Lipiec 2019 – filmy

CS_FP_00216.0

Captive State (2019)

Dziesięć lat po kosmicznej inwazji na Ziemi rządzą Obcy, a większość ludzkości pogodziła się z podbojem. Kierujący policją Chicago William Mulligan prowadzi śledztwo w sprawie działającej w podziemiu partyzanckiej organizacji, która planuje dokonać zamachu podczas zbliżających się uroczystych obchodów rocznicy najazdu. Niby kolejny film SF o podboju Ziemi przez kosmitów, ale bardziej jest to niszowa produkcja przypominająca film, jaki mógłby nakręcić Paul Verhoeven w latach 80-ych albo Neill Blomkamp, reżyser Dystryktu 9.

Sporo scen z kosmitami dzieje się w nocy, pewnie by ukryć mały budżet, ale film nadrabia klimatem, bo ogląda się jak produkcję o walce ruchu oporu z okupantem,  tylko ludzkiego wroga zastąpiono kosmitami. Film jest wyreżyserowany przez Ruperta Wyatta (najlepiej znany z “Genezy Planety Małp” z 2011 roku) i ma bardzo dobrą muzykę podbijającą napięcie. Pomimo dużej ilości bohaterów idzie się połapać w fabule, nawet jak sporo akcji dzieje się w nocy, za co brawa dla twórców.

Captive-State-Trailer-2

Jest też dobrze zagrany przez większość aktorów na czele z Johnem Goodmanem, który gra intrygującą postać. Ciężko rozgryźć do końca o co chodzi Mulliganowi, kolejna świetna rola w ostatnich latach. Nie wiem czemu ta produkcja spotkała się z takim hejtem i krytyką. Może ma to związek z wymową filmu, bo twórcy walą wprost łopatą z przekazem, ale mam to gdzieś jeśli film sprawia mi frajdę, tak jak jest w tym przypadku. Chętnie zobaczyłbym kontynuację. Ocena: 4.5/6.

Dumbo (2019)

Kolejny remake animacji Disneya, tym razem klasyka z lat 40-ych, który przyznaję, że pomimo tego, iż w ogóle nie czekałem, choć doceniam oryginalny film, to nie okazał się aż tak słabym filmem jak wszyscy głoszą. Pewnie że niepotrzebnym jak większość nowych wersji, ale dzięki Timowi Burtonowi nie ogląda się źle. Choć Burton wciąż jest bez formy, czyli to jest przyzwoity film, tylko w paru scenach widać dawnego Burtona, ale to na tyle sprawny rzemieślnik, że nawet jak jest bez formy to nie można powiedzieć, że film jest zły, tylko nijaki i nie wywołujący emocji.

Dużo dobrego dla filmu robi obsada, czyli Colin Farrell, a przede wszystkim ulubieńcy Burtona, czyli Michael Keaton, Eva Green, a zwłaszcza Danny DeVito. Dawno Danny’ego nie widziałem w tak dobrej roli,  w ogóle dawno w niczym go nie widziałem, i zastanawia mnie co z tym świetnym aktorem się stało w ostatnich latach, że tak zniknął z kina, a nawet jeśli gra to w takich filmach, które mnie omijają od wielu lat. Ocena: 3.5/6.

Golden Slumber (2018)

Kurier zostaje wciągnięty w intrygę rządową i oskarżony o zamach. Kolejna udana rozrywka od Koreańczyków przypominająca “Wroga publicznego” z Willem Smithem i Gene Hackmanem, ale tak naprawdę jest to remake filmu japońskiego z 2010 roku pod tym samym tytułem. Ocena: 4/6.

Hellboy (2019)

Po bardzo negatywnych recenzjach reebotu (choć są nawiązania do poprzedniej wersji del Toro)  w reżyserii Neilla Marshalla, którego lubię za “Dog Soldiers” i horror “Zejście” spodziewałem się chały nieoglądalnej, a okazał się nowy Hellboy filmem przyzwoitym z dobrymi momentami (wątek z Babą Jagą, scena z olbrzymami i przede wszystkim świnia) wymieszanymi ze słabymi. Miło jestem zaskoczony Davidem Harbourem, najlepiej znanym z roli Hoppera w serialu “Stranger Things”, który pomimo charakteryzacji stworzył jakąś postać.

hellboyredband

Wiadomo że Perlman to jedyny Hellboy, ale Harbourowi  nie można nic zarzucić, a jeśli już można się czegoś czepiać, to bardziej jak ta postać została napisana, bo głównie się drze i wrzeszczy na wszystkich. Wyciągnął z tej roli ile mógł i chętnie zobaczyłbym go w tej roli w kolejnych filmach. Do sceny gdy bohater poznaje swoje przeznaczenie ogląda się nieźle, ale później panuje chaos, choć ogólnie nie było aż tak źle jak myślałem. Do najgorszych filmów tego roku Hellboyowi daleko. Ocena: 4-/6.

Hotel Mumbai (2018)

Film oparty na tragicznych wydarzeniach do których doszło w 2008 roku w Bombaju, czyli ataku terrorystów na tytułowy hotel. Mocne i szarpiące nerwy kino ze świetnymi rolami Dev Patela, Jasona Isaacsa, Armie Hammera, Nazanin Boniadi, Anupama Khera. Twórcy tej produkcji postawili na dramaturgię, a nie na wierność historyczną, czyli nie jest to dokument, tylko film pokazujący indolencję ówczesnych służb specjalnych, ale też ludzki heroizm i słabość w tego typu sytuacjach. Bardzo polecam, ale zaznaczam, że film jest bardzo sugestywny, wywołuje mocne emocje. Ocena: 5/6.

Hotel-Mumbai

Life Itself (2018)

Dan Fogelman, autor hitowego serialu, sympatycznej obyczajówki, czyli “This is US/Tacy jesteśmy” (stworzył też niedocenianego “Galavanta”) napisał scenariusz i wyreżyserował film, który można nazwać spinoffem telewizyjnego hitu. Film spotkał się z dużą krytyką, podobno to jeden z najgorszych filmów 2018 roku, a moim zdaniem jest to kolejny film,  gdzie jest przesadzona krytyka, tak jak było w przypadku Hellboya. Jest kilku bohaterów, których historie się przeplatają i łączą, czyli identyczny schemat jak w serialu This is Us.

Nie ogląda się źle, tylko dokładnie tak jak serial, czyli sympatycznie, czasami film bawi, a czasami wzrusza. Film porusza też ciężkie tematy, ale w taki sposób, że nie ma się ochoty po seansie skoczyć z mostu. Przez sporą część seansu miałem ocenić wyżej, ale przyznam, że ostatnia historia trochę mnie znudziła i postawię 3.5/6. Lubię serial, ale ostatnio obniżył poziom, a film to dla mnie właśnie taka składanka tego co najlepsze i najgorsze w serialu, wszystkich wad i zalet. Nie zdziwię się jak w kolejnych sezonach dojdzie do spotkania bohaterów “To właśnie życie” z bohaterami “Tacy jesteśmy”.

Lizzie (2018)

Rok 1892. Film oparty na faktach. Córka Andrew Bordena, Lizzie, znajduje w domu zmasakrowane zwłoki ojca i macochy. Warto obejrzeć ten dramat kostiumowy połączony z thrillerem dla aktorstwa Chloe Sevigny, Kristen Stewart, Denisa O’Hare’a, Jameya Sheridana i Fiony Shaw. Ocena: 4/6.

4X5B4803.CR2

Maria (2019)

Film opowiada o morderczyni na zlecenie, na którą kartel wydał wyrok śmierci, gdy odmówiła wykonania zadania. Po kilku latach szef kartelu dowiaduje się, że dziewczyna jednak żyje i postanawia zabić jej rodzinę co oczywiście doprowadzi do zemsty. Kolejne mordobicie, tym razem produkcja z Filipin, i jak to bywa z tego typu filmami ogląda się dla bójek, ale niestety mam sporo uwag.

Odnoszę wrażenie, że kino azjatyckie doszło do takiego wysokiego poziomu choreografii, mordobić  i scen akcji w koreańskiej wersji “Nikity” Luca Bessona, czyli w “The Villainess” z 2017 roku, że nie są w stanie nie tyle przeskoczyć co doskoczyć do tego poziomu w żadnym filmie, nie ważne czy film jest z Korei, Chin, Japonii, czy z Filipin, jak w tym przypadku.  Maria t kolejny film z krajów azjatyckich, gdzie widziałem markowane ciosy, więc nie ma się czym zachwycać. Pochwalę Cristine Reyes, która sporo wysiłku włożyła do fizycznej roli, ale to wszystko. Jest to jedna z tych produkcji do zapomnienia, która mogłaby trafić na Netflixa. No i trafił film, ale nie u nas. Ocena: 3/6.

Point Blank (2019)

Anthony Mackie i Frank Grillo w kinie akcji jak z lat 90-ych, który mógłby lecieć na Polsacie, ale trafił akurat na Netflixa. Nawet nieźle się ogląda, widziałem słabsze produkcje Netflixa, zwłaszcza gangster kinoman jest spoko, ale poza tym jest to film o którym za kilka dni zapomnę. Ocena: 3.5/6.

Pokemon Detective Pikachu (2019)

Przyznam od razu, że mnie ominął fenomen Pokemonów, wiem że coś takiego istnieje, ale tylko tyle. No i może dlatego Pikachu mi średnio podszedł. Oglądałem bez bólu, nie nudziłem się, ale niczym nie zachwyciłem się. Fajnie było usłyszeć Ryana Reynoldsa w roli tytułowej i zobaczyć Billy Nighy na drugim planie. Jak jesteście fanami Pokemonów, to film Wam lepiej podejdzie jak mnie. I wydaje mi się, że dzieciom się spodoba, bo to idealna produkcja dla całej rodziny. Pochwalę też speców od efektów specjalnych, bo tytułowy bohater wygląda uroczo, ale to wszystko co mam do powiedzenia. Ocena: 3.5/6.

gvi8m4p95orhorwg0bpv

Shazam! (2019)

Najnowsza produkcja DC to nie jest aż tak dobry film jak “Aquaman”. Tak naprawdę dostałem kilka filmów w jednym, tylko nie każdy element filmu jest na dobrym poziomie. Są elementy horroru (reżyserem jest Sandberg znany z tego gatunku), czyli wątek z siedmioma grzechami głównymi, ale zupełnie nie wykorzystany. A poza tym mamy kino familijne w stylu filmów z lat 80 (jest nawiązanie do “Dużego” z Hanksem)  oraz  kino wyśmiewające superbohaterów (choć nie aż tak jak np. w “Deadpoolu”) i schematyczne kino superhero. Najlepiej bawiłem się na części jak z kina familijnego, czyli o rodzinie zastępczej, a najgorzej gdy dostałem typowe kino komiksowe, ta część  była strasznie schematyczna.

Zupełnie nie wykorzystano dobrego aktora jakim jest Mark Strong w roli złego, o jego roli można powiedzieć, że wystąpił i tyle. Działa humor, gdzie bawią się twórcy wątkiem superherosów, ale najlepszą rzeczą oprócz humoru i wątku rodzinnego, który wygląda jak z filmów Johna Hughesa jest obsada. Przesympatyczni są rodzice zastępczy i dzieciaki też dają radę, zwłaszcza Jack Dylan Grazer w roli przyszywanego brata głównego bohatera, czyli Freddy Freeman, który mi przypominał z twarzy Freda Savage’a z “Cudownych lat”. Radę daje też Asher Angel w roli Billego, ale największym plusem filmu jest Zachary Levi, który wymiata w roli Shazama.

Shazam!-to-najlepszy-film-DC-od-czasow-Mrocznego-rycerza-W-sieci-pojawily-sie-recenzje_article

Aktor się urodził, żeby zagrać tą rolę, czyli superbohatera, a tak naprawdę dzieciaka w ciele dorosłego. Gdyby nie Levi, którego lubię od czasów serialu “Chuck” i dziecięca obsada oraz humor, to film by mnie zanudził na śmierć, a dzięki obsadzie i klimatowi produkcji dla całej rodziny nawet się dobrze bawiłem, oczywiście poza elementami typowymi dla kina superbohaterskiego, bo w tym elemencie było nijako. Jest to idealny film do puszczania w Boże Narodzenie i rodzinnych seansów. Ocena: 3.5/6.

The Curse of La Llorona (2019)

Kolejny film z horrorowego uniwersum Jamesa Wana, który zaczął się znakomitymi filmami jakimi są “Conjuring 1 i 2” , ale później bywa różnie. Moim zdaniem jedynie “Annabelle Creation” trzyma dobry poziom ze wszystkich spinoffów filmów Wana. Dobra wiadomość jest taka, że “Klątwa La Llorony” to nie poziom koszmarnej i nudnej “Zakonnicy”, ale to nie znaczy że to dobry film, tylko średni. Ocena: 3/6.

The Professor (2018)

Johnny Depp w roli tytułowego profesora, który dowiaduje się, że ma raka. Więc postanawia zmienić całe swoje życie. Film jak film, mógł to być lepszy komediodramat, ale pomimo dość niskiej oceny warto obejrzeć dla dobrej roli Deppa. A w ostatnim czasie jest to mało spotykane. Teatr jednego aktora, który nie szarżuje, tylko gra subtelnie. Polecam  miłośnikom Deppa, by przekonali się że wciąż grać potrafi. Ocena: 3.5/6.

eto_clip_theprofessor_042919vp

The Witch: Part 1 – The Subversion (2019)

7-letnia Ja-yoon ucieka z tajemniczego budynku rządowego. W skutek szoku zapada na amnezję. Znajduje ją starsze małżeństwo, które postanawia dziewczynkę wychować. Po kilku latach dziewczyna chcąc pomóc rodzicom występuje z sukcesem w programie telewizyjnym w stylu Idola, Szansy na Sukces. Zaczynają interesować się nią organizacje rządowe. Jest to koreańska odpowiedź na amerykańskie kino superbohaterskie, które bije rekordy popularności od wielu lat. Ja-yoon jest to dziewczyna z supermocami, która w amerykańskim filmie pewnie należała by do np. X-Men, a poza tym film jest pierwszą częścią, czyli tworzy nam się kolejne komiksowe uniwersum, tylko zrealizowane na poziomie i w stylu dobrego azjatyckiego kina.

Reżyserem i scenarzystą jest jeden z najlepszych koreańskich reżyserów, czyli Hoon-jeong Park, znany z tak świetnych filmów jak “Ujrzałem Diabła” (scenariusz), ‘New World” , “The Tiger: An Old Hunter’s Tale” i “V.I.P.”. Większość z tych filmów wyróżnia się dużą brutalnością w scenach akcji/bójek, które są mocne nawet jak na standardy kina z Korei Południowej i podobnie jest w “Wiedźmie”. Więc jest sporo brutalności, ale do poziomu “Widziałem diabła” daleko.

Akcja wolno się rozwija jak na produkcje tego reżysera i scenarzysty, ale ogląda się z zainteresowaniem. Przez pierwsze 40 minut dostałem kino obyczajowe o Ja-yoon i jej  rodzicach oraz przyjaciółce, ale jak akcja się rozkręca, to jest typowy Park, ale tym razem z elementami kina superbohaterskiego i SF. Widocznie żaden gatunek dla Parka nie jest straszny, bo może to nie jest najlepsza jego produkcja, ale trzymająca dobry poziom. Świetna w głównej roli jest Da-mi Kim, dzięki niej film wywołuje emocje. Mam nadzieję, że za długo nie trzeba będzie czekać na ciąg dalszy. Ocena: 4.5/6.

The Wolf’s Call (2019)

Załoga okrętu podwodnego z napędem atomowym wykonuje misję u wybrzeży Syrii. Gdy wszyscy bezpiecznie docierają do portu, okazuje się, że świat znajduje się na krawędzi wojny nuklearnej. Dowództwo otrzymuje wiadomość, że w stronę Francji zmierza pocisk z głowicą atomową. Szarpiący nerwy thriller polityczny, który w realistyczny sposób przedstawia jak może dojść do zagłady ludzkości. Polecam oglądać na jak najlepszym sprzęcie audiowizualnym, zwłaszcza dźwięk odgrywa istotną rolę. Jak dla mnie to najlepszy film o okrętach podwodnych od czasu “Karmazynowego Przypływu” Scotta i “Polowania na Czerwony Październik” McTiernana. Ocena: 4.5/6.

the-wolfs-call-netflix-review

We Have Always Lived In the Castle (2019)

Merricat, Constance i ich wujek żyją w izolacji po rodzinnej tragedii jaka ich spotkała kilka lat wcześniej. Kiedy odwiedza ich kuzyn Charles zaczynają się psuć relacje w rodzinie. Jest to mieszanka thrillera psychologicznego z gotyckim klimatem i dramatem rodzinnym, ale niestety film spłynął po mnie, w ogóle nie trzymał w napięciu.

Jeśli warto obejrzeć to dla Sebastiana Stana, Crispina Glovera, Taissy Farmigy i Alexandra Daddario, która zaskoczyła mnie pozytywnie swoją grą. Jak pewnie większość widzów pierwszy raz zobaczyłem ją w 1 sezonie serialu “Detektyw”, jej krótki występ chyba na wszystkich zrobił wrażenie. Kariera Daddario opiera się na urodzie i niczym więcej,  gra głównie w komediach, lepszych lub gorszych i filmach z Rockiem, a jeśli ma poważniejsze role to musiałem widocznie przegapić. Bo okazało się w tym filmie, że to całkiem dobra aktorka, która nie musi w każdej roli grać swoim seksapilem i urodą. Ocena: 3.5/6.

we_have_always_lived_in_the_castle_still_2

Advertisements
Lipiec 2019 – filmy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.