Czerwiec 2018 – filmy

film_beirut

Beirut (2018)

Gdy w pogrążonym wojną Bejrucie porwany zostanie amerykański szpieg były dyplomata musi wrócić do miasta by pomóc w negocjacjach. Dobre kino szpiegowskie Brada Andersona z ciekawą obsadą – John Hamm, Rosamund Pike, Shea Wigham, Dean Norris i Mark Pellegrino. Ocena: 4/6.

Detroit (2017)

Film oparty na faktach. USA, rok 1967. Po policyjnym nalotem na nocny bar dochodzi do rasowych zamieszek. W motelu Algiers skąd według policji padły strzały w kierunku służb porządkowych dochodzi do dramatycznych wydarzeń. Policja próbuje za wszelką cenę znaleźć snajpera oraz broń z której niby strzelano. Dobry dramat w reżyserii Kathryn Bigelow (np.  The Hurt Locker, Dziwne Dni, Point Break) ze świetnymi rolami Johna Boyegi, Willa Poultera i Algee Smitha. Jak to u Bigelow film ma świetne tempo i trzyma w napięciu co zasługą jest profesjonalnej roboty reżyserki, ale też klaustrofobicznych zdjęć i montażu. Film przypominał mi trochę seriale Davida Simona (The Wire, Treme) gdzie głównym bohaterem tak naprawdę nie są ludzie, ale miasto. I to samo można powiedzieć o Detroit gdzie mamy pokazane na przykładzie tytułowego miasta i zamieszek z lat 60-ych problemy jakie trapiły i trapią wciąż USA. Ocena: 4.5/6.

Early Man (2018)

Uwielbiam animacje wytwórni Aardman, jak np. cały cykl z Wallace i Gromitem, Baranka Shauna, “Uciekające kurczaki”, “Piraci!” “Wpuszczonego w kanał”, ale “Jaskiniowiec” to najsłabsza animacja z Wielkiej Brytanii. Choć polski dubbing autorstwa Wierzbięty daje radę, zwłaszcza dialogi komentatorów meczu pewnie wzorowane na lapsusach m.in. Dariusza Szpakowskiego, ale całościowo to średni poziom. Ocena: 3.5/6.

aardman-early-man

Escape Plan 2: Hades (2018)

Sequel “Planu Ucieczki” – jednego z lepszych filmów z ostatnich lat ze Stallone i Schwarzeneggerem. Zwłaszcza Arnold bardzo miło zaskoczył, tworzyli z Sylwkiem świetny duet w części pierwszej. Niestety w sequelu już go nie ma a może to i dobrze, bo film sam w sobie jest nudnym i słabym niskobudżetowym kinem nawet nie klasy B, ale jeszcze niżej. Chyba nie powinienem być zaskoczony jak to jest marna produkcja, bo widać od początku, że jest przeznaczona prosto na rynek DVD. Początek to jakbym oglądał jakąś produkcję nową z Seagalem kręconą w Rumunii czy gdzie on tam kręci obecnie  po najniższych kosztach. Film wygląda jakby kręcili w jednej lokacji przez góra miesiąc, a wybuchy to dawno nie widziałem tak beznadziejnych efektów specjalnych, nawet w filmach Syfy. Co do roli Sylvestra to trzeba powiedzieć, że za wiele go nie ma, raczej na drugim planie jest, pojawia się może na 40 minut i większość czasu siedzi w biurze (poza końcówką).

Tak naprawdę głównymi bohaterami jest drużyna Sylvestra, to oni grają pierwsze skrzypce, ale nie znam żadnego z tych aktorów (oprócz aktora z “Expanse”). Podobnie jest z Bautistą, którego jeszcze mniej jest na ekranie jak Stallone. Dziwię się Bautiscie i Stallone, bo to nie są aktorzy jak Seagal i van Damme, których kariera upadła i grają w filmach przeznaczonych prosto na rynek dvd. Zresztą jedynka to był film przeznaczony do kin. Sylwek cały czas dobrze sobie radzi w kinie (np. Niezniszczalni, Rambo, Creed), a Bautista ma stałą pracę w uniwersum Marvela i pojawia się w takich filmach jak np. Blade Runner 2049. Nie wiem co poza kasą skłoniło tych aktorów na zagranie w tej nudnej padace.  Ocena: 2/6.

Game Night (2018)

Film, który uznało wielu za jedną z lepszych komedii sezonu, a niektórzy nawet za kandydata do komedii roku. Przyznaję, że film dobrze się ogląda, ale jest tylko w porządku, i jak na komedię to za wiele razy się nie zaśmiałem. W sumie to bardziej pasuje określenie kino sensacyjne czy thriller z lekką atmosferą. Odniosłem wrażenie, że od gagów ważniejsza jest intryga, która przypomina trochę “Grę” Davida Finchera. Fajna obsada na pierwszym i drugim planie, ale ogólnie to nic porywającego i dlatego dam 4-/6.

game-night1-620x330

Ha-Roo (2017)

Znany i ceniony lekarz wraca do domu gdzie czeka na niego córka. Niestety dziecko ginie w wypadku samochodowym. Lekarz budzi się z koszmaru na pokładzie samolotu i zdaje sobie sprawę, że przeżywa dokładnie ten sam dzień co przed chwilą. Okazuje się, że nie jest jedyną osoba co wpadła w pętle czasu. Produkcja SF, ale element fantastyczny nie jest istotny gdyż stanowi jedynie pretekst do historii o błędach przeszłości, miłości i odkupieniu. Ważniejsze jest to jakie wydarzenia doprowadziły do tragicznego dnia. Znakomity film z pomysłem zaczerpniętym zapewne z “Dnia Świstaka”, ale w wersji koreańskiej wyszło kino świeże i poruszające. Ocena: 5/6.

In Darkness (2018)

Sofia jest niewidomą pianistką mieszkającą w Londynie. Jej sąsiadka, Veronique, prosi Sofię by zagrała na przyjęciu u jej ojca. Przed imprezą Veronique ginie w podejrzanych okolicznościach. Znakomity thriller nawiązujący do Hitchcocka i Dario Argento, który jest wspólnym projektem reżysera i scenarzysty filmu, Anthony Byrne oraz jego żony Natalie Dormer, która nie tylko gra główną rolę, ale też jest współautorką scenariusza. Dormer świetnie wypadła w roli pianistki, ale nie mogę powiedzieć nic więcej, bo to film z rodzaju takich o których najlepiej wiedzieć jak najmniej. Polecam oglądać na jak najlepszym sprzęcie, bo muzyka i dźwięk odgrywają ważną rolę w budowaniu klimatu. Film znakomicie trzyma w napięciu co zasługą jest nie tylko wspaniałej muzyki o której już wspomniałem, ale też dobrej reżyserii, zdjęć i montażu. Ocena: 5/6.

in-darkness-natalie-dormer

Paul Apostle of Christ (2018)

Typowy film religijny tym razem o Pawle, ale równie ważną rolę w filmie odgrywa Łukasz Ewangelista, który towarzyszył Pawłowi, zagrany przez Jima Caviezela dobrze znanego z roli Chrystusa w “Pasji” Gibsona (ale też z roli w serialu “Person of Interest” Jonathana Nolana oraz filmu “Hrabia Monte Christo”). No i jak Caviezel się pośpieszy, a dobrze się trzyma, to może zdąży zagrać wszystkich dwunastu Apostołów:-) Film sam w sobie nie jest zły, ale trochę przynudza, choć obsada ciekawa bo pojawiają się też James Faulkner, Olivier Martinez i Joanne Whaley. Ocena: 3.5/6.

Plan B (2018)

Mimo dobrych ról Kingi Preis, Edyty Olszówki, Romy Gąsiorowskiej, Małgorzaty Gorol, a na drugim planie Dorociński trochę w innej roli jak zwykle, to nie podobał mi się film Kingi Dębskiej aż tak jak “Moje córki krowy”. Ocena: 3.5/6.

Rampage (2018)

Prymatolog Davis Okoye nawiązał silną więź z inteligentnym gorylem albinosem, którym opiekuje się od czasu jego narodzin. Po rozbiciu się na Ziemi próbek z nieudanego eksperymentu genetycznego umożliwiającego genetyczne mutacje goryl zmienia się w gigantyczną bestię. Głupie, ale przyjemne widowisko z gatunku monster movie przypominające trochę produkcje Syfy w stylu np. “Rekinado”, tylko z lepszymi aktorami i efektami specjalnymi. Fabuła jest nie tylko bez sensu, ale też szczątkowa i nie ma żadnego znaczenia, bo najważniejsze są popisy speców od efektów specjalnych, którzy mogli stworzyć zmutowane stwory, które rozwalają wszystko na swojej drodze. Więc bawiłem się jak prosię na drugiej połowie gdzie małpa-albinos, krokodylonietoperz i ogromny wilk niszczyły wszystko na swojej drodze.

12502_1.7

No i Dwayne Johnson w roli głównej, który nie jest doskonałym aktorem, czy nawet dobrym, ale wystarczy jego charyzma by pociągnął film na swoich barkach. Facet jest tak przesympatyczny, co udowadnia też poza ekranem, że obejrzę z nim największe dziadostwo (tak, chodzi mi o “Słoneczny Patrol”) i “Rampage” nie grzeszy mądrością, ale od popcorniaka z Rockiem opartego na starej grze o małpie rozwalającej miasto nikt chyba nie oczekiwał dzieła na miarę “Obywatela Kane’a” tylko porządnej rozwałki z potworami. I trzeba przyznać, że film dostarcza sporo frajdy. Szkoda jedynie że Jeffrey Dean Morgan ma tak mało scen z Rockiem gdyż wypadli nie gorzej jak duet Statham i Johnson w ostatniej odsłonie “Szybkich i wściekłych”. Ocena: 4/6.

Ready Player One (2018)

Kolejny po “Post” średni film Spielberga pomimo tego, że dużo się dzieje, ale bohaterowie są nudni, nie zależało mi na nich specjalnie, więc się nudziłem. A niby powinien mi się podobać, bo jestem miłośnikiem popkultury czyli mogłem wyłapywać nawiązania do popkultury, ale tego jest aż za dużo i w pewnym momencie zwyczajnie przestałem zwracać uwagę na to, że pojawia się jakaś postać popkulturalna na trzecim planie.  Zresztą żeby wyłapać każde nawiązanie to trzeba by obejrzeć na jak największym ekranie, najlepiej w IMAX, bo inaczej zauważy się jedynie z 10% easter eggów.

Jedyne nawiązania jakie mi się podobały i pamiętam to z “Monty Pythona i Świętego Graala”, “Mechagodzilly”, DeLorean z “Powrotu do przyszłości” oraz do Laleczki Chucky i oczywiście sekwencja nawiązująca do “Lśnienia” Kubricka, która jest najlepszym fragmentem filmu. Film jako historia, którą opowiada i jako zabawa w szukanie nawiązań do popkultury niestety nie wciąga mimo tego, że widać wciąż u 70letniego reżysera radość tworzenia i ciekawe pomysły. Spielberg dalej z niebywałą lekkością splata na ekranie rozmach, suspens i humor, ale jeśli na bohaterach mi nie zależy to akcja nie wciąga, a nawiązania przestają bawić i w pewnym momencie przestałem interesować się wszystkimi atrakcjami jakie są w filmie. Ocena: 3.5/6.

Thoroughbreds (2017)

Z Lily zaprzyjaźnia się Amanda, dziewczyna która zabiła konia i uważana jest powszechnie za dziwaczkę. Razem obmyślają plan zabicia ojczyma Lily, którego Lily nienawidzi. Porządny ni to dramat ni to thriller ze świetnymi rolami Taylor Joy (znana z np. “Witch”), Olivii Cooke i Antona Yelchina (ostatnia rola). Ocena: 4-/6.

Tomb Raider (2018)

Lara Croft to córka podróżnika, który zniknął, gdy miała kilkanaście lat. Jako dorosła kobieta udaje się w ostatnie znane miejsce jego pobytu. Musi odnaleźć mityczną wyspę u wybrzeży Japonii. Świetna Alicia Vikander w głównej roli. Widać że sporo ćwiczyła na siłowni i wzorem Toma Cruise’a większość scen akcji wykonuje sama. Przyszło jej się zmierzyć z rolą z która wcześniej mierzyła się Angelina Jolie i nie ma się czego szwedka wstydzić, bo jest największym plusem filmu. Jest to zupełnie inna Lara jak ta grana przez Jolie. Croft w wersji Vikander jest jednocześnie wrażliwa, zdeterminowana, bezradna i bezwzględna, a aktorka idealnie oddała wersję Lary anno domini 2018. Nie jest to pozbawiony wad film, jak np. kiepskie efekty specjalne, ale też to produkcja zdecydowanie lepsza od poprzednich filmowych przygód Lary Croft z Jolie, których w ogóle nie pamiętam. Na tyle dobrze się bawiłem, że postawię 4.5/6. Przyznam, że na film nie czekałem, ale jeśli powstaną kolejne części to z chęcią obejrzę.

Tomb-Raider-promo-images-18-600x400

Unforgettable (2017)

Miałem nadzieję na dobry dreszczowiec z Rosario Dawson w roli kobiety terroryzowanej przez byłą żoną jej chłopaka wyglądającą jak lalka Barbie (w tej roli Katherine Heighl), a dostałem słaby film klasy B. Ocena: 2.5/6.

Unsane (2018)

Sawyer Valentini wbrew swej woli zostaje zamknięta w szpitalu psychiatrycznym i musi stawić czoło swemu największemu lękowi. Nie wiadomo czy wszystko co ją spotyka dzieje się naprawdę czy też stanowi wytwór jej wyobraźni. Dobry thriller Stevena Soderbergha w stylu Romana Polańskiego. Świetna rola Claire Foy, znana lepiej  jako królowa w serialu “Crown”. Udany eksperyment, bo film nakręcił Soderbergh iPhone’em, i gdy się przyzwyczaiłem do specyficznego obrazu to fabuła wciąga. Scenariuszowo może za bardzo nie powala, ale ogląda się z zainteresowaniem do końca. Ocena: 4.5/6.

1232462

Advertisements
Czerwiec 2018 – filmy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s