Sierpień 2019 – filmy

068a85d2a54a70bdf5c6c5d350255422

Balkanskiy Rubezh (2019)

Po zlekceważeniu rozkazu ekipa Szatanowa z dowódcą na czele zostaje wydalona z wojska. Kilka lat później dostają zadanie utrzymania lotniska w Kosowie do czasu przybycia oddziałów NATO, jeśli uda im się wykonać zadanie będą mogli wrócić do Rosji. Film jest podobno oparty na faktach, ale wiadomo, że nie można tego traktować do końca poważnie, bo jest to propaganda o dobrych Rosjanach. Ale jeśli potraktuje się film jak zwykłą rozrywkę, czym ta produkcja tak naprawdę jest, to będziecie się dobrze bawić na tym wojennym filmie akcji. Bo ogląda się tą produkcje jak filmy z Hollywood z lat 80, w stylu “Rambo” czy “Zaginionego w Akcji”.

Szatanow, Jutojew i reszta oddziału budzi sympatię. No i mają ciekawego przeciwnika, który budzi przerażenie, ale też nie jest przerysowany. Film nakręcony jest z rozmachem, widać że Rosjanie nie szczędzili kasy, jest to pierwszorzędny film akcji. Twórcy nie przejmują się też kategorią wiekową, jeśli ma być brutalnie to jest. Sporo scen z filmu nie przeszło by w produkcjach z Hollywood. Oprócz ciekawej drużyny bohaterów, charyzmatycznego czarnego charakteru i świetnie zrealizowanych potyczek jest w filmie znakomita muzyka, która podbija napięcie kiedy trzeba. Dla miłośników wojennego kina akcji jakie w latach 80 kręcili Amerykanie to idealna pozycja. Ocena: 5/6.

Brightburn (2019)

Historia chłopca znalezionego w rozbitym statku kosmicznym, którego wychowuje porządne małżeństwo, ale chłopak okazuje się być zupełnym przeciwieństwem Supermana. Od 12 roku życia chłopak zaczyna słyszeć różne dziwne odgłosy, zaczyna pyskować, jest chamowaty i krzywdzi innych. Rodzice na początku uważają, że to trudny okres dojrzewania, ale z czasem zmienią zdanie.

Niestety czym dłużej film trwa okazuje się, że Brian i Mark Gunnowie mieli ciekawy pomysł, ale nie wiedzieli jak go rozwinąć na pełną fabułę. Historia Supermana, który zamiast świętym i harcerzykiem staje się złym charakterem, to pomysł doskonały w swej prostocie, ale w filmie Brandon, bo tak ma na imię Superman wychowany w Brightbourn, po prostu staje się z dnia na dzień zły.

Brightburn

Scenarzyści nie starają się nawet wyjaśnić skąd u chłopca taka nagła przemiana w zwyrodnialca, który robi za mordercę ze slasherów o którym nie wiemy dosłownie nic. Jest to jeden z najbardziej zmarnowanych potencjałów na zabawienie się gatunkiem superbohaterskim, gdzie można było pokazać portret psychologiczny głównego bohatera, walkę między dobrą a złą stroną Brandona, a dostałem typowy schematyczny horror. Ocena: 3.5/6.

Extremely Wicked, Shockingly Evil And Vile (2019)

Film, który wywołał kontrowersje trailerem, w którym morderca Ted Bundy był przedstawiony jako sympatyczny człowiek, a sam trailer zapowiadał dość lekki film, niekoniecznie kryminał/thriller. Po obejrzeniu debiutu reżyserskiego w filmie fabularnym specjalisty od dokumentów mogę powiedzieć, tak jak się spodziewałem, że to nie jest taki film jaki zapowiadały trailery. Reżyserem jest twórca true crime o Tedzie Bundy “Conversations with a Killer: The Ted Bundy Tapes” Joe Berlinger dostępny na Netflixie, który widocznie uznał, że serial to za mało i postanowił nakręcić film.

Co do tego jak przedstawiony jest psychol to zgoda, że jest pokazany jako sympatyczny facet, miły, który podoba się kobietom,  lubi gwiazdorzyć, ale taki był morderca, tak go widzieli ludzie, dlatego miał sporo fanek, które pojawiały się w sądzie, a nawet po udowodnieniu morderstw wysyłały mu listy do więzienia. Zamiarem reżysera było pokazanie na przykładzie tego psychola, że morderca może to być osoba budząca sympatię, która potrafi oczarować ludzi. I to się udało też dzięki obsadzeniu Zaca Efrona, który wieki temu grywał w filmach dla nastolatków, był/jest uwielbiany przez dziewczyny. Dawna gwiazdka Disneya dobrze wypadła w tej trudnej roli.

extremelywicked

Pokazał Efron kolejny raz, że jest wszechstronnie utalentowanym aktorem, nie można go oceniać tylko przez to, że był kiedyś jedną z gwiazd Disneya. Aktor budzi sympatię, zwłaszcza na początku filmu, ale też przerażenie. Może nie przypomina wizualnie Teda, ale chodziło o to, by obsadzić aktora przystojnego, który podoba się kobietom. Jest to doskonały w swej prostocie pomysł, by tego akurat aktora obsadzić w roli mordercy.

Choć uważam, że na początku powinno być podane, że to historia Bund’yego przedstawiona z punktu widzenia jego dziewczyny, bo nie każdy się interesuje historiami morderców.  Jestem pewien, że widzowie, którzy zasiądą do seansu bez wiedzy o czym to jest produkcja, to mogą przez sporą część  seansu myśleć, że wszyscy wrabiają sympatycznego gościa w morderstwa, że dowody nie są przekonujące. Zresztą w czasie procesu kilka osób przyznaje, że to farsa co się dzieje w sądzie.

Nie każdy musi wiedzieć o kim jest film, a dopiero po 30 – 40 minutach pada nazwisko mordercy i w tym momencie każdy się domyśli, że to film oparty na faktach co powinno być zaznaczone na początku.  W roli Elizabeth, dziewczyny Teda, występuje Lily Collins, która wielokrotnie udowodniła, że ma talent aktorki, a nie gra w filmach tylko dzięki temu, że jest córką Phila Collinsa. I wypadła całkiem ok, ale też nie jakoś rewelacyjnie, ma lepsze role w swojej filmografii.

extremely-wicked-shockingly-evil-and-vile-trailer

Świetnym pomysłem było przedstawienie wydarzeń z punktu widzenia osoby zakochanej i wierzącej w niewinność, bo raczej historie o mordercach oparte na faktach to kryminały/thrillery dość schematyczne, a ten film wyróżnia się ciekawym podejściem do tej tematyki, próby ugryzienia jej z innej strony, ale moim zdaniem nie do końca jest udany. Jest to film zmarnowanej szansy, ale jak na debiut może być.

Nie widziałem dokumentalnego serialu Netflixa o którym wspomniałem od tego samego twórcy (zresztą film jest też Netflixa, ale w Polsce w kinach leciał, więc nie ma go na polskiej platformie), ale wydaje mi się, że można z dokumentu dowiedzieć się więcej o sprawie Bundy’ego. Pewnie film i serial świetnie się uzupełniają, ale tej produkcji, mimo dobrej gry Efrona nie postawię więcej jak 3.5/6. Moim zdaniem można było wyciągnąć z tej historii o wiele więcej.

Godzilla: King of the Monsters (2019)

Całkiem niezły jest Król Potworów, nie powiem czy lepszy od “Godzilli” poprzedniej, bo nie wiele z filmu pamiętam, poza tym że był Bryan Cranston i  kilka fajnych wizualnie scen. Podobał mi się trolling jaki w części pierwszej zastosowano, że prawie w ogóle Godzilli nie pokazywano, ale za to w kontynuacji mamy o wiele więcej scen z potworami. Dwójka jest nakręcona z rozmachem. No i ma doskonałą muzykę mojego ulubionego kompozytora Beara McCreary, która robi dużo dobrego dla filmu.

Jest w filmie sporo cudownych ujęć, zwłaszcza w 4k, choć w paru momentach musiałem się domyślać co się dzieje, było trochę za ciemno i za bardzo chaotycznie w paru momentach. Sceny z potworami są piękne, jak np. powietrzne starcie myśliwców z płonącym Rodanem, narodziny Mothry, czy finał, w którym Godzilla staje do walki z Gidorą, ale w momentach rozpierduchy gdy skupiano się na ludziach i na około wszystko wybuchało, to w tych fragmentach czasami się gubiłem co się dzieje.

ae9013ac2c930fb8d287a8d8f40f3244a3158a5e

Ciekawe że, większość obsady kojarzę ostatnio głównie z seriali, nawet Vere Farmigę, którą ostatnio widziałem więcej razy na małym ekranie, a nie w filmach, choćby w takich produkcjach jak “Bates Motel”, netflixowym “Jak nas widzą” i “Electric Dreams” wg  opowiadań Dicka. Choć dla fana seriali najważniejsze, że spotkały się na planie Godzilli dwa największe hity serialowe ostatnich lat, czyli Bobby Millie Brown, znana ze “Stranger Things” i Charles Dance, który grał w “Grze o Tron” za najlepszych lat serialu. Oczywiście to aktor, który nie jest znany tylko z GoT, bo z wielu filmów i seriali, jak np. “Obcy 3” Davida Finchera, ale pewnie spora część widzów kojarzy go z serialu HBO.

Dance to chodząca królewska charyzma, facet nie schodzi poniżej pewnego poziomu, nawet jak nie ma grać. Brown też dała radę i jestem ciekaw jak jej kariera się rozwinie, bo widać że talentu aktorskiego nie straciła. Ale takie produkcje jak ta nie ogląda się dla aktorów, tylko dla rozwałki i na tym polu film nie zawodzi. Wizualnie super, rozpierducha epicka, muzyka kapitalna, świetnie wykreowane potwory, jest też klimacik, ale nie mogę postawić więcej jak słabą 4-/6.

Może wydawać się to trochę za niska ocena, zwłaszcza że zachwalałem, ale ja nie przepadam za filmami o gigantycznych potworach rozwalających wszystko na swojej drodze. Jedyne, które mi się podobają, to oryginalny, czarno biały “King Kong” i remake/hołd Petera Jacksona dla tej produkcji z fenomenalną rolą Serkisa w roli Konga i Naomi Watts oraz pierwszy “Jurassic Park” Spielberga.

20190602-godzilla

Większość filmów z gatunku monster movie oceniam podobnie jak tą produkcję, czyli przyzwoita, niezła rozrywka, identycznie było z filmem Emmericha z lat 90-ych o tym samym potworze. Może trochę bardziej podobał mi się spinoff “Wyspa Czaszki”, m.in. z Samuelem L Jacksonem, ale też nie byłem jakoś bardzo zachwycony. Więc dla mnie Król Potworów to przyzwoita robota. Choć jak porównam ten film z koszmarną trylogią anime o Godzilli  dostępną na Netflixie, której każda część jest gorsza od poprzedniej, to w porównaniu z nią nowa Godzilla jest arcydziełem.

John Wick Chapter 3 (2019)

Jeśli podobała Wam się część druga, czyli przegięte i absurdalne kino akcji bliskie SF, gdzie główny bohater obrywa, ale potrafi pokonać setki wrogów niczym Rambo i Komando w jednym to trójka jest filmem do Was, bo poziom przegięcia w scenach akcji jest jeszcze wyższy. Do Wicka pasuje idealnie zdanie że facet kulom się nie kłania. Lubię pierwszą część, która jako tako trzymała się Ziemi, ale od drugiej części twórcy coraz bardziej odlatują. Pewnie wielu ma z tym problem, ale nie ja.

john_wick_chapter_3_review_keanu_reeves

W trójce Chad Stahelski z ekipą weszli na nowy poziom, niewiele brakuje by seria wskoczyła na poziom absurdalności ostatnich części “Szybkich i Wściekłych”, które obecnie jest bardziej kinem superbohaterskim i SF, a nie kinem akcji, ale dzięki dodaniu sporej dawki humoru (np. koń jako broń, zły charakter próbujący dopaść Johna, grany przez Dacascosa, który jest też fanem Wicka) film ogląda się z zainteresowaniem. Dzięki temu że ekipa nie traktuje filmu śmiertelnie poważnie, tylko z przymrużeniem oka, to ogląda się bardzo dobrze.

Brawa dla twórców i dla Kijanki, który mimo wieku wciąż daje radę w scenach akcji, ale też reżyser pokazuje zmęczenie bohatera. Część trzecia to film gdzie nie liczy się fabuła, która jest totalnie pretekstowa i absurdalna, ale Keanu Reeves, kaskaderzy, oraz sceny mordobić i akcji, które wypadają świetnie, tak jak w poprzednich częściach. Choć do poziomu koreańskiego “The Villainess” to filmowi trochę brakuje, jeśli chodzi o kaskaderkę i sceny akcji (zresztą scena na motorach jest zapożyczona z tej azjatyckiej wersji “Nikity” Bessona).

Photograph by Nikon Tavernise/Lionsgate

Wszystkie sceny akcji i mordobić w JW 3 są tak nakręcone, że widać każdy zadany cios, mają dobrą choreografię. No i jak w przypadku poprzednich rozdziałów sagi film zdjęciowo prezentuje się cudownie, wizualnie jest pięknie, zwłaszcza w 4K. Osobne słowa uznania należą się Halle Berry i jej psom. Berry pojawia się na 30 minut, ale wypadła tak dobrze, że chętnie obejrzałbym ją w kolejnych filmach o Wicku w większej roli, a najlepiej zobaczyłbym spinoffa z Sofią i psami. Słowa uznania należą się też dla trenerów psów, które w scenach z Berry wyprawiają takie rzeczy, że brak mi słów. Scena z Berry i psami to jakiś wyższy poziom.

Jedyny problem jaki mam z tym filmem, to jak z prawie każdym filmem opartym na kaskaderce i scenach akcji, że w pewnym momencie dopada  mnie zmęczenie. Tak miałem choćby w doskonałym “Raid 1 i 2” i podobnie jest tutaj, że mimo świetnej choreografii i pięknych scen, to pojawiła mi się taka myśl w głowie w pewnym momencie, żeby już skończyli się prać po pyskach, choć przyznam że zmęczenie atrakcjami nadeszło dopiero w czasie finałowej rozróby. Ocena: 4.5/6.

halle-berry-dogs-0

Kurier (2019)

Film Władysława Pasikowskiego o Janie Nowaku Jeziorańskim, to niestety produkcja letnia, w najlepszym razie przyzwoita, i to co napiszę zabrzmi banalnie, ale taka postać zasługiwała na lepszy film. Ale też to nie jest koszmarny film na poziomie polskich komedii romantycznych, tylko po prostu średniak jakich wiele, który całkiem nieźle się ogląda dzięki warsztatowi Pasikowskiego i aktorstwu Philippe Tłokińskiego (syn byłego piłkarza Widzewa Łódź, Mirosława Tłokińskiego), który gra szpiega z wdziękiem, świetnie mówi po angielsku. No i plusem jest też międzynarodowa obsada oraz drugi plan. Problemem filmu jest to, że jest naiwny i banalny.

Po “Pitbullu. Ostatnim Psie” to kolejny w najlepszym wypadku przyzwoity film Pasikowskiego, który mógł być czymś lepszym. Nie dorównuje “Jackowi Strongowi”, “Operacji Samum”, ale też nie jest to film na poziomie najsłabszego filmu reżysera, czyli “Reich”. Jakbym miał porównać do innych filmów Pasikowskiego to poziomem najbliżej do “Hansa Klossa.  Stawki większej niż śmierć”. Co prawda napisał tylko scenariusz Pasikowski, a reżyserem był Vega, ale było czuć w tej kontynuacji kultowego serialowego klasyka rękę Władysława Pasikowskiego, tylko w gorszej formie. Ocena: 3.5/6.

Long Shot (2019)

Fred to dziennikarz z niewyparzonym językiem, który stracił właśnie pracę. Przyjaciel zabiera go na imprezę gdzie spotyka Charlotte, swoją dawną miłość i Sekretarz Stanu. Charlotte zatrudnia Freda jako autora swych przemówień. Dobra komedia, która swój poziom zawdzięcza obsadzie i scenariuszowi. Seth Rogen i Charlize Theron to nie jest para jaką można wyobrazić sobie w komediach romantycznych, a trochę Niedobrani są tym gatunkiem, ale mają świetną chemię.

Rogen gra typowego Rogena, choć niesmacznych żartów w jego stylu jest mało, ale wypadł fajnie. Równie dobra jest Theron, która kolejny raz pokazała, że nie straszny jej żaden gatunek, ma świetne wyczucie komedii. Cała obsada się spisuje dobrze, też drugi plan, w tym Bob Odenkirk i Andy Serkis, którego nie poznałem. Serkis znany jest z grania komputerowych postaci, ale tym razem nie jest ukryty pod efektami specjalnymi, tylko pod charakteryzacją. Dopiero z napisów na końcu dowiedziałem się, że grał w filmie.

200221_1337422.jpg.1500x1161_q95_crop-smart_upscale

Film jest komedią, ale mnie zaskoczył, bo porusza pod płaszczykiem lekkiej rozrywki kilka ważnych kwestii i ma parę ciekawych rzeczy do powiedzenia o USA. Chodzi mi o szczerą rozmowę głównego bohatera z przyjacielem, gdy dowiadują się sporo o sobie i są zszokowani informacjami na swój temat. Pewnie że jest to bajka, ale jeśli ma być na tak dobrym poziomie i z tak fajną obsadą, to nie mam nic przeciwko takim komediom. Ocena: 4/6.

Men in Black: International (2019)

Lubię trylogię MiB, choć jest nierówna. Jedynka to dobra rozrywka ze świetnym duetem, Willem Smithem i Tommy Lee Jonesem; dwójka jest tragiczna i nudna (jedyne co z niej pamiętam, to Larę Flynn Boyle po botoksie),  a trójka to był powrót do formy, gdzie Josh Brolin świetnie udawał młodszą wersję Tommy Lee Jonesa. Nie miałem nic przeciwko kolejnej odsłonie z całkowicie nową obsadą, ale też nie miałem zbyt wielkich oczekiwań. No i pewnie dlatego się nie zawiodłem, choć to nie jest dobry film, ale jak na produkcję z takim zamieszaniem za kulisami (polecam poszukać materiałów w internecie jaki burdel panował na planie), to trzeba przyznać, że wyszedł film, który ogląda się bez bólu.

mmi

Nie powiem, że to jest jeden z najgorszych filmów roku, jak sugerują niektóre recki, tylko jeden z wielu produkcyjniaków taśmowo kręconych w Hollywood. Większość udanych żartów, jak scena z młotkiem nawiązująca do Thora, była w trailerach, ale tak poza tym to mało, który dowcip bawi i to jest największy grzech filmu, że żarty nie działają. Duet znany z “Thora Ragnaroka” nie działa, nie ma chemii między Chrisem i Tessą. Nie wiem co mogę więcej powiedzieć o tym spinoffie, bo nie wiele  już pamiętam.Ocena: 3/6.

Mojin: The Worm Valley (2018)

Kontynuacja chińskiego hitu z 2015 roku “Mojin The Lost Legend” to podobny film co pierwsza część, czyli sympatyczne kino przygodowe w stylu “Mumii” z Brendanem Fraserem, ale z humorem typowym dla Chińczyków. Jeśli nie przeszkadza Wam chińskie poczucie humoru, to możecie miło spędzić czas, ale to też nie jest żadne arcydzieło kina przygodowego, podobnie jak The Lost Legend, który nie był jakimś super filmem. Widziałem o wiele lepsze chińskie kino rozrywkowe w ostatnich latach. Ocena: 4-/6.

Rocketman (2019)

Kolejny niby typowy biopic o gwieździe muzyki, czyli mamy schematy typowe dla tego gatunku, jak odkrycie talentu, dojście do sławy, uderzenie sodówy do głowy, próba pozbierania się, ale różni ten film od innych schematycznych i takich samych biopiców to, że reżyser Dexter Fletcher (ten sam co starał się uratować “Bohemian Rapsody” o Queen, gdy wywalono Singera) postanowił zrobić z historii Eltona Johna musical.

Piosenki Johna są nie tylko śpiewane przez obsadę, ale też stanowią komentarz do wydarzeń na ekranie. Coś podobnego Fletcher zrobił w przypadku feel good movie jakim jest “Sunshine on Leith” z piosenkami The Proclaimers. Odpowiada za takie dobre filmy jak “Wild Bill” z 2011 roku i “Eddie zwany Orlem” gdzie poznał Egertona. Gwiazdą filmu jest wspomniany już przeze mnie Taron Egerton, który jest fenomenalny. Nie dość, że jest nawet podobny do Eltona Johna, ucharakteryzowali go odpowiednio, to jeszcze śpiewa wszystkie hity Johna. Może nie ma głosu identycznego jak piosenkarz, ale daje radę.

rocketman

Jeśli Malik za rolę Freddiego Mercury’ego dostał Oscara, to Egerton powinien zdobyć wszystkie nagrody świata. Facet tryska energią, świetnie śpiewa i tańczy, sprzedaje wszystkie emocje jakie targają jego bohaterem, zarówno te dobre jak i złe, szarżuje, a kiedy trzeba gra subtelnie, czyli stworzył postać z krwi i kości. Więc choćby za Egertona stawiam 4.5/6. Drugi plan też wypadł spoko, zwłaszcza Jamie Bell w roli przyjaciela piosenkarza i Richard Madden w roli toksycznej miłości. Nie sądziłem, że aktor znany z serialu “Gra o Tron”, a ostatnio z serialu BBC “Bodyguard” potrafi zagrać dupka, dał radę. Miło zaskoczył mnie film, zwłaszcza że nie jestem fanem Johna, wolę inną muzykę. Na dodatek w czasie seansu uświadomiłem sobie, że wiele z jego hitów dobrze znam.

The Hustle (2019)

Jest to remake komedii ze Stevenem Martinem i Michaelem Cainem, w tym przypadku opowiadający o dwóch oszustkach, które rywalizują ze sobą by oskubać z kasy młodego milionera. Nie przepadam za Rebel Wilson i jej poczuciem humoru, ale nie żałuję seansu, bo nie irytuje tak jak w innych filmach. No i ma wyglądającą jak zawsze bosko Anne Hathaway za partnerkę, która widać, że dobrze się bawiła  na planie i daje radę w komediowej roli.  Szarżowała na całego, ale nie przesadziła. Choćby dla niej warto było obejrzeć tego średniaka. Choć mogłaby skończyć grać w filmach o których nawet jej fani nie będą pamiętać i wrócić do lepszych filmów. Ocena: 3.5/6.

b55a27b2-7218-11e9-b91a-87f62b76a5ee_image_hires_134956

The Kindergarten Teacher (2018)

Lisa ma pozornie idealne życie, rodzinę i pracę, ale tak naprawdę od zawsze chciała być artystką. Kiedy przypadkiem odkrywa geniusz poetycki swojego pięcioletniego ucznia, postanawia zrobić wszystko, aby nie został zmarnowany. Świetna Maggie Gyllenhaal w roli kobiety, którą ciężko rozgryźć, czy zachowuje się tak a nie inaczej w stosunku do chłopca, gdyż sama nie jest tak utalentowana jak on i robi to przez zazdrość, a może zależy jej na chłopcu, przelewa własne niespełnione ambicje na dziecko, albo to jest toksyczna relacja, która nie powinna mieć miejsca. Dobra mieszanka dramatu z thrillerem o talencie, który nikogo w dzisiejszych czasach nie obchodzi. Ocena: 4/6.

The Red Sea Diving Resort (2019)

Inspirowany prawdziwymi wydarzeniami film opowiada historię grupy agentów Mosadu, którzy w latach 80 wykorzystali opuszczony ośrodek wczasowy w Sudanie jako przykrywkę do przemycania uchodźców do Izraela. Nie wiem skąd tak słabe oceny zbiera ta produkcja kupiona przez platformę Netflix, bo to dobra rozrywka z niezłą rolą Kapitana Ameryki. Jest to film z przekazem, ma bardzo czytelną wymowę polityczną, ale nie przeszkadza mi to skoro seans sprawił mi dobrą zabawę.

the-red-sea-diving-resort-trailer-release-date-cast-news

Ekipa Chrisa Evansa tworzy fajną drużynę, choć niewiele o bohaterach wiadomo, ale kibicowałem im od początku do końca, co jest zasługą obsady, czyli Michiela Huismana, Alexa Hassella, Alessandro Nivoli i Haley Bennett. Film nie jest idealny,  choćby M.K. Williams nie ma co grać, ale jest to na tyle ciekawa produkcja, że nie zasługuje na taki hejt, tylko dlatego, że film jest/znajduje się na Netflixie. Większość filmów Netflixa i nowych filmów do których mają prawa do dystrybucji, to są średniaki na które nie warto czasu, ale czasami trafi się Netflixowi porządny film. Może rzadko, ale jednak, i to jeden z tych niewielu przypadków. Ocena: 4/6.

Wilkołak (2018)

Ośmioro dzieci po wyzwoleniu z obozu zagłady mieszka w prowizorycznym domu dziecka w środku lasu. Wkrótce ich pałac zostaje otoczony przez wygłodniałe wilczury. Jeden z ciekawszych polskich filmów zeszłego roku, który spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem. Też doceniam realizację oraz połączenie kina wojennego, a raczej powojennego, z elementami kina grozy. Film ma świetny klimat i trzyma w napięciu. Kolejnym plusem jest cała obsada, w tym dziecięca, wszyscy się spisali doskonale na czele z rewelacyjną Sonią Mietielicą. Brawa należą się też dla twórców za pracę z psami, bo wszystkie sceny ze zwierzakami robią wrażenie, ale przyznam, że mnie nie zachwycił aż tak jak większość widzów.

Dobrze, że polscy filmowcy bawią się gatunkiem horroru, który w Polsce nie istnieje (poza kilkoma wyjątkami) i doceniam całą robotę filmową po obu stronach kamery,  jak już  wcześniej napisałem, ale nie uważam też za znakomity film jak większość, tylko po prostu za porządny. Moim zdaniem odrobinę przesadzone są te wszystkie pozytywne recenzje. W ostatnich latach widziałem lepsze polskie  filmy bawiące się kinem grozy, jak “Demona” Marcina Wrony  czy “Wieżę. Jasny Dzień” Jagody Szelc, i dlatego dają słabą czwórkę w skali szkolnej. Możliwe jest, że gdybym tych filmów nie oglądał i nie nasłuchał się tylu zachwytów nad “Wilkołakiem” to bym wyżej ocenił. Ocena: 4-/6.

maxresdefault

Advertisements
Sierpień 2019 – filmy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.