Seriale#92

servant-recenzja-apple

Servant (seria 1, Apple TV+)

Do domu Seana i Dorothy Turnerów wprowadza się młoda Leanne, która ma zostać opiekunką ich dziecka. Dziewczyna zachowuje się dziwnie, co wywołuje podejrzenia u Seana i brata Dorothy, Juliana, więc postanawiają dowiedzieć się kilku faktów z życia dopiero co zatrudnionej niani. Okazuje się też, że rodzina Turnerów kryje tajemnice.  Opis jest enigmatyczny, bo to taka produkcja, że już w pilocie serialu dzieją się takie rzeczy, które jakbym zdradził mogłyby popsuć seans. Więc nie zdradzę nic więcej z fabuły, poza tym co już napisałem.

Moim zdaniem trailer za dużo zdradza z pierwszego odcinka. Jest to serial o którym najlepiej wiedzieć jak najmniej, czyli nie oglądać trailerów, nie czytać recenzji, tylko zasiąść do seansu bez żadnej wiedzy o produkcji, poza tym że to dobra rzecz. “Opiekunka” jest to serial Tony’ego Basgallopa (seriale “Hotel Babilon” i “Outcast”), który napisał scenariusze do wszystkich dziesięciu odcinków, a jednym z producentów i reżyserów jest M. Night Shyamalan, którego nie trzeba nikomu przedstawiać.

servant-recenzja-3

Oczywiście Shyamalan to nie jedyny reżyser odcinków, odpowiada jedynie za Pilota i odcinek dziewiąty, gdzie poznałem odpowiedzi na wiele pytań, które są satysfakcjonujące, ale w pilocie serialu  M. Night narzuca swój styl, którego się trzymają pozostali reżyserzy.  Servant to serial, który wciąga, intryguje i trzyma w napięciu w każdym odcinku, nie tylko w tych reżyserowanych przez reżysera “Szóstego zmysłu”.

Historia jaką wymyślił Basgallop jest szalona,  którą ogląda się z zainteresowaniem od początku do samego końca. Nie jest tak, że są same tajemnice, historia się gmatwa i zero wyjaśnień, bo w drugiej połowie pojawia się kilka odpowiedzi, ale też sporo rzeczy jest pozostawionych na drugi sezon, który już został zamówiony.  Po dziewięciu odcinkach myślałem że dużo wiem, ale po finale wydaje mi się, że nic nie wiem:)

servant3

Serial jest bardzo klimatyczny i kameralny, akcja prawie cały czas dzieje się w domu Turnerów,  prawie w ogóle nie opuszczamy ich mieszkania. M. Nigh Shyamalan w swoich dwóch odcinkach odwalił bardzo dobrą robotę reżyserką, ale też reszta reżyserów, a są to typowi rzemieślnicy telewizyjni (nie licząc Johna Dahla, znanego z Kill Me Again z Kilmerem, Red Rock West z Nicolasem Cagem, You Kill Me z Benem Kingsleyem, The Last Seduction z Lindą Fiorentino) trzymają odpowiedni poziom i dostosowują się do stylu M. Nighta Shyamalana, który narzucił w pilocie produkcji.

Serial świetnie operuje dźwiękiem, niepokojącą muzyką, zdjęciami (tak na marginesie to chyba pierwszy serial od czasu “Hannibala” Fullera, gdzie widziałem tyle ładnych wizualnie scen przygotowywania posiłków), ma znakomity montaż. Wszystkie te elementy budują niepokojący klimat, który nie opuszcza w żadnym z odcinków, choć tempo jest wolne, tak jak w filmach Shyamalana. Plusem odcinków jest też to, że trwają do 30 minut, więc nie ma nudy, zapychaczy i epizody szybko zlatują.

servant-czolo-1

A skoro serial jest kameralny, dzieje się prawie cały czas w jednym miejscu to i obsada jest mała. W roli małżeństwa obsadzono Toby Kebbella i Lauren Ambros, którzy są świetni w swoich rolach, choć mogą irytować, ale jak się obejrzy serial to zrozumie się dlaczego tacy są. Równie dobra jest Nell Tiger Free w roli niani i Rupert Grint w roli szwagra Seana, Juliana. Z drugiego planu wyróżniłbym wujka niani, który pojawia się tylko w dwóch odcinkach, ale robi odpowiednio przerażające wrażenie.

Servant to serial ciężki do omawiania bez spoilerów, ale też tak dobra produkcja, że nie mogę się doczekać na kontynuację. Po obejrzeniu pierwszych odcinków liczyłem bardziej na to, że 1 seria będzie zamkniętą całością, nie widziałem pomysłu na kolejny sezon, ale po finale jestem zaintrygowany w jaką stronę  historia pójdzie w kolejnej serii, bo robi się coraz ciekawiej.  Pierwszy sezon oceniam na 5/6, bo jest to znakomita produkcja, nie tylko dla miłośników kina grozy.

Treadstone (seria 1, USA Network/Amazon Prime)

Serial Tima Kringa (chyba najlepiej znanego z serialu “Heroes”), to  spin-off serii filmów o Jasonie Bournie, inspirowanych książkami Roberta Ludluma. Wieki temu był film z Richardem Chamberlainem, ale najlepiej znana jest seria filmów z Mattem Damonem, reżyserowana przez Douga Limana i Paula Greengrassa. W serialu próbują oddać styl kręcenia filmów przez Greengrassa, a przynajmniej w pilocie, bo sceny akcji i bójki są nakręcone trzęsącą się kamerę, ale wszystko widać, każdy zadany cios.

iy4HaqX

I muszę przyznać, że pilot serialu bardzo mi się podobał. Może nie ma takiego rozmachu produkcji jak w filmach z Jasonem Bourne, ale serial ma swój styl, który dużo czerpie z filmów. Sceny akcji są zrobione naprawdę dobrze, zarówno pościgi, jak i bójki wyglądają porządnie. Plusem jest też obsada. Wszyscy aktorzy potrafią się bić, przeszli odpowiednie szkolenie (ewentualnie sprytnie walki są zmontowane), nie tylko koreańska aktorka wcielająca się w SoYun Pak potrafi prać po pyskach.

Słyszałem opinie, że sporo widzów narzeka na zbyt dużą ilość bohaterów. No i tak jest, ale mi to nie przeszkadza. Dochodzi też drugi plan, np. agent CIA prowadzący śledztwo w sprawie operacji Treadstone. W skrócie jest to tajny program CIA i KGB z czasów Zimnej Wojny, który zmienia rekrutów w idealnych agentów, czyli maszyny do zabijania. Więc śledzimy historie każdego uśpionego agenta w jednym odcinku.

treadstone-brian-j-smith-jeremy-irvine-hyo-joo-han-usa-netwo_gtmk

Serial przeskakuje od jednego wątku do drugiego w ciągu 45 minut, ale gdyby tego było mało, to jeden z głównych wątków dzieje się w latach 70-ych. Więc nie dość, że co parę minut serial przeskakuje od jednej postaci do drugiej, z jednego kraju do drugiego, to też cofa się do lat 70-ych. Ale serial jest tak dobrze rozpisany, że nie pogubiłem się w wątkach. Wszystkie się ładnie łączą w całość, dotyczy to też wątku z lat 70-ych, związanego z agentem CIA Bentleyem i agentką KGB Petrą Andropov, której wątek rozwijany jest też w teraźniejszości.

Jest też wątek byłej dziennikarki, Tary, która współpracuje z CIA w rozwiązaniu sprawy dotyczącej tytułowego programu i niejakiego Douga McKenny, któremu życie całkowicie się wywróciło do góry nogami po zwolnieniu z pracy i powrocie do domu. Wszystkie odcinki ogląda się dobrze, serial ma świetne tempo, nie ma chwili na nudę, cały czas się coś dzieje i w sumie nie mam na co narzekać, bo to dobra rozrywka, ale też nic więcej. Twórcy postawili na akcję, twisty (całkiem sensowne), żeby dużo się działo, a że lubię takie seriale w stylu np. “24 godzin” to nie mogę narzekać.

Choć jest jedna rzecz, którą skrytykuję, czyli finał, który jest dobrym odcinkiem, ale to nie jest zakończenie historii. Widać że ekipa była pewna, że dostanie zamówienie na 2 sezon, bo większość wątków nie jest zakończona, tylko przechodzi na nowy etap. Sezon pierwszy się kończy urwaniem akcji w najciekawszym momencie, a wkurzające jest to, że do tej pory stacja USA Network nie zamówiła 2 serii (przynajmniej nic o tym nie słyszałem).  Tak przyzwyczaiłem się do współczesnych seriali, gdzie nawet jak są kolejne sezony to poprzednie są kończone tak, że nie ma urwanych i niedokończonych wątków (oprócz wyjątków, jakie czasami się zdarzają, np.  ostatni sezon “Raya Donovana”).

unnamed

Nawet w podobnych serialach, takich jak np. o Jacku Ryanie z Amazona, to co sezon dostajemy osobną zamkniętą historię, jedno śledztwo, a w Treadstone dostałem finał taki, że akcja pędzi na złamanie karku, niby jest wątek jeden związany z pociskiem nuklearnym, który ma jakieś tam zakończenie, ale pozostałe historie są urwane w najciekawszym momencie. To trochę tak jakbym oglądał kino akcji i po sekwencji pościgu, gdy nie doszło do finału okazało się, że to koniec. Ateraz trzeba czekać na decyzję stacji, czy łaskawie zamówi 2 sezon. Ale oprócz tego jak zakończono serial to nie mogę na nic więcej narzekać.

Treadstone to dobra rozrywka, która nie udaje że jest czymś więcej, czyli dokładnie to czego się spodziewałem. Zaskoczyło mnie jedynie to, że nie dali kawałka Moby’ego na napisach końcowych i czołówce, który od razu kojarzy się z serią Bourne’a. Jestem pewien, że muzyk nie miałby nic przeciwko temu. Ocena: 4.5/6.

Seriale#92

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.