Seriale#80

modern-love-poster-crop-1420x670

Modern Love (seria 1, Amazon Prime)

Modern Love to kolejna serialowa antologia, ale tym razem nie z gatunku horroru, tylko jest to produkcja obyczajowa z elementami komedii romantycznej, gdzie głównym wątkiem jest miłość w każdej formie, np. romantyczna, rodzinna, platoniczna, niespełniona, itd. Odcinków jest osiem, które trwają około 30 minut, a historie o miłości stworzono na podstawie esejów, jakie wysyłali czytelnicy do The New York Timesa.

Nie mam nic przeciwko komediom romantycznym, zwłaszcza jak są dobre. Szczególnie cenię sobie produkcje Richarda Curtisa (np. Notting Hill, To właśnie miłość), czy Johna Carneya, znanego z tak uroczych filmów jak Once, Begin Again i doskonały Sing Street.

Jak tylko się dowiedziałem, że John Carney jest jednym ze scenarzystów i reżyserów tej miłosnej antologii, to Modern Love awansowało z produkcji, którą bym kiedyś sprawdził na serial, który musiałem zobaczyć jak najszybciej. A jak okazało się, że w serialu występują Tina Fey, Andy Garcia, Dev Patel, Catherine Keener, Andrew Scott, Shea Wigham i Anne Hathaway, to był dla mnie obowiązkowy seans. Oczywiście jak to bywa z antologiami, odcinek odcinkowi nierówny, ale może przejdę do omówienia poszczególnych epizodów.

When the Doorman Is Your Main Man to przyzwoity odcinek, w którym Maggie (urocza Cristin Milioti) szuka miłości życia. Niestety żaden potencjalny kandydat nie spełnia kryteriów portiera w hotelu (Laurientiu Possa), w którym mieszka. Może epizod nie zachwyca, ale Milioti i Possa tworzą tak fajny i nietypowy duet, że odcinek zleciał mi szybko. No i w tym pierwszym odcinku widać jaki to serial. Jest to połączenie klimatów z filmów Woody Allena (nie tylko dlatego, że akcja serialu dzieje się w Nowym Jorku) z klimatami produkcji Richarda Curtisa. Odcinek na tyle fajny, lekki i sympatyczny, że moja ocena to 4/6.

mediadc.brightspotcdn.com

W When Cupid Is a Prying Journalist dostałem dwie historie, które opowiadają sobie twórca aplikacji randkowej i dziennikarka przeprowadzająca z nim wywiad. Jest to średni odcinek, mimo kilku fajnych momentów i dobrych występów Patela, Keener i Andy Garcii na drugim planie. Ale też trzeba powiedzieć, że nawet przy słabszym odcinku Modern Love nadrabia uroczym klimatem, który ja kupuję (choć inni mogą uznać, że jest aż za słodko, ale nie dla mnie). No i zapomniałem napisać przy pierwszym segmencie, że serial ma świetną ścieżkę dźwiękową, ale podobnie jest w filmach Johna Carneya, reżysera Sing Street. Ocena: 3.5/6.

Take Me as I Am, Whoever I Am opowiada o Lexi, która choruje na chorobę afektywną dwubiegunową przez co ma problemy z nawiązywaniem relacji. Najlepszy odcinek w sezonie, w którym John Carney bawi się formą i treścią, są nawet momenty jak z musicalu. W roli Lexi występuje Anne Hathaway. Pokazuje się w odcinku z jak najlepszej strony.  Świetnie gra i śpiewa, co nie powinno być chyba dla nikogo zaskoczeniem. Jej bohaterka od pierwszych minut budzi sympatię widza, a przynajmniej moją, ale ja lubię tą broadwayowsko – hollywoodzką aktorkę, więc mogę być trochę stronniczy. Ocena: 5/6.

MV5BODU0NmZkNWUtZTM3YS00ZTdhLWFiYjUtZmIxNzllZmY0MDUwXkEyXkFqcGdeQXVyMjA0OTE2Mjg@._V1_

Rallying to Keep the Game Alive opowiada historię małżeństwa, które boryka się z problemami. Boją się co będzie z nimi jak dzieci się wyprowadzą, czy będą potrafili ze sobą wytrzymać. Pomimo dobrych ról Tiny Fey i Johna Slattery odcinek mi średnio podszedł, choć była kilka fajnych momentów. Ocena: 3.5/6.

At the Hospital, an Interlude of Clarity to epizod o randce, która kończy się wezwaniem pogotowia. Więcej nie zdradzę, tylko powiem, że to obok odcinka z Anne Hathaway najlepszy epizod z dotychczasowych. Wystarczyło jedno miejsce akcji (a raczej dwa), fajne dialogi i dwójka dobrych aktorów (Sofia Boutella i John Gallagher Jr), aby stworzyć urocze i wzruszające 30 minut. Ocena: 4.5/6.

Screenshot-2019-10-13-at-08.57.43

So He Looked Like Dad. It Was Just Dinner, Right? to najsłabszy odcinek, mimo dobrych ról Juli Garner i Shea Whighama. Jest to historia Maddy zafascynowanej swoim szefem, Pete, który jest w wieku jej ojca. Maddy chce by udawał jej tatę. Reżyserem odcinka jest Emmy Rossum, czyli Fiona z “Shameless”, która wykonała dobrą robotę, ale historia zupełnie mnie nie zainteresowała mimo starań ekipy. Ocena: 3/6.

Hers Was a World of One to historia pary gejów, którzy postanawiają adoptować dziecko. Poznają jedną z kandydatek, bezdomną, która odda im dziecko, ale muszą spełnić jej warunki. Andrew Scott kolejny raz pokazuje jak świetnym jest aktorem, reszta obsady też daje radę, ale ogólnie to mnie znudził odcinek. Ocena: 3.5/6.

540334

The Race Grows Sweeter Near Its Final Lap to historia starszej pani, która przeżywa żałobę po śmierci swojej miłości. Historia przeplatana jest retrospekcjami z życia pary. Urocza opowieść, którą dobrze się ogląda dzięki duetowi głównych aktorów, których nie znam (a przynajmniej nie kojarzę).  Oceniam tą nowelkę na 4/6.

Podsumowując całość to do zachwytów mi jest daleko. Myślałem, że będzie to lepszy sezon. Podobały mi się cztery odcinki, czyli połowa, ale też te najlepsze odcinki to nie jest coś czym bym się zachwycał, po prostu dobra robota. A pozostałe cztery mimo dobrej obsady i ciekawych pomysłów podeszły mi średnio. Dlatego moja ocena to 4-/6, czyli całkiem porządna i miła rozrywka, ale też to mógł być lepszy serial. Liczę na poprawę w 2 sezonie, który już jest zamówiony.

The Deuce (seria 3, HBO)

Finałowy sezon serialu Davida Simona i George Pelecanosa rozpoczyna się pod koniec 1984 roku. Jak to u twórcy The Wire serial obfituje w kilka przeplatających się wątków. Vince i Abby mieszkają wciąż razem, ale zaczynają się od siebie oddalać. Eileen chce wciąż tworzyć artystyczne pornosy, ale nie można na tym zarobić. Kasety VHS zdominowały rynek i stały się podstawowym nośnikiem dla produkcji i dystrybucji pornografii, zwłaszcza dla tanich filmów dla dorosłych, które może każdy kręcić prosto na kasety video. Brat Vince’a, Frankie, zarabia właśnie na kręceniu tanich pornosów i prowadzi interesy z bandziorami. Lori, obecnie gwiazda porno, zaczyna mieć problemy w pracy, gdy odmawia zagrania poniżającej sceny. Istotny jest też wątek AIDS.

cq5dam.web.1200.675

W sumie to nie wiem co mogę napisać nowego o finałowej odsłonie serialu Simona i Pelecanosa, czego nie napisałem o 1 i 2 serii Kronik Times Square. Jest to typowa produkcja tych panów, czyli śledzimy losy wielu bohaterów, czyli barmanów, prostytutek, policjantów, gangsterów, aktorów i producentów porno. Tak jak w poprzednich sezonach oraz w innych swoich serialach Simon stworzył prawdziwy obraz tętniącego nocnym życiem miasta, gdzie głównym bohaterem wcale nie są postacie, które wymieniłem, ale  właśnie Nowy Jork lat 70 i 80.

Należy się ogromny szacunek dla twórców, bo pomimo  dość niskiego budżetu wierzy się w przedstawiony świat i bohaterów. Nie wiem jak to David Simon zrobił, że udało mu się wykreować świat sprzed prawie 40 lat, który wygląda prawdziwie. Całe The Deuce ogląda się jak produkcje z lat 70 lub 80,  jak zaginiony film z tamtych lat. Ale to jest coś czego można być pewnym przy każdej produkcji Simona, jak realistycznie wyglądają jego seriale. David Simon jest specjalistą od reporterskiego opowiadania o społeczeństwie i tym serialem kolejny raz to potwierdził.

the-deuce-season-three-teaser

Oprócz jak zawsze wysokiego poziomu technicznego, czyli realizacji, jest sporo dobrych aktorskich występów, ale moim skromnym zdaniem  ciekawsze role mają nie faceci, tylko kobiety.  Uważam, że kobiece wątki są ciekawsze jak męskie. James Franco to dobry aktor, ale tak jak w poprzednich sezonach miałem problem z rozróżnieniem,  którego brata właśnie widzę.

Co do kobiecych ról, to takie postacie jak Eileen czy Lori zasługują na wszystkie nagrody świata, scenarzyści na czele z Simonem stworzyli fascynujące  bohaterki. Maggie Gyllenhaal w roli kobiety, która chce iść w artystyczne kino w pornosach to jedna z bardziej interesujących i intrygujących kobiet jakie widziałem w ostatnim czasie, nie tylko w serialach, ale w ogóle w kinie. To samo sądzę o Lori granej przez Emily Meade.

the-deuce-season-3-david-krumholtz-maggie-gyllenhaal

Przez cały serial, też w 3 sezonie, kobiety boleśnie odczuwają, że w porno rządzą faceci, nawet jak jest się ulubienicą widzów. Nie powiem co się dokładnie stało, jakie mają finały swoich wątków te bohaterki, tylko tyle,  że dość okrutnie Eileen została sprowadzona na ziemię. Choć w ostatniej scenie serialu dowiadujemy się, że zwyciężyła, przynajmniej w jednym momencie swojego życia. A co do Lori to jej historia ma kilka wspólnych elementów z historią Eileen, ale ostatecznie jej opowieść  to zupełne przeciwieństwo opowieści Eileen, historia Lori potoczyła się zupełnie inaczej.

Kroniki Times Square to produkcja typowa dla Davida Simona, czyli trochę trwa nim złapie się klimat. Nie dziwię się, że wielu widzów odbiło się od tej produkcji i uznało po paru pierwszych odcinkach 1 sezonu, że jest nudno, nic się nie dzieje. Identycznie mówiono i pisano o Treme i Show Me A Hero, a nawet o The Wire, który uważany jest obecnie za jeden z najwybitniejszych seriali, okupuje pierwsze miejsce na każdej liście najlepszych seriali, w najgorszym wypadku drugie lub trzecie,  ale za emisji The Wire oglądali głównie krytycy.

Emily_Meade_in_The_Deuce

Ja też do Prawa ulicy podchodziłem kilkakrotnie i tak naprawdę serial mnie chwycił dopiero w okolicach finału 1 serii, a może nawet dopiero w 2 serii, ale po obejrzeniu całości dotarło do mnie dlaczego to jest wybitna produkcja, też uważam za arcydzieło  tak jak większość, tylko musiało potrwać trochę nim pojąłem z jak doskonałą produkcją mam do czynienia.

Długo wciągałem się też w Treme, którego do dzisiaj nie skończyłem mimo tego, że 1 sezon jest bardzo dobry. Chyba jedynie Show Me A Hero podeszło mi od razu, ale to miniseria, czyli mało odcinków, choć to wcale nie oznacza, że klimat i tempo jest inne jak w pozostałych serialach Simona, bo jest takie samo, czy reportażowy styl i wolne tempo. Show Me A Hero to produkcja w której też pozornie nic się nie dzieje, jest niby główny bohater, ale tak naprawdę głównym bohaterem jest miasto.

The Deuce season 2

Z wszystkimi serialami Simona jest taki problem, że ich nikt nie ogląda za emisji, oprócz dziennikarzy i krytyków, którzy się nimi zachwycają i dopiero jak są zakończone to widzowie odkrywają te produkcje. No i w przypadku The Deuce jest taka sama sytuacja, jak z każdym poprzednim serialem twórcy Prawa ulicy, czyli dziennikarze i krytycy piali z zachwytów, ale zwykły widz o tej produkcji nie słyszał. No i w tym akurat przypadku to może dziwić, bo serial dotyczy branży porno, więc większość widzów powinna się od razu zainteresować taką tematyką, a większość odbiła się od pilota 1 serii.  Wszystkie seriale Simona są doceniane po latach, czyli dawno po zakończeniu.

Ja postanowiłem od premiery Show Me A Hero w 2015 roku oglądać każdy serial Davida Simona, nieważna tematyka, bo może któraś z jego produkcji będzie uznana za kilka lat za wybitną produkcję, arcydzieło, w najgorszym przypadku za serial, który warto znać.  Więc The Deuce oglądałem na bieżąco przez 3 lata, a serial oczywiście przez 3 lata zbierał same dobre recenzje, ale nikt o nim oczywiście nie słyszał.

Więc nie będę musiał nadrabiać, tak jak kilka lat temu The Wire i Treme, bo może za kilka lat serial o porno będzie na liście najwybitniejszych produkcji. No i będę się mógł chwalić, że oglądałem na bieżąco Kroniki Times Square nim to było modne, tak jak jest z choćby  Breaking Bad, które oglądałem  na bieżąco od pilota 1 serii, czyli w czasach kiedy o tej produkcji mało kto słyszał i oglądali tylko miłośnicy seriali, dziennikarze i krytycy (serial zyskał na popularności dopiero od 4 serii, gdy trafił na Netflixa).

the-deuce-season-2

A poza tym to po prostu za dużo jest nowych seriali, by nadrabiać każdy, który widzowie odkryją po latach. A skoro nie ma na to czasu, więc wolę być na bieżąco z większością seriali, które doceniają krytycy i dziennikarze, nawet jak widownia nie dopisuje, inny przykład takich genialnych, a mało znanych produkcji to choćby  The Americans o radzieckich agentach KGB mieszkających w USA w latach 80, który oglądałem na bieżąco przez 5 lat, a dopiero po zakończeniu emisji wielu widzów odkrywa tą produkcję.

Wracając do tematu Kronik Times Square to chcę zaznaczyć, że wspomniałem też o innych serialach tego scenarzysty, bo są to seriale  Simona, które podobały mi się bardziej jak The Deuce. Doceniam w serialu realizację, scenariusz, bohaterów, to jak jest zagrany, nie mam się do czego przyczepić, ale bardziej mi podeszły właśnie The Wire, Treme (1 sezon)  i Show Me A Hero. I właśnie dlatego daję ocenę z minusem, czyli 5-/6. Ale tak samo jak z każdym innym serialem Simona jest z Kronikami Times Square, czyli czym dalej od zakończenia produkcji to coraz bardziej ją doceniam.

the-deuce-season-3-image-emily-meade

Seriale#80

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.