Seriale#49

maxresdefault

A Series of Unfortunate Events (seria 3, Netflix)

Bez spoilerów. Trzeci i niestety ostatni sezon “Serii Niefortunnych Zdarzeń”, czyli historii trójki rodzeństwa dostającego się pod opiekę beznadziejnego aktora, Hrabiego Olafa, któremu wydaje się, że ma talent i polującego na ich fortunę. 3 sezon to  adaptacja czterech kolejnych i zarazem ostatnich książek z cyklu z tymi samymi wadami i zaletami jakie były w 1 i 2 serii, więc nie dziwne, że poziom się nie obniżył, ale jest taki sam jak wcześniej. Drugi sezon zakończył się dramatycznym cliffhangerem i to w  dosłownym rozumieniu tego słowa:)

Bardzo podobał mi się sezon pierwszy, ale miał pewną wadę – każda historia była zbudowana według jednego schematu. Olaf ma plan złapania dzieciaków, wszyscy dorośli to idioci, a jedynie Klaus, Wioletka i Słoneczko wiedzą co się dzieje i na koniec trójka bohaterów rozwala plan ekipy Hrabiego. Podobnie było na początku drugiej serii, ale od piątego odcinka drugiego sezonu Seria Niefortunnych Zdarzeń się zmieniła i dobrze, bo z czasem ten schemat mógł męczyć i nudzić.

Dzięki temu, że serial przestał być schematyczny w drugiej serii zaczęło mi zależeć też na bohaterach. Okazało się też w 2 serii, że nic wcale nie jest pewne i bohaterowie nie są nieśmiertelni pisząc bardzo ogólnie i bez spoilerów. Zaskoczyło mnie to mocno, bo nie spodziewałem się takich zagrań w tej groteskowej i przerysowanej produkcji. Podobnie jest w 3 serii, która już nie jest tak schematyczna jak w 1 serii co jest plusem, bo serial trzyma w napięciu pomimo swojej groteskowości.

a-series-of-unfortunate-events-season-3-everything-you-need-to-know

A Wioletka, Klaus i Słoneczko widać w 3 serii jak się zmienili, jak zostali doświadczeni przez życie. W 3 sezonie dostajemy nie tylko próby wykiwania trupy Hrabiego, ale też zaczynają się pojawiać dylematy moralne bohaterów, którzy zaczynają zastanawiać się nad tym czy cel do którego dążą uświęca decyzje jakie podejmują.

Pojawiają się też nowe postacie. Zwłaszcza warto zwrócić uwagę na tajemniczego Mężczyznę z brodą, ale bez włosów  i Kobietę z włosami, ale bez brody, w których świetnie wcielili się Richard E. Grant (nie idzie go rozpoznać, jedynie po głosie) i Beth Grant. Szkoda, że tak mało razy się pojawiają, że nie rozbudowali bardziej ich roli. Pojawia się też Kit Snicket grana przez Allison Williams, która w 2 serii pojawiła się jedynie w finale. Całkiem fajnie wypadła.

A-Series-of-Unfortunate-Events-Season-3-Cast-and-Character-Guide

Świetny był też Max Greenfield w roli złego i dobrego bliźniaka, którzy pojawili się w “Przedostatniej pułapce”, czyli jedynych odcinków wyreżyserowanych w 3 serii przez twórce “Rodziny Addamsów”, Barry Sonnenfelda, jednego z twórców serialu. Akurat o tym filmie wspominam, bo bardzo przypominał mi aktor grający bliźniaków Gomeza Addamsa granego przez Raula Julię w filmach Sonnenfelda.

Zresztą w serialu każdy aktor gra świetnie, zarówno nowi w obsadzie, jak i stara ekipa. Może oprócz pana Poe, który mnie irytuje od pierwszego odcinka i nic nie zmieniło się. Pewnie taki miał być, ale inne drugoplanowe postacie nie wkurzają mnie, choć (prawie) wszyscy to są mocno przerysowane i groteskowe postacie, tak jak cały serial.

S03E04 The Grim Grotto Part Two.mkv_snapshot_12.51

Podoba mi się w 3 serii, że więcej miejsca poświęcone jest pozostałym postaciom jak choćby mojemu ulubionemu członkowi trupy Olafa czyli Hakorękiemu. Ale oczywiście najważniejsi są Hrabia Olaf i jego miłość Esmeralda Szpetna oraz Baudelairowie. Może zacznę od dzieciaków, którzy podobnie jak w poprzednich seriach dają radę. W 1 serii miałem problem z polubieniem Klausa i już nie pamiętam czemu, ale od 2 serii nie mam żadnych zarzutów do chłopca. Co innego Wioletka, którą gra Melina Weissman i od pierwszej serii mnie kupiła. Dziewczyna może nie ma specjalnie wymagającej roli, ale jest przeurocza, ma królewską urodę i najsmutniejsze oczy jakie widziałem na ekranie. No i gwiazda serialu, czyli Słoneczko ze swoimi komentarzami też jest super.

Muszę powiedzieć kilka słów o Słoneczku. Wydaje mi się, że w 3 serii więcej gra i mówi brzdąc w którego wciela się Presley Smith, jak w dwóch poprzednich sezonach razem wziętych. Aktorka, jeśli można powiedzieć tak o dziecku co ma 3 latka, w wielu scenach wykonuje sama różne czynności i mówi tak, że idzie zrozumieć bez pomocy napisów. Nie wiem jak to twórcy zrobili. Może ktoś podkłada głos pod brzdąca, a sceny w których wykonuje różne czynności to efekty specjalne, albo nauczyli twórcy serialu bobasa kilku czynności,  bo w 3 serii Presley Smith twarzą potrafi pokazać emocje, np wzruszająca i genialna scena gdy zawiązuje sobie włosy Słoneczko. Nie wiem jak to zrobili, ale brawa dla bobasa i ekipy.

A jak już chwalę to tak jak przy poprzednich sezonach muszę pozachwycać się jednym z najlepszych showmanów USA, czyli Neilem Patrickiem Harrisem. Wypadł równie dobrze w roli komicznego Olafa co wcześniej, ale też często wkurzającego, czyli jak przystało na prawdziwy zły charakter. Chociaż tym razem nie przeobraża się w inne postacie jak w poprzednich sezonach, ale jest sobą przez cały czas. Hrabia w jednym momencie bawi, a w innym wkurza swoim zachowaniem, aż chciałoby się dać mu po pysku. Choć mam jeden zarzut nie tyle do roli Harrisa co do twórców serialu.

asoue-302-unit-05609-r-1546278055975_1280w

Mieć na planie tak doskonale utalentowanego aktora broadwayowskiego i nie dać mu żadnej nowej piosenki to po prostu grzech – jak tak można?!:-) Czekałem cały sezon i dostałem jedną starą piosenkę. A jak już się wydaje, że zacznie śpiewać to coś lub ktoś mu przeszkadza i nic z tego. Nie powiem czy Harris wypadł lepiej od Jima Carreya w adaptacji filmowej Serii Zdarzeń sprzed wielu lat, bo dla mnie Jim i Neil spisali się w tej roli pierwszorzędnie. Obu lubię tak samo w roli Olafa.

Oprócz Harrisa wypada pochwalić też Lucy Punch w roli Esmeraldy Szpetnej, aktorka jest równie dobra co jej chłopak/partner w zbrodni. A w scenie kłótni z Olafem to przyznam, że nie wiedziałem, że można tak szybko mówić tyle tekstu. Nawet Sorkin by nie wymyślił tak szybkich dialogów:-) Wspomniałem o Lucy  Punch, bo wydaje mi się, że nie jest tak zachwalana jak Harris, a nie odstaje od niego w ogóle.  Świetny jest też, tak jak w poprzednich seriach, Warburton w roli narratora Snicketa, który jest też jednym z bohaterów całej historii.

Podobnie jak w 1 i 2 serii pochwalę 3 sezon też za kostiumy (sukienka ośmiornica!) i scenografię, które zachwycają kreatywnością. Jedyną wadą dla mnie są czasami słabe efekty CGI, ale podobnie było w 1 i 2 serii, tylko że rekompensuje to serial całą resztą, czyli ciekawym światem i bohaterami, świetnymi pomysłami, doskonałą scenografią i kostiumami, wspaniałą muzyką oraz fantastyczną obsadą. Oczywiście mamy sporo inteligentnych i zabawnych dialogów, a wszystko podlane klimatem jak z filmów Tima Burtona i Barry Sonnenfelda.

S03E04 The Grim Grotto Part Two.mkv_snapshot_09.03

A co do finału serialu, który jest dobrym odcinkiem (choć najlepsze są epizody od 3 do 6), ale w przeciwieństwie do wszystkich wcześniejszych w serialu adaptacji książek dostaliśmy tylko jeden epizod, a nie dwie części. Nie wiem czy Netflix zaoszczędził na odcinkach, czy po prostu tak krótki jest “Koniec Końców” w wersji książkowej, że wystarczył jeden epizod 50minutowy, a nie jak we wcześniejszych adaptacjach dwa odcinki. A po samym finale też to ciężko powiedzieć, bo nie widać w odcinku by z fabułą twórcy lecieli po łebkach, żeby się wyrobić. Może poza ostatnimi minutami gdzie można odnieść wrażenie, że twórcy się spieszą.  Brawa należą się też za to, że cały serial pełen tylu zwariowanych zagadek i tajemnic składa się w spójną całość.

Żałuję, że nie mam kiedy powtórzyć wszystkich odcinków, których jest nie wiele, bo to jedna z tych produkcji Netflixa, która nie obniżyła poziomu do samego końca i nie została skasowana przedwcześnie przez platformę streamingową. Od pierwszej serii do ostatniej to bardzo dobra rozrywka, ale też nie dla każdego. Nie chodzi mi o to, że to serial dla dzieci i młodzieży, ale o to jak to oryginalna i specyficzna jest produkcja, która to oryginalność jednych zachwyci a innych odrzuci. Ale jeśli lubicie takie klimaty, trochę jak z filmów Tima Burtona i Barry Sonnenfelda to powinna Wam Seria przypaść do gustu. Ocena: 5/6.

7e9e4735-65c5-44fb-a8ed-19134d7a2cdf-asoue_307_unit_03482_r

– Black Mirror Bandersnatch (Netflix)

Fabularnie nowy specjalny odcinek Czarnego Lustra to nic odkrywczego, jest to typowy poziom dla odcinków Black Mirror, czyli na porządnym poziomie, ale ten specjalny epizod wyróżnia od innych lepszych lub gorszych epizodów jedną rzeczą, czyli interaktywnością. Bandersnatch jest to coś między grą a odcinkiem serialu gdzie decyduje się za bohatera.

Podejmuje się ważne i błahe decyzje jak np wybór płatków, choć czasami błahe decyzje doprowadzają do poważnych konsekwencji, a inne do niczego ważnego. Chociaż wybór różnych wersji wydarzeń z czasem okazuje się być iluzoryczny i można podsumować to tak, że tak naprawdę żadnego wyboru nie mamy.

dims-20-1295x650

Ja poszedłem w skrajność i wybierałem najbardziej szalone reakcje przez co  po godzinie skończył mi się odcinek, który może trwać od godziny do podobno 5 godzin. W Bandersnatch jest kilka wersji wyboru różnych ścieżek, które prowadzą do różnych zakończeń. Wszystkich nie widziałem, ale większość z tych co widziałem mi się podobała. Oczywiście w niektórych finałach Charlie Brooker uderza mocno łopatą, tak jak to on potrafi, w innych bardziej subtelne jest zakończenie, a inne są po prostu ok, ale też nie ma takiego zakończenia, które wybijało by się ponad inne, że bije wszystkie inne zakończenia na plus, ani nie ma też takiego co bym uznał za słabe.

Ale to co najlepsze dostaliśmy w tym odcinku/grze to przełamanie czwartej ściany, które wyszło kapitalnie na poziomie meta jakiego jeszcze nie widziałem. Mam na myśli pomysł z tym, że Netflix jest w pewnym sensie bohaterem odcinka, tak samo jak widz/gracz jest jednym z bohaterów  co zauważa Stefan, główny bohater odcinka.  Więcej nie zdradzę, tylko powiem, że miałem banana na twarzy przez cały wątek związany z Netflixem, choć historia nie jest wesoła dla Stefana.

z24314966V,Fionn-Whitehead-jako-Stefan-w--Black-Mirror--Bande

Bandersnatch jest to udana reklama serialu na poziomie meta. Choć to też nic specjalnie oryginalnego aż tak bardzo, bo już jest jeden serial interaktywny na Netflixie “Kot w Butach” (a rok temu był serial HBO “Mosaic” z Sharon Stone, który też był interaktywny, ale jedynie w USA),  ale przełamywanie czwartej ściany bije to co zrobiono w “Kocie w butach” i serialu HBO.

Jak dla mnie jest to po prostu fajna zabawa, którą traktuję jako ciekawostkę i nic więcej. Fajnie się pograło, ale nie zachwycam się. Może zabrzmię jak stary maruda, ale wolę gdy gry są grami, a seriale serialami i mam nadzieje, że nie rozwinie się aż tak ten pomysł na interaktywność filmów i seriali jakby co niektórzy chcieli. Ale doceniam odcinek choćby za genialnie wykorzystany pomysł z przełamaniem czwartej ściany. Ocena:  4.5/6.

181229-bandersnatch-2-al-0928_267485825d97d74deb4bc92d69ec495d.fit-760w

Advertisements
Seriale#49

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.