Better Call Saul – seria 4

better-call-saul-4-sezon-26-1180x787

Nie ma spoilerów. 4 sezon serialu Vince’a Gilligana i Petera Goulda to jak w przypadku poprzednich 3 sezonów dobra rozrywka na typowym poziomie dla produkcji Gilligana i Goulda. Choć trzeba zaznaczyć, że od 4 serii rola Gilligana jest ograniczona do minimum, ale nawet jakbym nie dowiedział się o tym z wywiadu z jednym z aktorów BCS, że Gilligan całkowicie przekazał dowództwo Gouldowi to by się tego nie zauważyło, bo Gould to równie doświadczony scenarzysta i producent co Gilligan.

Dla mnie BCS to serial, którego sezony wszystkie trzymają mniej więcej ten sam poziom. Oczywiście są lepsze sezony i słabsze, ale poniżej dobrego poziomu serial nie schodzi od początku. Podobnie jest w przypadku 4 serii gdzie nie ma odcinka, który by mnie straszliwie zawiódł, chociaż jak porównam z poprzednią serią, którą uważam za najlepszą do tej pory to 4 sezon jest minimalnie słabszy od serii trzeciej.

bettercallsaul8

Wydaje mi się, że jest to spowodowane tym co obiecywali twórcy przed emisją, że akcja mocno przyśpieszy, będziemy już prawie przy wydarzeniach znanych z Breaking Bad i tak w sumie jest jak się weźmie pod uwagę cały sezon, a zwłaszcza ostatnią scenę, ale akcja wcale aż tak mocno nie przyśpieszyła jak twórcy mówili. BCS toczy się swoim typowym wolnym tempem, które uwielbiam znanym z serii 1-3 i żadnego przyśpieszenia akcji nie zauważyłem.

Nie będę narzekał na to na co wielu narzeka czyli nic nie dzieje się w BCS, bo jeśli nie przeszkadzała mi pozorna nuda w BB (np. spotkania rodziny White’ów, które chyba każdego fana BB nudziły, a ja lubiłem te sceny) to nie narzekam na podobne tempo w BCS. Po prostu seriale Gilligana i Goulda tym się wyróżniają, że niby nic się nie dzieje, ale trzyma w napięciu.  Przy Breaking Bad przyzwyczaiłem się do tempa seriali Gilligana, lubię to wolne i skrupulatne pokazywanie nawet najmniejszej drobnostki. No i lubię ten świat i tych bohaterów. Nie mam na myśli tylko tych znanych nam z Breaking Bad, ale też postacie, których nie było w BB jak np. Kim i Nacho Varga.

michael-mando-better-call-saul-season-4-nacho

A co do wątku relacji Kim i Jimmiego uważam za jeden z najlepszych i jest to jeden z moich ulubionych. Fajnie bawią się ich relacjami twórcy. Skoro Kim w BB nie było to wiadome, że coś się jej musi przydarzyć w BCS, ale też nie chcę by to nastąpiło jak najszybciej. A twórcy to wykorzystują bo przez cały czwarty sezon trollują widzów choćby tym co się stanie z Kim i Jimmym, jak zakończą się ich relacje. Przed 4 sezonem podejrzewałem, że wątek Kim zakończy się tragicznie, ale po tym jak rozgrywają wątek Kim oraz przyjaźni  z Jimmym już nie jestem pewien czy skończy się źle, a może jednak w miarę dobrze (w sensie że nie zginie).

Oczywiście czym dalej to pojawia się coraz więcej wątków, postaci i nawiązań do BB, ale nie zgadzam się z tymi co twierdzą, że to najlepsza rzecz w serialu. Super że są, zresztą na tym etapie serialu muszą być, ale to nie znaczy, że każdy wątek jak z BB jest dobry co widać najlepiej w przypadku ulubieńca fanów, czyli  Mike’a. Chyba pierwszy raz w historii BCS jego wątek nie wypada lepiej od pozostałych. Powiedziałbym, że jest najsłabszy w 4 serii. Prawie w ogóle historia z Niemcami nie trzyma w napięciu, jest zbyt rozwleczona, ale za to nadrabia w finałowym epizodzie gdzie następuje chyba definitywna przemiana bohatera granego przez Banksa  w Mike’a znanego z BB.

BCS_S4_401_SP_PR_EXCLUSIVE_01-800x450

Kolejna rzecz do której bym się przyczepił to do wątku Nacho, którego w 4 serii było za mało, a to jest jedna z moich ulubionych postaci. Pojawił się w kilku odcinkach, ale w sumie do niczego konkretnego jego wątek nie doprowadził. Pojawiają się też nowe postacie jak np. Lalo Salamanca, który ciekawie wypadł, ale pojawił się dopiero w ostatnich dwóch odcinkach. Można być pewnym, że będzie miał większą rolę w kolejnym sezonie, który już jest zamówiony.  Zwłaszcza że jest to postać o której wspominał Saul w jednym z odcinków BB.

A co do 5 serii to bardzo się cieszę, że AMC zamówiła kolejny sezon,  ale też się zastanawiam ile BCS może jeszcze serii trwać, bo wydaje mi się, że więcej jak 6 serii nie powinno być. Oczywiście serial może być kontynuowany dłużej jak dojdą do fabuły BB i później dostaniemy wydarzenia po wydarzeniach z Breaking Bad, co się z Saulem działo po finale Breaking Bad, zresztą mamy już w BCS futurospekcje. Więc zbliżamy się pomału do historii znanej z BB, ale żeby historia Jimmiego się nie rozwodniła i nie nastąpiło zmęczenie materiału to ekipa producentów i scenarzystów na czele z Peterem Gouldem i Vince Gilliganem  powinna rozplanować konkretnie ile odcinków powinni jeszcze nakręcić. Coś podobnego zrobiono w przypadku Breaking Bad.

BETTER CALL SAUL - SEASON 4

4 sezon BCS realizacyjnie czyli zdjęcia, montaż, reżyserka, scenariusz i dialogi to oczywiście wysoki poziom jak zawsze. Tak samo aktorsko wszyscy tutaj mają wiele scen popisowych jak Odenkirk, Seehorn, Banks, Mando, czy Esposito. Więc powinienem być zachwycony i bardzo mi się podobał sezon, ale 3 sezon jednak troszkę bardziej mi się podobał. Moim zdaniem twórcy trochę za bardzo zwolnili tempo wydarzeń plus niektóre wątki nie były aż tak ciekawe jak choćby wspomniany wątek Mike’a.

Inna sprawa, że obiecywali, że będzie się działo, ale to może też wina nas widzów i źle odbieramy to co ekipa serialu mówi w wywiadach. Może twórcy mówiąc, że dużo będzie się działo, ważne wydarzenia co pokazała choćby ostatnia scena 4 serii, która jest mocna i ważna, ale w inny sposób jak chyba co niektórzy oczekiwali. Moim zdaniem to, że dużo dzieje się w BCS nie do końca musi oznaczać to samo co w przypadku Breaking Bad.

v3Olx

Po prostu BCS jest mniej sensacyjny jak BB i może to jest błędne myślenie widzów o słowach twórców, bo widzowie oczekują tąpnięć na miarę tych z BB. Wydaje mi się, że serial powinien być przestać oceniany przez to, że jest spinoffem BB, ale też to jest trudne, bo czym dłużej trwa to coraz więcej wątków zahacza o fabułę BB. W BCS mamy tąpnięcia delikatne, bardziej psychologiczne pokazujące zmiany w zachowaniu bohaterów.

Choćby wymieniona już przeze mnie ostatnia scena serii czwartej czy scena kłótni przyjaciół w 9 odcinku oraz wiele innych, które to sceny są mocne, ale pod względem tego ile z tych scen dowiadujemy się o bohaterach oraz to jak się subtelnie postaci zmieniają się z każdym sezonem, a nie pod względem tempa wydarzeń czy akcji. Nie wiem co mogę więcej dodać bez spoilerów, a nie mam zamiaru zdradzać szczegółów i najlepiej będzie jak podsumuję serial. Dla mnie Better Call Saul w 4 sezonie to wciąż bardzo dobra rozrywka, ale troszkę gorsza od poprzedniej serii i dlatego postawię 5-/6.

better-call-saul-season-4-cast-comic-con

Better Call Saul – seria 4

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.