić. Zdjęcia czy muzyka są rewelacyjne, tak samo scenografia i charakteryzacja jest na najwyższym poziomie, i to wszystko buduje kapitalny klimat zagrożenia i beznadziei, ale zauważyłem pewną niekonsekwencję w “Terrorze” przez co trwało trochę, tak z 3, 4 odcinki nim uwierzyłem w arktyczny klimat.

Panuje w serialu piekielny mróz (- 30 stopni, – 50 stopni), a załoga sobie chodzi z odsłoniętymi nosami i uszami, a czym dłużej serial trwał to noszą coraz bardziej cienkie ubrania. Mam uwierzyć, że o czymś takim jak czapki czy nauszniki nie pomyślano gdy załoga przygotowywała się do wyprawy:-)  Podobna sytuacja jest w serialu Gra o Tron gdzie też nie wpadli na coś takiego jak nauszniki albo czapka chroniąca uszy przed mrozem. Ale w GoT czuć ten mróz wylewający się z ekranu, a niestety w Terrorze przez połowę sezonu nie mogłem uwierzyć, że są na Arktyce właśnie przez taką niekonsekwencję, co najlepiej widać w scenach gdy skóra przymarza do np. lunety, ale uszy i nosy mają wszyscy odsłonięte.

terror_4-1200x675

Inny przykład to sceny gdy załoga spotyka Eskimosów, którzy są ubrani w grube futra a nasi bohaterowie ubrani są tak jak ja w zimę w naszym kraju przy -10, -15 stopniach. Dziwi mnie ta niekonsekwencja w serialu, który jest zrobiony na najwyższym poziomie. No i też trzeba przyznać, że serial (podobnie jak książka z tego co słyszałem) trzyma się bardzo wiernie tego co wiadomo o wyprawie, a taka wtopa w serialu.

Zainteresowała mnie ta produkcja AMC, bo uwielbiam kino surwiwalowe czyli człowiek kontra natura, o wyprawach, a tutaj mamy połączone to z czymś na kształt “Coś” Carpentera, tylko że nie o kosmicie. No i jeszcze ta rewelacyjna obsada. Pomimo tego, że to serial amerykański, stacji znanej z np. “Mad Men”, Breaking Bad”, Walking Dead”,  ale obsada prawie w całości jest angielska. Gdybym nie wiedział z jakiego kraju to produkcja to bym obstawiał że serial z Anglii, może stacji BBC. I nie mam na myśli tylko głównych bohaterów bo też role drugo i trzecioplanowe to aktorzy  z Wielkiej Brytanii.

z23151372Q,--Terror----Dave-Kajganich--prod--AMC

No i jak to bywa z aktorami z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szkocji to wszyscy się spisują pierwszorzędnie, chociaż nie każda z postaci budzi sympatię. Warto wymienić choćby Paula Ready, Iana Harta, a przede wszystkim Jareda Harrisa, Ciarana Hindsa i Tobiasa Menziesa. Co do tej dwójki ostatniej to grali już razem wcześniej w genialnym serialu “Rzym” gdzie Hinds był Juliuszem Cezarem a Menzies Brutusem.

No i jest w “Terrorze” fajne nawiązanie do serialu HBO. Oczywiście Hinds i Menzies to nie tylko “Rzym”, bo mają wiele innych świetnych ról innych na koncie. Ja Menziesa uwielbiam zwłaszcza za rolę Franka Randalla i Czarnego Jacka w “Outlander”. Ważną rolę w serialu AMC odgrywa też Nive Nielsen pochodząca z Grenlandii, która jest piosenkarką, nie tylko aktorką. Jest to jedyna ważna rola kobieca – pojawia się też co prawda Gretta Scacchi, ale jedynie w retrospekcjach.

Podsumowując “The Terror” to dobra produkcja zrealizowana w całości w Budapeszcie i na wyspie Pag (Chorwacja), na typowym porządnym poziomie dla współczesnych seriali i z odpowiednim klimatem, ale też nie jest to żadne arcydzieło. Po prostu dobra rozrywka i nic więcej. Ocena: 4.5/6.

the-terror-serial-05

Advertisements
Seriale#27

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.