Seriale#60

Ben Macdonald / Silverback/Netflix

Our Planet (seria 1, Netflix)

Nasza Planeta to miejscami jest powtórka z najlepszych przyrodniczych seriali BBC. W serialu Netflixa mamy nie tylko dokładnie takie same ujęcia z np. falami, jakie można było zobaczyć w “Blue Planet 2”, które też wyglądają epicko, ale też niektóre historie są dokładnie takie same co  w innych serialach sir Davida Attenborougha, jak np. pingwin próbujący przedostać się miedzy śpiącymi drapieżnikami, czy niedźwiedź próbuje dopaść foczkę, co przerażona matka obserwuje z daleka.

Oczywiście bardzo mi się podoba serial Netlifxa, ale przy każdej takiej scenie miałem w głowie myśl, że Netflix chciało swoją wersję “Planety Ziemi” czy “Błękitnej Planety” i dostało. Jedyna różnica jest taka, że jak w poprzednich serialach kręconych dla BBC był zawarty przekaz skierowany dla ludzkości, tylko delikatnie, to w tej produkcji jest o wiele mocniej zaznaczone ostrzeżenie dla ludzkości.

OURPLANET_FDTG_4_BenMacdonald

No i może się mylę, ale wydaje mi się, że muzyka jest inna jak w serialach BBC, bardziej się wybija na pierwszy plan jak wcześniej. Soundtrack stworzony przez Steve Price’a jest DOSKONAŁY. Idealnie współgra z wydarzeniami, buduje emocje, kiedy trzeba jest epicka muzyka, a kiedy trzeba wywołuje uśmiech, albo wzrusza.  Nie jest to pierwszy serial przyrodniczy BBC z muzyką Price’a, ale wcześniej nie robiła na mnie takiego wrażenia jak w Naszej Planecie.

Choćby w takich scenach, jak np. polowanie delfinów na pokarm, sceny z wielorybami i mógłbym długo wymieniać, które to sekwencje wyglądają  jak zawsze niesamowicie pięknie i epicko, to jeszcze dodatkowo muzyka robi sporo  dobrego. Serial oczywiście bardzo polecam, ale  lepiej wcześniej zapoznać się z “Blue Planet 2” i “Planet Earth 2”, ale też z “Blue Planet I” i “Planet Earth I”, choćby po to by zobaczyć jak technologia kręcenia się zmieniła przez te kilka lat przerwy między sezonami.

6d87158df0638b8335e825a9b166a2dd6843b866

W pierwszych sezonach tych dwóch produkcji jest też wiele świetnie nakręconych scen po których się zastanawiałem jak nakręcili, zwłaszcza na dnie oceanu, bo to są seriale, których pierwsze serie powstały w 2001 (Błękitna Planeta) i 2006 roku (Planeta Ziemia). A wracając do Naszej Planety, to z jednej strony zachwycony jestem, ale z drugiej strony odniosłem wrażenie, jakbym oglądał to samo,  czyli świetnie zrealizowane, realizacja na wyśrubowanym do granic ludzkich możliwości poziomie, ale jednak powtórka.

Nie wiem co więcej mógłbym napisać bo równie dobrze mógłbym skopiować  mój tekst o “Błękitnej Planecie” i “Planecie Ziemia”, czy innych serialach BBC, o których pisałem wcześniej na blogu. Oczywiście są też nowe sceny, które nie mam pojęcia jak nakręcono. Na to pytanie częściowo odpowiada dodatkowy odcinek poświęcony kulisom, gdzie pokazano jak np. zrealizowano sceny z morsami w drugim odcinku.

OUR PLANET

Jestem pewien, że pojawiły się już głosy, że to była animacja, efekty CGI, aby emocjonalnie widza zmanipulować (jak obejrzycie to będziecie wiedzieć o co mi chodzi), a w materiałach zza kulis jest pokazane, że to materiał nakręcony z prawdziwymi zwierzętami.  Our Planet to serial, który zasługuje na miejsce na liście najlepszych seriali roku 2019 za sam przekaz i realizację na najwyższym poziomie, ale  z zaznaczeniem, że częściowo jest to powtórka z seriali przyrodniczych BBC. Więc polecam przed seansem produkcji Netflixa zaznajomić się np. z “Blue Planet” i “Planet Earth”. Ocena: 5.5/6.

The Act (Hulu, seria 1)

Serial, który można oglądać na HBO GO, jest antologią oparta na faktach, czyli w każdym sezonie dostaniemy inną sprawę kryminalną,  jest to coś w stylu “American Crime Story”. Sezon pierwszy zaczyna się od znalezienia ciała Dee Dee Blanchard. Podejrzanym zostaje chłopak jej córki, czyli Nick. The Act to nie jest też do końca kryminał, tylko bardziej dramat psychologiczny o toksycznej miłości między Gypsy a Dee Dee.

act-hero

Przez prawie cały serial pokazywane są relacje między mamą i córką, które doprowadziły do wydarzeń od których serial się zaczyna. Nie zdradzę więcej, jakie relacje łączyły mamę z córką, ale jeśli coś Wam świta to nie jestem zaskoczony, bo jest film dokumentalny HBO “Kochana mamusia nie żyje” opowiadający tą samą historię. Nie oglądałem dokumentu przed serialem, bo nie chciałem poznać faktów.

Serial przeraża, dołuje i zaskakuje, że  w ogóle taka historia miała miejsce. Ale też nie uważam, że to serial bez wad, bo moim zdaniem jest o parę odcinków za długi,  można było skrócić o dwa odcinki bez szkody dla całości. Twórcą serialu jest m.in. Nicka Antosca, znany z innej serialowej antologii, czyli “Channel Zero” gdzie co sezon dostawaliśmy inny horror oparty na znanych creepypastach. Zresztą The Act ma coś w sobie z horroru, ma miejscami taki klimat.

Ogląda się trochę serial Hulu jak współczesną wersję “Psychozy” Hitchcocka. Może to nie jest idealny serial, bo trochę za długi, ale polecam, bo jedna z ciekawszych antologii jaka się ostatnio pojawiły. Warto zobaczyć choćby dla aktorstwa. W roli Dee Dee kochającej nad życie córkę obsadzono Patricie Arquette. Jest to kolejna w ostatnim czasie świetna rola po występie w  serialu Bena Stillera “Ucieczka z Dannemory”, też opartym na faktach i dostępnym na HBO GO, gdzie partnerowali jej Paul Dano i Benicio Del Toro. Aktorka ponownie gra bohaterkę, którą ciężko polubić, choć Dee Dee to zupełnie inna postać od tej, jaką zagrała w wyżej wymienionym serialu. Nie zdziwię się jak znowu się sypną nagrody/nominacje dla Arquette.

Episode 101

Równie doskonała jest nieznana mi Joey King w roli Gypsy, a powiedziałbym że nawet lepsza. Nie dość, że ucharakteryzowali ją tak, że wygląda jak prawdziwa Gypsy, to też ma taki sam głos. Udało się młodej aktorce wykreować prawdziwą postać. Nie gra do końca ofiarę, czasami z jej bohaterki wychodzi manipulatorka wykorzystująca ludzi. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie oglądając serial, że to była też manipulatorka, ale jednocześnie Gypsi współczułem, zwłaszcza w pierwszych odcinkach i finałowym, bo w pozostałych to mocno działała mi na nerwy. King stworzyła bohaterkę, która wywołuje ambiwalentne uczucia i tworzą kapitalny duet z Arquette, choć bardzo toksyczny.  Nie gorszy jest Calum Worthy w roli chłopaka Gypsy, Nickiego.

A na drugim planie pojawiają się np. Juliette Lewis i Chloe Sevigny, ale nie odgrywają ważnych ról dla całej historii, która w całości skupia się na relacji między mamą i córką. Jest to najważniejszy element fabuły, obok relacji Gypsy i Nickiego. The Act to dobra produkcja opowiadająca niesamowitą i przerażającą historią, w którą ciężko uwierzyć. Warto zobaczyć serial choćby dla samego aktorstwa głównej obsady. Ocena: 4.5/6.

45cd23e3-7f50-459d-814c-7b351e30bc7d-cca9d5c5-ce24-4782-8fb2-05073e8c5b1d-act_105_bh-0548rt

Advertisements
Seriale#60

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.