Castle Rock

castle-rock

Nie ma spoilerów. Akcja serialu dzieje się w tytułowym miasteczku gdzie dochodzi do tragedii – popełnia samobójstwo dyrektor zakładu karnego Shawshank. Po śmierci dyrektora w zamkniętym skrzydle więzienia zostaje znaleziony chłopak z którym nie ma kontaktu i powtarza tylko dwa słowa “Henry Deaver”. Henry jest to prawnik, który wyjechał z rodzinnego miasteczka z osobistych powodów związanych z jego przeszłością.

Twórcami CR są Sam Shaw i Dustin Thomason, pewnie znani z wielu seriali, niekoniecznie z gatunku horroru, ale przyznam, że nie znam żadnej ich produkcji. Serial Hulu (u nas dostępny na HBO GO) to jedno z największych zaskoczeń tego roku jak dla mnie. Jest to bardzo dobra rozrywka inspirowana powieściami i opowiadaniami Stephena Kinga, których akcja dzieje się w pobliżu lub w tytułowym miasteczku.  Lubię twórczość Kinga, ale dawno żadnej jego książki nie czytałem. Jak się nie mylę to chyba jedną z ostatnich książek pisarza jaką przeczytałem wieki temu to była znakomita “Dolores Claiborne” (do której nawiązanie też jest w serialu).

castlerock-czolo-1

Z kingowymi filmami i serialami już mam lepiej bo większość widziałem, przynajmniej te ciekawsze i lepsze, których za dużo nie ma. Ale pomimo tego, że dawno w Kinga twórczości nie siedzę to nie miałem problemu z połapaniem się w fabule. Podoba mi się, że większość nawiązań stanowi jedynie smaczek dla fanów pisarza, ale nie są to najważniejsze elementy odcinków.

Chociaż zaskoczony jestem jak wiele nawiązań wyłapałem – pewnie dlatego, że większość dotyczy książek  i filmów co znam z lat 80 i 90. Ale jak się przegapi nawiązania to się nic nie straci, bo serial stoi ciekawą historią, która mnie tak wciągnęła od pierwszego odcinka, że przestałem szukać nawiązań do twórczości pisarza. Ważniejsza jest fabuła, która jest bardzo w kingowskich klimatach. Najlepsze określenie tego serialu to nawet nie horror, ale serial z elementami tajemnicy. Castle Rock może też podejść tym co nie przepadają za Kingiem i nie czytali żadnej książki pisarza, a lubią historie z tajemnicą.

Severance

Podoba mi się też, że większość postaci to bohaterowie, których chyba nie ma w książkach Kinga, oprócz emerytowanego gliniarza Alana Pangborna. Jest to ten sam gliniarz co pojawił się w filmie “Sklepik z marzeniami” i grał go Ed Harris. Może się mylę, ale cała reszta postaci są to bohaterowie wymyśleni na potrzeby serialu jak np. Jackie Torrance (jest to oczywiście nawiązanie do bohatera “Lśnienia”).

Podoba mi się też to, że serial bardziej operuje klimatem niż jumpscarami i krwawymi scenami. W Castle Rock stosują zasadę mniej znaczy więcej i dzięki temu serial trzyma w napięciu non stop, ma idealnie wyważone tempo. Jak dla mnie też nic za wolno się nie dzieje, tylko swoim tempem serial leci co pasuje do Kinga, bo w jego książkach też akcja długo się rozwija (dlatego większość jego powieści to są grubaśne tomy). Zresztą uważam, że ten pisarz nie jest mistrzem horrorów, ale specjalistą od historii gdzie horroru samego w sobie za dużo nie ma, jest to jeden z elementów całości i wcale nie najważniejszy, jak np. Dolores Claiborne, Skazani na Shawshank, Zielona Mila czy Dallas ’63.  Moim skromnym zdaniem najlepszy King to ten który opowiada o miasteczkach i mieszkańcach oraz ich problemach, a horroru jest mało, bo King to jest świetny gawędziarz.

14-castle-rock-106.w700.h700

Casting jest świetny, zarówno pierwszy plan jak i drugi. W rolach głównych występują André Holland, Melanie Lynskey, Bill Skarsgård i Scott Glenn. Andre Hollanda, który gra Henry’ego znam z genialnego serialu Soderbergha “The Knick” z Clive Owenem. Mamy też świetną Sissy Spacek jako Ruth, a odcinek poświęcony tej postaci to prawdziwa perełka. Każda postać mnie interesuje – część mnie fascynuje, część mnie przeraża, a za innych trzymałem kciuki. W sumie to ciężko mi wybrać kogo najbardziej polubiłem z mieszkańców, ale chyba to będzie Molly.

Nie oglądam Dwóch i pół więc nie znam Melanie Lynskey z tego serialu, ale tutaj dobrze się spisuje. A nawet role drugoplanowe i trzecioplanowe są zagrane przez fajnych aktorów jak choćby strażnika o polsko brzmiącym nazwisku Zalewski gra aktor którego znam z Shameless czy Allison Tollman grająca siostrę Molly. A co do sióstr  Strand to jest  idealny casting. Aktorki są tak do siebie podobne, że jak pierwszy raz pojawiły się razem Lynskey i Tollman to od razu wierzy się, że są siostrami. Choć szkoda, że tak dobra aktorka jak Tollman nie ma nic do grania i pojawia się w kilku scenach.  Podobnie jest ze świetną Jane Levy  w roli Jackie Torrance, której było zdecydowanie za mało.

maxresdefault

Castle Rock przypomina mi trochę takie seriale jak Pozostawieni, Lost, Good Place swoją konstrukcją. Chodzi mi nie tylko o to, że to też są seriale oparte na tajemnicach, twistach i zagadkach,  ale o to, że każdy odcinek skupia się na innej głównej lub drugoplanowej postaci, np. jeden odcinek skupia się na Ruth, kolejny na jej synu, następny na tajemniczym chłopaku granym przez Skarsgarda, czyli podobny schemat jak w tych serialach co wymieniłem. A co do Skarsgarda to kolejna dobra rola w uniwersum Kinga. Rok temu zagrał clowna w “To”, a w Castle Rock bez żadnej charakteryzacji chłopak budzi jednocześnie fascynację i przerażenie samym spojrzeniem. Po prostu cała obsada gra kapitalnie i aktorsko nie mam się do kogo przyczepić, wszyscy zasługują na pochwały.

Mamy też w serialu zapowiedź przyszłych wydarzeń czyli tak zwany foreshadowing bardzo popularny w tego typu produkcjach. Choćby w czwartym epizodzie w końcówce jest jedna scena, której zapowiedź mieliśmy w poprzednich odcinkach. Dokładnie to samo pokazano w którymś z trzech premierowych odcinków i nie wiadomo było o co chodzi, a w finale czwartego odcinka dostaliśmy wyjaśnienie. Chodzi mi o scenę z monitorami w więzieniu. Widać że scenarzyści mają rozplanowaną całość. Serial jest też świetnie zmontowany, ma klimatyczne zdjęcia, dobrze wyreżyserowany i napisany. No i muzyka jest rewelacyjna, świetnie budująca klimat.

castle-rock-screenshot

Dla mnie jest to jeden z lepszych seriali rozrywkowych co widziałem w tym roku. Zupełnie nic dobrego się nie spodziewałem po  serialu Hulu, a dostałem nie tyle jedną z najlepszych produkcji inspirowanych twórczością Kinga co  jeden z najlepszych seriali tego roku, obok Trust Danny’ego Boyle’a.

A co do samego finału to podobał mi się, dobry odcinek, ale były lepsze epizody, jak choćby epizod z Ruth w roli głównej, czy poświęcony postaci granej przez Skarsgarda, a jednocześnie trochę rozczarował mnie. W jednej z ostatnich scen niepotrzebne poszli w dosłowność co wcześniej nie miało miejsca. Oglądało się też trochę epizod dziesiąty nie  jak finał sezonu, tylko kolejny rozdział opowieści, niekoniecznie ostatni. Ale też nie mam problemu z tym, że po finale zostało sporo pytań bez odpowiedzi, bo dzięki temu jest pole do interpretacji.

Chociaż to, że wcześniejsze odcinki były lepsze to pasuje do serialu inspirowanego twórczością pisarza, bo King znany jest z tego, że u niego zakończenia często są słabe. Nie do końca przekonuje mnie to co zasugerowano w finale w przypadku jednej z głównych postaci, bo wygląda to trochę tak jakby cały odcinek przedostatni się nie wydarzył. Mam pewną  teorię na ten temat o czym napiszę bez spoilerów. Moim zdaniem wydarzenia z dziewiątego odcinka miały miejsce, a postać której epizod dotyczył zmieniała się z kolejnymi latami pod wpływem tego co się stało.  Mam nadzieję, że dość jasne jest co napisałem, bo nie chcę rzucać spoilerami, zwłaszcza jeśli zachęciłem tych paru czytelników do odwiedzenia Castle Rock.

170_271340928

Ale dla mnie największą zagadką CR nie są tajemnice i dokąd fabuła nas zaprowadziła w finale, ale O’Quinn. Aktor się nie starzeje od czasów Lost, cały czas wygląda tak samo. Więc nawet nie musieli się specjalnie starać by go odmłodzić w retrospekcjach, bo dodali mu perukę zakrywającą łysinę i wygląda jeszcze młodziej jak zwykle:-)

Dobrą wiadomością jest to, że 2 sezon powstanie i to będzie zupełnie inna historia z zupełnie innymi bohaterami. Podobno zapowiedzią tego o czym ma być drugi sezon jest scena w trakcie napisów i nie miałbym nic przeciwko temu. Serial Hulu to kolejną horrorowa antologia po Channel Zero oraz American Horror Story i kto by pomyślał, że akurat serial inspirowany Kingiem okaże się tą najlepszą produkcją. Liczę że w 2 serii ci sami scenarzyści utrzymają dobry poziom produkcji.  Przyznam, że nie mogę się doczekać na kolejne odwiedzenie uniwersum Kinga za rok. Ocena: 5/6.

thumbnail.46987.4

Castle Rock

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.