Seriale#68

maxresdefault

Good Girls (seria 2, NBC)

Drugi sezon Dobrych Dziewczyn jest to produkcja  o  przyjaciółkach, Beth, Anne i Ruby, które w wyniku różnych problemów postanowiły napaść na sklep, ale ukraść tyle kasy ile potrzebują, co pozwoliłoby im załatwić problemy z jakimi się borykają. W przypadku Beth była to zdrada męża, który stracił cały ich majątek, a jej siostra obawia się, że straci prawa do opieki nad córką. Ruby ma chorą córkę, która potrzebuje przeszczepu nerki.

Taki był punkt wyjścia w 1 serii, ale w drugim sezonie dziewczyny są już zupełnie w innym momencie życia. Sezon drugi zaczyna się od rozwiązania cliffhangera jakim skończył się poprzedni sezon. Jest to moim zdaniem rozwiązanie ciekawe, w sensie takim, że z niego narodziło się kilka interesujących wątków na cały drugi sezon.  Największym plusem serialu jest niezmiennie chemia między Christiną Hendricks, Rette i Mae Whitman, wierzy się w przyjaźń między nimi.   Dziewczyny popełniają błędy i przestępstwa, ale kibicuję im.  Oczywiście  decyzja jaką podjęły w 1 serii zaczyna dziewczynom coraz bardziej doskwierać, ale jednocześnie nie potrafią się uwolnić od drogi na jaką zeszły.

Zwłaszcza widać to na przykładzie Beth, która sama przyznaje, że jest uzależniona od tego co robi, ale podoba jej się droga jaką poszła. Podejmuje kilka decyzji w całym sezonie wątpliwych moralnie, którymi mnie wkurzała, ale mimo tego nie straciła mojej sympatii. Serial jest wciąż lekki, jest sporo humoru, czasami czarnego, ogląda się fajnie, ale zrobiło się jakby bardziej poważniej przez to, że laski wpadają w coraz większe problemy. Zaczynają sobie powoli uświadamiać, że to nie jest zabawa, ale też zmieniają się ich charaktery.

Good Girls - Season 2

Co prawda to nie jest poziom Heisenberga, w którego przeobraził się Walter White w “Breaking Bad”, ale wydaje mi się, że do podobnego rozwiązania serial powoli zmierza, czyli za kilka serii dziewczynom ciężko będzie kibicować. Zresztą chyba nie ma innej możliwości w produkcjach o bohaterach wchodzących na przestępczą drogę, gdy stają się antybohaterami, że z serii na serię robi się coraz poważniej. Nie wiem w jaką stronę musiała by iść fabuła, żeby wszystko się coraz bardziej nie komplikowało i nie wychodziło coraz więcej syfu.

Cały czas ważną rolę w serialu ma Matthew Lillard w roli męża Beth i Manny Montana, czyli Rio z którym podobnie jak w 1 serii super chemię ma Hendricks. Powraca też David Hornsby w roli nieprzyjemnego szefa Anne, którą podejrzewa o obrabowanie sklepu razem z siostrą i przyjaciółką. Wydaje mi się też, że Allison Tollman ma dużo większą rolę jak w 1 serii. Jest też agent Turner znany z 1 serii, który za wszelką cenę próbuje udowodnić, że dziewczyny są winne przestępstwa.

Podobnie jak w 1 serii mamy szybkie tempo wydarzeń co mi się bardzo podoba. Każdy wątek ma swoje rozwiązanie i każdy czyn ma swoje konsekwencje na które nie trzeba czekać do końca sezonu. Większość wątków zamykana jest po dwóch, trzech odcinkach w dość logiczny sposób. A co do finału 2 sezonu to jest na tyle interesujące, że nie mogę się doczekać kolejnej serii. Zakończył się sezon tak, że dziewczyny wchodzą na wyższy poziom nowej drogi życia, a przynajmniej jedna z bohaterek – bardziej ogólnikowo i bez zdradzania szczegółów nie da się napisać co mam na myśli.  Moim zdaniem ma to sens co w finale zrobiono, ale też liczę, że nie odkręcą tego w 3 serii.

a-new-assignment-good-girls-season-2-episode-7

Nie powiem o kogo chodzi,  czy chodzi mi o kobietę czy mężczyznę, ale jeśli ta postać w 3 serii nie wróci to będzie ciekawy punkt wyjścia dla nowych odcinków. A jeśli jednak powróci to mam nadzieję, że rozpiszą to tak scenarzyści, że to będzie miało ręce i nogi, będzie poprowadzone z sensem. Więc tak samo jak po finale 1 serii jestem ciekaw w jaką stronę serial powędruje w kolejnym sezonie. A za 2 sezon postawię 4.5/6, bo to wciąż dobra i bezpretensjonalna rozrywka trzymająca odpowiedni poziom, którą można oglądać na Netflixie.

Happy! (seria 2, Syfy)

W drugim sezonie jednego z najlepszych rozrywkowych seriali 2018 roku Nick Sax stara się być dobrym ojcem i porzucić wszystkie nałogi na dobre, co jest bardzo trudne. Nie to,  że nie próbuje, bo próbuje, ale pakuje się w sytuacje takie, że nawet jak nie chce używać przemocy to przemoc do niego ciągnie (np. genialna scena tańca na kałuży krwi w jednym z pierwszych odcinków). A Happy w drugim sezonie próbuje dorosnąć, znaleźć swoje miejsce w świecie,  a nawet się zakochuje. Mamy też wątek Orcusa – demona, który zadomowił się w ciele Blue Scaramucciego, gangstera znanego z 1 serii.

happy-season-2-e1553899909751

Istotnym wątkiem w 2 serii jest też to co się dzieje z Amandą, byłą żoną Nicka, która ma problemy. Córka Saxa, Hailey, nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości po tym co przeszła w poprzedniej serii co doprowadzi do spotkania z psychopatą serialu, czyli Smoothiem. Merry, czyli policjantka znana z 1 serii, próbuje udowodnić, że Sonny Shine to psychol i morderca.  Pomaga jej w tym nieoficjalnym śledztwie Nick Sax i spotykają na swojej drodze np. byty wyglądające jak wielkie gluty, nazistów emerytów, i wiele innych dziwnych osobników. Są to pomysły typowe dla tej produkcji, ale niestety nie bawiłem się aż tak dobrze jak na pierwszej serii.

Jest sporo genialnych momentów, jak scena w pierwszych odcinkach, gdy Sax chce rozwiązać sytuację pokojowo, a sytuacja zamienia się w krwawy taniec o której to sekwencji już wspomniałem, czy scena zaczynająca się od wspólnej piosenki Happy’ego i Ann Margret, grającej żonę Sonny’ego, a później dostajemy coś na kształt musicalu z Saxem i gangsterami (najlepsza scena w całym sezonie). Mamy też rozwalanie nazistów, popełnianie samobójstwa za pomocą Nicka, które zamienia się w okazywanie miłości (wiem jak to brzmi, ale jeśli oglądaliście to wiecie o co mi chodzi), scena seksu Happy’ego wybuchające zakonnice i mógłbym długo jeszcze wymieniać przykłady pokręconych scen, ale całościowo sezon mnie rozczarował.

happy+review+smoothie

Było sporo momentów zabawnych i odjechanych, ale problem z 2 serią jest taki, że większość wątków jest przesadnie rozciągnięta, jak choćby wątek byłej żony Nicka. Niestety też nie każdy żart działa, sporo jest żenujących i tak złych, że było kilka odcinków, które nie tylko mnie znudziły co po prostu uważam za słabe, od których całkowicie się odbiłem, np. odcinek w którym pojawiła się mama Nicka (grana też przez Meloniego). Żart z mamuśką był tak przeciągnięty, że chciałem by się skończył jak najszybciej, a trwał i trwał i trwał…

Wszystkie główne wątki co wymieniłem miały potencjał, ale zrealizowano je tak, że czym dłużej trwały to zaczęły mnie coraz bardziej męczyć, czym dłużej trwały. Oczywiście są świetne pokręcone momenty, wymieniłem kilka, ale działają one trochę jak teledyski, jak klipy z youtube, czyli można je obejrzeć osobno i będą tak samo dobrze bawić, nawet jak serialu się nie zna, ale połączenie tych odjechanych momentów z fabułą już tak dobrze nie działa jak w 1 serii. Odniosłem też wrażenie, że serial stracił też na świeżości, choć chyba jest jeszcze bardziej pojechany jak w 1 serii. Narzekam na serial stacji SyFy, ale muszę pochwalić aktorów, czyli Christophera Meloni i Patty Oswalta, którzy są tak samo fenomenalni w swoich rolach jak byli w 1 serii.  Jest to wciąż specyficzne buddy movie z kapitalnym duetem, choć bardzo nietypowym.

S02E06 Pervapalooza.mkv_snapshot_26.05

Choć wydaje mi się, że za często są bohaterowie rozdzielani i szkoda. Odwalają Oswalt i Meloni świetną robotę też w swoich wątkach, ale wolę jak pojawiają się razem na ekranie były gliniarz i animowany jednorożec. Reszta aktorów też daje radę w swoich pokręconych rolach, podobnie jak było w 1 serii. Jak już jestem przy aktorach, to gościnny występ ma Jeff Goldblum, który pojawia się w roli Boga. Moim zdaniem jest to idealny casting, kto jak kto, ale tylko on może zagrać Boga:)

Co do finału sezonu, który okazał się finałem serialu, to jest dobry odcinek zamykający większość wątków, ale też otwierający kilka  furtek na 2 sezon. Na szczęście serial nie kończy się chamskim cliffhangerem, tylko zasugerowane jest w jaką stronę fabuła potoczyłaby się w 3 serii, ale pomimo tego jak narzekam na 2 sezon, to jednak  chciałbym zobaczyć kolejne przygody jednorożca i Nicka. A za sezon drugi postawię 4-/6, głównie za kilka genialnych w swej absurdalności momentów. No i oczywiście za Meloniego i Oswalta, będzie mi brakowało tego zwariowanego duetu.

S02E10 Resurrection.mkv_snapshot_32.02

Seriale#68

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.