Seriale#38

 _DSF0227.RAF

Homecoming (seria 1, Amazon)

Nie ma spoilerów. Heidi Bergman pracuje jako terapeutka w placówce zajmującej się żołnierzami z objawami zespołu stresu pourazowego, którym pomagają w powrocie do normalnego życia. Kilka lat później Heidi ma nowe życie, mieszka z mamą i pracuje w barze. Kontaktuje się z nią pracownik Departamentu Obrony zajmujący się pewną starą skargą na jej dawnego pracodawcę.

Najnowsza produkcja Amazon Prime z Julią Roberts w roli głównej to serial oparty na podcascie Eli’a Horowitza i Micaha Bloomberga, którzy są scenarzystami serialu, a reżyserem całości jest Sam Esmail znany z serialu “Mr. Robot”. Bardzo czekałem na ten serial, ale nie z powodu showrunnera “Mr Robota”, bo odpadłem od tej produkcji po dwóch pierwszych odcinkach 1 serii, tak mnie zanudziły i już więcej do serialu nie wróciłem.

Głównym powodem było to jak reklamował Esmail serial a mówił o thrillerze w stylu lat 60 – 70 gdzie ważni są bohaterowie i produkcja w stylu filmów Alfreda Hitchcocka. A dodając do tego świetną obsadę, bo nie tylko mamy Julię Roberts, ale też znakomitego Shea Wighama w roli pracownika Departamentu Obrony, Thomasa Carrasco, i równie dobrego Bobby Cannavale, który wcielił się w szefa Heidi w Homecoming. A na drugim planie Sissy Spacek w roli mamy Heidi, choć ma mało do grania. Istotną rolę w całym serialu odgrywa weteran Walter Cruz, podopieczny Heidi, grany przez Stephana Jamesa. Aktorsko nie mogę się do nikogo przyczepić, wszyscy grają jak najlepiej potrafią.

4d3ceba9-8460-4de1-bb9f-a906a84caa76-homecoming-prime-HC_103_15473_1.1.FNL.lg_rgb

A co do historii to trzeba powiedzieć, że prawdę Esmail mówił, że od intrygi pełnej twistów ważniejsi będą bohaterowie. Fabuła jest dość prosta co jest plusem. Chociaż ja bym nie porównywał serialu z mistrzem suspensu tak do końca, bardziej odniosłem wrażenie że oglądam serial w stylu Wesa Andersona i Stevena Soderberga plus trochę produkcja w stylu seriali Noaha Hawleya czyli “Fargo” i “Legion”. Widziałem co prawda tylko dwa odcinki “Mr Robota” ale wiem od znajomych, którzy są z serialem na bieżąco, że widać w “Homecoming” reżyserski styl Esmaila znany z tamtego serialu, który jest równie istotny co fabuła.

Wiele kadrów z serialu można by oprawić w ramki i powiesić na ścianie, ale w przypadku serialu Amazona nie mamy do czynienia z przerostem formy nad treścią. Równie ważna jest fabuła i jednocześnie bardzo prosta, chyba każdy mniej więcej w połowie sezonu załapie o co w całej historii chodzi, ale jak to fajnie jest zrealizowane i świetnie oprawione muzycznie.

29-homecoming-110.w700.h700

A co do muzyki to Esmail ma podobną metodę jak Tarantino czyli zero oryginalnej muzyki tylko wykorzystanie kawałków z innych dzieł popkultury. Każdy utwór jaki pożyczył Esmail plus strona wizualna serialu idealnie ze sobą współgrają – bardzo zgrabnie połączył stronę dźwiękową z obrazem.  Mnie tak fabuła wciągnęła, że początkowo nie załapałem, że nie ma oryginalnej muzyki stworzonej na potrzeby serialu, tylko zastanawiałem się kto napisał tak dobrą i różnorodną muzykę. A mamy choćby główny motyw Morricone z “Coś” Carpentera, muzykę Vangelisa z “Rydwanów ognia” i wiele innych dobrych kawałków znanych z innych filmów.

A co do obrazu to muszę wspomnieć o tym, że sceny z przyszłości są nakręcone w pionowym formacie obrazu, trochę to wygląda jak format 4:3, ale nie jest to zabawa obrazem dla samej zabawy tylko sensownie jest wyjaśnione czemu spora część serialu wygląda jak nakręcona komórką. Nie zdradzę ważnych faktów tylko powiem, że idealnie połączono formę i treść, taki a nie inny obraz ma ścisły związek z fabułą.

29-homecoming-109.w700.h700

Kolejnym plusem jest ilość odcinków oraz ich długość. Epizodów jest 10, ale trwają po 30 minut, a nie godzinę, czyli serial można obejrzeć za jednym posiedzeniem. Dzięki tak krótkim odcinkom nie ma miejsca na zapychacze, nic nie jest sztucznie przedłużane, nie ma miejsca na nudne wątki. Fabuła toczy się ani za szybko ani za wolno tylko swoim tempem, które jest idealne.

Podsumowując “Homecoming” to bardzo dobra rozrywka oparta na prostym i klarownym scenariuszu ze świetnymi występami aktorskimi i bohaterami na których mi zależało. A ci których można uznać za negatywne postacie to można ich zachowanie przynajmniej zrozumieć. No i strona techniczna jest super czyli zdjęcia, montaż, zabawa obrazem, muzyka (zapożyczona z innych dzieł popkultury), reżyseria. Czekam na drugi sezon bardzo, a za pierwszy sezon postawię 5/6.

Shameless (seria 9, odcinki 1-7, Showtime)

Brak spoilerów. Jedyne informacje ważne dla serialu jakie napiszę pochodzą z wywiadów z aktorami, które pojawiły się przed emisją sezonu dziewiątego, czyli dobrze znane wszystkim newsy. Może zacznę od wyjaśnienia dlaczego nie jak zwykle oceniam całość tylko połówkę serii. Twórcy serialu i stacja Showtime zdecydowali się po raz pierwszy podzielić sezon na dwie części –  niedawno zakończyła się emisja pierwszych siedmiu odcinków, a kolejne polecą od stycznia do marca 2019 roku.

gettyimages-970691380

Kolejna nowość w emisji 9 serii to ilość odcinków, bo zamiast tradycyjnie 12 epizodów tym razem cały sezon ma czternaście odcinków. Więc super wiadomość, ale też są dwie informacje niezbyt miłe gdyż w tym sezonie odchodzą z serialu Emmy Rossum, czyli najważniejsza aktorka w obsadzie, oprócz Williama H.Macy, bo to na Fionie najbardziej skupiał się serial od 9 lat. Ale pożegnanie z nią nastąpi w finale, który twórca serialu razem ze scenarzystami właśnie przepisują pod odejście aktorki.

Jak będzie wyglądał serial bez niej dowiemy się pewnie za  rok, bo pewnie Showtime nie skasuje serialu. A z wypowiedzi showrunnera Johna Wellesa wynika, że nie ma zamiaru serialu kończyć, bo już pracował przy serialu gdzie zmieniała się obsada czyli przy “Ostrym Dyżurze” i zmiana obsady, nawet całej nie popsuła produkcji.  Nie do końca się z tym zgadzam, bo E.R. to był serial o lekarzach na ostrym dyżurze i normalne że mogą pracę zmienić, wyjechać, a to serial o rodzinie, która zawsze trzymała ze sobą (oprócz Franka), nawet jak się oddalają od siebie. Więc  scenarzyści będą musieli mocno się postarać by w ładny i sensowny sposób pożegnać Fionę.

shameless_s08e11_still

A kilka dni po tym jak Emmy Rossum postanowiła się pożegnać z “Shameless” pojawiła się informacja, że w szóstym epizodzie nowej serii ostatni raz zobaczymy Iana Gallaghera czyli Dominica Monaghana.  No i  powiem tak, że pożegnalny odcinek z Ianem jest chyba najlepszym z najnowszej serii (a przynajmniej pierwszej połówki). Wywołał najwięcej u mnie emocji, jest dobry, a jednocześnie pokazał, że potrafią scenarzyści napisać taki odcinek, że odejście jednego z głównych bohaterów nie musi wyjść beznadziejnie tylko jest zrobione z pomysłem. Ale jednocześnie otwarta jest furtka na powrót za kilka lat jeśli aktorowi się odmieni, a jak już nie powróci to dopowiedzą w kilku zdaniach co u niego dalej. Powiem tylko tyle, że  wątek Iana zakończono tak, że każdy powinien być zadowolony z takiego zakończenia dla tej postaci.

Liczę że w podobny sposób zakończą historię Fiony w finale serii gdzie dostanie godne i sensowne pożegnanie, bo zasługuje na to, ale też na tyle otwarte, że Fiona będzie mogła kiedyś wrócić. Co prawda nie wierzę by wróciła na całą serię skoro poświęciła aktorka prawie 10 lat na serial, ale może zgodzi się na pojawienie w kilku odcinkach w przyszłości. Pojawiła się też wypowiedź Williama H, Macy,  który też zaczyna się zastanawiać jak długo w serialu będzie jeszcze grał i to jest dla mnie równie niepokojące co odejście Rossum, bo Showtime serialu nie chce skasować.

maxresdefault

A co do nowego sezonu to jak się spodziewałem w siedmiu odcinkach co poleciały nie widać by miał ktokolwiek odchodzić, a na pewno nic nie sugeruje by Fiona miała zniknąć z serialu. Więc pewnie to wyszło nagle, dlatego finał 9 serii przepisują pod jej odejście, i dlatego wydłużono o dwa odcinki. Frank ma znowu swoje “genialne” pomysły, tym razem związane z polityką, a reszta rodziny boryka się z własnymi problemami. Veronica i Kevin mają swój osobny serial już od kilku sezonów, bardziej komediowy. Prawie w ogóle nie widują się z Gallagherami, zresztą nawet nie wie Veronica co się dzieje u jej przyjaciółki jak ma problemy co wcześniej było nie do pomyślenia.

Drogi bohaterów się rozeszły tak mocno co już było widać we wcześniejszych seriach, że każdy z członków rodziny Gallagherów ma swoje życie. Nie mówię, że to źle się ogląda, bo ogląda się dobrze. Serial cały czas trzyma poziom od dziewięciu lat, ale też specjalnie nie zaskakuje i trochę bohaterowie utkwili zawieszeniu. Przecież wiadomo że Frankowi w końcu się znudzi co robi i zacznie wymyślać inny “genialny” sposób na życie, a nawet jak bohaterowie zmieniają się to koniec końców wracają do tego kim byli wcześniej co pokazała poprzednia seria na przykładzie Fiony, która miała okazję zmienić swoje życie, ale wróciła do bycia Gallagherem.

shameless_season_9_episode_2_review

Co prawda już nie mieszka z rodzeństwem tylko z Irlandczykiem, którego poznaliśmy w poprzedniej serii, ale wiadomo że wcześniej czy później coś takiego nastąpi, że relacje się popsują, albo faceta zmieni lub jakieś nieszczęście na nią spadnie. I ja paradoksalnie w odejściu aktorki upatruję szansę na to, że jej postać będzie miała jakieś zamknięcie i zmieni się, a nie tak jak wydaje się od kilku odcinków (a nawet sezonu) jej postać stanęła w miejscu. Bo gdyby aktorka nie odeszła to pewnie druga połowa sezonu, którą zobaczymy za kilka m-cy wyglądałaby tak samo jak pierwsza połowa czyli jakieś dramaty u Fiony i w rodzinie i tak w kółko, ale przepisując finał będą musieli zrobić dla Fiony zamknięcie.

A trzeba powiedzieć wprost, że wątek Fiony, którą chyba wszyscy lubią jest najgorszym elementem pierwszej części sezonu dziewiątego, bo jest nudny i nijaki, tak nudny jak jej nowy chłopak, który się wydaje być idealnym gościem. Z jednej strony nie chcę odejścia Fiony, ale z drugiej strony to może być dobry krok do tego by jej postać nie tkwiła w takim zawieszeniu w jakim tkwi od kilku serii. I może to też wpłynie pozytywnie na kolejny sezon jak dwóch głównych bohaterów odejdzie, bo zmieni się coś w serialu gdyż “Shameless” zaczął się kręcić ze wszystkimi bohaterami w kółko. A nawet jak wydaje się, że jakieś zmiany nastąpią to później cofają się z historią i bohaterami co jest spowodowane tym, że stacja cały czas przedłuża serial.

shameless_s09e07_still_1

Pamiętam, że jedna z poprzednich serii, bodaj siódma, skończyła się tak, że to mógł być koniec serialu, ale to było spowodowane tylko tym, bo twórcy nie wiedzieli co dalej z serialem i nie nastąpił koniec, bo po emisji finału 7 serii stacja Showtime zamówiła 8 sezon. Ale pomimo tego “zawieszenia” serialu  to ogląda się cały czas dobrze i nie ma za bardzo na co narzekać jak pisałem wcześniej, więc  postawię pierwszej połowie sezonu 9-go 4/6.  Cały czas dostajemy rozrywkę na poziomie, ale poprzednie serie były lepsze.

Jestem ciekaw jak długo Showtime będzie ciągnąć serial, bo kiedyś musi nastąpić koniec. A lepiej wtedy gdy wszyscy wyrażają się jeszcze dobrze o serialu, a nie wtedy gdy wszyscy będą mieli “Shameless” gdzieś. Mam nadzieję, że nie nastąpi sytuacja jak w innym serialu Showtime czyli pamiętnym “Dexterze” gdy wszyscy mieli serialu dość. Przedłużano serial w nieskończoność mimo tego, że  pomysły się dawno skończyły i odbiło się to mocno na finałowej serii, która była koszmarna, a ostatni odcinek serialu to jeden z tych, który jest wyśmiewany przez wszystkich. Finał “Dextera” to idealny dowód na to jak nie powinno się kończyć seriali. Oby Showtime nie popełnił tego samego błędu z rodziną Gallagherów co z historią o seryjnym mordercy.

papers.co-hk61-emmy-rossum-actress-girl-beauty-2-wallpaper.jpg

Zobaczymy za 3-5 miesięcy jak wrócą Gallagherowie z częścią drugą dziewiątej  serii czy będzie dalej serial trzymał poziom i jak zakończą historię Fiony, czy w tak udany sposób jak Iana czy położą zakończenie jej wątku. Liczę że nie,  bo nie zasługuje na to aktorka i jej postać, ale to już ekipa serialu ma nad tym myśleć, a ja za kilka m-cy razem z innymi fanami ocenię jak zakończy się historia Fiony.

The Deuce (seria 2, HBO)

Drugi sezon serialu Davida Simona i George’a Pelecanos’a o początkach branży pornograficznej w latach 70-ych. Tym razem akcja toczy się 6 lat po 1 serii czyli w roku 1977 gdzie spotykamy starych znajomych znanych z 1 serii na czele z braćmi Martino (James Franco), Candy (Maggie Gyllenhaal) i Larry Brownem (Gbengy Akkinnagbe). Branża porno to już nie jest kręcenie filmów gdzieś na zapleczu a kulturowy mainstream. Na filmach zarabia się miliony, coraz więcej osób chce dokładać się do filmów, w tym mafiosi, a aktorki mają swoich agentów.

the-deuce-season-2-1-700x351

Candy reżyseruje i produkuje coraz bardziej ambitniejsze filmy, zwłaszcza zależy jej na pornowersji Czerwonego Kapturka, gdzie ważniejsza jest fabuła co oczywiście powoduje sporo konfliktów z facetami – producentami, którzy wykładają kasę na film. Gwiazdą filmu jest Lori, która zaczyna się czuć jak prawdziwa celebrytka, ale jej alfonsowi czyli C.C. (doskonały Gary Carr) to się nie podoba, bo uważa że wciąż należy do niego. Ciekawie rozwinie się wątek alfonsa Larry’ego, który odkryje w sobie pewne zdolności o które nikt by go nie podejrzewał, ale nie zaspoileruję Wam jaki ma talent. Vincent Martino prowadzi z sukcesem bar disco, a jego brat wciąż pakuje się w kłopoty.

Drugi sezon to serial typowy dla Davida Simona czyli wiele postaci, ale tak naprawdę głównym bohaterem jest miasto Nowy Jork, które przypomina jeden wielki śmietnik. Jedynie czym różnią się  “Kroniki Times Square” od np. “Prawa ulicy” i innych seriali Davida Simona to zaskakująco duża dawka humoru, zwłaszcza w scenach gdy pokazują jak Candy boryka się z problemami na planie filmu. Nie mówię że serial się zrobił lekki, bo to wciąż typowa produkcja dla Simona gdzie widzimy prawdziwy obraz świata jak z reportażu gdzie bohaterowie borykają się z ludzkimi problemami, ale w przeciwieństwie do 1 serii sezon drugi nie dołował aż tak jak potrafią mnie wprowadzać w stany depresyjne seriale twórcy “Prawa ulicy”.

Deuce

A co do aktorów to powiem, że nawet Franco w podwójnej roli podobał mi się i to bardziej jak w 1 serii (nie mam już problemu z rozróżnieniem bliźniaków). Podoba mi się też, że ten przecież dobrze znany aktor nie wybija się na pierwszy plan, nie gwiazdorzy, tylko stanowi drobny element większej historii. Trzeba przyznać, że polubiłem braci Martino co w moim przypadku jest dużym postępem bo nie przepadam za aktorem. Chociaż wciąż uważam, że Maggie Gyllenhall jest lepsza w roli byłej prostytutki jak Franco w rolach braci.

Gra dziewczynę w świecie gdzie rządzą faceci i próbuje nakręcić film taki jak ona chce, ale  cały czas przekonuje się w okrutny sposób, że dla mężczyzn jest wciąż tą samą dziwka, którą była. Tak samo reszta bohaterek serialu ciągle przekonuje się, że faceci nie mogą pogodzić się ze zmianami jakie zachodzą. Zwłaszcza doskonale pokazane jest to na przykładzie alfonsów, którzy nie potrafią zaakceptować rzeczywistości, tego jak świat się zmienił przez te 5, 6 lat od wydarzeń z 1 serii. Trzeba też przyznać, że w 2 serii “Kroniki Times Square” przypominają coraz bardziej “The Wire”, bo dużo wątków gangsterskich, nie tylko same obyczajowe i dramatyczne.

The Deuce season 2

Oczywiście nie zamienia się serial w film jak od Coppolli albo Scorsese, bo to wciąż produkcja Simona gdzie akcja toczy się bardzo wolno, czasami w odcinkach pozornie się nic nie dzieje tylko ogląda się serial jak dokument z lat 70. Ja podziwiam Simona choćby za to jakie tworzy on prawdziwe i tętniące życiem miasta w swoich serialach. A tym większe słowa pochwały się należą, bo robi to za o wiele mniejszą kasę jaką dostał Martin Scorsese na serial “Vinyl”.

Udało mu się wykreować prawdziwe lata 70-e, dosłownie klimat tych czasów wylewa się z ekranu, ale to normalka u Simona. Nieważne o jakich czasach opowiada twórca “Treme”, ale można być pewnym, że klimat świata będzie bardzo realistyczny. Poczułem się trochę na drugim sezonie jakbym oglądał jakiś film zaginiony z lat 70-ych. Podsumowując 2 sezon podobał mi się chyba nawet bardziej jak 1 seria i z chęcią za rok obejrzę ostatni sezon. A za drugi sezon postawię 4.5/6, bo to dobra robota.

The Deuce 201 Main

Advertisements
Seriale#38

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.