Seriale#75

marianne-netflix-review

Marianne (Netflix)

Emma Larsimmon, autorka bestsellerowych horrorów, ogłasza na premierze swojej ostatniej książki, że kończy z pisaniem horrorów i woli skupić się na innych gatunkach. W czasie promocji ostatniej powieści spotyka znajomą z rodzinnego miasteczka, która twierdzi, że postać Marianne, która pojawia się w książkach Emmy nawiedza rodzinne miasteczko.

Obrodziło ostatnio w dobre seriale grozy  i podobnie jest z francuską produkcją Netflixa, która w udany sposób łączy klimaty, które mógłby stworzyć Stephen King z pomysłami wziętymi od Jamesa Wana. Serial ma świetny klimat grozy wymieszany z czarnym humorem, jest sporo groteski, plus dobrze zagrany przez całą obsadę. No i realizacyjnie jest super. No i najważniejsze, że sceny, które mają straszyć to straszą, a wiele scen grozy dzieje się w jasny dzień. Jest też sporo humoru i kiczu, zwłaszcza efekty specjalne wyglądają trochę kiczowato, ale wydaje mi się, że twórcy serialu taki mieli pomysł na klimat produkcji, tak miało być.  A co do tytułowej Mariannne to przeraża, zarówno jak opętuje innych ludzi (zwłaszcza staruszka z pierwszych odcinków robi wrażenie), jak i pojawia się w swojej postaci.

Stephen-King-uwaza-ze-nowy-horror-Netfliksa-ma-klimat-jego-ksiazek

Ale jest to produkcja francuska, czyli jest sporo momentów na granicy pastiszu, mocno przerysowanych, co w filmach i serialach francuskich jest dosyć częste. Chodzi mi o to, że aktorzy bardzo szarżują, zwłaszcza ci co grają opętanych. Jest też, jak to w francuskich filmach bywa, dużo zbliżeń na twarz, przerysowanych emocji i pojawiają się dziwne, komediowe postacie, jak choćby policjant prowadzący śledztwo. Ale jakimś cudem ta mieszanka kina grozy, czarnej komedii (np. rozbawiła mnie scena, w której Emma odwiedza rodziców i słyszy dziwne odgłosy), groteski i kiczu działa.

Twórcy świetnie posługują się dźwiękiem i muzyką, zwłaszcza w scenach grozy, które trzymają w napięciu. Ciekawa jest też muzyka. Soundtrack jest różnorodny –  raz brzmi muzyka jak z filmów Johna Carpentera, innym razem słychać klimatyczny kawałek na skrzypcach lub fortepianie, a w innym momencie muzyka jest  pompatyczna, orkiestrowe granie. Ale najważniejsze, że muzyka jest dopasowana idealnie do scen, buduje odpowiednio emocje.

marianne-netflix-serial-recenzja-1180x541

Marianne nie epatuje mocnymi scenami, oczywiście są brutalne, krwawe, czasami mocno pojechane, jak np. scena porodu, ale to nie slasher, gdzie krew się leje litrami, tylko kino grozy stawiające na klimat i rozwój bohaterów. Jest to serial przypominający klasyczne historie o opętaniach i duchach, tylko zrealizowany we francuskim stylu. Technicznie serial też się prezentuje ładnie, zwłaszcza zdjęcia ma klimatyczne.

Serial kupił mnie od pierwszego odcinka pomysłem na fabułę, który przypominał mi jak już wspomniałem Stephena Kinga i Jamesa Wana, ale też miałem skojarzenia z odcinkiem “Archiwum X”, który uważam za arcydzieło, czyli “Milagro” z 6 serii. W epizodzie tym John Hawkes grał pisarza, który stworzył tak idealnego mordercę w swojej ostatniej książce, że materializował się on do prawdziwego świata a Scully staje się bohaterką kolejnej książki pisarza. Jest sporo momentów, gdy narrator czyta książkę ze Scully w roli głównej, itd.

AAAABR7eIkMxQjgEQvNbJoA1dytbIAgVMrVFvtaAPXt7rrP7KYfSQmzsZi3ySyQc-mU_Fix_Hr1-EYIjqrS5RU2Y0s6oEV6u5t8_17WyKftutBaGK-oP

W Marianne mamy podobny pomysł, czyli postacie z książki pojawiają się w prawdziwym świecie, ale też twórcy bawią się tym pomysłem,  np. jak jadą gdzieś bohaterowie, to jest pokazana książka, jak szybko przewracają się strony, i po kilku sekundach bohaterowie dojechali na miejsce. Podobnie jest zrobione z przypomnieniem co było w poprzednich odcinkach.

Marianne polecam nie tylko miłośnikom kina grozy. Wydaje mi się, że widzowie, którzy nie przepadają za kinem grozy też mogą dobrze się bawić na tej produkcji. A co do zakończenia serialu to jednocześnie zamyka wszystkie wątki, ale też pozostawia jeden nowy wątek, ale akcja nie jest urwana. Może powstać ciąg dalszy, jeśli Netflix zamówi 2 sezon, ale jak nie będzie więcej odcinków to się nic nie stanie. Podsumowując jest to miłe zaskoczenie od Netflixa. Serial o którym w ogóle nie słyszałem,  a okazał się jednym z lepszych horrorowych seriali jakie ostatnio widziałem. Może do najlepszych produkcji z tego gatunku trochę Marianne brakuje, ale całościowo jest to dobra robota. Ocena: 4.5/6.

The Spy (Netflix)

Serial oparty na faktach od Gideona Raffa, twórcy izraelskiego pierwowzoru “Homeland”, to kino szpiegowsko – polityczne. Akcja dzieje się w latach 60-ych i opowiada historię jednego z najbardziej znanych izraelskich agentów, dzięki którego działaniu Izrael wszedł w posiadanie bezcennych informacji. Cała historia zaczyna się od tego, że Mosad potrzebuje pilnie agenta w Syrii, więc rekrutuje pochodzącego z Egiptu Eliego Cohena.

S01E02 What's New, Buenos Aires.mkv_snapshot_37.53

Przyznam od razu, że tematyka mnie kupiła, ale ja uwielbiam seriale takie jak “Homeland”, “The Americans” lub Deutschland 83/86″. Na tyle lubię ten gatunek, że sprawdzę każdy szpiegowski serial, zarówno historie fikcyjne, jak i seriale oparte na faktach. Drugim powodem co skłoniło mnie do zobaczenia tej miniserii, składającej się z sześciu odcinków, był Sacha Baron Cohen, lepiej znany jako Borat czy Ali G.

Nie przepadam za twórczością angielskiego komika, nawet Borata nie trawię, ale chciałem sprawdzić jak poradził sobie komik w poważnej roli. No i muszę powiedzieć, że dał radę, ale też nie stworzył jakiejś genialnej roli. Po prostu zagrał porządną, dobrą rolę, ale też nie jest to objawienie takie jak dramatyczne role Toma Hanksa czy Jima Carreya, którzy są nie tylko dobrymi komikami, ale jeszcze lepszymi aktorami dramatycznymi.

S01E01 The Immigrant.mkv_snapshot_01.22

Ale trzeba przyznać, że udało się Cohenowi stworzyć bohatera o różnych obliczach. Podoba mi się w głównym bohaterze, że facet nie jest ideałem. Jest to patriota, który kocha swoją żonę, Nadię, ale też człowiek, którego zapał bywa niebezpieczny. Na dodatek popełnia sporo błędów, czasami bardzo naiwnych, często wkurza swoim postępowaniem.

Nie wiedziałem nic o tym szpiegu i dobrze się stało, bo dzięki temu cała historia trzymała w napięciu. Pewnie scenarzysta dodał sporo do siebie,  sporo pozmieniał,  ale to i tak nie zmienia faktu, że historia działalności Elego Cohena jest tak niesamowita, że dziwię się, że kino i telewizja do tej pory się tą historią nie zainteresowała. Chyba że jest jakiś film/serial o Cohenie, ale nic o tym nie wiem.

S01E06 Home.mkv_snapshot_00.33.16

Realizacyjnie The Spy ciekawie się prezentuje, mam na myśli stronę wizualną. Raz zdjęcia mają kolor sepii, innym razem są czarno białe, a poza tym są fajne drobiazgi w stylu pojawiających się zdań na ekranie, które pisze/wysyła Cohen. Choć idealnie nie jest, bo w paru momentach, zwłaszcza w wątku Nadii odniosłem wrażenie, że to jeden z najtańszych seriali Netflixa. Platforma streamingowa lubi oszczędzać, ale przypadku tego wątku miałem wrażenie, jakby kręcili dosłownie w jednym bloku i jednym pokoju. Czułem się w paru momentach jakbym oglądał bardzo tani teatr.

Nie przeszkadza to aż tak bardzo, bo ważniejsza jest niesamowita historia, którą Gideon Raff opowiada, ale czasami widać biedotę produkcji. Nie wiem ile serial kosztował, ale The Spy nie wygląda na produkcję, która potrzebowała dużo kasy, mimo tego że podróżujemy z bohaterem po wielu krajach. Podsumowując całość ogląda się dobrze, ale to żadne arcydzieło. Po prostu jest to jeden z wielu porządnych seriali i tak właśnie oceniam, czyli na 4/6.  Widziałem wiele lepszych seriali szpiegowskich, zarówno opartych na faktach jak i fikcyjne historie (oprócz tych seriali jakie już wymieniłem, mógłbym dodać “Małą Doboszkę” z doskonałą Florence Pugh).

S01E02 What's New, Buenos Aires.mkv_snapshot_46.55

Seriale#75

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.