Seriale#70

img5d0c32e4aa17d4.47611866

Stranger Things (seria 3, Netflix)

Zacznę od niepopularnej opinii, że nie byłem zachwycony 1 sezonem “Stranger Things“, to nie było dla mnie coś nowego i świeżego. Oglądało się fajnie, dobra, a miejscami bardzo dobra rozrywka, ale ocenianie tej produkcji jako arcydzieła, to dla mnie była przesada. Seria 1 wpisała się idealnie w modę na kino oddające hołd popkulturze lat 80-ych, która wydaje mi się, że pomału mija, ale tak szczerze jak chciałbym obejrzeć dobry film w stylistyce lat 80, to puszczę sobie film z lat 80, np. “Goonies”, “Stand by me”.

Więc dla mnie opinie o serii pierwszej były przehajpowane, bo to fajna rozrywka i nic więcej. Tak samo uważam, że drugi sezon był przesadnie oceniony, TYLKO w drugą stronę, bo skrytykowano go  za bardzo. Spotkałem się głównie z opiniami negatywnymi, ale ja się nie rozczarowałem 2 serią, bo dla mnie to taki sam poziom jak 1 sezon, czyli dobra rozrywka.

Wiele osób narzeka w ST na schematy i powtórkę z rozrywki, zwłaszcza przy okazji 2 i 3 serii, a ja nie narzekam, bo dla mnie od 1 serii to serial oparty na schematach kina lat 80, który nie ma nic w sobie oryginalnego. Oczywiście 2 sezon to powtórka z 1 serii, bo znowu walczą z łupieżcą. W trzeciej serii też mamy wątek walki z tą samą siłą, ale mnie to nie przeszkadza. A po większości opinii widzę, że nowy sezon jest oceniany najwyżej, lepiej od 1 serii (choć też jest sporo niezadowolonych, ale są w mniejszości).

stranger-things-season-3-trailer-breakdown

No i w sumie nie wiem dlaczego aż tak dobre oceny sezon zbiera, bo dla mnie serial przez trzy sezony jest na tym samym dobrym poziomie, nigdy nie było lepiej ani gorzej. Jedyna różnica to taka, że tym razem poluje łupieżca na kogo innego, dodano wątki jak z “Inwazji porywaczy ciał”, które są super i dodano centrum handlowe. A złych amerykańskich naukowców zastąpiono złymi z ZSRR, czyli kolejny typowy schemat dla kina lat 80-ych wykorzystany w hicie Netflixa.

W przypadku produkcji  z dzieciakami istnieje problem, że młodzi aktorzy szybko rosną i dorastają, zwłaszcza jak sezony są kręcone rok albo dwa lata i twórcy musieli oczywiście uwzględnić ten element w sezonie trzeciej. Dawno widziałem 1 i 2 sezon, ale widać w 3 serii jak bardzo wyrośli dziecięcy aktorzy. Bracia Duffer muszą się spieszyć z kolejną serią, która powstanie, bo to nie koniec dorastania obsady dziecięcej, a raczej już powinienem powiedzieć młodzieżowej.

Przez to jak obsada się zmienia i dorasta, to bohaterowie też zmieniają, co wychodzi w serialu różnie. Ci bohaterowie, którzy denerwowali mnie w 1 serii, to w 2 i 3 serii nie wkurzają, jak Lucas, który non stop narzekał w 1 serii, a w 3 serii jest spoko, a ci których uwielbiałem w 1 serii to w 3 serii mnie denerwują swoim zachowaniem, jak np. Mike.    W 3 serii też zaczyna być widać po dzieciakach, którzy mają talent aktorski, a którzy stracili urok dziecięcy i są słabymi aktorami. Ciekawie obserwuje się w serialach i filmach dziecięcych aktorów jak dorastają, jak ich kariera się rozwija i czy talent aktorski dojrzewa, rośnie z czasem, czy znika przez lata.

st-920x521

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić w  3 sezonie to do aktorstwa Harboura, zwłaszcza w dwóch pierwszych odcinkach, które są komedią. Facet szarżuje bardziej jak Winona Ryder w 1 i 2 serii, a zaś ona w 3 serii gra spokojniejszą postać jak wcześniej. Dlatego dwa pierwsze odcinki mi średnio podeszły mimo paru fajnych momentów, zwłaszcza pokazujących relacje między bohaterami. Choć Harboura też muszę obronić, bo jak nie idzie w całkowitą komedię, to wtedy dostałem starego dobrego Hoppera. Podobała mi się też gruba wersja Rambo, jeden z niewielu udanych żartów z Harbourem:)

Więc zgadzam się z tymi co twierdzą, że pierwsze dwa odcinki są za bardzo komediowe, choć mają fajne elementy jak  przyjaźń dziewczyn, ale od 3 odcinka, a dokładnie od sceny z Harbourem i Ryder w starym laboratorium robi się poważniej, a przynajmniej zrównoważona jest komedia z elementami pozostałymi, czyli kina młodzieżowego, SF i horroru. Od tego momentu robi się lepiej, każdy odcinek zlatuje szybko, aż chce się załączyć od razu następny.

stranger-things-26.w700.h700

Oczywiście jest wciąż humor, który wypada raz słabo, jak chyba każda scena komediowa z Harbourem (choć dowcipy poprawiają się jak dołącza do Harboura i Ryder rusek i znajomy znający rosyjski), a innym razem dobrze, jak każdy dowcip z trio Dustin, Steve i Robin (no i siostrą Lucasa), ale to akurat nie dziwi. Bo już w 2 serii Dustin i Steve pokazali, że mają fajną chemie, tworzą świetny duet, więc tutaj też nie zawodzą. Z nowych postaci super jest Robin, grana przez córkę Ethana Hawke’a i Umy Thurman. Fajnie wypadł też Cary Elwes jako burmistrz, choć to rola trzecioplanowa.

Podoba mi się, że pokazano w 3 serii jak dzieciaki się zmieniają i jak paczka się sypie, jak mają inne rzeczy na głowie, typowe dla nastolatków, wiec uważam, że 3 sezon to nie tylko dobra zabawa, ale przy okazji też sezon o dorastaniu. Oczywiście bez przesady, nie robi się za poważnie, bo to przede wszystkim jest rozrywka, ale ładnie ten wątek zaznaczono.

Choć muszę przyczepić się do Willa, który w 2 sezonie miał co grać,  a w 3 sezonie poza dobrą sceną wkurzenia na przyjaciół jego postać tak naprawdę nie istnieje. Rola Willa ogranicza się do łapania za szyję. Szkoda też, że Bobby Brown ma mniej do grania jak wcześniej, choć fajnie że w pierwszych dwóch odcinkach, w wątku pójścia na zakupy, pokazali jej weselszą wersję, która nie jest ciągle zamyślona i poważna. Ale tak poza tym  to dziewczyna głównie używa mocy, choć pod koniec serii trochę się to zmienia.

ElevenStrangerThings72319-625x352

Ogólnie jestem zadowolony z 3 serii, ale nie uważam jak wielu za najlepszy sezon ze wszystkich, bo powtórzę, że dla mnie wszystkie sezony stoją na tym samym dobrym poziomie. Podobnie jest z 3 sezonem, który jest dobry i jedyna różnica w porównaniu z 1 i 2 serią jest taka, że ma szybsze tempo. No i coraz lepszą stronę techniczną. Więc muszę pochwalić speców od efektów specjalnych, które wyglądają jak w blockbusterze z Hollywood i wcale nie przesadzam, chyba jeszcze większy dostali budżet jak w 2 serii.

Nie ogląda się nowego sezonu jak serialu, ale jak długi rozrywkowy film, a do strony technicznej  nie można się przyczepić. Nie tyko efekty specjalne, ale też zdjęciowo i muzycznie sezon prezentuje się super. Cały sezon, nie licząc pierwszych dwóch odcinków, trzyma dobry poziom i kończy się znakomitym finałem, który dla mnie jest chyba najlepszym odcinkiem w całym serialu.

Stranger-Things-Season-3-Trailer-Steve-and-Dustin

Nie mogę się doczekać na 4 sezon tak jak na poprzednie, ale też liczę, że twórcy będą się trzymać planu, czyli czwarta seria to będzie pożegnanie (podobno tyle planują). Zapomniałem dodać że uwielbiam scenę z piosenką z “Niekończącej się opowieści”. Może nie pasuje do akurat tego momentu, ale mnie to nie przeszkadza. Kupiła mnie ta scena. No i w końcu dali okazję wykazać się talentem Dustinowi, czyli Gatenowi Matarazzo, który wychował się na Broadwayu. Ocena: 4.5/6.

Zasada przyjemności (Canal+)

Historia zaczyna się na plaży w Odessie, gdzie zostaje znalezione okaleczone ciało młodej kobiety. W Warszawie policja dokonuje makabrycznego odkrycia w bagażniku samochodu, a na deskach teatru w Pradze aktorzy znajdują fragment kobiecego ciała. W Polsce sprawę prowadzi Maria Sokołowska, w Czechach Viktor Seifert, a na Ukrainie Serhij Franko.

00084JAMPCLX05RG-C122-F4

Jeśli nasuwają się Wam skojarzenia z “Mostem nad Sundem” albo którymś z czterech lub pięciu, czy ile ich tam jest remake’ów, to nie dziwię się, bo twórca serialu nie kryje się z tym jakim serialem inspirował się, ale nie dostajemy dosłownej powtórki z rozrywki, tylko serial o podobnym punkcie wyjścia. Twórcą kolejnego polskiego kryminału jest Maciej Maciejewski, który podobno spędził kilka lat nad dopieszczeniem scenariusza całości. Możecie go kojarzyć jako scenarzystę jednego z najlepszych polskich seriali, czyli “Gliny” Władysława Pasikowskiego. No i to mnie zachęciło do tego by sprawdzić kolejny polski kryminał od Canal+. Reżyserem wszystkich 10-u odcinków jest Dariusz Jabłoński.

Jest to koprodukcja polsko-czesko-ukraińska i widać, że serial jest na europejskim poziomie. Duża część serialu była kręcona na Ukrainie i w Czechach, co dodaje serialowi sporo autentyczności. Aktorzy mówią w swoich językach, więc oprócz polskiego usłyszymy rosyjski, czeski, niemiecki, ale najwięcej angielskiego. I muszę powiedzieć, że Małgorzata Buczkowska w roli Sokołowskiej świetnie mówi po angielsku, bardzo wyraźnie i dobrze akcentuje. Maria Sokołowska przypomina trochę bohaterkę “Mostu nad Sundem”, ale to tylko pozory.

cc49075a-02f1-4e8d-a0e3-1f27ee4da8d7

Buczkowska tworzy postać skomplikowaną, czyli o wielu warstwach, jednocześnie twardą i wrażliwą. Ale przyznam, że jak nie mam nic do aktorstwa Buczkowskiej, to o wiele bardziej podobał mi się Sergei Strelnikov w roli  typowego ukraińskiego gliniarza (tak na marginesie jego partner jest uroczy, chyba najlepsze słowo opisujące tą postać) i znany czeski aktor Karel Roden w roli Viktora, który niedługo odchodzi na emeryturę.  Na drugim planie pojawiają się np. Gonera, Czupryński, Urszula Grabowska i sporo aktorów ukraińskich oraz czeskich, których nie kojarzę (oprócz Anny Geislerovej).

Przyznam, żę że w pierwszych odcinkach śledztwa ukraińskie i czeskie bardziej mnie interesowały jak polskie. Wolałem jak serial dział się poza granicami naszego kraju, ale z czasem wszystkie wątki były tak samo zajmujące.  Choć najlepsze momenty serialu to jak Maria współpracowała z Serhijem i Viktorem. Szczególnie Viktor i Maria tworzyli fajny polsko czeski duet.

z24945623V,Karel-Roden---Zasada-przyjemnosci-

Podoba mi się w serialu też to, że w zależności od tego w jakim kraju jesteśmy, to Zasada przyjemności wygląda inaczej. Jest jeden reżyser, ale serial ma trzech różnych zdjęciowców, operatorów kamer. Jest podawana informacja w jakim kraju jesteśmy, ale nawet bez informacji o miejscu akcji, to po kolorystyce zdjęć z łatwością zgadło by się, czy jesteśmy na Ukrainie, w Czechach czy w Polsce.  Więc zdjeciowo jest super, podobnie jak cała realizacja, czyli aktorstwo, montaż, reżyseria. No i Michał Lorenc dostarczył też sporo dobrej muzyki, ale on mało kiedy schodzi poniżej swojego poziomu. Czasami jego muzyka brzmiała jak z filmów Pasikowskiego z lat 90-ych.

Jakbym się miał do czegoś przyczepić, to trochę żałuję, że oglądałem 2 odcinki tygodniowo, a nie całość od razu, gdyż fabuła jest dość mocno zagmatwana. Zwłaszcza jak ma się problemy z łączeniem faktów i łatwo się zapomina szczegóły z poprzednich odcinków, a jest sporo wątków i powiązań między wieloma postaciami, to można się czasami pogubić. Pewnie o wiele lepiej serial by mi wszedł jakbym obejrzał na jednym posiedzeniu lub na dwa razy.

Sergii_StrelnikovOlexii_Terentev_AppleFilm

No i rozwiązanie, czyli kto zabijał, jest trochę sztampowe. Zresztą domyśliłem się wcześniej, tzn przeszła mi taka myśl w połowie sezonu i jak okazało się w finale słusznie. A wpadłem na rozwiązanie, bo wszystkie wątki łączą się w jakiś tam sposób z główną sprawą, więc trochę dziwne byłoby, jakby ten akurat jeden wątek scenarzysta nie połączył też z głównym śledztwem.

Nie mogę więcej powiedzieć o zakończeniu bez zdradzania za dużo, które jest dość proste i pomimo tego co napisałem może być oraz ładnie się łączy ze wszystkimi wątkami, ale chyba jednak wołałbym bardziej skomplikowane wyjaśnienie. Mam na myśli to co sugerowano prawie do końca, że za morderstwa, jakby to powiedzieć ogólnie, odpowiadało więcej osób jak się okazało ostatecznie. Ale z drugiej strony też nie wiem czy to nie byłoby zbyt mocno przekombinowane, bo i tak jest sporo wątków, a widz mógłby się całkowicie pogubić.

Zasada-przyjemności-Dawid-Czurpyński

A jednocześnie podoba mi się jak zakończono główny wątek, tzn mam na myśli jak zrealizowano i napisano ostatnią scenę, czyli na szybko i bez żadnych sentymentów – jak obejrzycie to będziecie wiedzieć o co mi chodzi. Serial nie skończył się urwaniem akcji, zamknięto główne śledztwo, ale chciałbym wiedzieć co z pozostałymi wątkami, czyli co dalej będzie z Marią, co ze sprawa jej przyjaciela, Marka Mielnika. Więc liczę, że powstanie 2 sezon, chętnie zobaczyłbym kolejne śledztwo z tą trójką bohaterów. Choć byłoby trudne napisać taką historię, żeby znowu rozwiązywali jedną sprawę. Chyba że założą własne biuro detektywistyczne.

Zasada przyjemności to kolejny udany kryminał z polskiego podwórka od Canal+. Oczywiście są wady, jak np. niektóre dialogi są bardzo drewniane i czasami sporo ekspozycji, ale ogólnie to Canal+ nie ma się czego wstydzić. No i polskie dialogi słychać, których jest niewiele (albo ja mam taki dobry słuch). Może nie jest aż tak dobry jak inny serial Canal+, czyli “Kruk”, ale mało serialowi brakuje do tamtej produkcji. Miałem dać całą piątkę,  choćby za samą realizację  i klimat przypominający trochę “Glinę”, ale daję z minusem za finał, który z jednej strony podobał mi się, ale z drugiej strony jest w paru miejscach za bardzo sztampowy. No i przydałoby się trochę dodatkowych minut po ostatniej scenie, jakiś epilog, choć akcja nie jest urwana. Ocena: 5-/6.

zasada-przyjemności-3

Advertisements
Seriale#70

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.