Seriale#59

gomorra-3-2-5-2-3

Gomorra (seria 4, Sky Italia/HBO GO)

Najnowszy sezon jednego z najlepszych seriali ostatnich lat, to kolejna seria trzymająca wysoki poziom. Jeśli chodzi o całość to znakomite są sezony 1 i 2, ale najlepszy jest trzeci sezon. A co do czwartej serii to uważam, że trzyma taki sam poziom jak poprzedni sezon, czyli najlepsza seria razem z trójką. Choć przyznam, że miałem obawy, czy uda się utrzymać poziom w nowych odcinkach przez to co zaszło w finale 3 serii. Bez obaw, nie ma spoilerów.

Gomorra przypomina mi trochę seriale Davida Simona, jak np. “The Wire – Prawo ulicy”, który skupiał się na pokazywaniu Baltimore i całej społeczności miasta. Jedyna różnica między obiema produkcjami jest taka, że we włoskim serialu mamy pokazaną tylko społeczność mafijną, ich rodziny, jak działa Neapol od strony mafii. Nie jest pokazywana fabuła z punktu widzenia policjantów i zwykłych obywateli.

Ciężko w przypadku tej produkcji mówić o pozytywnych postaciaciach, bo wszyscy w tym serialu to są mordercy i bandziory, których nie chciałbym spotkać na swojej drodze. Ciężko kogokolwiek polubić, choć przyznam że mam kilka ulubieńców, jak np. Ciro. Ale wszyscy popełniają takie czyny, że z czasem każdego się znienawidzi. No i wiadomo, że każdy może wcześniej czy później zginąć. Udało się ekipie serialu wykreować postacie, które są tak fascynujące, że ogląda się z zainteresowaniem.

Gomorra-Collater.al-5

Pamiętam, że w przypadku poprzednich serii narzekałem dużo na Genny’ego, ale nie tyle na postać, tylko na to jak gra go Salvatore Esposito, który wydawał mi się być strasznym drewniakiem. Uważałem, że nieważne co się dzieje, to przez 3 serie zawsze miał taką samą minę. Dopiero w finale 3 serii pokazał Genny inne reakcje jak wcześniej, a nie ciągle ten sam wyraz twarzy.

W czasie oglądania 4 serii dotarło do mnie, że w Gomorze wszyscy grają podobnie do Esposito, czyli bohaterów, którzy nie okazują emocji przed swoimi ludźmi i rodziną. Jedynie czasami, w krótkich chwilach, można zauważyć jakie emocje nimi targają. Chodzi mi o momenty jak są pokazywani sami, nikt ich nie widzi, i wtedy pokazują szereg różnych emocji na twarzy, a nie zacięta twarda mina, tylko że trwa to przez kilka sekund co łatwo przegapić. Tak jest choćby z Patrizią, która wydaje się być twardą babką z zawsze tym samym wyrazem twarzy, ale jest kilka momentów w 4 serii, gdy pokazuje emocje. Podobnie jest z z Genny, choćby w finale 4 sezonu, gdy obserwuje swojego syna i widzimy co czuje. Przyznam że tak mnie to zaskoczyło, tak się zmieniła mu twarz na sympatyczną, że przez chwilę aktora nie poznałem:-)

Więc zmieniłem zdanie o aktorze i teraz uważam, że to jednak dobry aktor, który po prostu gra taką postać. Można powiedzieć, że lepiej późno niż wcale, bo załapałem to dopiero w 4 serii:) Oczywiście nie polubiłem bohatera, ale przestał mnie irytować swoją grą. Aktor konsekwentnie swoją rolę gra, tak jak ma zapisane w scenariuszu.

Gomorrah-S04E03-703a97feaf817023d1040bfc24934854-thumb

W 4 sezonie fabuła obraca się wokół próby legalizacji interesów Genny’ego, który chce przejść na dobrą stronę mocy. No i dlatego przekazuje władzę Patrycji co nie podoba się wielu bandziorom, a przede wszystkim rodzinie jej chłopaka. Podobnie jak w poprzednich seriach Gomorra świetnie wciąż buduje fabułę od pierwszego do finałowego kapitalnego odcinka. Cały sezon trzyma wyrównany i bardzo dobry poziom.  Jestem ciekaw tylko ile jeszcze serii powstanie, bo piąta seria będzie, ale uważam, że powinny być jeszcze góra 2 sezony. Chodzi mi o to w jaką stronę fabuła wydaje się zmierzać. No i lepiej zakończyć serial na wysokim poziomie.

Oczywiście pod względem technicznym, jak zdjęcia, muzyka, reżysera, montaż to kapitalna robota. I zaskoczyło mnie to, albo wyleciało mi z głowy i w poprzednich seriach też tak było, że jest tyle świetnej muzyki. Ma na myśli nie tylko główny motyw, który pojawia się w każdym odcinku, ale pozostałe kawałki też są super. Jest sporo długich scen gdy bohaterowie, np. jadą samochodem w milczeniu i towarzyszy im tylko muzyka. Bardzo klimatyczne sekwencje, które skojarzyły mi się z serialem “Miami Vice”.

gomorra

W klasyku z lat 80-ych często były takie sceny, gdy przez parę minut patrzyliśmy na Dona Johnsona jadącego swoim samochodem z partnerem w milczeniu, a w tle leciał hit z lat 80-ych. Jedyna różnica, że tutaj mamy pokazywanych bandziorów za kierownicą. Podsumowując to wciąż rewelacyjna robota. Nie mogę się doczekać na kolejna serię, która liczę że powstanie wcześniej jak 4 sezon. Jakbym robił listę najlepszych seriali roku 2019 to na tą chwilę nowa Gomorra załapała by się do czołówki. Ocena: 5.5/6. Zapomniałem wspomnieć, że 4 sezon można oglądać na HBO GO. A co ważniejsze premiera każdego odcinka była równocześnie we Włoszech i Polsce, co jest dobrą wiadomością, bo poprzednie sezony z opóźnieniem w Polsce można było zobaczyć.

Odwróceni Ojcowie i Córki (seria 2, TVN)

Drugi sezon hitowego serialu sensacyjnego TVN, którego 1 seria leciała ponad 12 lat temu, czyli “Odwróconych” z Robertem Więckiewiczem i Arturem Żmijewskim w rolach głównych. “Odwróceni” byli tak głośnym tytułem i hitem, że nawet film powstał na fali sukcesu serialu, choć to była raczej taka dwugodzinna sklejka wątków z odcinków serialu, a nie nowa historia. Przyznam szczerze, że nie pamiętam za bardzo już serialu, poszczególnych wątków, tylko ogólne wrażenia, że to była dobra rozrywka.

odwroceni-ojcowie-i-corki-8-odcinek-1180x640

Nie wiem jakby oglądało mi  się dzisiaj 1 sezon, czy równie dobra to byłaby teraz produkcja, ale ponad dekadę temu ten serial to było coś ciekawego w polskiej telewizji. Może nie poziom “Gliny” Pasikowskiego, ale dobra rozrywka. W przypadku drugiego sezonu nie miałem żadnych oczekiwań, nawet nie wiedziałem, że serial wraca, ale przyznam, że zostałem miło rozczarowany.

Oczywiście to nie jest serial na poziomie choćby włoskiej “Gomorry”,  nawet nie porównuję tych produkcji, bo to zupełnie inny poziom, tylko bardziej rozrywkowa produkcja, która daje radę. Kiedy trzeba serial trzyma w napięciu, a  kiedy trzeba bawi (jest kilka fajnych dialogów) i porządnie zrealizowany. Jestem miło rozczarowany, bo po “Chyłce”, która też była dość fajną rozrywkę dostałem kolejny serial z TVN-u, który nie jest na żenującym i słabym poziomie.

Więckiewicz nie zapomniał jak się gra bandziora z zasadami z gangu pruszkowskiego. Jest to ta sama postać, tylko starsza. Może się mylę, ale to była jedna z tych ról, którymi aktor się wybił. Podobnie Artur Żmijewski dobrze się spisuje w roli emerytowanego gliniarza. W jego przypadku jestem mile zaskoczony, bo w ostatnich latach kojarzę go jedynie z telenoweli “Na dobre i na złe” (nie oglądam od dawna, ale już chyba nie gra) i z roli księdza “Ojcu Mateuszu”, a przecież to aktor wszechstronnie utalentowany, którego stać na wiele więcej jak polskie telenowele. Żmijewski kiedyś przecież grał role w adaptacjach Mickiewicza i role gangsterów u Pasikowskiego (nigdy nie zapomnę Wolfa z drugiej części “Psów”, grał prawdziwego skur…). Cieszę się, że nie zapomniał jak się gra inne role, że nie zardzewiał do końca.

0007U2JIPV7FKL8E-C122-F4

Uważam, że obok roli w  komedii “Atak Paniki”,  to rola w  nowych “Ojcach i córkach”, to druga dobra rola Żmijewskiego w ostatnich latach. Na drugim planie pojawia się wielu dobrych polskich aktorów znanych z 1 serii, ale też nowe nazwiska, jak np. Tomasz Schuchardt, Anna Dereszowska, Andrzej Grabowski, Janusz Chabior, Mirosław Zbrojewicz, Tomasz Ziętek i wielu innych. Wszyscy dają radę, ale ja bym wyróżnił dwa nazwiska, czyli Andrzeja Zielińskiego w roli Mnicha, który był jedną z ważniejszych postaci w 1 serii, jak mnie pamięć nie myli, oraz nowe nazwisko w obsadzie, czyli Olafa Lubaszenko w roli prokuratora, który chce za wszelką cenę dopaść Blachowskiego.

Dawno nie widziałem Lubaszenki i miło go zobaczyć w roli dość oryginalnego prokuratora. A co do Zielińskiego to tworzy jednego z ciekawszych gangsterów w polskim kinie – facet przeraża, ale też potrafi być zabawny.  Zieliński to jeden z bardziej niedocenianych aktorów, głównie gra drugi lub trzeci plan. No i kojarzę go z ról poczciwych gości, a potrafi też idealnie się odnaleźć w zupełnie innej roli, negatywnej.

5c7feed329129_o_full

Oprócz Blachy i Sikory równie ważne role odgrywają ich córki, czyli Lidia Sikora i Katarzyna Blachowska. Joanna Balasz i Eliza Rycembel całkiem dobrze wypadły, zwłaszcza przypadła mi do gustu córka Sikory. Jeśli zastanawiacie się nad tym, czy lepiej przypomnieć sobie 1 sezon z 2007 roku, to nie ma takiej potrzeby. Wracają wątki z 1 serii, ale nie miałem problemu z połapaniem się w fabule, choć pamiętam tylko ogólne wrażenie, że to był dobry serial. Nie miałem problemu z połapaniem się w powiązaniach między bohaterami, jakie mają relacje, w ładny sposób wszystko jest wyjaśnione.

Za scenariusz odpowiada m.in. autor oryginalnego serialu i brawa dla Artura Kowalewskiego, bo odcinki trzymają w napięciu i chce się załączyć od razu następny. Ładnie całość jest rozpisana, może do kilku rzeczy bym się przyczepił, ale to drobnostki. Za reżyserię odcinków odpowiada m.in. Jan Holoubek, uznany zdjęciowiec, a ostatnio też reżyser. W zeszłym roku można było obejrzeć jego reżyserski debiut, czyli serial “Rojst” na świętej pamięci Showmaxie. Ogólnie mówiąc sezon drugi “Odwróconych” to produkcja na porządnym, dobrym poziomie. Chętnie obejrzałbym kolejny sezon z Więckiewiczem i Żmijewskim, ale szybciej jak za 12 lat. Ale też jak nie powstanie to nic takiego się nie stanie, bo drugi sezon stanowi zamkniętą całość. Ocena: 4/6.

5c8f677d40473_o_full

This Is Us (seria 3, NBC)

Kolejny sezon obyczajówki NBC o pokoleniach rodziny Pearsonów, to dla mnie rozczarowanie. Niby to wciąż ten sam serial, który spodobał się wszystkim kilka lat temu, czyli sympatyczna obyczajówka, ale w 3 serii coś się popsuło, tylko za bardzo nie wiem co. Przecież to wciąż jest to samo, czyli zabawa z czasem, mieszanie linii czasowych z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości i wciąż ci samo bohaterowie, których polubiło się od pierwszego odcinka, ale  serial nie jest tak ciekawy jak był. I tak się zastanawiam teraz, czy od początku to była taka produkcja średnia i nie zauważyłem tego wcześniej, czy serial się wypalił. Najlepsze odcinki to te poświęcone bohaterom co do tej pory byli na drugim planie, jak żona Randalla i jej siostra.

Niestety główne postacie przestały być tak sympatyczne jak wcześniej przez co w 3 serii wolę drugi plan, czyli siostrę Randalla i męża Kate.  Zwłaszcza wkurza mocno Randall, który nie jest aż tak idealny i święty, jakby mogło by się wydawać wcześniej. Z jednej strony to dobrze, bo nie ma ideałów, ale z drugiej trochę dziwnie się ogląda Randalla w wersji dupka i jak traktuje swoją drugą połówkę. Sterling K. Brown wciąż jest świetny w tej roli, do aktora nie mam żadnych uwag. Poprzedni sezon też podobał mi się mniej jak 1 sezon, ale wyżej oceniłem jak 3 sezon. Po finale 3 serii naszła mnie pierwszy raz w przypadku tej produkcji myśl, czy nie zrezygnować z serialu. Choć pewnie nie zrezygnuję, chyba że będą przedłużać serial w nieskończoność. Ocena: 3.5/6.

this-is-us-1

Advertisements
Seriale#59

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.