Seriale#39

Bodyguard (seria 1, BBC)

“Ochroniarz” to serial BBC, w Polsce dostępny na Netflixie, którego twórcą jest Jed Mercurio znany ze znakomitej produkcji BBC “Line of Duty”, która bije rekordy oglądalności co sezon. Identyczna sytuacja była z “Ochroniarzem”, który spotkał się z ogromnym zainteresowaniem w Wielkiej Brytanii co przełożyło się na widownię, która zwiększała się z odcinka na odcinek.

I wcale mnie to nie dziwi, bo serial z Richardem Maddenem w roli głównej to znakomita 6-godzinna rozrywka trzymająca non stop w napięciu. Spodziewałem się angielskiej odmiany seriali w typie “24 godzin” i taki właśnie serial dostałem,  tylko skondensowany do 6 odcinków,  zamiast dwudziestu czterech, ale też widać rękę twórcy “Line of Duty” w tej produkcji.

Ale może zacznę od początku. Głównym bohaterem jest David Budd, były żołnierz, który po powrocie z Afganistanu cierpi na zespół stresu pourazowego. Ukrywa przed swoimi pracodawcami chorobę, nawet gdy zostaje ochroniarzem ministra spraw wewnętrznych Julii Montague, która budzi swoją polityką, zwłaszcza wobec terroryzmu, sporo kontrowersji w rządzie. W tej roli występuje Keeley Hawes znana  z “Line of Duty” i świetnie się spisuje, podobnie jak Madden, który przyznam, że mnie trochę zaskoczył swoją grą aktorską. Richard Madden radzi sobie całkiem dobrze z graniem różnych stanów emocjonalnych swojego bohatera.

Nie wiem co więcej powiedzieć o tej produkcji, bo to jeden z seriali o których najlepiej nic nie wiedzieć, a nie mam zamiaru rzucać spoilerami. Zresztą seriale Mercurio, a przynajmniej “Line of Duty”  znane są z tego, że akcja pędzi na złamanie karku i dostajemy twist za twistem. W tym przypadku też dostaliśmy znakomite kino sensacyjne. Nie jest to dramat psychologiczny o ochroniarzu, który nie potrafi poradzić sobie w normalnym życiu. Są wątki osobiste dzięki którym lepiej poznajemy Davida i Julię, ale najważniejsza jest akcja i twisty, które mają sens.

Oprócz zachwytów widzów i krytyków w Anglii serial też zebrał kontrowersje związane z ostatnim odcinkiem. Nie mogę powiedzieć z jakim wątkiem ma to związek, bo dotyczył bardzo istotnego elementu całej historii, tylko powiem tyle, że kupuję takie rozwiązane i przyznam że zaskoczyło mnie. Dla mnie nie jest to wada, ale kolejny z plusów serialu. Oczywiście mógłbym napisać o co wielu się oburzyło po emisji finału, ale nie mam zamiaru psuć Wam seansu.
A co do finału to podobnie jak wcześniejsze odcinki trzyma dobry, a nawet bardzo dobry poziom, typowy dla produkcji BBC. Świetnie rozpisana produkcja na 6 odcinków, bez żadnych zapychaczy, znakomicie zagrana, zmontowana i wyreżyserowana. Oczywiście serial nie jest bez wad. Niektóre wątki można było inaczej rozwiązać jak np. wątek z dyskiem, gdzie okazało się, że jest, ale to są drobne elementy, które nie wpływają na poziom znakomity całości.

No i to mi się podoba w angielskich serialach, bo nie dość, że odcinków mało dzięki czemu fabuła się nie rozmywa i nie ma zapychaczy gdyż nie ma czasu bo tylko 6 godzin, a jednocześnie jest to na tyle dużo odcinków, że każdy z wątków i każda z postaci jest odpowiednio rozbudowana i tak jest w tym przypadku. Za 1 sezon postawię 5/6.

Mystery Road (seria 1, ABC)

Serial australijski, który jest kontynuacją filmu kryminalnego pod tym samym tytułem z 2013 roku i  “Goldstone” z 2016 roku o detektywie Jayu Swanie, który nie cieszy się zbyt dużą sympatią ze względu na swoje aborygeńskie pochodzenie. W detektywa wciela się Aaron Pedersen i jest równie dobry co w filmach. Polubiłem Pedersena na tyle, że czekałem na kontynuację w formie serialu na której się nie zawiodłem.

Co istotne to nie trzeba znać filmów, bo w serialu dostajemy nową sprawę dotyczącą zaginięcia dwóch pracowników w małym miasteczku, którą prowadzi Swan razem z miejscową policjantką, która jak to w małych miasteczkach wszystkich zna. Fabuła typowa dla kryminałów, ale za to serial nadrabia australijskim klimatem. Pewnie już nie raz o tym pisałem, ale ja uwielbiam filmy, których akcja dzieje się w Australii. Nie ważny dla mnie jest gatunek – horror, dramat, sf, sensacja – ale jeśli film/serial dzieje się w Australii to z miejsca jestem kupiony.

Więc serial warto obejrzeć nie tylko dla dobrego aktorstwa i fajnych bohaterów na czele z małomównym detektywem oraz prostej oraz ciekawej historii, ale właśnie dla klimatu Australii i zdjęć australijskiej scenerii, które są przepiękne. Chociaż przez to, że mam bzika jak już wiecie pod tym względem to moja opinia może być bardzo stronnicza. Ocena: 4.5/6.

Mr. Mercedes (seria 2, Audience TV)

Drugi sezon adaptacji trylogii Kinga o detektywie Hodgesie, który w pierwszym sezonie ścigał tytułowego Pana Mercedesa czyli Brady’ego Hartsfielda. Więc zarzuty niektórych co do tego, że po takim a nie innym zakończeniu 1 serii nie powinna powstać kontynuacja są trochę nietrafione, bo historia składa się z trzech tomów czyli “Pana Mercedesa”, “Znalezione nie kradzione” i “Końca  Warty”. Trylogii nie czytałem, ale wiem od kumpli, którzy są większymi fanami Kinga jak ja (pozdrowienia dla Randalla i Mando), że to są jedne z najgorszych powieści jakie kiedykolwiek King napisał.  Według opinii Mando i Randalla lepiej by nie brał się za kryminały.

Ja książek nie znam przez co nie będę porównywał 2 sezonu z oryginałem literackim tak jak nie porównywałem 1 serii z książką. Jedynie ocenię poziom serialu. Poprzednia seria miło mnie zaskoczyła co miało związek z tym jak wiele złego o książkowej trylogii słyszałem i spodziewałem się serialu na poziomie jaki dominował w ostatnich latach w adaptacjach serialowych i filmowych Kinga czyli słaby.

Chociaż ostatnio się to zmienia na plus, bo była udana serialowa adaptacja książki “Dallas ’63”, tak samo równie udana nowa filmowa wersja “To”, a całkiem niedawno serial inspirowany uniwersum Kinga, który mnie zachwycił od pierwszego do ostatniego odcinka czyli “Castle Rock”. Ale przez to jak słaba jest trylogia mercedesowa to w przypadku 1 sezonu nie nastawiałem się na coś dobrego. I to pomimo dobrych aktorów w rolach głównych i ekipy scenarzystów na czele z Davidem E. Kelleyem, który zasłynął ostatnio scenariuszem do serialowego hitu HBO czyli znakomitych “Wielkich kłamstewek”, a w latach 90 był znany z takich fajnych seriali jak “Ally McBeal”, “Boston Public”, “Gdzie diabeł mówi dobranoc”. Miałem też obawy właśnie ze względu na Kelley’a, którego telewizyjna twórczość nie kojarzy się z horrorami, thrillerami, ale okazał się pierwszy sezon fajnym kryminałem/thrillerem.

Z tego co wiem to podobno sporo zmian jest w serii 1 i tak samo jest z adaptacją tomu III-go trylogii, którą zekranizowano w serii drugiej. David E. Kelley razem ze swoją ekipą (m.in. znany scenarzysta i pisarz Dennis Lehane oraz Jack Bender) olali całkowicie tom II i skupili się na przerobieniu na drugi sezon tomu III co ma dużo sensu. Powodem tego nie jest niski poziom tomu II  tylko musieli to zrobić, bo w tomie II Hartsfielda prawie w ogóle nie ma.  A skoro głównym wątkiem serialu jest pojedynek między detektywem i psychopatą to ekipa nie miała innego wyboru jak ominąć drugi tom.

Jest to dobre rozwiązanie, bo gdyby w drugim sezonie skupiono się na historii znanej ze “Znalezione nie kradzione” to dostalibyśmy nową sprawę z nowym mordercą, a 1 sezon głównie dlatego był tak dobry, bo idealnie wybrano aktorów do roli detektywa i psychola. Billa gra rewelacyjny Brendan Gleeson, a w roli Brady’ego występuje równie dobry Harry Treadaway – obaj panowie byli taką siłą 1 sezonu, choć za wiele razy nie spotkali się na ekranie, że nawet w słabszych momentach serii pierwszej dawało się sezon pierwszy oglądać. Więc nie wyobrażałem sobie, żeby w drugim sezonie zabrało Brady’ego.

Oczywiście fajnie byłoby zobaczyć Billa jak prowadzi inną sprawę razem ze swoją przyjaciółką Holly z którą założył biuro detektywistyczne, ale istniało ryzyko, że widzom nie przypadnie do gustu kolejny morderca/inna sprawa. Więc doskonale twórców rozumiem, że woleli się skupić na kontynuacji wątków z “Pana Mercedesa”, bo skoro zadziałało za pierwszym razem to po co zmieniać cokolwiek?

Ale po tym jak wiele złego słyszałem o tomie III spodziewałem się podobnie jak w przypadku serii pierwszej średniego serialu, a dostałem sezon ciekawy, w którym jak sprawdziłem bardzo dużo pozmieniano w porównaniu z książką. Widocznie ekipa Kelleya próbowała zniwelować wszystkie wady i minusy ostatniej części trylogii i wyszło to różnie.

Oczywiście najważniejsza zmiana jest taka, że mamy w serialu wątek paranormalny. Sam pomysł żeby nowa postać w serialu czyli doktor Felix Babineau uczynił z mordercy świnkę doświadczalną wydaje się być dziwny, ale mnie się nawet podoba. Zresztą to adaptacja Kinga czyli wcześniej czy później można było się tego spodziewać, że pojawi się wątek paranormalny. Doktor testuje na mordercy lek dzięki któremu może przywrócić go do życia i wywołuje to nieoczekiwane konsekwencje dla bohaterów serialu, ale nie dla widzów, bo to co się dzieje to nic nowego jak się oglądało setki filmów z gatunku horroru, SF i czytało książki Kinga. Wątek spoko, ale wyszło trochę nudno gdy psychol testuje swoje nowe zdolności na personelu szpitalu jakie nabył dzięki lekarzowi.

Z pewnością plusem jest obsadzenie w roli doktora Jacka Hustona, który chyba już na zawsze będzie dla mnie Richardem Harrowem z serialu “Zakazane Imperium” (człowiek w masce), ale też za bardzo Huston nie ma co grać. Ciekawiej zaczyna robić się w drugiej połowie sezonu gdy akcja przyspiesza i coraz więcej faktów przemawia za szaloną teorią Hodgesa, którego wszyscy podejrzewają, że ma obsesje na punkcie mordercy. No i trzeba powiedzieć, że główni aktorzy spisują się równie dobrze co w 1 serii, choć znowu niewiele scen mają razem.

A co do mojego ulubionego zgorzkniałego Billa to na początku sezonu próbuje znaleźć sobie nowy cel w życiu, ale za bardzo mu to nie wychodzi. Próbuje ułożyć relacje z rodziną i przyjaciółmi  oraz zaczyna wysuwać szalone teorie w które nikt nie wierzy, ale oczywiście  tylko do czasu. Historia toczy się dość schematycznie, ale od połowy serii akcja na tyle przyśpiesza mocno, że zacząłem oglądać z większym zainteresowaniem. Odcinki się fajnie rozkręciły plus na tyle lubię te postacie na czele z detektywem, że byłem ciekaw jak historia się zakończy.

Warto też wspomnieć o Lou Linklatter, byłej przyjaciółce mordercy, której wątek jest bardzo ciekawie prowadzony przez cały sezon i chyba mój ulubiony w całej serii. Breeda Wool dobrze gra to jak jej postać próbuje ułożyć sobie życie, jak walczy z traumą wywołaną tym jak skrzywdził ją Brady. Świetnie poprowadzony wątek od początku do samego końca, który nie zdradzę jak został zakończony, tylko powiem, że było to zakończenie mocne, a jednocześnie dałem się zaskoczyć, choć można było się takiego rozwiązania spodziewać.

A co do finału, który jest bardzo dobrym odcinkiem to mężowi Michelle Pfeiffer, Davidowi Kelleyowi chyba wciąż marzą się seriale jakie kręcił kilkadziesiąt lat temu czyli sądowo prawnicze, bo współscenarzystą finału jest Jonathan Shapiro, który był scenarzysta takich seriali Kelleya jak “Boston Legal”, “Kancelarii Adwokackiej”, a ostatnio współpracował z Kelleyem przy “Goliacie” gdzie Billy Bob Thornton gra adwokata z problemami. Shapiro podobnie jak David Kelley lubi tematykę związaną z prawem i pewnie dlatego nie powinienem być zaskoczony tym, że ostatni odcinek to epizod, którego akcja dzieje się na sali sądowej.

Co do ostatniej sceny to moim zdaniem pasuje na zakończenie serialu, a nie słyszałem nic o tym by były plany na 3 sezon, ale jeśli powstanie 3 seria to nie będzie problemu z materiałem literackim, bo mogą scenarzyści zaadaptować tom II, który olali w 2 serii. Podsumowując 2 sezon to całkiem przyzwoity, miejscami dobry sezon, zwłaszcza odcinki od 6 do 10, ale w pierwszej połowie trochę się nudziłem i dlatego postawię niższą ocenę jak za 1 sezon czyli 4/6. Warto obejrzeć jeśli polubiliście detektywa Hodgesa (plus jego przyjaciół) i chcecie wiedzieć jak zakończono historię zgorzkniałego detektywa (a przynajmniej konfrontację z Bradym).

Seriale#39

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.