Seriale#29

maxresdefault

Killing Eve (seria 1, BBC America)

Produkcja BBC America dostępna na HBO GO, którą miałem zamiar odpuścić, ale po bardzo pozytywnych opiniach postanowiłem dać szansę mimo tego, że nie przepadam za Sandrą Oh. A nie dość że nie przepadam za Oh to na dodatek gra irytującą postać. Choć przyzwyczaiłem się do jej bohaterki i nawet ją polubiłem. Oh gra tytułową Eve, która pracuje w biurze MI5, ale marzy o byciu szpiegiem. Drugą bohaterką jest Villanelle, nieprzewidywalna i psychopatyczna zabójczyni o twarzy anioła. Gra ją Jodie Comer i jest rewelacyjna w roli jak ją nazywam psychopatycznej wersji Nikity z filmu Luca Bessona.

Okazuje się, że Eve ma potencjał i dostaje od przełożonych nieoficjalne zadanie złapania Villanelle. Kobiety zaczynają grać w kotka i myszkę i wyraźnie są sobą zafascynowane. Więc polski tytuł “Obsesja Eve”  idealnie oddaje tematykę serialu. Nie jest to tradycyjny serial szpiegowski, ani kino akcji z płcią piękną w rolach głównych, tylko coś na kształt kina sensacyjnego, ale przerysowanego, trochę jak filmy Tarantino czy Guy’a Ritchiego.

 

Jest w serialu sporo dobrych inteligentnych dialogów za co odpowiada Phoebe Waller Bridge. Jeśli znacie jej inne seriale jak tragikomedia “Fleabag” to wydaje mi się, że serial od BBC America powinien przypaść Wam do gustu. Ja co prawda nie znam tej produkcji, ale słyszałem sporo dobrego. A wracając do “Obsesji Eve” to pomimo tego, że to lekka produkcja to też są dramatyczne wątki w  których zależy widzom na bohaterach i przejmowałem się ich losami. Więc nie mamy tylko zabawy gatunkiem i śmieszkowania. Ciekawe są też postacie drugoplanowe, jak np. szef psychopatki i przełożona Eve.

killing-eve-key-art-sandra-oh-jodie-comer-bbc-america

 

Chociaż muszę przyznać, że w pojedynku Eve vs. Villanelle to kibicowałem zabójczyni, a to nie taka bohaterka, jak np. Dexter który mordował tylko kolegów po fachu, ale nieprzewidywalna psychopatka, która powinna budzić przerażenie, a ją polubiłem bardziej od Eve. Za każdym razem jak udała się akcja Villanelle to ja miałem banana na twarzy. Więcej chciałbym by to ona w pojedynku między bohaterkami wygrała. Tak samo jak nieprzewidywalna jest Villanelle to serial też zaskakuje rozwojem fabuły.

Nie mam na myśli twistów, ale to w jaką stronę fabuła wędruje, np. w finale gdy wydaje się, że dostaliśmy coś w stylu historii miłosnej, a wcale tak nie jest. Oprócz humoru i inteligentnych dialogów oraz ciekawych bohaterek serial kupił mnie też muzyką. Ale nie mam na myśli soundtracku tylko piosenki jakie w serialu wykorzystano. Nie wiem kto odpowiadał za wybór piosenek, ale idealnie trafił w mój gust, bo dosłownie każdy kawałek idealnie pasuje i jest świetny. Czekam na 2 sezon, który już został zamówiony. Ocena: 4.5/6.

a626907a324fe5c93bd709112d01b98aae5e4520

Trust (seria 1, FX)

Serial stacji FX, która moim skromnym zdaniem obecnie kręci najciekawsze i najoryginalniejsze seriale. Nie Netflix, ale właśnie FX (i HBO) ma obecnie najlepsze produkcje, żeby wymienić choćby American Crime Story, Atlanta, The Americans (tydzień temu poleciał finał serialu), Legion, Fargo i wiele innych, a w przeszłości np. The Shield. Może nie każda z wymienionych produkcji do mnie trafia jak np. Atlanta czy ostatnio np. Pose (kolejny serial Ryana Murphy’ego), ale doceniam za oryginalność. Jeszcze nie trafiłem na złą czy średnią produkcję od FX. Serial opowiada historię opartą na faktach o porwaniu  wnuka miliardera J. Paula Getty’ego.

trust-hbo

Jeśli wydaje Wam się ta historia znajoma, że gdzieś o niej słyszeliście to dobrze kojarzycie, bo kilka m-cy temu było głośno o filmie “Wszystkie pieniądze świata” Ridleya Scotta, który opowiadał dokładnie ta samą historię. Można się zastanawiać po co kręcić drugi raz to samo i w tym samym czasie (chociaż w Hollywood często się zdarza, np. Armageddon i Dzień Zagłady) i jeszcze jako serial czyli dostaliśmy 10 godzin. Ale Danny Boyle i Simon Beaufoy pokazali,  że można tą samą historię opowiedzieć w ciekawszy sposób jak zrobił to Scott w filmie, który będzie zapamiętany tylko dlatego, że kilka tygodni przed premierą “wykasowano”  Kevina Spacey’a i zastąpiono go Plummerem.

Serial Boyle’a pokazuje, że historia ta to o wiele lepszy materiał na serial a nie na film. Dzięki temu, że jest więcej godzin zaowocowało to rozwinięciem bohaterów i wątków, które w filmie zostały jedynie zasygnalizowane czy całkowicie pominięte. Wydawałoby się, że jak 10 godzin to będzie sporo zapychaczy, ale wcale tak nie jest. Dzięki temu każda z postaci jest jakaś, nawet porywacze dostają swoje wątki, w których są odpowiednio rozwinięte. Choćby niejaki Primo, którego świetnie gra nieznany mi Luca Marinelli.

trust-episode8

W ogóle cała obsada serialu to złoto. Powinienem wymienić chłopaka grającego wnuka miliardera, czyli Harrisa Dickinsona oraz Hilary Swank w roli mamy Paula, Donalda Sutherlanda czyli miliardera i Brendana Frasera w roli, którą grał Mark Wahlberg w filmie Scotta. Najsłabiej wypada z tej trójki początkowo Swank, ale w drugiej połowie sezonu ma więcej do grania i jest dobrze.

Ale najlepszy jest ojciec Kiefera Sutherlanda, który kreuje postać fascynującą, ale też taką, której najchętniej by się dało mu po pysku. Ale też nie jest Donalda aż tak dużo jakby mogło się wydawać, bo serial głównie skupia się na postaci porwanego chłopaka. Ale wcale nie gorszy od Donalda Sutherlanda jest Fraser,  który kiedyś zasłynął rolą w “Mumii” Sommersa, a w ostatnich latach całkowicie zniknął. Widziałem Frasera rok temu w 3 sezonie Affair i byłem miło zaskoczony jak dobrze wypadł w roli sadystycznego strażnika więzienia. Kojarzyłem go z rolami sympatycznych gości w komediach i filmach przygodowych, a okazało się, że potrafi grać role nie tylko komediowe.

trust11

Aktor potwierdził rolą detektywa Jamesa Fletchera Chace’a (choć nie wiem czy to jest najlepsze określenie pracy jaka wykonuje) pracującego dla miliardera, że jest świetnym aktorem. Liczę na to, że coraz częściej go teraz będę widywał w kinie czy w serialach, bo okazało się, że to aktor, który czym starszy to jest lepszy. No i zupełnie nie przypomina bohatera granego przez Wahlberga u Ridleya Scotta (w finałowym odcinku jest  nawiązanie do “Wszystkich pieniędzy świata”).

Współtwórcą serialu jak wspomniałem wcześniej jest Danny Boyle, reżyser, który kręci filmy chyba z każdego gatunku (np. Slumdog, W stronę słońca, 28 dni później, Trans, Życie mniej zwyczajne) i od pierwszego odcinka widać kogo to jest produkcja. Gdybym nie wiedział że to serial reżysera Trainspotting to od razu bym się domyślił, bo bardzo widoczny jest jego styl. Wyreżyserował co prawda tylko pierwsze trzy odcinki z dziesięciu, ale kolejne siedem epizodów mimo nieznanych mi reżyserów (pewnie telewizyjni wyrobnicy jak to bywa w serialach albo znani z krótkometrażówek i teledysków) trzyma dobry poziom i styl Boyle’a jest utrzymany do samego końca.

trust-czolo

Nie zgadzam się z niektórymi głosami, że 10 odcinków to aż za dużo na tą historię. Ja nie poczułem ani raz znudzenia, a nawet więcej czym dłużej serial trwał to coraz bardziej mi się podobał, a zaczynał z dobrego poziomu. Pomimo poważnej tematyki serial ma dość lekki ton przypominający trochę produkcje Vince’a Gilligana, Noaha Hawleya, czy braci Coen. Jest wiele scen dramatycznych, które nagle przechodzą w czarną komedię, a czasami dostajemy nawet coś na kształt kina mafijnego. Więc prawdziwa mieszanka gatunków i stylów.

Oprócz strony wizualnej, która u Boyle’a jak zawsze jest świetna i jego typowych zabaw z obrazem to warto też zwrócić uwagę na soundtrack Jamesa Lavella (znany z muzyki elektronicznej jeden z członków zespołu UNKLE), który jest po prostu świetny.  Nie dość, że muzyka idealnie współgra z wydarzeniami na ekranie to jeszcze w wątkach, których akcja działa się we Włoszech  bardzo przypominała mi muzykę Ennio Morricone, trochę brzmiała jak ze starych włoskich westernów. Strona wizualno dźwiękowa jest to jeden z najlepszych elementów produkcji, podobnie jak w filmach Boyle’a.

trust2

Danny Boyle podobno planuje nawet 6 serii o rodzinie Getty i przyznam, że chętnie bym zobaczył dalsze losy wnuka miliardera (ciekawe kto by zagrał jego syna Balthazara Getty, dość znanego aktora), bo za radą Jamesa Chace w ostatnim odcinku wygooglałem sobie życiorys chłopaka. Z pewnością to byłby inny sezon jak pierwszy, ale wydaje mi się,  że ciekawy.  Są też podobno plany na kolejne sezony o początkach fortuny Getty’ego i też chętnie bym zobaczył coś takiego. A jeszcze jakby w młodej wersji miliardera obsadzono Kiefera Sutherlanda to bym oglądał, bo za wiele produkcji gdzie Donald i Kiefer występują razem to nie ma. A nawet jeśli Boyle będzie zajęty kręceniem nowego Jamesa Bonda to też nic nie musi oznaczać dla przyszłości serialu, bo odcinki, których nie wyreżyserował też trzymały poziom.

“Trust” to znakomita produkcja, coraz lepsza z odcinka na odcinka. Historia mająca potencjał, którego nie dał rady pokazać Ridley Scott w swoim filmie. A porównując film z serialem można dojść do wniosków czemu ostatnio seriale są ciekawsze i oryginalniejsze od filmów. “Trust” to nie jest produkcja bez wad (np. ostatnia scena z Donaldem wali taką łopatologią w twarz, że bardziej chyba nie dało się), ale całościowo to nie mam żadnych uwag. Jak na razie najlepszy serial 2018 roku. Ocena: 5/6.

5ac3a288c7270_p

Advertisements
Seriale#29

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.