Game of Thrones – sezon 8

S08E01 Winterfell.mkv_snapshot_03.44

 

Na razie spoilerów nie będzie, bo zacznę ogólnie od tego jaki mam stosunek do tej mainstreamowej produkcji.  Dopiero jak skupię się na każdym odcinku z osobna to będę bardziej szczegółowo pisał o każdym z wątków co zaznaczę odpowiednio. Zacznę od tego, że mnie się podoba finałowy sezon i piszę to bez złośliwości i ironii. Więc już jest kontrowersyjnie na początku, bo jak wiadomo fandom jechał mocno po każdym odcinku.

Ale na początku wyjaśnię dlaczego nie narzekam aż tak jak fani, choć widzę wady i zgadzam się z krytyką wielu rozwiązań, a pomimo tego dobrze się bawiłem na ostatniej serii. Dla mnie 8 seria jednego z największych hitów serialowych, to pomimo wszystko nie jest poziom ostatniego tragicznego sezonu Dextera, czy ostatniej beznadziejnej serii House of Cards. Jeśli miałbym z czymś porównywać to z ostatnim sezonem Zagubionych, ale mnie ostatnia seria Lost, łącznie z finałem, podobała się. Rozumiem krytykę jaka wylewała się po każdym odcinku ósmego sezonu. Zresztą sam ją podzielam, bo mam mieszane uczucia jak ostatecznie zakończono kilka wątków, ale o tym więcej napiszę jak będę omawiał każdy z odcinków.


Kilka sezonów temu zaakceptowałem fakt, że to już nie jest serial oparty na książkach Martina odkąd skończył się materiał źródłowy, tylko GoT Davida Benioffa i D. B. Weissa. I to mimo tego, że podobno zakończenia dotyczące głównych bohaterów (Danka, Jaime, Tyrion, Arya, Sansa, Jon) to są jego pomysły.  Jedyna różnica taka, że jeśli rzeczywiście wątki się podobnie zakończą w książkach, które może kiedyś Martin napisze, to dojdzie do tych rozwiązań inną fabularną drogą. Oczywiście też nie musieli scenarzyści wcale zakończyć  tak jak im podobno powiedział pisarz.

Premiere Of HBO's "Game Of Thrones" Season 7 - Arrivals

Widzę skróty fabularne w 8 serii, które odbijają się na produkcji, jak np. w poprzednich seriach każdy wątek by trwał 8 odcinków, był odpowiednio rozbudowany, a tutaj trwają wątki kilka minut w jednym odcinku. Decyzje podejmują bohaterowie w parę minut,  zmieniają zdanie co parę sekund, ale moim zdaniem skróty fabularne były już w 7 serii.

Z produkcji, która na początku bawiła się gatunkiem fantasy (choć dla mnie GoT było na początku bardziej  średniowiecznym House of Cards), stał się serial w ostatnich sezonach  schematycznym i bezpiecznym fantasy, gdzie nie ma już postaci mających kilka odcieni, nie są dwuznaczne, ale wiadomo kto jest dobry, a kto zły i z bohaterami, którzy mają parasol ochronny, są nieśmiertelni. Najlepiej widać nieśmiertelność w odcinkach bitewnych, ale nie tylko.

GoT ma najwyższą oglądalność w 8 serii z całego serialu, mimo hejtu jaki się przelewał wśród fanów po każdym odcinku. No i najlepsze, że krytycy o wiele cieplej oceniają każdy odcinek (a przynajmniej nie są aż tak jechane, głównie z takimi reckami się spotykałem w Polsce i za granicą). Najbardziej chyba krytykowany odcinek przez fanów, czyli finał serialu pobił wszelkie rekordy nie tylko oglądalności w historii GoT, ale w ogóle seriali HBO. Podobnie było wcześniej, bo mimo krytyki, zwłaszcza odcinków bitewnych, to przy każdym z sześciu epizodów oglądalność wcale nie zmniejszała się, ale zwiększała, podobnie jak we wcześniejszych seriach.

USATSI_10530980_168384916_lowres

Jest to na swój sposób fascynujące, bo w większości seriali, które były światowymi hitami (np Lost, X-Files), które oglądają wszyscy, widownia się zwiększa co sezon, wszyscy chwalą, a seriale zdobywają nagrody, ale przychodzi taki moment w końcu, gdy oglądalność przestaje się podnosić. Zaczyna zmniejszać się z różnych powodów, przeważnie po 5-7 sezonach widzowie zaczynają narzekać. W większości serialowych hitów jest tak, że jak pojawiają się negatywne głosy o odcinkach nie tyle w fandomie, co też wśród krytyków i dziennikarzy, to odbija się krytyka negatywna i hejt na oglądalności. Gra o Tron jest w tym przypadku ewenementem, bo hejt i konstruktywna krytyka (a to są dwie różne rzeczy) nie miała w ogóle wpływu na oglądalność, która rosła od pierwszego odcinka 8 serii do finału, który pobił wszelkie rekordy.

GoT to dla mnie jest hit w starym stylu,  czyli taki który oglądają wszyscy, tydzień po tygodniu, nawet ci co seriali nie oglądają, fantasy nie lubią, itd. I jestem ciekaw czy będzie jeszcze tak wielki hit o którym widzowie co tydzień będą dyskutować. Jest np. Stranger Things ale różni się tym, że nie leci tradycyjnie, bo to produkcja Netflixa. Zresztą przyznam szczerze, że jakby mi ktoś za emisji 1 serii powiedział, że GoT będzie takim hitem światowym za kilka lat to bym się zdziwił, bo to była dobra, ale jednak niszowa produkcja na początku, głównie dla fanów książek Martina.

best-game-of-thrones-season-8-fan-theories-1554917935

Jest to też dla mnie produkcja, która kilka sezonów temu ewoluowała z serialu niszowego gdzie liczyły się rozmowy i spiski, nie było bitw,  w duży blockbuster. Jest to serial, którym HBO pokazało w ostatnich sezonach, że można nakręcić produkcję rozmachem i epickością dorównujący produkcjom z Hollywood. Ostatnich sezonów nie ogląda się jak serial, ale jak film jeśli chodzi o rozmach produkcji. Dla mnie jest to też serial czysto rozrywkowy, ale też jak adaptowali książki George R.R. Martina, to była dla mnie tylko  rozrywka, choć oczywiście lepsza, jak w ostatnich sezonach.

Dzięki temu, że wiem jaki to serial od kilku sezonów jest, bo podobny poziom moim zdaniem jest od poprzedniej siódmej serii, a może nawet od szóstej, to nie miałem takiego bólu dupy jak 99 % fandomu po każdym odcinku, tylko dobrze się bawiłem, choć widzę wady o jakich wszyscy mówią, i -uwaga – zgadzam się z nimi, ale pomimo tego wciąż dobrze się oglądało. Zresztą nawet te najlepsze serie jak sezony 1-4 oparte na książkach nie uważam za arcydzieło, ale dobrą rozrywkę, która od początku miała wady (choć inne jak teraz) i zalety. J kupuję serialowy GoT z całym dobrodziejstwem inwentarza. Oczywiście wolałbym by nie było tyle głupotek i skrótów fabularnych, ale po prostu dobrze się bawiłem.

No i ja kupuję fantasy w każdej postaci, uwielbiam ten gatunek, zarówno jak twórcy przełamują schematy (jak było przez 3-5 sezony), i jak idą w schematy (sezony 6-8).  I za to jestem wdzięczny, że dzięki sukcesowi serialu wiele stacji i platform streamingowych otwarło się na produkcje fantasy. W tym roku będzie Wiesiek na Netflixie, kiedyś serial Amazon na podstawie Tolkiena, a niedługo na BBC (a w Polsce na HBO GO) His Dark Materials, a  też planują np. Conana kręcić chyba w Amazonie. I pewnie to nie wszystkie seriale fantasy jakie mają być w najbliższych latach.

Game-of-Thrones

A co najważniejsze to GoT NIGDY dla mnie nie był serial na poziomie np. Sopranos, Mad Men, Breaking Bad, Shield, The Wire, Kompania braci, itd. Jeśli chodzi o popularność to zgoda jak to wielki jest hit, ale to nigdy nie było dla mnie arcydzieło ani serial wybitny scenariuszowo, tylko zwykła rozrywka. I teraz może przejdę do omówienia poszczególnych epizodów, gdzie już będą SPOILERY.

Winterfell

Pilot ósmej serii to może nie jest idealny odcinek, ale przyzwoity na tyle,  że czekałem z niecierpliwością na następne. Fajnie nawiązuje pilot ósmej serii do pierwszego odcinka całej produkcji. I nawet mnie wzruszył, np w scenie z Samem i Danką, gdy dowiedział się co ona zrobiła jego bratu i ojcu co w tym serialu nie zdarza mi się za często, głównie dzięki dobremu aktorstwu chłopaka co gra Sama. Zresztą sceny spotkań bohaterów w większości były fajne. A że ja lubię takie rzeczy w kinie, gdy bohaterowie spotykają się po latach, i pokazane jest jak zmienili się, więc mnie tym odcinek kupił.

S08E02 A Knight of the Seven Kingdoms.mkv_snapshot_12.30

Scenarzyści nawet pozwalają sobie na żarty, kilka udanych, a kilka mniej, a nawet są komentarze meta. Co do komentarzy meta, to takie odniosłem wrażenie w scenie z Tyrionem i Sansą, gdy powiedziała mu, że miała go dawniej za mądrzejszego. Zabrzmiało jak taki żartobliwy komentarz skierowany do widzów, którzy narzekają na obniżenie poziomu inteligencji wśród niektórych bohaterów od kilku sezonów, czego najlepszym przykładem jest  właśnie Tyrion, któremu obniżył się poziom inteligencji odkąd skończyły się książki:) Ocena: 4/6.

A Knight of the Seven Kingdom

Zacznę od tego, że twórcy serialu nie kryją się z tym, że kolejny epizod będzie mocno inspirowany bitwą o Helmowy Jar z filmu “Władca Pierścieni Dwie Wieże”, ale już w tym odcinku widać, że nie tylko Sapochnik, czyli reżyser bitewnych epizodów inspirował się trylogią Jacksona, bo też David Nutter, reżyser drugiego odcinka. Scena praktycznie taka sama ze śpiewem i pokazywaniem poszczególnych bohaterów była przed bitwą w filmie Jacksona, ale ja też uwielbiam takie spotkania bohaterów przed ważnymi wydarzeniami. A scenę kominkową gdzie spotyka się większość bohaterów uważam za jedną z najlepszych w całym serialu. Nie miałem poczucia zmarnowanego czasu, bo jest mniej odcinków jak w sezonach 1-6, tylko odniosłem wrażenie, że taki odcinek należał się tym postaciom.

Zrobili w GoT co raczej do tej pory raczej w serialu nie zdarzało, a przynajmniej nie na taką skalę, albo nie pamiętam, czyli na pierwszym miejscu są bohaterowie i ich emocje. Oczywiście wcześniej też byli bohaterowie najważniejsi, ale takich momentów, tak sympatycznych, ciepłych i wzruszających jak w tym odcinku to za wiele nie pamiętam. Może nie jest idealny odcinek, np scena finałowa z Emilią Clarke i Kittem Harringtonem nie wybrzmiała należycie jak powinna, ale wiadomo, że aktorzy są słabsi od reszty. Choć Snow nabrał charyzmy od kilku serii i go polubiłem. Mógłbym przyczepić się paru rzeczy, jak np. pojawienia znikąd się Ducha, wilkora Snowa, które łatwo przegapić. Wygląda tak jakby sobie o nim przypomnieli po ilu, dwóch sezonach?

S08E04 The Last of the Starks.mkv_snapshot_00.37.30

Ale przede wszystkim odcinek zaplusował u mnie poczuciem humoru (teksty Tormunda mnie rozwalają) i spotkaniami większości bohaterów. Choć najlepiej wypadł wątek Jaimego i Brienne. Tak polubiłem większość bohaterów przez 8 lat, że scena pasowania na rycerza Brienne przez  Jaimego chyba nie tylko mnie wzruszyła. Zresztą nie tylko ta, bo tak samo podziałała na mnie emocjonalnie przywitanie Theona przez Sanse. Co jak co, ale nie sądziłem, że na Grze o Tron w ósmej serii będę się wzruszał.

Moim zdaniem należał się bohaterom na tym etapie serialu taki odcinek, który o wiele lepiej wybrzmiał w scenach spotkań jak poprzedni. Choć w wielu przypadkach te spotkania wyglądają jak zapowiedź uśmiercenia wielu postaci, zwłaszcza drugoplanowych. Ale jestem pewien, że Danuśka i Jon przeżyją. Jest to chyba jedyny wątek, który nie jest zamykany, ale rozwijający się w sezonie. Też dlatego ruszył mnie aż tak emocjonalnie 2 odcinek, bardziej jak wiele odcinków wcześniejszych, co zasługą oczywiście jest też podbudowy jaką dostaliśmy w poprzednich sezonach, tego co przeszły postacie, jak się zmieniły (albo nie), bo dzięki temu stali mi się bohaterowie bliżsi.

802

Bo nawet jak wcześniej mówili o swoich emocjach, pokazywali je, widziałem wiele ich dramatów i metamorfoz jakie przeszli,  to chyba nie było wcześniej tak wielu spotkań bohaterów w jednym miejscu. Nie przypominam sobie wcześniej tyle emocji skumulowanych i tak wielu postaci w jednym miejscu. Dwa pierwsze odcinki są dla mnie trochę jak Avengers Infinity War, ale nie chodzi o rozpierduchę, tylko te momenty z IW, gdy większość bohaterów się spotyka.

Choć zabawne jest, że serial zaczynał od tego, że był taką produkcją anty fantasy, przeciwko oczekiwaniom, zresztą dlatego Martin napisał GoT bo go wkurzyło, że Gandalf przeżył we Władcy Pierścieni, a w tym odcinku serial przypomina mocno klimatem i scenami bardziej kolejną adaptację Tolkiena,  a nie książek Martina.

A co do sceny erotycznej z Aryą to sporo osób ma problem z tą sceną, a przyznam, że mnie nie oburzyła w ogóle. Inna sprawa, że za szybko się wszystko wydarzyło i dlatego ja nic nie poczułem w tej scenie, tzn żadnej chemii między bohaterami, ale to wina tego, że w poprzednim odcinku zobaczyliśmy początek randkowania, a w tym już skonsumowanie związku. Jakby było 10 odcinków to pewnie by do piątego odcinka romansowali i dopiero seks, a tak to bardzo szybko się wydarzało.

S08E02 A Knight of the Seven Kingdoms.mkv_snapshot_23.05

Moim zdaniem wiele osób ma z tą sceną problem przez to, że aktorka nie wygląda na swój wiek, na 22 lata, a co za tym idzie Arya nie wygląda na 18 lat a tyle ma Starkówna.  Jestem prawie pewien, że to była dublerka w scenie z Williams, albo zrobili tak jak w scenie marszu Cersei gdy ciało było dublerki, a twarz aktorki, bo ta scena dziwnie wyszła. Po prostu nienaturalnie Arya wyglądała, jak ją z boku pokazano.

No i też w tej scenie nic tak naprawdę nie pokazano. Scena z Aryą to najlepszy dowód na to jak serial się zrobił grzeczny i pruderyjny co do scen seksu. Gdzie te czasy gdy co kilka minut były sceny seksu nic nie wnoszące;) Od kilku serii sceny erotyczne i tym podobne kręcone są tak, jeśli dotyczą głównych bohaterów, by nic nie pokazać, dość delikatnie lub szybko są ucinane. Jedynie stażyści i stażystki nie mają oporów do rozbierania się do rosołu, jak w poprzednim odcinku w scenie w burdelu, gdzie odstawili  full nudity.

Od kilku sezonów twórcy mocno ograniczają się z seksem, to nie są pierwsze sezony gdzie sobie twórcy folgowali. Kiedyś angażowano do serialu też gwiazdy porno jak przyjaciółka Tyriona, prostytutka, która zaskakująco dobrze wypadła w swojej roli, tzn w scenach nie rozbieranych, ale to dawne dzieje. Większość aktorek i aktorów, którzy nie ma nic przeciwko rozbieraniu się, to już w GoT od dawna nie ma. Więc już hasło seks i smoki za bardzo do serialu nie pasuje, bo zostały same smoki  🙂

S08E02 A Knight of the Seven Kingdoms.mkv_snapshot_45.03

A wracając do Aryi to scena jak scena, jedna ze słabszych, bo wątek nie miał szans wybrzmieć, ale ciekawe jest to, że nikomu nie przeszkadza to, że dzieciak nic tylko mordował od kilku sezonów, ale za to wkurzają się fani na scenę erotyczną, która została nakręcona tak jak aktorka sobie zażyczyła, czyli bardzo grzecznie. Zresztą dawno już dzieckiem nie jest Arya ale rozumiem, że mordować może i z tym nikt problemu nie ma, ale seksu jej fani zabraniają? Dla mnie ta scena miała sens, biorąc pod uwagę okoliczności jakie mamy w serialu. Zrozumiała jest dla mnie jej decyzja, ale problemem jest to, że za szybko się to wydarzyło, nawet jak weźmie się pod uwagę że na początku serialu podkochiwała się w Gendrym. Ocena: 4.5/6.

P. S. Wyjaśniło się też czemu Podricka tak kobiety kochają, czemu kasę mu oddawały:)

P.S. 2 Bardzo ładna piosenka na końcowych napisach leci w wykonaniu Florence + the Machine.

The Long Night

Aż strach cokolwiek napisać po fali hejtu jaki przelał się w internecie po epizodzie o którym twórcy mówili, że to najdłużej kręcona bitwa nie tylko w historii serialu (zdjęcia trwały 2 m-ce), ale ogólnie filmu, jedna z najdłuższych w kinie i w którym doszło do walki z Nocnym Królem, bo mnie się podobał. Rozumiem narzekanie na brak taktyki w bitwie i inne rzeczy, ale podobnie było w poprzednich bitewnych odcinkach i dlatego nie uważam odcinka za genialny, tylko bardzo dobry technicznie i słaby fabularnie. Ale może zacznę od tego co (prawie) wszyscy się czepiają, że nic nie widać.

S08E03 The Long Night.mkv_snapshot_00.38.28

Pomysł z niedoświetleniem odcinka do którego zdjęcia kręcono przez 55 nocy,  to nie wina oświetleniowca jak co niektórzy twierdzą, tylko pomysł na odcinek, żeby widzowie poczuli ten chaos jaki czują bohaterowie, którzy też mało widzą – tak to odebrałem. Dzięki temu było sporo klimatycznych scen i pięknie nakręconych jak choćby początkowa z gasnącymi światełkami broni Dothraków w oddali (inna sprawa, że jest bez sensu).

Trzeba przyznać, że twórcy mieli jaja by pokazać bitwę kręconą prawie 2 m-ce w nocy przy naturalnym oświetleniu, ale też rozumiem tych co narzekają, że nic nie widać. Ale ja chyba mam wzrok jak superman, bo nie uważam by było w odcinku za ciemno, a nie rozjaśniałem obrazu. Jest to chyba główny zarzut do odcinka jaki wylewa się z każdej recenzji dziennikarzy, krytyków, opinii fanów, nawet tych pozytywnych opinii o odcinku.

W żadnej scenie nie miałem problemu z połapaniem co się dzieje, kogo nam pokazują, którego smoka, którego bohatera, itd. Moim zdaniem to co mieliśmy widzieć to widzieliśmy. Specjalista od bitw w serialu czyli Sapochnik dowalił do pieca z pomocą doskonałej muzyki Djawadiego. Pomimo bardzo wielu wad, głównie scenariuszowych, bo sporo wydarzeń jest bez sensu, to pod względem realizacyjnym to super robota. Więc scenariusz słaby, ale strona realizacyjna daje radę i to bardzo.

S08E03 The Long Night.mkv_snapshot_00.12.12

Powiem coś kontrowersyjnego, bo mnie epizod bitewny podobał się bardziej jak bitwa finałowa w Avengers Endgame. Więcej zapamiętałem z tej bitwy serialowej jak z finału etapu w MCU. Odcinek chaotycznie zrealizowany, połapałem się co i gdzie dzieje się, wiedziałem kogo pokazują, tylko na bakier z logiką. Rozmach był i emocje były, ale też widać w tym odcinku doskonale jak GoT stało się schematycznym fantasy, bo większość ważniejszych bohaterów przetrwała. Co trochę sugerowali w odcinku, że za chwilę ktoś może zginąć, a to Arya, a to Sansa i Tyrion, a to Jaime i Brienne, ale ostatecznie wszystkich oszczędzono. Najlepiej widać to na przykładzie Jaimego i Brienne na których naciskają setki zombiaków, a oni twardo stoją i nic im nie jest.

Podobały mi się też mniejsze sceny, które trzymały w napięciu, jak np. przechodzenie się Aryi po bibliotece między zombiakami, a niektóre były urocze, jak ostatnia scena w katakumbach z Sansą i Tyrionem. A jak już idą w bardzo schematyczne fantasy gdzie nic nie zaskakuje, to nie miałbym nic przeciwko, gdyby to ta właśnie dwójka zasiadła na koniec serialu na tronie i wspólnie rządzili.

S08E03 The Long Night.mkv_snapshot_00.16.47

Podobała mi się też ostatnia scena z Melisandre, tak samo jak jej rola w całym odcinku. Skoro zginął Nocny Król to jej zadanie się skończyło, jej przeznaczenie się wypełniło, a że przekroczyła limit ludzkiego życia wielokrotnie to logiczne, że rozsypała się ze starości. Aktorka też świetnie zagrała, zwłaszcza scenę przerażenia gdy próbuje wyczarować ogień.

Rozumiem, że wielu wkurzają ostatnie sceny, czyli jak łatwo zabili Nocnego Króla. Bo okazał się z niego cienki bolek, ale ja akceptuję kto akurat zabił. Nie ma serial nic wspólnego z książkami, jest to serial showrunnerów i mieli akurat taki pomysł. Inna sprawa jak został zrealizowany.

S08E03 The Long Night.mkv_snapshot_00.29.12

Potwierdzili twórcy serialu, że od kilku serii wiedzieli, że Arya zabije NK, taki mieli plan. Mnie nie przeszkadza to że akurat ona. Ma to sens, zwłaszcza po tym jaką jest wyszkoloną zabójczynią, która może się zakraść wszędzie. Nie przeszkadza mi też to, że drużyna Nocnego Króla nie zauważyła jej, tylko podmuch wiatru poczuli. Nie przeszkadza mi też, że dla odwrócenia uwagi Nocnego Króla Bran wysłał Theona na bohaterską śmierć, aby miała czas podejść Arya, a na pewno wiedział co się stanie, bo on wszystko wie.

Jedyny problem jaki mam z tą sceną to z  wyskokiem jak z procy. Już bym wolał gdyby to nie Bran, ale Arya siedziała przed NK z twarzą brata, albo przybrała jedną z twarzy jego ludzi i poderżnęła mu gardło. Bez sensu byłyby takie rozwiązanie, ale mocniej by zadziałała ostatnia scena z Aryą. Tak czy inaczej dostaliśmy na 3 ostatnie odcinki serialu powrót do walki o władzę, czyli to co dominowało na początku serialu.

S08E03 The Long Night.mkv_snapshot_00.59.50

Rozumiem jak wiele osób się wkurza, bo Snow ciągle powtarzał, że walka o tron nie ma sensu bo jest większe zagrożenie, a okazało się, że jednak to nie było aż tak wielkie zagrożenie na koniec  i jest to dziwne rozwiązanie. Zresztą serial zaczął się od scen z zombiakami, przez tyle sezonów sugerowano kto jest największym zagrożeniem, a koniec końców okazało się, że wcale nie Nocny Król, który okazał się cienkim bolkiem. Kolejne odcinki pokażą że to ludzie u władzy stanowią większe zagrożenie.

Więc po obejrzeniu odcinka rozczarowania nie przeżyłem, bo dla mnie to już nie jest bawienie się schematami gatunku fantasy, tylko czyste fantasy w stylu choćby Władcy Pierścieni co widać od kilku serii i to trzeba zaakceptować albo odpuścić, bo człowiek będzie się tylko wkurzał. Zresztą widać to najlepiej w ostatnich chwilach ochroniarza Królowej Smoków, Joraha, która skojarzyła mi się ze śmiercią Boromira w Drużynie Pierścienia Jacksona, który też długo i twardo się trzymał nim poległ.

S08E02 A Knight of the Seven Kingdoms.mkv_snapshot_29.33

Zresztą bitwę zakończono w podobny sposób jak bitwę w Powrocie Króla, gdzie armia duchów przyszła i rozwaliła wszystkich złych jak za pstryknięciem palców,  a w serialu przyszła Arya i jednym ciosem zakończyła wątek budowany przez tyle lat.  Widać jak gdzieś mają twórcy ten wątek i w ogóle wątki fantasy. Widać że dla showrunnerów najważniejsza jest tytułowa gra o tron co pokazało też streszczenie wcześniejszych odcinków w następnym epizodzie. Jak są pokazywane sceny z bitewnego odcinka to nie ma żadnych scen z Nocnym Królem, nie jest pokazane jego zabójstwo, tak jakby w ogóle go w serialu nie było.

Rozumiem wkurzenie na zakończenie wątku, które budowano przez ileś sezonów,   ale reżyser z całą ekipą na czele z kompozytorem Djawadi tak sporo dobrego zrobili dla odcinka, że nie mogę źle go ocenić. Nie ma prawie w ogóle dialogów, mało muzyki, ale jak jest to dowala do pieca i mnie od początku trzymał w napięciu, czuło się to napięcie, a jednocześnie strollowali widzów, bo zabili mało kogo z bohaterów, choć większość powinna zginąć.

S08E03 The Long Night.mkv_snapshot_00.29.27

Ale po tym jak fabuła się rozwija w 8 serii, bardzo bezpiecznie i schematycznie, to nie zdziwię się jak się zakończy serial. Nie będę zaskoczony jeśli nie słodko gorzko (choć tak twórcy cały czas powtarzają), ale wielkim happy endem. Postawię za odcinek 5-/6, bo to jednak bardzo dobra rozrywka, ale scenariuszowo słabo, i stąd ten minus. Gdyby fabularnie było z sensem to dałbym nawet najwyższą ocenę.

The Last of the Starks

Mnie się podobał odcinek od pierwszych minut. Nie przeszkadza mi, że przez chyba połowę skupiano się na romansach i popijawie, było to potrzebne dla bohaterów po wydarzeniach z poprzedniego odcinka. Po bitwie musieli się odstresować i fajnie pokazano relacje, czyli dostaliśmy jakby ciąg dalszy drugiego odcinka, gdzie też skupiano się na relacjach między bohaterami. Zresztą czwarty odcinek jest tego samego reżysera co nakręcił drugi odcinek.

No i jak to bywa z romansami w GoT kończą się źle, co pokazał każdy miłosny wątek w tym odcinku. Od sceny z Aryą, której oświadczył się nowy lord Gendry. No i oczywiście dała mu kosza. Spodobało mi się jak to rozegrano, bo pasuje to do tej postaci, jakoś ciężko mi jest wyobrazić sobie Aryę jako panią lordową siedzącą w zamku z mężem.

S08E04 The Last of the Starks.mkv_snapshot_00.09.08

Podobał mi się też do pewnego momentu wątek z Jaime i Brienne, który skończył się jak wszyscy się spodziewali. Ale na koniec odcinka dostaliśmy twist związany z Lannisterem, który niezbyt dobrze został rozpisany, chodzi mi o dialog do Brienne, którym skrzywdził swoją przyjaciółkę. Sugeruje się w nim,  że Jaime znowu przeszedł na ciemną stronę mocy. A ja w to nie wierzę, bo byłaby bez sensu cała jego przemiana jaka w nim zaszła, który świetnie poprowadzono przez ileś sezonów i teraz można by tą przemianę wyrzucić do kosza.

A jeśli tak się stanie w kolejnych odcinkach, że wywalą całą jego przemianę  i okaże się czarnym charakterem to się wkurzę. Dialog do Brienne, że jest taki sam jak siostra, wypada też dlatego źle, bo tak końca nie wiadomo o co mu chodzi. Rozumiem, że scenarzyści tak to zrobili specjalnie byśmy nie wiedzieli przy następnych odcinkach co on zrobi, ale nie musiał ranić Brienne takim tekstem.

Aktorzy świetnie zagrali, ale mam nadzieję, że to nie jest ostatnia scena z Jamie i Brienne, że jeszcze będą mieli wspólną scenę . Nie wierzę, że jedzie do siostry, by wrócić do niej, tylko by ją namówić, by zaprzestała tego co robi, ze względu na jego dziecko co nosi, ewentualnie by ją zabić, albo ochronić przed Danką. Tego jestem prawie pewien, że to jego przeznaczenie jest (dopisek po obejrzeniu całości –  wszystkie opinie o odcinkach pisałem zaraz po emisji).

S08E04 The Last of the Starks.mkv_snapshot_00.12.04

Rozumiem narzekania widzów jak śpieszą się twórcy z fabułą co bardzo widać,  choćby w wątku pochodzenia Snowa, która to sprawa nie jest już tajemnicą, ale informacją c ładnie ujął Varys przez to ile osób ją poznało w jednym odcinku. W poprzednich sezonach, to pewnie by wszyscy tą tajemnicę poznali w okolicach finału sezonu, po ośmiu, dziewięciu odcinkach, a nie w ciągu paru minut.

Widzę też bezsensowne rozwiązania jak np. Danka nie zauważyła wroga, choć z wysoka powinna ich zauważyć. Choć ja sobie tłumaczę to tak, że może myślała, że to Yara z sojusznikami, bo wcześniej jest powiedziane, że Yara odbiła Dragonstone dla królowej. Rozumiem że można było to przegapić bo bardzo się śpieszą z fabułą co widać też w scenie po ataku, gdy widzimy rozbitków, m.in Tyriona, Varysa i nagle przeskok do pokazania narady na której też są rozbitkowie.

Więc można się zastanawiać ile minęło czasu między zabiciem smoka a naradą. Choć nie mam za to problemu z załatwieniem smoka, bo mają odpowiednią do tego broń, gorzej z reakcją Danki, która nie widziała wroga, ale zaś mam problem z tym, że nie trafili w ostatniego smoka ani raz. A w poprzedniej serii próbowali smoki załatwić i chyba to był Bronn, któremu udało się smoka zranić, jak mnie pamięć nie myli

S08E04 The Last of the Starks.mkv_snapshot_00.32.52

A co do Bronna to też w tym wątku widać jak się śpieszą. W poprzednich seriach zobaczylibyśmy jak dostał się do Winterfell,  a w epizodzie czwartym widzimy tylko jak wchodzi bez problemu do komnaty w której siedzą Tyrion i Jaime. Rozumiem że po bitwie za wielu ludzi nie zostało, ale wynika z tej sceny, że bardzo słabe straże mają skoro tak sobie bez niczego wszedł i wyszedł. Odwiedził Lannisterów, załatwił co chciał i tyle go widzieliśmy. Przez małą ilość odcinków nie ma czasu na pokazanie tego, jak mu się udało przyjść i uciec (muszę sobie dopowiedzieć, że mu się udało w co chyba nikt nie wątpi).

Ale pomimo krytyki to mnie epizod się podobał dlatego, że dostaliśmy typowy gadany odcinek GoT, czyli sporo potyczek politycznych, knowań, spisków, czyli to czym serial było na początku, a pewnie za tydzień znowu będzie jedna wielka nawalanka, skoro odpowiada za piąty odcinek specjalista od bitewnych epizodów.

Mógłbym się czepiać tego też czemu nie załatwiła wszystkich Cersei w końcówce, a przede wszystkim Tyriona (zresztą po to Bronna wysłała), bo mogła to zrobić bez problemu, ale wiadomo, że bohaterowie mają parasol ochronny od scenarzystów od kilku serii co w pierwszych seriach by nie zdarzyło się. Wyobrażacie sobie jaki to byłby szok jakby Tyriona zabiła w czasie negocjacji. Ale po obejrzeniu całości wiem dlaczego przeżył, jaką miał rolę do odegrania w finale.

S08E04 The Last of the Starks.mkv_snapshot_01.13.24

Ale mam też takie wrażenie, że akurat w ostatniej scenie, negocjacji Tyriona z Cersei twórcom mogło chodzić o to, by pokazać kim ona jest. Jak opowiada Tyrion o dzieciach co zmarły i dziecku co się narodzi (ciekawe czy Euronowi trybiki w mózgu się załączyły, że coś tu jest nie tak z tą ciążą), to może twórcy chcieli pokazać jej resztki człowieczeństwa. Nie zabiła brata, choć go nienawidzi, bo nie potrafi przez więzy rodzinne. A po tym jak zakończono jej wątek w piątym odcinku to można takie wrażenie odnieść, że o to scenarzystom chodziło.

A co do zabicia przyjaciółki Danki (choć powinna zginąć odcinek wcześniej), to kupuję to, bo dzięki temu budują konsekwentnie wątek Danki, której w tej serii  nic nie udaje się. Królowa Smoków traci wszystkich bliskich i wszystkich komu ufa, oraz swoje dzieci. Oczywiście ma swoich doradców, ale nie ufa im aż tak. Zresztą jak Danka jest samotna pokazał początek odcinka z popijawą, gdzie chyba ostatecznie uświadomiła sobie, że w Westeros nie zyska nigdy takiej sympatii i uwielbienia jak po drugiej stronie morza, gdy wyzwalała niewolników. Widzi, że bardziej szanują Snowa jak ją.  Dla Westeros jest kimś obcym. Domyślam się, że ludzie nie ufają jej przez to jaki był jej ojciec.

A co do Snowa to  niestety nie jest aż tak ciekawy jak wcześniej, to znaczy w poprzednich sezonach, bo  nic nie robi interesującego w 8 serii. Jedynie co to tylko powtarza “Danka to moja królowa” i “nie chcę być królem”. Trochę przesadzam, bo w finale miał do odegrania ważną rolę, ale tylko trochę, bo wcześniej to tylko rozmyśla nad swoimi relacjami z ciotką. Powraca w czwartym odcinku sprawa pochodzenia Snowa, która w poprzednim epizodzie co logiczne w ogóle nie poruszano.  Daenerys próbowała go przekonać politycznie do czego doprowadzi powiedzenie o tym jego siostrom (i w sumie miała rację), a jak się nie udało to postawiła sprawę jasno.

S08E02 A Knight of the Seven Kingdoms.mkv_snapshot_07.55

W wątku Danki i Jona podoba mi się, jak Jon Snow w pierwszej połowie odcinka unika królowej, zupełnie jak jakiś dzieciak, odchodzi od stołu jak najdalej i ten uciekający wzrok. Przyznam, że rozbawiło mnie to. Wiadomo, że u Targaryenów to rzecz normalna, gdy członkowie rodziny łączą się w pary, więc Daenerys nie przeszkadza romansowanie z najbliższą rodziną, ale przez to jak honorowo jest wychowany Snow, to dla niego jest nie do pomyślenia by romansować z ciocią.

W ogóle to jestem miło zaskoczony aktorstwem Emili Clarke w czwartym odcinku, a ona jak powszechnie wiadomo do najlepszych aktorów w serialu nie należy. Od kilku odcinków, a nawet od kilku ostatnich serii, próbują zrobić z Danki szaloną królową, której zależy jedynie na władzy (choć nie wiem czy to najlepsze określenie) i twórcy idą z tym wątkiem konsekwentnie.

No i w czwartym odcinku, zwłaszcza na koniec odcinka,  w spojrzeniu Danki może nie widziałem jeszcze całkowitego szaleństwa, ale wkurzenie (mówiąc bardzo łagodnie) po tym wszystkim co ją spotkało ostatnio, nie tylko śmierć przyjaciółki, ale też jej dziecka, smoka i Joraha. Clarke dobrze zagrała oczami, twarzą, a nie samymi brwiami. No i Tyrion w końcu ma co robić, jest jakiś tam konflikt między nim a Varysem, a nie tylko pije co zresztą mu wytknął łysy. Więc za czwarty odcinek postawię 4.5/6.

The Bells

Miguel Sapochnik pokazał, że NIE jest specjalistą tylko od bitw, scen masowych, epickich, ale też ma talent do scen z kilkoma bohaterami. Sceny mniejsze są fajnie zainscenizowane, też trzymają w napięciu, tak samo jak te z rozmachem. Co do zakończeń wątków to walka braci Cleagane na którą chyba każdy czekał była spoko. Ładnie podsumowała wątek Ogara.

Ale zaskoczyło mnie co zrobiono z Aryą, bo nie zabiła nikogo. Moim zdaniem scenarzyści chcieli pokazać przemianę dziewczyny, że liczy się coś więcej jak zabijanie, po to ją ściągnęli do Królewskiej Przystani. Choć można się zastanawiać po co szkoliła się na zabójcę tyle odcinków w poprzednich sezonach, który to wątek był strasznie nudny, jak  ani raz twarzy nie zmieniła w 8 serii (nie licząc wątku z Nocnym Królem, choć wydaje mi się, że tak podeszła, ale żeby bardziej widzów zaskoczyć pokazali tylko wyskok jak z trampoliny).

S08E05 The Bells.mkv_snapshot_00.59.39

Dostaliśmy w przedostatnim odcinku piękne sceny interakcji między bohaterami. Mam na myśli scenę z Varysem i Tyrionem, gdy się żegnają, oraz przede wszystkim scenę pożegnania braci, Tyriona i Jaimego, która  jest doskonała.

Zaskoczyło mnie, że odcinek miał jeden bardzo subtelny i wzruszający moment, czyli właśnie scena z Jaime i Tyrionem, która miała więcej emocji, działała na mnie bardziej jak ostatnia scena z Cersei i Jaimem. Scena z Jaimem i Cersei nie była zła, ale nie kupiłem mimo starań aktorki, by pokazać lepsze oblicze Cersei, bardziej ludzkie, bo dawno Cersei przestała być dwuznaczną postacią, od dawna była tylko zimną suką.

S08E05 The Bells.mkv_snapshot_00.24.05

Bardziej w tej scenie współczułem Jaimemu, że z niego taki idiota, że wrócił do niej.  Problemem z Cersei jest, to że dawno nie pokazywali jej lepszej strony, co czasami się zdarzało w pierwszych sezonach. Zrobili z Cersei głównego złego charakteru ostatnich sezonów, więc dziwnie się ogląda jej bardziej ludzkie oblicze, gdy żegnamy się z nią.  Inna  sprawa, że Cersei w 8 serii nie ma zupełnie NIC do roboty, rola Leny Headey ogranicza się jedynie do stania i patrzenia, aktorka nie miała co grać.

A co do odcinka to dostaliśmy rozpierduchę na skalę jakiej w telewizji się nie widzi. Chciałbym ten odcinek w kinie zobaczyć, bo oglądało się, jak filmy wojenne w stylu Szeregowca Ryana, tylko że ze smokami jako bombowcami.  Podoba mi się, że smoki są  w tym odcinku takie jak powinny być wcześniej, czyli nie tak łatwo da się ich zabić. Choć oczywiście to brak logiki. Powinni w jedną stronę albo w drugą powinni iść z tym wątkiem, jak silne są smoki, a nie w zależności od tego jak scenarzystom pasuje, raz idzie łatwo je zabić, a innym razem nikt im rady nie da.

S08E05 The Bells.mkv_snapshot_00.39.50

Mam problem w odcinku z zakończeniem wątku Jaimego, który wiadomo było że zginie, ale nie wiem co o tym myśleć biorąc pod uwagę jego przemianę. Z odcinka wynika, że jednak nie chciał zabić siostry, pojechał ocalić ją i swoje dziecko, co nawet rozumiem bo JEGO dziecko, ale czy to nie wyklucza całej jego przemiany?

Jaime to jedna z moich ulubionych postaci (lubiłem go nawet jak był po złej stronie mocy), która dostała w serialu jedną z najciekawszych przemian, obok Sansy. Mam nadzieję, że będzie pokazana jakaś reakcja Brienne na to co się stało. Po poprzednim odcinku nie wierzyłem w to, że jest z powrotem łajdakiem. Moim zdaniem za szybko decyzję podjął i zrzucam winę na to jak scenarzyści z fabułą się spieszyli, bo decyzje zmieniał kilka razy w czwartym odcinku.  Wpierw uznał, że zostanie z Brienne, ale jak dowiedział się co grozi siostrze postanowił jej pomóc.

S08E05 The Bells.mkv_snapshot_01.13.26

Przez to jak szybko ten wątek poprowadzono, to nie wiem czy ten Jaime z końcówki serialu, to bohater z wykasowaną przemianą, czy jednak się zmienił. Bo nie chciałbym by całą jego przemianę wywalono do kosza, a po obejrzeniu zakończenia jego wątku, to szczerze nie wiem co mam o tym myśleć. Ale też nie zachowuje się tak jak Jaime z pierwszych serii. Po prostu pogubiłem się co do charakteru jednego z moich ulubieńców, jaką postacią jest w ostatnich chwilach swojego życia. A chyba nie powinno tak być, powinna być sprawa jasna z jakim bohaterem mamy do czynienia, zwłaszcza jak zafundowano mu trwającą kilka sezonów ewolucję.

Co do Danki, którą lubię od 1 serii, to pomimo wszystko uważam, że już we wcześniejszych seriach pokazywano, że jej z lekka odbija od władzy, potrafiła być okrutna. Można narzekać na zbyt szybkie przejście w ciemną stronę mocy, w sezonach 1-6 pewnie by trwało to dłużej, ale ja to kupuję, choć wiem że mocno po skrótach lecą. Były wcześniej sygnały, a po tym jak jej nic nie układa się w tej serii, to jestem w stanie to kupić, że lasce całkiem odbiło w końcu, że za dużo to dla niej i jej ostatnia klepka się odkleiła.

A muszę pochwalić Clarke, bo widać, że jej o wiele lepiej idzie granie złej jak dobrej, co zauważyłem już we wcześniejszym odcinku. Potrafi zagrać twarzą negatywne emocje, jest jej do twarzy z wkurzeniem  (choć powinienem użyć wulgaryzmu określającego jej emocje).  Też to kupuję, bo to trochę takie zabawienie się postacią w stylu GoT, jak z innymi bohaterami, ale w drugą stronę.

S08E05 The Bells.mkv_snapshot_00.45.32

Serial znany jest z tego, że źli stawali się dobrzy, a na koniec serialu ulubiona bohaterka (choć nie przez wszystkich) stała się jeszcze gorsza jak ci najbardziej znienawidzeni w serialu. Pokazywali ją jako wyzwolicielkę ludzi, choć delikatnie sugerowali, że wcale taka dobra nie jest, a koniec końców okazała się inna jak większość widzów sądziła. Ciekawe co teraz wszyscy rodzice zrobią, którzy dali dzieciom na imię Danka lub Khaleesi;)

Pomimo kilku wad to jest bardzo dobry odcinek, zdecydowanie najlepszy w całym sezonie, który oceniam na 5/6.

The Iron Throne

Z finałem mam sporo problemów. Zacznę od tego, że mnie się podobał odcinek do momentu odlotu smoka (w ogóle wszystkie sceny z Drogonem są bardzo klimatyczne), a później jest słabiej. Jest to najsłabszy odcinek w sezonie, głównie przez ostatnie 15 minut, gdzie mamy sceny jak z parodii, zabawne, które są z dobrymi scenami wymieszane (głównie mam na myśli pożegnania bohaterów). Co do tego, że GoT jest serialem schematycznym i bezpiecznym od kilku serii to wiadomo od dawna, ale jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości co do tego jak serial się zmienił, to finał idealnie pokazuje jak serial się zmieniło.  Wiele wątków skończyło się tak bezpiecznie, że każdy chyba się domyślił (jeśli nie czytał spoilerów co wyciekły).

Podobał mi się ten spokojny początek, gdy oczyma Tyriona widzimy co się stało, jak znajduje ciała brata i siostry, a później rezygnuje z funkcji doradcy królowej. Jest typowy ostatni odcinek  GoT, taki jak w poprzednich seriach, czyli oparty na dialogach z czego serial był znany na początku, a nie z bitw i epickości. Przeważnie najwięcej działo się w przedostatnich epizodach, a w ostatnim dostawaliśmy uspokojenie i podobnie jest w finale. Inna sprawa że sceny gadane różnie wypadły. Dobra rozmowa Tyriona z Jonem, choć próbują w niej scenarzyści ustami Lannistera przekonać nieprzekonanych widzów dlaczego Daenerys dokonała rzezi stolicy.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_00.03.05

Zresztą Danka, sama się tłumaczy Jonowi. Widać, że dziewczyna po prostu żyje w innym świecie, nie akceptuje innego dobra, tylko to dobro, które chce szerzyć na cały świat, a inni nie mają racji i będą ginąć jak się nie zgodzą z jej polityką. Po prostu dziewczyna puściła się peronu i jest chora na władzę, co dla mnie nie jest zaskoczeniem, bo były sugestie co do tego w serialu, a też w rzeczywistości zdarzają się tacy tyrani.

Zabawne jest to co chyba wszyscy zauważyli, jak armia Daenerys jest duża i z każdym odcinkiem się rozrasta niczym armia Nocnego Króla po zabiciu każdego wroga. Nieskalanych i Dothraków wydawało się, że już  nie ma po walce z Nocnym Królem, zwłaszcza Dothrakowie byłem pewien, że zginęli wszyscy w walce z Nocnym Królem (tak na marginesie twórcy to potwierdzili w wywiadach), a z każdym następnym odcinkiem po nocnej bitwie pojawia się ich coraz więcej. Klonują ich, czy co?:)

Ale zostawmy żołnierzy Danki tylko na niej się skupię. Podobały mi się sceny z nią realizacyjnie, w tym scena zabicia Daenerys, choć aktorsko słaba zagrana, ale ładnie nakręcona, podobnie jak choćby ten moment, gdy Dance smocze skrzydła wyrastają. Rozumiem też dlaczego smok nie zabił Jona, ze względu na jego pochodzenie. W ogóle cała sekwencja z wściekłym smokiem jest bardzo emocjonalna i chyba jedyny emocjonalny moment odcinka, oprócz scen z Tyrionem.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_00.14.26

Niestety Kit gra słabo bardzo, nawet jak na niego, lepsza jest Clarke jak próbuje go Danuśka przekonać do tego co zrobiła i chce by dołączył do niej. We wcześniejszym odcinku też pokazała, że jak grą wredną Dankę to jest świetna. No i jak już wspomniałem o Tyrionie, czyli jednym z moich ulubieńców, to czym odcinek się broni to aktorstwo Pete’a Dinklage’a, który cały epizod pokazywał prawdziwą aktorską klasę. Praktycznie każda scena z nim podobała mi się, nawet jak sensu nie miała, jak np zebranie pod koniec odcinka, które wyszło absurdalnie i komediowo, ale to nie jego wina.

Słabsza jest druga część, czyli po 42 minucie odcinka, gdy dostajemy kilkutygodniowy przeskok w czasie i klimat odcinka całkowicie się zmienia. Wtedy zaczynają się problemy z odcinkiem największe, bo niby sąd nad Tyrionem ma być (tak przynajmniej wygląda), a dostajemy wybór nowego króla  gdzie najwięcej do powiedzenia ma właśnie więzień, który powinien siedzieć cicho.

Zresztą można by się przyczepić też do wcześniejszych minut odcinka co mi się podobały gdzie Tyrion powinien zginąć. Moim zdaniem na początku odcinka powinna go Danka zabić za zdradę jak zrobiła z Varysem we wcześniejszym odcinku, ale wiadomo, że ma parasol ochronny od scenarzystów. Uwielbiam Lannistera, ale wiadomo że w pierwszych seriach nie przeżył by do tego momentu w serialu co w ostatnich odcinkach, choć też  rozumiem scenarzystów dlaczego, bo dzięki Tyrionowi wybrano nowego króla.

Rozumiem, że przez to jak lecą szybko z fabułą, to scenarzyści dialogiem Tyriona próbują wyjaśnić czemu Bran nadaje się na króla idealnie, tak jak wcześniej wyjaśniali za jego pomocą czemu Danka przeszła na złą stronę mocy. W sumie to Tyrion robi w finale za obrońcę pomysłów scenarzystów. No i ma to sens, że akurat Bran dzięki temu jak aktor sprzedaje scenę, tylko gorzej jak później się zastanawiałem nad tym. Bo wygląda, że coś tu jest nie tak. Przede wszystkim czemu nikt nie wspomniał o tym, że Jon Snow jest prawowitym władcą?

Wiadomo że Snow nie chce rządzić, ale bardziej zasługiwał jak Bran, który nawet już człowiekiem nie jest co sam kiedyś przyznał. A poza tym Bran Stark jest tak nieciekawą postacią i słabo graną, że gdyby nie dali dialogu Tyriona, tylko pokazali samo wybranie Brana, to bym padł ze śmiechu. Ani raz nie rozważano jego kandydatury do tronu w serialu, nie ma podbudowy ten wybór we wcześniejszych odcinkach. Zresztą nie raz mówił, że już nie jest Branem i na niczym mu  nie zależy.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_01.08.50

Niby jest jednym z głównych bohaterów, ale tak prowadzili tą postać nudno, że dla mnie Bran to był trzeci plan. Rozumiem, że on wie wszystko, zna przeszłość, historię, itd, dlatego to najlepszy wybór, ale to najgorsza postać w całym serialu. Nigdy dla mnie Bran nie był pełnoprawną postacią i dlatego mam z nim największy problem.  No i jak jest Trójoką Wroną to przecież będzie żył bardzo długo, przynajmniej 100 lat jak nie więcej i może się zamienić na koniec w drzewo, jak poprzednia Wrona co pokazali w serialu.

A poza  tym historie też zna Sam, więc już jego mogli wybrać. Bran jest nawet nudniejszy jak Snow w najgorszych swoich momentach. Inna sprawa że Snowa polubiłem po jakimś czasie, bo nabrał jakiejś tam charyzmy. Polubiłem mimo tego jak czasami się głupio zachowuje, zwłaszcza ostatnio. Choć przyznam że z zakończenia najgorszego czyli wybrania na władcę największego drewniaka serialu (nie zdziwię się, jeśli już są żarty, że ma własny tron i dlatego go wybrali) wybrnęli dość ciekawie w jednym elemencie. Mam na myśli to, że z odcinka wynika, że Bran jest królem marionetką.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_00.31.11

Sansa mówi o oddzieleniu Winterfell i zgadza się brat bez wahania (zresztą ciekawe, że nikt nie protestuje), a w czasie zebrania swoich doradców ma gdzieś politykę i całą władzę zostawia w rękach Tyriona, bo woli szukać smoka. Więc wygląda, że on będzie sobie podróżował po świecie pod wpływem narkotyków, szukał smoków, i tym podobnych rzeczy, a reszta należy do Lannistera. Więc dla mnie władcą tak naprawdę jest Tyrion, czy tylko ja to tak widzę?

A może chcę tak widzieć, bo byłem za zakończeniem takim, że wspólnie rządzą Tyrion i Sansa i w sumie to do tego doszło. Sansa została władczynią Winterfell, a Bran królem marionetką w rękach Tyriona. Pozostaje też kwestia tego, że Bran o tym wiedział, że zostanie władcą, bo on wszystko wie. Więc to znaczy, że wszystko zaplanował, jak wynika z tego co powiedział do Tyriona w czasie wyborów? Jeśli tak to powinni dać jakieś sugestie, a nic wcześniej nie dali. No i jeśli wiedział, to wiedział np., że Królowej Smoków odbije od władzy, że tyle osób zginie. No i w takim wypadku to wychodzi na największego łajdaka w serialu, bo nikogo nie ostrzegł przed żadnym złem co miało nadejść. Jeśli tak spojrzeć na całą historię, to nie marionetką jest, tylko osobą, która od czasu wypadku postanowiła zostać władcą i zrobiła wszystkich w balona. Choć nie sądzę, by scenarzyści wpadli na tak szalony pomysł. Dla showrunnerów pewnie wybór Brana to idealny wybór, to dobry wybór, choć nie mający żadnej podbudowy w serialu. A nawet jak była jakaś podbudowa to tak nieumiejętnie pokazana, że jej w ogóle nie widać.

Podobają mi się za to inne sceny, a dokładnie te, gdy pokazywane jest w równoległym montażu co z Aryą, Jonem i Sansą. Bardzo ładnie zakończono ich wątki moim zdaniem, choć można się zastanawiać co Jon będzie robił na murze, jak nie ma sensu by istniał. Ale też zasugerowano,  że z dzikimi sobie będzie mieszkał, czyli to co chciał. No i nie zapomnieli o Duchu jednak, pogłaskał go, jak co niektórzy narzekali po czwartym odcinku. A nie wierzę w to, że nakręcili tą scenę po krytyce jaka wylała się na scenę z Duchem i Snowem w czwartym odcinku, gdy Jon olał swojego wilkora.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_01.14.43

Choć ja nie wiem gdzie to słodko gorzkie zakończenie o którym mówili scenarzyści, bo dla mnie skończyło się happy endem, co nie pasuje do GoT za bardzo. A może ujmę to  inaczej. Serial stał schematycznym fantasy kilka sezonów temu, więc akurat do tego GoT co dostaliśmy w ostatnich dwóch sezonach takie schematyczne i proste zakończenie pasuje. Chyba że za gorzkie zakończenie uzna się jak zakończono wątek Danki,co zrobiła w piątym odcinku ze stolicą i decyzja Snowa jaką podjął i z którą musi żyć, a wiadomo jak to honorowy facet jest.

Serial się tak zakończył w przypadku większości bohaterów, że równie dobrze za kilka lat może powstać kolejny sezon z tymi co mieli szczęście i przeżyli do finału. Chętnie zobaczyłbym choćby dalsze losy Sansy i Aryi.  No i znowu miałem skojarzenia z Władcą Pierścieni Petera Jacksona w 8 serii, tak jak we wcześniejszych odcinkach. Mam na myśli scenę pożegnania Jona z Sansą i Aryą, która przypominała mi pożegnanie Sama z Frodo w Powrocie Króla.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_01.01.55

Ładna była też scena z Brienne zapisująca w księdze dalsze losy Jaimego. Ciekawe że Brienne przedstawia jego życie trochę inaczej jak to widzieliśmy, sporo omija, wygładza, by przedstawić go jak najlepiej. Ale ogólnie sporo w tej książce nie zgadza się z tym jak było, bo zapisane jest też, że Tyrion zabił Joffreya, a wiadomo jak było. Ale może podsumuję już odcinek i  za finał  postawię 4-/6.

Gdyby nie ostatnie 20-30 minut, czyli po scenie z Daenerys, Snowem i smokiem, to bym dał więcej, ale to co się dzieje w koncówce i jak jest przedstawione, to nie mogę postawić więcej. Oczywiście realizacyjnie to mistrzowska robota, zwłaszcza ta część odcinka z Danką ma piękne zdjęcia, kilka ciekawie pomyślanych scen oraz doskonałą muzykę od pierwszych do ostatnich minut (w ogóle Djawadi w 8 serii dowala do pieca), tylko jak to bywa w tej serii gorzej jest ze scenariuszem, bo scenarzyści się spieszą z zakończeniem i odhaczają na szybko każdy z wątków.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_01.04.13

Nawet 80 minutowe odcinki nie pomogły. Jestem pewien, że lepiej by wyszło przy sezonie, który miałby tyle co serie 1-6 czyli 10 odcinków godzinnych. Ale reszta odcinków podobała mi się na tyle, że postawię za cały sezon 4.5/6, bo to jednak wciąż dobra rozrywka. Nie dam więcej przez wady co wymieniłem. I nawet jak mieszane uczucia we mnie wywołał finał serialu, to jednak daleko mu do tragicznych finałów House of Cards czy beznadziejnego Dextera. Dla mnie 8 seria GoT to o wiele wyższy poziom.

Chętnie powrócę do całego serialu w przyszłości, jak oczywiście znajdę czas między jednym a drugim nowym serialem. Ja mam takie podejście do seriali, że nawet jak finał serialu jest słaby, czy nawet cała ostatnia seria, to przede wszystkim dla mnie liczy się cała droga jaką serial przeszedł, te wszystkie lata gdy oglądało się, a moim zdaniem więcej w tej produkcji przez 8 lat było dobrego jak złego.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_01.14.55

GoT nigdy dla mnie nie był serialem wybitnym, tylko rozrywką. Jestem też ciekaw jak pisałem na początku, czy będzie jeszcze jakiś serial puszczany tradycyjnie z tygodnia na tydzień, o którym będzie się tyle dyskutowało. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że ten serial to może być ostatnia tego typu produkcja. Zastanawiam się, czy będzie kiedyś jakaś produkcja, która będzie przypominać rozmachem i epickością superprodukcje HBO (choć na początku tego rozmachu nie było, opierał się głównie serial na dialogach), bo to jedna z tych produkcji, która w ogóle nie przypomina serialu, tylko film.

Najbliższy temu wydaje mi się być serial Amazonu oparty na książkach Tolkiena, tylko trochę na niego jeszcze poczekamy, do tej produkcji jest bardzo daleko.  A powtórzę na koniec, że dzięki GoT będzie więcej seriali fantasy. Przecież już w tym roku czekają nas dwie produkcje z tego gatunku (Mroczne Materie z m.in. Jamesem McAvoyem oraz Wiedźmin od Netflixa). Wiadomo że to nie będą produkcje z takim rozmachem jak Gra o Tron, ale liczę na przynajmniej dobre fantasy.

S08E06 The Iron Throne.mkv_snapshot_01.15.33

Advertisements
Game of Thrones – sezon 8

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.