Seriale#97

447422218

Hunters (seria 1, Amazon Prime)

Serial wyprodukowany przez Jordana Peele’a to produkcja debiutującego w roli showrunnera Davida Weila. Akcja dzieje się w latach 70-ych w USA. Głównym bohaterem jest Jonah, który jest świadkiem zabójstwa babci. Na pogrzebie poznaje Meyera Offermana, który przewodzi grupie tytułowych łowców polujących w USA na niemieckich nazistów.

Szefa łowców gra Al Pacino i jest to kolejna po występie w “Irlandczyku” dobra rola tego wybitnego aktora w ostatnim czasie, ale też zupełnie inna, bardziej stonowana (choć są momenty gdy szarżuje, ale dosłownie kilka krótkich). Serial Amazona pokazuje to co wiadomo od wielu lat, że platformy streamingowe i kablówki, np. stacje takie jak FX i HBO, to najlepsze miejsce dla starszych uznanych aktorek i aktorów, bo w serialach mają co grać, a nie na dużym ekranie, gdzie nie ma dla nich nic ciekawego do zaoferowania, tylko mogą jechać na autopilocie w  filmach nie wartych ich talentu. To jest miejsce najlepsze dla aktorów takich jak właśnie Pacino, Robert De Niro i wielu innych zasłużonych dla kina.

file.hunters

Al Pacino nie ma gościnnego występu, gra jedną z głównych postaci. Do ekipy łowców należą też aktor Lonny Flash (Josh Radnor), siostra zakonna, a kiedyś agentka brytyjskiego wywiadu, Harriet (Kate Mulvaney), fałszerka Roxy Jones (Tiffany Boone), weteran z Wietnamu Joe Mizushima (Louis Ozawa). No i Mindy (Carol Kane) i Murray (Saul Rubinek) Markowitzowie, czyli małżeństwo przesympatycznych ekspertów od broni i gadżetów.  Polubiłem całą ekipę, która wygląda jakby urwała się z filmu Roberta Rodrigueza albo Quentina Tarantino. Choć najlepsi są Markowitzowie, ich wątek wywołuje najwięcej emocji (i retrospekcje z Auschwitz z babcią Jonaha).

Ważnym wątkiem jest też śledztwo prowadzone przez agentkę FBI Millie Morris (Jerrika Hinton), która bada sprawę zagazowania starszej kobiety pod prysznicem. Z czasem okazuje się, że sprawa jest bardziej skomplikowana i ma związek z Operacją Paperclip, która jest jak najbardziej prawdziwa. Operacja Paperclip polegała na sprowadzeniu przez amerykańskie służby pod koniec II wojny światowej do USA niemieckich zbrodniarzy,  np. naukowców. Amerykanie byli szczególnie zainteresowani specjalistami z dziedzin aerodynamiki, broni rakietowej, broni chemicznej i medycyny. Niektórzy z nich, jak choćby Wernher von Braun przyczynili się do rozwoju wielu amerykańskich programów. Wyżej wymieniony był pionierem podboju kosmosu,  bo rakietę jaką stworzył pozwoliła amerykanom wylądować na Księżycu.

hunters-recenzja-prime-video

Wracając do serialu to opis fabuły nie oddaje do końca tego jaka to jest produkcja. Z jednej strony są fakty znane z historii, jak wspomniana Operacja Paperclip, twórcy starają się podejść poważnie do tematu, ale z drugiej strony jest wiele scen jak z kina klasy B. Hunters to mieszanka pulpowej rozrywki, jakiej nie powstydziłby się wymienieni wcześniej Robert Rodriguez albo Quentin Tarantino (zresztą ten drugi nakręcił “Bękarty wojny” o Żydach polujących na Niemców w czasie II wojny światowej). Jest sporo przemocy, krwi, czarnego humoru i absurdalnych momentów, a poważniejsze momenty wymieszane są z krwawą groteską. Bawią się też twórcy formą, np. moment, jak przedstawiona jest drużyna łowców.

Ale jakimś cudem ta mieszanka i przechodzenie od skrajności w skrajność działa i wywołuje emocje. Choć nie zdziwię się jak wiele osób odpadnie już po pierwszej scenie, w której pojawia się Izabella Miko (dobra epizodyczna rola), bo to produkcja mocno przerysowana, co widać najlepiej na przykładzie nazistów z lat 70-ych, w jaki sposób są pokazani,  niewiele im brakuje do Herr Flicka z “Allo, Allo!”. Ale retrospekcje z obozów są pokazane w stonowany sposób, te sekwencje nie są tak pulpowe i komiksowe.  Niemcy w scenach z obozów pokazywani są w bardziej poważnym tonie.

izabella-miko-w-serialu-hunters

Tajemnicą nie jest, że sekwencja gry w szachy w obozie koncentracyjnym, która została wymyślona przez scenarzystów spotkała się z oburzeniem Muzeum Auschwitz. Moim zdaniem autorowi serialu, którego babcia zginęła w Auschwitz chodziło o to, żeby pozbawić Niemców człowieczeństwa, ale przyznam, że sam nie wiem jaki wybór jest właściwy, czy pokazywać prawdziwe zbrodnie Niemców, czy wymyślać nowe, czyli podbijać ich okrucieństwo.

W Hunters nie ma mowy o Polakach współpracujących z Niemcami, pokazani są tylko jako ofiary, ale  problem jest z polskim językiem, bo nie da się zrozumieć co mówią polscy Żydzi za nic, czyli jak w większości amerykańskich seriali i filmów (oprócz sceny z Izą Miko na początku Pilota). Nie wierzę, że nie ma w USA aktorów mówiących dobrze po polsku. Można też odnieść wrażenie po obejrzeniu serialu, że w obozach ginęli tylko Żydzi, nie jest wspomniane o żadnej innej narodowości ani słowem.

hunters5

Oprócz wspomnianego wcześniej świetnego Ala Pacino na wyróżnienie zasługuje cała obsada, np. Logan Lehrman w roli Jonaha, który przechodzi przemianę przez cały sezon, choć początkowo strasznie wkurzał mnie główny bohater. Z drugiego planu wyróżniłbym Dylana Barkera w roli Biffa, wysoko postawionego w rządowej administracji nazisty i Grega Austina w roli amerykańskiego młodzieńca, Travisa, który zrobi wszystko dla celów nazistów na amerykańskiej ziemi, czyli stworzenia IV Rzeszy. Travis zrobi wszystko, żeby pokazać że jest lepszy w wykonywaniu zadań od Niemców, którzy nie uważają go za swojego. Greg Austin gra przerażającą postać, której się życzy śmierci od pierwszego pojawienia.

Nie mogę się przyczepić nie tylko aktorstwa, ale też reżyserii, zdjęć i świetnej muzyki stworzonej przez Cristobal Tapia de Veer, znanego z muzyki do kultowego serialu “Utopia”. Od razu się rozpozna kto odpowiada za soundtrack. Do scenariusza też nie przyczepię się, a nawet pochwalę. Ten miks pulpowo – absurdalny wymieszany z poważną tematyką działa, nie ma wrażenia chaosu, a jak przechodzi do czarnego humoru z poważnych scen to nie wybija z produkcji.

hunters-recenzja-greg-austin

No i Łowcy mają fabułę. Większość wątków się łączy, prowadzą do finału o którym później, więc nie jest to tylko krwawa rzeźnia na Niemcach czego się spodziewałem po tej produkcji. Każdy z bohaterów ma rozbudowane wątki, dowiadujemy się o każdej postaci coraz więcej z każdym kolejnym odcinkiem. Podoba mi się też to, że czyny jakich bohaterowie się dopuszczają odbijają się na nich, zaczynają wątpić w słuszność swoich decyzji, zastanawiają się czy są takimi samymi zbrodniarzami jak naziści.

Może przejdę teraz do finału, który mi się podobał, ale też zagwarantował kilka takich zwrotów akcji po których pewnie wielu widzów uzna, że nie wróci do serialu na 2 sezon, że twórcę serialu mocno poniosło i przeskoczył rekina. Nie zdradzę co się dokładnie stało, tylko powiem tyle, że kupuję wszystkie zwroty akcji jakie mają miejsce w finale, nie mam z nimi problemu. Finał jest to ciekawa zapowiedź tego w jaką stronę fabuła pójdzie w drugim sezonie, jeśli oczywiście zamówi Amazon. A za 1 sezon postawię 4/6, czyli porządna robota z potencjałem, ale też nic więcej.

Night on Earth (Netflix)

Kolejny serial przyrodniczy stworzony dla Netflixa wyprodukowany przez Plimsoll Productions, którzy kręcą tego typu produkcje dla wielu stacji, głównie dla BBC, ale ostatnio doszedł im też właśnie Netflix. Tym razem śledzimy zwierzęta w nocy, ich aktywność w największych ciemnościach. Jest to coś nowego, a nawet jak były odcinki w serialach BBC, w których akcję pokazywano po zmroku, to był tylko drobny fragment całości, tym razem panuje mrok (prawie) cały czas.

S01E02 Frozen Nights.mkv_snapshot_16.53

Drugą nowością jest narrator, czyli aktorka Samira Wiley, a nie sir David Attenborough, ale nie powiem Wam jak się sprawdziła jako narratorka, bo oglądałem polską wersję, czyli z niezastąpioną Krystyną Czubówną, którą odwaliła super robotę. Zdjęcia są jak zawsze niesamowite, choć zupełnie inne jak w przypadku pozostałych seriali tego typu, które do tej pory widziałem.

Sporo scen w nocy wywołuje ciarki, jak np. sekwencje z nietoperzami wampirami, a  niektóre rozbawiają, inne wzruszają, czyli serial oferuje to co każda tego typu produkcja. Night on Earth tak jak każdy przyrodniczy serial od BBC i/albo Netflixa wywołuje wizualny zachwyt. Zastanawiałem się nie raz w czasie seansu jak to nakręcili, tak jak bywa w przypadku każdego serialu przyrodniczego,  na co poznałem odpowiedź w dodatkowym siódmym odcinku, gdzie pokazane są kulisy produkcji.

Odkryłem dzięki Night on Earth wiele interesujących rzeczy, o które bym zwierzęta nie podejrzewał, że prowadzą tak intensywne życie w nocy. Może nie jest to poziom “Blue Planet” i “Planet Earth”, które uważam za arcydzieła, ale to i tak kolejna rewelacyjna przyrodnicza serialowa produkcja, którą polecam każdemu. Oczywiście to też kolejny serial, który najlepiej oglądać w jak najlepszej jakości i z jak najlepszym dźwiękiem. Ocena: 5/6.

S01E04 Dark Seas.mkv_snapshot_19.34

Seriale#97

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.