The Americans – 6 seria

the-americans-season-4-poster

Nie ma spoilerów dotyczących 6 serii. Ostatni sezon znakomitego serialu, który krytycy i dziennikarze uwielbiają, ale jakimś cudem nagród nie zdobywa. Jest to też jeden z tych seriali, które mimo zachwytów mało kto ogląda, oprócz dziennikarzy i krytyków. Może jakaś nominacja się trafiła w poprzednich 5 latach dla małżeństwa Keri Russell i Matthew Rhysa (poznali się na planie 1 serii tej produkcji) grających radzieckich szpiegów mieszkających w USA, których sąsiadem i przyjacielem jest agent FBI. Poprzedni sezon zakończył się odejściem Philipa ze służby dla ZSRR, bo nie dawał już psychicznie rady i postanowili z żoną, że zajmie się pracą na pełen etat w biurze podróży, a Elizabeth będzie działała dalej na rzecz ZSRR.

Mamy w 6 serii skok o kilka lat do przodu i jest rok 1987. Zbliża się ważne międzynarodowe spotkanie w którym weźmie udział Michaił Gorbaczow, który myśli o demokratyzacji kraju. Oczywiście niektórzy w ZSRR mają z tym problem.  A tak jak sugerowało zakończenie 5 sezonu Philip zajął się turystyką na pełen etat, a Elizabeth wciąż robi swoje dla ZSRR jak najlepiej potrafi, jak zaprogramowany robot. Choć widać już  w premierze 6 serii jak się zmieniła, jak na nią praca wywiadowcza wpływa. Wygląda jak cień i kopci papieros za papierosem.  Z Philipem kontaktuje się pewien niespodziewany gość z ZSRR i ma dla niego zadanie, by zaczął szpiegować żonę, gdyż niektórzy ludzie w ZSRR popierają Gorbaczowa i chcą zmian dla kraju.

hqdefault

Wszystko to ma miejsce w pierwszym odcinku, skądinąd znakomitym, i jest to bardzo ciekawy punkt wyjścia dla ostatnich 10 odcinków, ale też od pierwszego odcinka twórcy serialu przypominają, że to nie był i nie jest serial szpiegowski w stylu Homeland, czy kino akcji w stylu 24 godzin, ani nawet Breaking Bad pomimo kilku podobieństw jak np. wątek przyjaciela sąsiada pracującego w FBI, który przypomina trochę wątek szwagra Waltera, który pracował w DEA. Wiadomo było, ze wcześniej czy później dojdzie do konfrontacji Heisenberg-Hank w serialu Gilligana, tak jak wiadomo, że Stan w końcu się dowie kim jest jego najlepszy przyjaciel, ale o tym później.

Cały sezon to podobnie jak w przypadku poprzednich sezonów bardziej dramat psychologiczny z elementami kina szpiegowskiego, gdzie najwaźniejsze nie jest strzelanie, szpiegowanie, szokowanie widzów, ale główni bohaterowie i to co oni czują. W finałowej serii “Zawód Amerykanin” zaskoczył mnie tym jak kończy poszczególne wątki.  Co prawda początek 6 serii sugeruje pewne wydarzenia choćby w głównym wątku sezonu gdy para ustawiona jest po dwóch stronach barykady i kwestią czasu jest jak dojdzie między nimi do konfrontacji, ale nawet jak dochodzi do konfrontacji to nie w taki sposób w jaki fani by mogli oczekiwać. Ale co istotne jest to tak rozegrane, że ma sens i psychologicznie jest wiarygodne.

24margo-articleLarge

Serial idzie w zupełnie innym kierunku jak fani podejrzewali. Nie mówię że to źle ani że  dochodzi do niespodziewanych twistów wywracających całą historię do góry nogami tylko chodzi mi o to, że niektórymi rozwiązaniami pokazują scenarzyści, że to nie jest i nigdy nie był serial sensacyjny, gdzie liczy się krew i przemoc,  tylko opowieść o ludziach, którzy są ze sobą, o rodzinie i przyjaźni, o więzach międzyludzkich.

Cały szósty sezon trzyma mocno w napięciu, choć podobnie jak w poprzednich twórcom się nigdzie nie śpieszy i serial toczy się swoim typowym wolnym tempem. Ale też w przeciwieństwie do poprzedniej serii nie zwolnili tempa aż za bardzo i dla mnie szósty sezon dorównuje całościowo seriom najlepszym czyli drugiej, trzeciej i czwartej.  Seria 1 i 5 są też dobre, ale trochę słabsze. Plusem The Americans jest tak jak w poprzednich seriach świetnie aktorstwo. Oczywiście Keri Russell to klasa sama dla siebie i to nie jest żadne zaskoczenie co ona wyprawia ze swoją rolą. Podobnie jak w poprzedniej serii Elizabeth budzi coraz mniejszą sympatię widzów, a Philip to jest ten z którym widz trzyma sztamę, mimo tego, że za nim przeszedł na szpiegowską emeryturę też zniszczył życie wielu osób i ma wiele na sumieniu.

americans-2-grid-uproxx

W ogóle co do Philipa to uważam że za mało jest chwalony Matthew Rhys, a jest równie dobry co jego żona. W większości recenzji i to za każdą serię to Russell się głównie chwali i słusznie a o jej partnerze się mało wspomina. Rhys jest równie dobry, gra świetnie, subtelnie i ma wiele popisowych aktorsko scen dorównujących żonie. Świetny jest też Stan. Pewnie też dlatego, bo ma więcej Noah Emmerich do grania jak w poprzednich sezonach co zrozumiałe skoro to już ostatni rozdział historii. Pojawia się też Oleg i ma ważną rolę, ale wydaje mi się, że mniej go jest jak w poprzednich seriach.

Dobra jest też Holly Taylor, jej wątek ciekawie się rozwija. A jak spojrzy się na całe The Americans to w serialu stacji FX mamy pokazany jeden z najlepszych wątków poświęconych dzieciom. Oczywiście nie chodzi mi o Henry’ego, z którego sami scenarzyści w jednej z poprzednich serii zażartowali przez dialog padający z ust ojca Henry’ego, że “tak naprawdę o nim nic nie wiemy”. Był to oczywiście żart skierowany do widzów na poziomie meta, bo my też o Henrym nic nie wiemy tak jak jego rodzice, a okazało się, że chłopak jest bardzo inteligentny.

636578488088028871-TA-601-0219-copy-2-

Henry jak już pojawiał się w serialu to głównie siedział w pokoju, grał w gry albo przesiadywał u Stana w domu. Więc w najnowszej serii go po prostu wysłali do szkoły z internatem. Oczywiście chodziło mi o wątek Paige, który jest jednym z najciekawszych wątków dotyczących dorastającej dziewczyny jaki widziałem w serialach. Paige myśli logicznie, nie jest irytującym dzieciakiem. Uważam, że bardzo ładnie zakończono jej wątek. Zresztą jej brata też ładnie zakończono mimo tego, że scenarzyści traktowali jak już napisałem tą postać trochę po macoszemu. W sumie to wątek każdej postaci jest zakończony w ciekawy sposób, ale też niekoniecznie tak jak każdy fan by chciał. Dotyczy to też Olega, którego wątek się skończył tak jak chyba musiał się zakończyć co niekoniecznie fanom się spodoba.

Podobnie jak w poprzednich sezonach pojawia się sporo kapitalnych piosenek na czele z utworami Petera Gabriela. Można powiedzieć że to tradycja The Americans, że akurat tego muzyka są piosenki najczęściej wykorzystywane, ale nie tylko bo są też kawałki np. U2, Crowded House. Każda z piosenek jest idealnie zgrana z wydarzeniami na ekranie, nie są tylko po to bo ładnie brzmią, ale teksty utworów ładnie komentują wydarzenia jakie mają miejsce na ekranie. Oczywiście w scenach tych nie padają żadne dialogi, ale twórcy nauczyli się w mistrzowski i subtelny sposób pokazywać w kilka minut co się akurat dzieje z naszymi ulubionymi antybohaterami i co właśnie przeżywają.

the-americans-season-6-episode-9-jennings-elizabeth

Oprócz aktorstwa i muzyki warto też zwrócić uwagę jak sezon szósty od pierwszego odcinka do ostatniego był rozplanowany jako finał całości przez Joe Weisberga i Joel Fieldsa. Scenariuszowo jest rozpisany bardzo dobrze. Może mógłbym się kilku drobnostek przyczepić w poszczególnych odcinkach, ale to są naprawdę drobne rzeczy, które nie rzutują na wysoki poziom wszystkich 10 ostatnich odcinków.

A co do samego finału to nie zdradzę co i jak, tylko powiem tyle, że chyba nikt nie spodziewał się takiego zakończenia np. wątku Stan-Philip o którym wcześniej wspomniałem i które to zakończenie ja kupuję. Jest to jedna z najlepiej zagranych i najbardziej wzruszających scen w całym sezonie, ale w tej serii było wiele świetnie zagranych, wyreżyserowanych i budzących emocje scen. Co do wątku Stana to napisałem wcześniej, że przypomina trochę wątek z Hankiem w Breaking Bad.  A porównuję ciągle te dwa seriale nie tylko z powodu tych wątków, ale też dlatego, bo podobnie jak w Breaking Bad dominuje wolne tempo a w rolach głównych mamy antybohaterów, których lubimy. “Zawód Amerykanin” to dla mnie duchowy spadkobierca seriali o antybohaterach.

Matthew+Rhys+Noah+Emmerich+Americans+Season+GHJlF3wNUwxl

Co do Waltera White’a to on ewoluował i w ostatnich sezonach to była inna postać jak na początku, ale o małżeństwie Jenningsów od 1 serii wiemy, że to są agenci, którzy zrobią wszystko dla ojczyzny i wierzą że to jest słuszne, że robią to dla dobra ojczyzny. Więc podobnie jak w BB gdy z czasem musiał nadejść moment gdy syf cały się wyleje i zbierze ofiary, gdy bohaterowie zaczną mieć wątpliwości, i podobna sytuacja nastąpiła w The Americans. A serial się kończy słodko gorzko, jak chyba większość seriali o antybohaterach, ale jednocześnie nie tak jakby wielu oczekiwało. W sumie to finał czyli “START” jest jednocześnie otwartym i zamkniętym odcinkiem, w ładny sposób zamyka większość wątków, pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi, ale można sobie dopowiedzieć co się stało po finale.

Nie ma urwanej akcji,  ale zakończono tak, że od widzów zależy czy przyjmą to zakończenie optymistyczne czy pesymistyczne biorąc pod uwagę przyszłość bohaterów. Chociaż w jednej kwestii, ale nie powiem jakiej główni bohaterowie przegrali i to bardzo dużo.  Podoba mi się też, że twórcy wierzą w inteligencję widzów oraz w to, że znają historię USA oraz ZSRR czyli sobie dopowiedza dalsze losy szpiegowskiej historii.

oleg-1

Choć tak naprawdę to nie była szpiegowska historia tylko od pierwszego do ostatniego odcinka kameralna historia o ludzkich sprawach co finał dobitnie przypomniał o tym, jakby ktoś zapomniał. Dla mnie też The Americans to następca takich seriali jak właśnie Breaking Bad, ale też Sopranos, Shield czyli historii o postaciach których widzowie powinni nie lubić mimo tego co robią, a jednak widzów fascynują mimo właśnie tego, że pokazywani są w sytuacjach dwuznacznych moralnie i to jest najłagodniejsze określenie.

Jest to serial świetny, który z chęcią powtórzę za jakiś czas i z każdą serią jest coraz lepszy. Zgadzam się z krytykami, że za kilka lat może być uważany za równie wielkie dzieła jak Breaking Bad, Sopranos, czy seriale Simona jak The Wire. Dlatego postanowiłem o finałowym sezonie napisać osobny wpis, a nie w zbiorczym temacie o serialach, żeby nie zginęła ta opinia wśród innych seriali jakie recenzuję co tydzień. Zawód Amerykanin zasługuje na to by go promować i  dostaje ode mnie za finałowy sezon oraz ogólnie za cały serial mocną 5/6. Chętnie powrócę do serialu za jakiś czas.

the_americans_season_6_premiere

Advertisements
The Americans – 6 seria

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s