Seriale#95

31kH4

Deadwater Fell (Channel 4)

Akcja brytyjskiego miniserialu dzieje się w szkockiej wiosce Kirkdarroch, gdzie dochodzi do tragedii. W domu rodziny Kendrick’ów wybucha pożar, który wstrząsa całym miasteczkiem. Policja odkrywa pewne niepokojące fakty dotyczące pożaru. Trailer miniserialu zdradza trochę więcej, podobnie jak streszczenia dostępne w internecie, choć opisy fabuły nie wychodzą poza pierwszy odcinek, ale wolę nie zdradzać więcej szczegółów z zawiązania akcji w pierwszym odcinku.

To jak rozpisany jest scenariusz całości zasługuje na uznanie. Serial kiedy trzeba trzyma w napięciu, a kiedy trzeba wzrusza, wywołuje emocje od pierwszego do ostatniego odcinka. Ale nie jest to do końca kryminał, oczywiście jest śledztwo, ale równie ważny jest wątek obyczajowy, skupienie się na rodzinie Kendricków, ich bliskich, jak wszyscy radzą sobie z tym co się stało. Jest to produkcja przypominająca “Broadchurch” czy “A Confession”, w których podobnie jak w serialu stacji Channel Four, śledztwo wcale nie jest najważniejsze, tylko bohaterowie i ich emocje.

abAXqq3hxyqKggaLyaX47U4P1ig

Historia wydaje się być trochę jak z telenoweli, chodzi mi o to co się dzieje przez 4 odcinki, o powiązania i relacje między postaciami, ale dzięki temu jak rozpisane są wszystkie wydarzenia sensownie, to nie przeszkadza. Dużo dobrego dla serialu robi też aktorstwo na czele z ulubieńcem Anglików czyli Davidem Tennantem, jak zawsze gra na bardzo dobrym poziomie. Zresztą dotyczy to całej obsady, która wypada rewelacyjnie.

Nie są to tak znane nazwiska jak Tennant (choć pewnie w Wielkiej Brytanii są popularni), ale choćby Cush Jumbo, Matthew McNulty i Anna Madeley prezentują aktorstwo na najwyższym poziomie. Jest to kolejna brytyjska produkcja, która pokazuje, że nie potrzeba dużych budżetów w serialach, tylko wystarczy dobry scenariusz i świetni aktorzy, żeby stworzyć dobrą rzecz. Ocena: 4.5/6.

The New Pope (Sky/HBO/Canal+)

“Młody Papież” Paolo Sorrentino to najlepszy serial 2016 roku, z życiową rolą Jude Lawa, który mnie zachwycił, tak jak Kyle MacLachlan w 3 sezonie“Twin Peaks” Davida Lyncha i Marka Frosta. Po sukcesie produkcji Paolo Sorrentino zdecydował się na kontynuowanie tematyki papieskiej. Długo nie było pewne czy to będzie 2 sezon, a może spin-off. Nie było pewne też czy Jude Law wróci, ale za to było wiadome, że w głównej roli wystąpi John Malkovich. Dla mnie Nowy Papież to coś między spin-offem a 2 sezonem, ale też produkcja, której lepiej NIE oglądać bez znajomości serialu z 2016 roku.

new-pope

Akcja dzieje się 9 m-cy po finale Młodego Papieża. Pius XIII jest w śpiączce i Kościół decyduje się na wybranie nowego papieża. Tymczasem rozwinął się kult wokół Piusa XIII, który uważany jest przez wiernych za świętego. Więcej nie zdradzę o fabule, bez obaw, tylko podałem zawiązanie fabuły z pierwszego odcinka. Jest to produkcja typowa dla Sorrentino, czyli tak samo oryginalna jak Młody Papież, która pewnie część widzów znudzi, a część zachwyci (choć pewnie ci co odbili się od Młodego Papieża to raczej Nowego Papieża nie będą oglądać). Dla mnie największym zaskoczeniem jest to, że ja nie przepadam za filmami Paolo Sorrentino. Żaden jego film mi się nie podobał, wynudziły mnie, większości nawet nie skończyłem, a Młodym Papieżem byłem zachwycony i podobnie jest z kontynuacją, która jest produkcją wyjątkową. Choć niepozbawioną wad, bo 1 odcinek The New Pope jest najsłabszy ze wszystkich.

W Młodym Papieżu Sorrentino mieszał powagę z humorem, zrównoważone były oba elementy, a 1 odcinek TNP jest czystą komedią. Czułem się na pilocie jakbym oglądał wydłużony skecz Saturday Night Live. Powiemogólnie, bez wgłębiania się w fabułę, że w tym odcinku Sorrentino pokazał co myśli o papieżu Franciszku i nie jest to najlepszy obraz prawdziwego papieża. Nie przeszkadza mi to jak przedstawiono postać, tylko to, że za bardzo poszli z humorem w 1 odcinku. No i przez to średnio mi odcinek podszedł, ale od drugiego odcinka poziom wzrasta i trzyma poziom do doskonałego finału.

The-New-Pope-hbo-nowy-papież

Są wciąż momenty czasami przegięte jak jeden z księży, który wygląda dosłownie jak Her Flick z “Allo, Allo!”, ale w większości odcinków poziom humoru i powagi jest zrównoważony, nie odleciał Sorrentino aż tak w następnych epizodach jak w 1 odcinku. Epizody trzymają wysoki poziom od drugiego epizodu, a finał to jeden z najlepszych finałów seriali, jakie ostatnio widziałem. Nic bym w finale nie zmienił, takie zrobił na mnie wrażenie.

Aktorsko jest podobnie jak w poprzedniej serii, czyli Jude Law jest po prostu doskonały w swojej roli, charyzma się z niego wylewa. Dla mnie to jego życiowa rola. Dobry jest też oczywiście John Malkovich, który gra zupełne przeciwieństwo Piusa XIII, ma zupełnie inny charakter. Co do roli Malkovicha problemem może być dla niektórych to, że gra bohatera z depresją, nie tak przebojową postać jak bohater grany przez Lawa, więc wydaje się mniej ciekawa, ale to Malkovich więc świetnie się spisuje w tej roli.

Też wolę bohatera granego przez Lawa jak postać graną przez Malkovicha, ale doceniam to, że to pierwsza od nie pamiętam jak dawna rola tego świetnego aktora, gdzie nie gra na autopilocie, nie malkovichuje, tylko ma do zagrania coś więcej w dobrej produkcji, a nie w słabej. Równie dobry jak Malkovich i Law jest Silvio Orlando w roli sekretarza stanu Voiello. Uwielbiam tą postać, to jak ją gra włoski aktor. Zasługuje na oklaski i wszystkie nagrody świata równie mocno co bardziej znani koledzy.

hbo_svod-SESN7302-Full-Image_GalleryBackground-en-US-1580207544441._SX1080_

Fajnie, że Cecile de France ma większą rolę jak poprzednio co mnie ucieszyło, bo to znakomita aktorka. Powraca też Esther, która jest w innym momencie życia jak w 1 serii. No i u niej dzieją się najdziwniejsze rzeczy w serialu, które kojarzyły mi się z filmami z gatunku giallo. Brzmi to dziwnie i tajemniczo, ale więcej nie powiem. Z nowych postaci warto wymienić zakonnice z siostrą Lisette na czele, które mają ciekawie rozwijany wątek poruszający problem kobiet w Kościele.

Napisałem wcześniej, że 1 odcinek to jak przedłużony dowcip o Franciszku, więc można by pomyśleć, że Sorrentino w TNP stara się mocno ze swoim przekazem wyjść do ludzi, żeby nie było wątpliwości żadnych, jakie ma poglądy na temat Kościoła, chrześcijaństwa i wiary. Młody Papież to produkcja, która spotkała się z dobrym przyjęciem wśród ateistów, lewicowców, wiele osób uważa że jest antykatolicka, ale też spotkała się z pochwałami od katolików. Więc oglądając pierwszą połowę kolejnego sezonu można odnieść wrażenie, że tym razem Paolo Sorrentino stara się mocniej przekazać co myśli o Kościele, żeby nikt nie miał wątpliwości jakie ma zdanie, żeby serial spodobał się jednej stronie, ale przyznam szczerze, że po obejrzeniu całości to nie jestem tak pewien, czy serial jest w swojej wymowie bardziej antykatolicki czy prokatolicki. Moim zdaniem znowu Sorrentino zabawił się z widzami, czyli strollował wszystkich.

Mu0eL_94

Oczywiście jak poprzedni serial Nowy Papież to produkcja, która wizualnie zachwyca, to się nie zmieniło. Nie sądzę, że zobaczę w tym roku coś wyglądającego równie cudownie. No i podobnie jak w poprzedniej serii soundtrack jest wspaniały. Serial ma doskonałą muzykę, czyli oryginalną ścieżkę dźwiękową i piosenki, które pożyczono do serialu. Serial obfituje też w sporo pięknych i mądrych dialogów, w których poważne treści podane są z humorem , jak choćby rozmowa Papieża z pewnymi celebrytami (nie będę zdradzał kto ma mały epizod) na temat Kościoła, Biblii, gdzie tematy ważne mieszają się z błahymi, popkulturalnymi i humorem.

Zresztą cały serial jest taki, czyli porusza poważne tematy, ale w tak lekki sposób, że nie przymula i nie przynudza. Jak robi się zbyt poważnie to Sorrentino jednym dialogiem lub gestem przekłuwa balonik powagi. Nowy Papież to jedna z najmądrzejszych produkcji ostatnich lat, niepozbawiona lekkości i humoru, w której jest sporo genialnie pomyślanych momentów, jak choćby doskonała sekwencja z oddychaniem (ci co widzieli wiedzą o co mi chodzi). Nie będzie przesadą jak powiem, że ten serial to dzieło sztuki, podobnie jak Młody Papież. Widać w tych papieskich serialach, że Paolo Sorrentino to humanista, ten serial to idealnie pokazuje.

Więc wydawałoby się, że skoro jestem zachwycony to ocenię podobnie jak Młodego Papieża, czyli 5.5/6, ale stawiam 5/6 z jednego powodu, czyli przez słabszy początek. The Young Pope zachwycił mnie od pierwszego odcinka, a tutaj dopiero od 2-go mnie wciągnęła ta produkcja.  Po prostu Młody Papież jest rewelacyjny, a Nowy Papież “tylko” znakomity, więc nie ma mowy o zawodzie. The New Pope to jeden z najlepszych seriali 2020 roku z jednym z najlepszych finałów, jakie widziałem ostatnio. Oczywiście chciałbym kolejny sezon, ale pod warunkiem, że Paolo Sorrentino miałby pomysł na kontynuowanie tej historii, tak jak miał w przypadku Nowego Papieża. Ale jeśli nie powstanie to nie będę narzekał, bo ostatni odcinek jest po prostu idealny.

1

Seriale#95

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.